Mam nową miłość,wielką miłość!
W Royal Stone weszły do sprzedaży darte wstążki z ręcznie farbowanych oryginalnych indyjskich sari! Choć nie widać tego po rodzaju biżuterii, który wykonuję, to na co dzień lubię nosić biżuty proste, skromne a czasem nieco surowe w swoim wyglądzie. I sari daje mi możliwość realizacji takich właśnie projektów stworzonych dla mnie!
Od tygodnia robię tylko z tego i takie są jak do tej pory efekty mojej przygody z tym wyjątkowym jedwabiem- taka "Indyjska Kolekcja":
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą jedwab. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą jedwab. Pokaż wszystkie posty
niedziela, 25 października 2015
czwartek, 13 listopada 2014
Sonata Księżycowa
Sonata Księżycowa to tytuł mojego najnowszego dzieła, z którego jestem przeogromnie dumna :>
Wśród sutaszystek coraz większą popularność zdobywa shibori ribbon, czyli jedwabny pas farbowany w specjalny sposób, by uzyskać specyficzne cieniowanie i zagięcia. Jest cudny- przyznaję. Postanowiłam i ja spróbować swoich sił z nim. Większość prac z użyciem shibori wydają mi się takie ciężkie (nie w rzeczywistej wadze- bo jedwab waży niewiele ;p ale w wyglądzie takie ociężałe te prace), dlatego musiałam wymyślić coś co zrównoważy ten "ciężar". Uznałam, że niezłym pomysłem będzie umieszczenie owiniętego sutaszem koła, które bardzo lubię :) W ostateczności zrobiłam dwa koła dzięki czemu powstał kształt przypominający Księżyc. Stąd nazwa. I tak powstał naszyjnik w kolorach szarości i granatu z odrobinką fioletu. Ma w sobie cyrkonie i mnóstwo szklanych koralików, a z tyłu został podklejony eko-skórką.
Tadam! ;p
Wśród sutaszystek coraz większą popularność zdobywa shibori ribbon, czyli jedwabny pas farbowany w specjalny sposób, by uzyskać specyficzne cieniowanie i zagięcia. Jest cudny- przyznaję. Postanowiłam i ja spróbować swoich sił z nim. Większość prac z użyciem shibori wydają mi się takie ciężkie (nie w rzeczywistej wadze- bo jedwab waży niewiele ;p ale w wyglądzie takie ociężałe te prace), dlatego musiałam wymyślić coś co zrównoważy ten "ciężar". Uznałam, że niezłym pomysłem będzie umieszczenie owiniętego sutaszem koła, które bardzo lubię :) W ostateczności zrobiłam dwa koła dzięki czemu powstał kształt przypominający Księżyc. Stąd nazwa. I tak powstał naszyjnik w kolorach szarości i granatu z odrobinką fioletu. Ma w sobie cyrkonie i mnóstwo szklanych koralików, a z tyłu został podklejony eko-skórką.
Tadam! ;p
Subskrybuj:
Posty (Atom)