Kanapkowa akcja Peli dobiega dzis konca, postanowilam wiec dodac jeszcze jeden przepis, ktory - w przeciwienstwie do tego - nie wymaga wiele czasu ani pracy. Jamie Oliver, w ktorego ksiazce "Jamie Does" znalazlam ten przepis, nazywa skagen szwedzka odpowiedzia na koktajl z krewetek. Cos w tym jest, choc ja nie przepadam za sosem Marie Rose i zdecydowanie wole te pachnaca koperkiem i cebula skandynawska wersje.
Zamiast smazyc chleb na masle, jak sugeruje Jamie, postanowilam podpiec go w piekarniku. Uzylam chrupiacej ciabatty, ktora, moim zdaniem, swietnie sie sprawdza w roli bazy dla krewetkowego nadzienia. Zaluje, ze nie mialam ani grama kawioru, bo jestem pewna, ze nie tylko pieknie ozdobilby kanapki, ale i dodal im swoistej wykwintnosci. Moze nastepnym razem...?
Skagen
Skladniki:
(dla 4 osob; robilam z polowy)
- 500 g gotowanych, obranych krewetek
- 1/2 czerwonej cebuli, bardzo drobno posiekanej
- 1/2 peczka swiezego koperku, bardzo drobno posiekanego
- 3 lyzki oliwy z oliwek extra virgin
- sok i skorka z 1/2 cytryny
- 4 lyzki kwasnej smietany
- sol i pieprz, do smaku
- bochenek miekkiego bialego chleba (u mnie ciabatta)
- 20 g masla do smazenia (nie smazylam chleba, wiec pominelam)
Krewetki wlozyc do miski wraz z cebula, wiekszoscia koperku, smietana, oliwa, sokiem i skorka z cytryny. Wymieszac, doprawic sola i pieprzem do smaku, odstawic.
Rozgrzac patelnie na duzym ogniu i ulozyc na niej grube pajdy chleba, a nastepnie ulozyc wokol nich kawalki masla. Zmniejszyc ogien i smazyc, az chleb bedzie rumiany z obu stron. (Ja pieklam kromki chleba w piekarniku, az zrobily sie lekko rumiane i chrupuace). Przelozyc na talerze, na wierzchu ulozyc krewetki, udekorowac kawiorem (opcjonalnie) i posypac pozostalym koperkiem.
Przepis dodaje do akcji (Nie)codzienne kanapki.
Showing posts with label kanapki. Show all posts
Showing posts with label kanapki. Show all posts
Wednesday, 30 November 2011
Tuesday, 22 November 2011
Na kolacje. Czosnkowe tosty z pieczona papryka i chorizo.
Dla wielu z nas kanapka jest stalym elementem dnia. Jedzona na sniadanie i popijana kawa, przegryzana w porze lunchu, montowana pospiesznie na kolacje, kiedy nie ma czasu na "prawdziwe" gotowanie... Trudno wyobrazic sobie bez niej zycie. W chlebie, bulce, wrapie czy bagietce, z ulubionymi dodatkami, na zimno albo na cieplo, jest obecna chyba na kazdej szerokosci geograficznej.
Z tymi tostami jest troche zachodu: nie nadaja sie raczej na szybka kolacje, za to smakiem wynagradzaja poswiecony im czas. Slodka pieczona papryka tworzy doskonaly duet z pikantnym chorizo, a aromatyczne czosnkowe maslo przyjemnie rozpuszcza sie na grillowanym chlebie. Jako ze nie mialam w domu anchois, pominelam je, ale jestem przekonana, ze z tymi malymi filecikami tosty bylyby jeszcze pyszniejsze!
Czosnkowe tosty z pieczona papryka i chorizo
Skladniki:
(na 12 sztuk)
- 6 czerwonych papryk
- 1 glowka czosnku, przedzielona na pol
- 4 lyzki oliwy z oliwek
- 100 g miekkiego masla
- 200 g kielbasy chorizo, pokrojonej w plasterki
- 12 kromek bialego pieczywa
- duza garsc posiekanej natki pietruszki
- 24 marynowane fileciki anchois (pominelam)
Rozgrzac piekarnik do 200 stopni (180 z termoobiegiem). Papryki i czosnek umiescic w naczyniu do zapiekania, skropic oliwa, wymieszac. Piec przez 25 minut. Przelozyc do duzej miski, przykryc folia spozywcza i odstawic na 15 minut do naparowania - dzieki temu latwiej bedzie usunac skorke z papryki. Soki po pieczeniu odstawic.
