Showing posts with label groszek. Show all posts
Showing posts with label groszek. Show all posts

Wednesday, 20 November 2013

Aloo dum

Nie jest tajemnica, ze kuchnia indyjska jest jedna z moich ulubionych. Pelna aromatycznych przypraw i wyrazistych smakow, przemawia do mnie i mojego podniebienia. Jest tez zdumiewajaco laskawa dla portfela: jesli masz pod reka odpowiednie przyprawy, mozesz z latwoscia upichcic cos smakowitego z bardzo podstawowych skladnikow.
Aloo dum, najpopularniejsze chyba bezmiesne curry w Indiach, jest wlasnie takim tanim daniem. Jego podstawa sa ziemniaki, podsmazone, a nastepnie wymieszane z pikantnym pomidorowym sosem. Pierwsze skojarzenie? Indyjska wariacja na temat frytek. Smakowita, pikantna i swietnie spelniajaca sie w roli samodzielnego dania, choc moze rownie dobrze stanowic dodatek np. do miesa. Moja wersje podpatrzylam tutaj i tylko nieznacznie zmodyfikowalam, pomijajac przyprawy, ktorych akurat nie mialam pod reka.
Wraz ze mna aloo dum przygotowali dzis Siaska i Bartoldzik.


Aloo dum
Skladniki:
- 1 kg ziemniakow, obranych i pokrojonych w 3-cm kawalki
- 4 lyzki oleju roslinnego
- 1 lyzeczka kurkumy
Na sos:

- 3 lyzki oleju roslinnego
- 2 liscie laurowe
- 1/4 lyzeczki asafetydy
- 1 srednia cebula, bardzo drobno posiekana
- 6 zabkow czosnku, przecisnietych przez praske
- 5-cm kawalek swiezego korzenia imbiru, startego na drobnych oczkach
- 1 lyzeczka chilli
- 1 lyzeczka kuminu
- 1 lyzeczka kolendry
- 1/2 lyzeczki kurkumy
- 1/2 lyzeczki soli
- 200 g passaty pomidorowej
- 2 zielone chilli, pokrojone wzdluz w cienkie paski
- 150 g mrozonego zielonego groszku
- 1 lyzeczka garam masali
- posiekana kolendra, do dekoracji (pominelam, bo nie mialam, ale warto ja dodac)

Ziemniaki gotowac w osolonej wodzie przez okolo 8 minut az zmiekna (uwaga, nie moga byc zbyt miekkie), dobrze odcedzic. Rozgrzac olej w duzym garnku na srednim ogniu i smazyc ziemniaki przez okolo 5 minut, az zrobia sie zlotobrazowe. Dodac kurkume, smazyc jeszcze 30 sekund. Zdjac z ognia.
Przygotowac sos: rozgrzac olej w drugim garnku na srednim ogniu, dodac liscie laurowe, smazyc przez 1 minute, dodac asafetyde i wymieszac. Dodac cebule, smazyc przez okolo 5 minut, dodac czosnek i imbir, smazyc kolejne 5 minut, az wszystko zmieknie i lekko sie zrumieni.
Dodac sproszkowana chilli, kumin, kolendre, kurkume i sol, smazyc przez 1 minute, nastepnie wlac passate, dodac zielone chilli i 100 ml wody. Wymieszac, dodac podsmazone ziemniaki, zmniejszyc ogien, przykryc i gotowac przez 10 minut, co jakis czas mieszajac i dodajac odrobine wody, jesli cos zacznie przywierac do garnka.
Zdjac pokrywke, dodac groszek i garam masale, gotowac jeszcze 3-4 minuty. Przed podaniem posypac posiekanymi liscmi kolendry.

Dla 6 osob


 photo aloodum_zps9c66aa22.jpg

Tuesday, 18 June 2013

Pasta primavera ze smietanowym sosem

Lato uparcie nie chce przyjsc. Pogoda na Wyspach raczej barowo-kanapowa niz parkowo-piknikowo-plazowa. Tesknie za sloncem i cieplem. Moze pora pomyslec o przeprowadzce do innego kraju? Takiego, w ktorym jest prawdziwe lato?
Poki co, serwuje sobie lato na talerzu. Bo chyba nie ma bardziej wiosenno-letniego makaronu niz pasta primavera, prawda?
To jedno z tych dan, na ktorych przepisow jest tyle, ilu kucharzy. Wazne jednak, by warzywa, ktore dodajemy do makaronu, byly chrupiace, twarde i tylko lekko podgotowane. Ja stawiam na zielen: szparagi, brokuly i groszek, z lekkim mgnieniem czerwieni w postaci swiezych pomidorow. Do tego delikatny sos na bazie mieszanki kremowki i mleka, dzieki ktoremu makaron staje sie naprawde sycacy, ale w zadnym wypadku nie ciezki. Polecam zwlaszcza amatorom nowalijek - cieszmy sie nimi, poki sa!
Wraz ze mna gotowali dzis Lejdi, Panna Malwinna, Shinju, WojciechSiaskaMopsik i Bartoldzik.

