Niespodziewanie, bo nie myślałem nawet o robieniu jeszcze w tym roku szkolnym wianków, ale na zakończenie mojej bytności w tej szkole zgodziłem się, bo przemówił do mnie argument, że każdy coś po sobie zostawi, niektórzy tylko wspomnienie. A ja? Cóż.
Zrobiło się parę prac do szkoły od pierwszej klasy, niektóre zjadł czas i ślad po nich zaginał, a inne może zostaną na jakiś czas zapamiętane, gdy mnie już w tej szkole nie będzie. Swoją drogą jak długo przetrwają bałwanki, sowy, czy kwiaty zrobione z papieru? Plakaty, ozdoby, napisy itp... Nie sadzę, że zapiszę się na kartach historii szkoły: "Oto ten Kuba co robił w gazetkach." Raczej nie, hehe.
Ale jak już wcześniej wspominałem zgodziłem się, że zrobię wianuszki i pomyślałem, że zrobię inne od tych wcześniejszych. A że praca mnie lubi, nie ukrywam, że i ja odpoczywam z papierem i klejem w rękach to zrobiłem właściwie cztery wianki.
Połączyłem je tasiemkami i powstały dwie zawieszki podwójno wiankowe. I wcale nie małe jakby się mogło wydawać na zdjęciach.
I koniec historii tego, który w szkole charytatywnie ciachał i sklejał.
Wszystkim życzę żeby zostali zapamiętani w jakiś sposób, najlepiej tak, żeby warto było nas wspominać.
Kuba.
Witaj Kubo
OdpowiedzUsuńPewnie kolejny raz przeczytałabym i poszła dalej po blogowych dróżkach..., ale ostatnie zdanie zdecydowało, że postanowiłam coś skrobnąć. Uwierz, że uczniów zapamiętuje się nie tylko dzięki ich wynikom w nauce, ich "dziełom", lecz dzięki ich charyzmie, osobowości. Jestem pewna, że nawet gdy już znikną Twoje szkolne prace, nie znikniesz z pamięci nauczycieli własnie dzięki swej bardzo ciekawej osobowości. I pisze Ci to nauczycielka, przez ręce której przewinęło się już trochę osobowości. :-))
PS. Wianki urocze. Tak trzymaj!
Śliczne wianeczki!!!
OdpowiedzUsuńMyślę Kubo, że nie tylko zapisałeś się w historii szkoły swoimi pracami. A swoją drogą śliczne wianki zrobiłeś :-)
OdpowiedzUsuńKuba,
OdpowiedzUsuńjestem Twoją rówieśniczką i po zobaczeniu wianków i kartek Twojego autorstwa po prostu mnie zatkało - chłopak, a ma takie wyczucie stylu! Nie starczyłoby mi cierpliwości na to całe cięcie, przycinanie, doklejanie itd. Za to tym bardziej podziwiam Ciebie i Twoją pracę. Zmotywowałam się i całkiem niedawno także otworzyłam bloga, tylko że rysunkowego (zapraszam na: www.brulionowe-bazgrolki.blogspot.com). Zastanawiałam się, czy może nie chciałbyś nawiązać pewnej małej współpracy - ja dostarczam rysunki, Ty tworzysz scrapki. Co o tym sądzisz?
Pozdrawiam i życzę wielu pomysłów na wystrzałowe kartki
Kinga
Wianki są świetne !!!
OdpowiedzUsuńNo tak, czasem fajnie pozostawić coś po sobie .
Ale myślę, że Twoja kreatywna osoba będzie długo wspominana w szkole.
Pozdrawiam :)