Etykiety
anioły
(7)
biżuteria
(178)
bransoletki
(7)
broszki
(34)
ceramika
(50)
dekoracje
(6)
filc
(15)
hafty koralikowe
(16)
inspiracje
(1)
kiermasze
(12)
kolczyki
(26)
kołnierzyki
(2)
komplety
(7)
kotki
(15)
króliki
(6)
len
(17)
maskotki
(44)
misie
(25)
moje fotografowanie
(8)
pejzaż
(4)
pieski
(18)
prosiaki
(2)
różne
(53)
serca
(3)
słonie
(3)
spod igły
(99)
stemple
(1)
sztuka użytkowa
(5)
Tilda
(7)
tworzone na zamówienie
(1)
wisiory
(1)
wydziergane
(11)
ze szmatek
(12)
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kotki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kotki. Pokaż wszystkie posty
2 lipca 2014
9 marca 2014
17 lutego 2014
No to zaczynamy....
...chwalenie się
...nowymi pomysłami,
absolutnie upcyclingowymi zabawkami z dzianin swetrowych.
Na pierwszy ogień koty. Miauuuuu :)
Nie myślcie sobie, że to wszystko co uszyłam. Cztery koty na miły początek. Już niedługo cała reszta.
...nowymi pomysłami,
absolutnie upcyclingowymi zabawkami z dzianin swetrowych.
Na pierwszy ogień koty. Miauuuuu :)
Nie myślcie sobie, że to wszystko co uszyłam. Cztery koty na miły początek. Już niedługo cała reszta.
16 lutego 2014
12 grudnia 2013
20 listopada 2012
Ależ ja się opuściłam w blogowaniu...
To straszne, nie mam na nic czasu. Praca, praca, i czasem dla odmiany... praca.
Grudzień się zbliża wielkimi krokami. Praca wre pełną parą. Maskotki powstają jedna za drugą. Dzisiaj na przykład wykroiłam jakieś piętnaście jamników, oczywiście po to by mieć na zapas. W tym roku postanowiłam mieć tak zwane "pudło awaryjne", czyli wrzucę do niego uszyte (choć jeszcze nie wypchane) zabawki i jak mi zacznie ich brakować, to szybko wypcham, wykończę i kryzys zażegnam. Myślę, że to powinno się sprawdzić. Jutro wycinam anioły, bo nie mam ani jednego uszytego. Jak ja się z tym wszystkim wyrobię, nie wiem.
Dzisiaj premiera dwóch maskotek szytych przeze mnie na zamówienie, z tkaniny przyniesionej przez klientkę. Iście dyskotekowa z nich parka :)
Grudzień się zbliża wielkimi krokami. Praca wre pełną parą. Maskotki powstają jedna za drugą. Dzisiaj na przykład wykroiłam jakieś piętnaście jamników, oczywiście po to by mieć na zapas. W tym roku postanowiłam mieć tak zwane "pudło awaryjne", czyli wrzucę do niego uszyte (choć jeszcze nie wypchane) zabawki i jak mi zacznie ich brakować, to szybko wypcham, wykończę i kryzys zażegnam. Myślę, że to powinno się sprawdzić. Jutro wycinam anioły, bo nie mam ani jednego uszytego. Jak ja się z tym wszystkim wyrobię, nie wiem.
Dzisiaj premiera dwóch maskotek szytych przeze mnie na zamówienie, z tkaniny przyniesionej przez klientkę. Iście dyskotekowa z nich parka :)
9 września 2012
Dziergane kotki mojej mamy
Od czasu do czasu pokazuję Wam prace mojej mamy. Mama specjalizuje się w dzierganiu: zabawek, broszek-kwiatków i hitu sezonu-kołnierzyków. Dzisiaj muszę się Wam pochwalić jej najnowszymi zabawkami. Tym razem kotki, choć do tej pory powstawały głównie króliki, i choć ze mnie raczej typowa psiara to w tych kotach zakochałam się od pierwszego wejrzenia, zwłaszcza w tym z nieco bardziej smutnymi oczkami. Prawda, że jest słodki?
5 września 2012
15 czerwca 2012
Dla odmiany: kotki
Ostatnie dwa posty "maskotkowe" poświęciłam terierom, bo rzeczywiście dużo ich uszyłam w ostatnim czasie, a i tak jeszcze nie wszystkie Wam pokazałam. Dzisiaj, żeby nie zanudzać, wrzucam kotki. Karmazynowy i szaro-bury.
Subskrybuj:
Posty (Atom)