Pasta primavera ze smietanowym sosem
Skladniki:
(na 4 porcje)
- 1 brokul, podzielony na rozyczki
- 120 g zielonych szparagow, pokrojonych na 2,5-cm kawalki
- 300 g makaronu fettuccine
- 1 lyzka oliwy z oliwek
- 1 cebula, drobno posiekana
- 2 zabki czosnku, przecisniete przez praske
- szczypta platkow chilli
- 100 g mrozonego zielonego groszku
- 3 podluzne pomidory, posiekane
- 80 ml mleka
- 80 ml kremowki
- 1 lyzeczka skrobi kukurydzianej
- sol i pieprz, do smaku
- swieza bazylia i parmezan, do dekoracji

Brokuly i szparagi ugotowac we wrzacej wodzie przez okolo 2 minuty - powinny byc wciaz dosc twarde i chrupiace. Wylowic warzywa z wody za pomoca lyzki i przelozyc do miski. Do garnka dodac troche soli, ponownie doprowadzic wode do wrzenia i ugotowac w niej makaron wg instrukcji na opakowaniu. Odcedzic i dodac do warzyw.
Przygotowac sos: na duzej patelni rozgrzac oliwe na srednim ogniu, dodac cebule, smazyc przez 2 minuty, nastepnie dodac czosnek i chilli, smazyc kolejne 3 minuty, az cebula zacznie sie rumienic. Dodac groszek i pomidory, smazyc przez 3 minuty. Smietane wymieszac z mlekiem i skrobia kukurydziana, wlac mieszanke na patelnie. Gotowac, mieszajac, przez 1-2 minuty, az sos zgestnieje. Doprawic do smaku sola i pieprzem, zalac sosem makaron, wymieszac i podawac natychmiast, udekorowany listkami bazylii i parmezanem.


 photo pastaprimavera_zps766dfa20.jpg

Thursday, 9 May 2013

Wiosenny jednogarnkowy kurczak

Nie wiem jak wam, ale mi gulasze, potrawki i tym podobne dania jednogarnkowe kojarza sie raczej zimowo, z czyms zawiesistym, ciezkim, rozgrzewajacym. Ale przeciez wiosna i latem czlowiek tez potrzebuje czasem comfort food, nieprawdaz?
Na takie dni idealnie nadaje sie ten przepis. Tak przygotowany kurczak jest lekki i zdrowy - widac to zreszta na pierwszy rzut oka, wystarczy spojrzec na cala te zielen. Jest tez przy tym sycacy, smaczny i sprawia, ze robi sie cieplej na duszy. Mlode ziemniaczki, brokuly i groszek stanowia doskonale towarzystwo dla filetow z udek kurczaka, ktore sa znacznie tansze niz piersi, a przy tym maja glebszy smak, wiec swietnie sie sprawdzaja w tego typu daniach.
W oryginalnym przepisie pojawia sie mloda, zielona kapusta; ja nie mialam szczescia i nie udalo mi sie jej kupic, wiec zastapilam ja szpinakiem i efekt byl naprawde smaczny. Wniosek jest jeden: uzyjcie tego, co akurat macie pod reka.

 photo springchickeninapot01_zps815fbd51.jpg



Wiosenny jednogarnkowy kurczak
Skladniki:
(dla 4 osob)
- 1 lyzka oliwy z oliwek
- 1 cebula, posiekana
- 500 g udek z kurczaka, bez kosci i skory
- 300 g malych mlodych ziemniakow
- 425 ml bulionu warzywnego
- 350 g brokulow, pokrojonych w male rozyczki
- 350 g mlodej zielonej kapusty albo 250 g swiezych lisci szpinaku, posiekanych
- 140 g mrozonego zielonego groszku
- peczek szczypioru, pokrojonego w plasterki
- 2 lyzki zielonego pesto