Zdjac folie, wycisnac czosnek do miski i rozgniesc na paste z odrobina czarnego pieprzu. Dodac maslo, wymieszac razem. Papryke obrac ze skorki, obciac gore i oczyscic z nasion. Porwac albo pokroic na paski dowolnej grubosci. Soki, ktore pozostaly w misce po parowaniu wymieszac z tymi, ktore pozostaly po pieczeniu.
Chorizo usmazyc na suchej patelni, az zrobi sie chrupkie. Kielbase, papryke i posiekana pietruszke dodac do mieszanki sokow po parowaniu i pieczeniu, dobrze wymieszac.
Chleb zgrillowac (mozna tez podpiec w tosterze i posmarowac maslem czosnkowym, a nastepnie ulozyc na wierzchu mieszanke papryki i chorizo. Udekorowac filecikami anchois. Podawac gorace.

Przepis dodaje do akcji (Nie)codzienne kanapki.
Z tymi tostami jest troche zachodu: nie nadaja sie raczej na szybka kolacje, za to smakiem wynagradzaja poswiecony im czas. Slodka pieczona papryka tworzy doskonaly duet z pikantnym chorizo, a aromatyczne czosnkowe maslo przyjemnie rozpuszcza sie na grillowanym chlebie. Jako ze nie mialam w domu anchois, pominelam je, ale jestem przekonana, ze z tymi malymi filecikami tosty bylyby jeszcze pyszniejsze!
Czosnkowe tosty z pieczona papryka i chorizo
Skladniki:
(na 12 sztuk)
- 6 czerwonych papryk
- 1 glowka czosnku, przedzielona na pol
- 4 lyzki oliwy z oliwek
- 100 g miekkiego masla
- 200 g kielbasy chorizo, pokrojonej w plasterki
- 12 kromek bialego pieczywa
- duza garsc posiekanej natki pietruszki
- 24 marynowane fileciki anchois (pominelam)
Rozgrzac piekarnik do 200 stopni (180 z termoobiegiem). Papryki i czosnek umiescic w naczyniu do zapiekania, skropic oliwa, wymieszac. Piec przez 25 minut. Przelozyc do duzej miski, przykryc folia spozywcza i odstawic na 15 minut do naparowania - dzieki temu latwiej bedzie usunac skorke z papryki. Soki po pieczeniu odstawic.
Zdjac folie, wycisnac czosnek do miski i rozgniesc na paste z odrobina czarnego pieprzu. Dodac maslo, wymieszac razem. Papryke obrac ze skorki, obciac gore i oczyscic z nasion. Porwac albo pokroic na paski dowolnej grubosci. Soki, ktore pozostaly w misce po parowaniu wymieszac z tymi, ktore pozostaly po pieczeniu.
Chorizo usmazyc na suchej patelni, az zrobi sie chrupkie. Kielbase, papryke i posiekana pietruszke dodac do mieszanki sokow po parowaniu i pieczeniu, dobrze wymieszac.
Chleb zgrillowac (mozna tez podpiec w tosterze i posmarowac maslem czosnkowym, a nastepnie ulozyc na wierzchu mieszanke papryki i chorizo. Udekorowac filecikami anchois. Podawac gorace.
Przepis dodaje do akcji (Nie)codzienne kanapki.
Thursday, 5 May 2011
Croque madame. Zaproszenie do gryzienia.
Na czym jak na czym, ale na kuchni Francuzi znaja sie jak malo kto. Nawet ze skromnej kanapki potrafia zrobic cos specjalnego. Popularny croque monsieur, czyli w doslownym tlumaczeniu "ugryz pana", jest tego doskonalym przykladem, a jego wzbogacona o sadzone jajko wersja, czyli croque madame ("ugryz pania"), smakuje rownie pysznie. W czym tkwi sekret? Czy to kwestia odpowiedniego chleba, a moze dobrej szynki? Czy to dzieki roztopionemu serowi, czy moze dzieki musztardzie ta kanapka smakuje tak oblednie?