Rozgrzac oliwe w duzym garnku. Dodac cebule i smazyc na malym ogniu przez 5 minut, az zmieknie. Dodac kurczaka i smazyc, az zacznie sie lekko rumienic, nastepnie dodac ziemniaki, wlac bulion i doprawic spora iloscia czarnego pieprzu. Doprowadzic do wrzenia, przykryc, zmniejszyc ogien i gotowac przez 30 minut, az kurczak bedzie ugotowany, a ziemniaki miekkie.
Dodac brokuly, groszek, szczypior i kapuste (badz szpinak), wymieszac i doprowadzic do wrzenia, ponownie przykryc i gotowac jeszcze 5 minut. Dodac pesto, wymieszac i podawac.


 photo springchickeninapot02_zps5b2d889c.jpg

Saturday, 18 August 2012

Pozegnanie z Indiami. Mutter paneer.

Kuchnia wegetarianska jest w Indiach bardzo popularna - nic dziwnego, szacuje sie bowiem, ze 1/3 tamtejszej ludnosci nie je miesa. Jak to czesto bywa w tym kraju, kuchnia i religia sa ze soba silnie zwiazane, a wiele tradycyjnych wegetarianskich potraw ma pochodzenie obrzedowe. Nie wiem, czy dzisiejsze curry mozna w jakis sposob polaczyc z religia, ale wiem za to, ze jest niebiansko smaczne.
Pomyslow na bezmiesne curry mialam bez liku, ale stanelo na mutter paneer. Brzmi egzotycznie, ale jesli uwaznie przyjrzymy sie nazwom indyjskich potraw, okaze sie, ze bardzo latwo je rozszyfrowac, skladaja sie bowiem z nazw glownych skladnikow. Wystarczy wiec zapamietac kilka podstawowych slow, by nie pogubic sie w menu indyjskiej restauracji i z mina znawcy zamowic dokladnie to, na co sie ma ochote.
Tak wiec mutter to zielony groszek, a paneer to indyjski ser, ktory tekstura przypomina troche halloumi, ale jest znacznie lagodniejszy. Tutaj, na Wyspach, nie ma problemu z jego zakupem; w Polsce moze to byc trudne, ale bardzo latwo go zrobic samemu (przepis znajdziecie na przyklad tutaj). To curry jest bardzo aromatyczne, ale przy tym delikatne i kremowe w smaku. Swietnie smakuje z ryzem, ale rownie dobrze mozecie je podac z chlebkiem naan czy chapati.
Bezmiesne curry na zakonczenie akcji Kuchnia indyjska przygotowali wraz ze mna Eve, Mirabelka, Pluskotka, Bartoldzik, Gula i Paszczak

Mutter paneer
Skladniki:
(dla 4 osob, robilam z polowy)
- 500 g sera paneer, pokrojonego w kostke
- 200 g zielonego groszku (uzylam swiezego, ale mrozony tez sie nada)
- 2 duze cebule
- 3 srednie pomidory
- 1 lyzka drobno startego korzenia imbiru
- 2-3 zabki czosnku, przecisniete przez praske
- 2 lyzeczki mielonej kolendry
- 1 lyzeczka kuminu
- 2 lyzeczki garam masali
- 1/2 lyzeczki kurkumy
- 2 zielone papryczki chilli, drobno posiekane
- olej, do smazenia
- 1,5 szklanki wody
- sol, do smaku
- 3 lyzki kremowki
- posiekana swieza kolendra, do dekoracji

Cebule zmiksowac w malakserze na dosc gladkie puree, odstawic. To samo zrobic z pomidorami. Na patelni rozgrzac 2-3 lyzki oleju i podsmazyc paneer na zloty kolor. Przelozyc na papierowy recznik, by odsaczyc ser z nadmiaru tluszczu.
Na patelnie wlozyc cebulowe puree (mozna wczesniej dodac troche wiecej oleju, jesli to konieczne), smazyc na zlotobrazowy kolor. Dodac zmiksowane pomidory, imbir i czosnek, smazyc kolejne 2 minuty. Dodac kolendre, kumin, kurkume i garam masale, a takze zielone chilli i smazyc, mieszajac, az z pasty zacznie sie wydzielac olej. Dodac groszek, smazyc 2-3 minuty, nastepnie dorzucic podsmazony wczesniej ser, wode i sol. Zmniejszyc ogien i gotowac, az sos zgestnieje do pozadanej konsystencji. Zdjac z ognia, dodac smietane, wymieszac. Podawac udekorowane posiekana kolendra, z indyjskim chlebkiem albo ryzem.


mutterpaneer

Sunday, 1 July 2012

Lekka i delikatna. Zupa z zielonego groszku i porow.