Pewna nie jestem. Wiem za to, ze warto ja przygotowac na szybka, sycaca kolacje. Mysle, ze kazdy, kto spedzil w zyciu chociaz piec minut przy garach, poradzi sobie z tym zadaniem. Co wiecej, jest to jedno z tych dan, na ktore skladniki znajda sie chyba w kazdym domu. Do towarzystwa szpinakowa salatka z malymi, koktajlowymi korniszonami - i smaczny posilek gotowy.
Korzystalam z tego przepisu, ale croque madame mozna z powodzeniem robic "na oko".
Croque madame ze szpinakowa salatka
Skladniki:
(dla jednej osoby)
- 1 gruba kromka bialego chleba
- 1 1/2 lyzeczki musztardy gruboziarnistej albo Dijon (ja uzylam tej drugiej, ale nastepnym razem wykorzystam jakas lagodniejsza)
- 2 cienkie plasterki szynki
- 50 g dojrzalego sera cheddar (albo innego, ktory latwo sie topi)
- 1/2 lyzeczki octu cydrowego albo bialego octu winnego
- 1 lyzeczka oliwy z oliwek, plus odrobina do smazenia
- 1 jajko
- garsc lisci szpinaku
- kilka malych korniszonow (opcjonalnie)
Rozgrzac grill w piekarniku i opiec chleb z obu stron. Jedna strone posmarowac 1 lyzeczka musztardy, polozyc na niej szynke i ser. Pozostala musztarde wymieszac z 1 lyzeczka oliwy i octem, doprawic do smaku. Dressingiem zalac szpinak i korniszony, wymieszac.
Chleb zapiekac pod rozgrzanym grillem przez okolo 3 minuty, az ser sie rozpusci. W miedzyczasie rozgrzac patelnie, wlac na nia troche oliwy i wbic jajko. Usmazyc tak jak lubisz i polozyc na grzance.
Pewna nie jestem. Wiem za to, ze warto ja przygotowac na szybka, sycaca kolacje. Mysle, ze kazdy, kto spedzil w zyciu chociaz piec minut przy garach, poradzi sobie z tym zadaniem. Co wiecej, jest to jedno z tych dan, na ktore skladniki znajda sie chyba w kazdym domu. Do towarzystwa szpinakowa salatka z malymi, koktajlowymi korniszonami - i smaczny posilek gotowy.
Korzystalam z tego przepisu, ale croque madame mozna z powodzeniem robic "na oko".
Croque madame ze szpinakowa salatka
Skladniki:
(dla jednej osoby)
- 1 gruba kromka bialego chleba
- 1 1/2 lyzeczki musztardy gruboziarnistej albo Dijon (ja uzylam tej drugiej, ale nastepnym razem wykorzystam jakas lagodniejsza)
- 2 cienkie plasterki szynki
- 50 g dojrzalego sera cheddar (albo innego, ktory latwo sie topi)
- 1/2 lyzeczki octu cydrowego albo bialego octu winnego
- 1 lyzeczka oliwy z oliwek, plus odrobina do smazenia
- 1 jajko
- garsc lisci szpinaku
- kilka malych korniszonow (opcjonalnie)
Rozgrzac grill w piekarniku i opiec chleb z obu stron. Jedna strone posmarowac 1 lyzeczka musztardy, polozyc na niej szynke i ser. Pozostala musztarde wymieszac z 1 lyzeczka oliwy i octem, doprawic do smaku. Dressingiem zalac szpinak i korniszony, wymieszac.
Chleb zapiekac pod rozgrzanym grillem przez okolo 3 minuty, az ser sie rozpusci. W miedzyczasie rozgrzac patelnie, wlac na nia troche oliwy i wbic jajko. Usmazyc tak jak lubisz i polozyc na grzance.
Subscribe to:
Posts (Atom)