Warzywa straczkowe kojarza mi sie glownie z zima. To wtedy jadam najwiecej soczewicy, ciecierzycy i fasoli. Ale przeciez i lato ma swoje straczkowe gwiazdy: pyszny bob, fasolke szparagowa i slodki zielony groszek. To wlasnie on gra pierwsze skrzypce w dzisiejszej zupie, ktora upichcilam na otwarcie letniej edycji akcji Warzywa straczkowe.
Dlugo wahalam sie, ktory przepis wybrac: jest ich w sieci sporo, a kazdy kusi i neci. Zdecydowalam sie na ten, ale lekko go zmodyfikowalam, by dopasowac go do potrzeb: seler naciowy, ku mojej rozpaczy, musial odejsc (Mezczyzna nie lubi), czerwonoskore ziemniaki zastapilam zwyklymi, a zamiast tymianku dodalam rozmarynu, z czystego lenistwa, bo nie chcialo mi sie wychodzic do sklepu. Zupa wyszla naprawde smaczna, bardzo delikatna, choc dzieki porowi i cebuli nie mdla. No i ten piekny zielony kolor, ktory zacheca do jedzenia...
Wraz ze mna groszkowa zupe upichcila dzis Emma.

Zupa z zielonego groszku i porow
Skladniki:
(dla 6 osob)
- 3 lyzki niesolonego masla
- 1 cebula, posiekana
- 4 male albo 2 duze pory, posiekane
- 1 czerwonoskory ziemniak, pokrojony w kostke
- 1 l bulionu warzywnego
- 1 peczek rozmarynu, zwiazany nitka
- 500 g zielonego groszku (moze byc mrozony)
- 125 ml slodkiej, gestej smietany
- 1 lyzeczka soli
- 1/2 lyzeczki bialego pieprzu
- 1 lyzeczka oliwy truflowej

Rozpuscic maslo w duzym garnku na srednim ogniu. Dodac cebule i pora, smazyc, az zmiekna. Dodac ziemniaki, rozmaryn i bulion, doprowadzic do wrzenia, a nastepnie zmniejszyc ogien i gotowac przez 10 minut, az ziemniaki zmiekna. Zdjac z ognia, odstawic, by zupa przeszla rozmarynem. W tym czasie zagotowac wode w drugim garnku, wrzucic do niej groszek, ponownie doprowadizc do wrzenia i gotowac przez 3-5 minut. Przelac zimna woda, by zachowal intensywny, zywy kolor i dodac do zupy. Wylowic rozmaryn i zmiksowac calosc blenderem na krem. Dodac smietane, sol, pieprz i oliwe truflowa, wymieszac. Mozna udekorowac dodatkowa smietana. Podawac na cieplo lub zimno.


Photobucket



Przepis jest moja pierwsza propozycja do akcji Warzywa straczkowe - edycja letnia.



(Warzywa strączkowe-edycja letnia 2012

Thursday, 14 June 2012

Zielono mi! Risotto z groszkiem i bobem.

Juz jest! W dlugich, zielonych strakach, swiezy, jednoznacznie kojarzacy sie z latem. W Polsce podobno jeszcze koszmarnie drogi, tu juz w rozsadnej cenie. Co? Bob, naturalnie. Nie moglam sie powstrzymac i kupilam troche, z mysla o tym zielonym risotto. I powiem jedno: bylo warto!
Kiedy spytalam Mezczyzne, czy lubi bob, odpowiedzial, ze... nie wie. Po prostu nie pamietal jego smaku. Po przypomnieniu okazalo sie, ze chyba nie jest jego wielkim fanem. Szkoda, bo pewnie czesciej przyrzadzalabym dania z jego dodatkiem. Mnie risotto zachwycilo nie tylko kolorami, ale i smakiem: jest lekkie i delikatne, ale jednoczesnie kremowe (pewnie dzieki dodatkowi masla i parmezanu), aromatyczne, doskonale na wciaz jeszcze chlodne letnie wieczory. Z czystym sumieniem polecam, takze wegetarianom.

Risotto z groszkiem i bobem
Skladniki:
(dla 4 osob, robilam z polowy)
- 1 lyzka oliwy z oliwek
- 100 g zimnego masla, pokrojonego w kostke
- 1 mala cebula albo 2 szalotki, posiekane
- 175 g ryzu do risotto (u mnie arborio)
- 100 ml wytrawnego bialego wina
- 600 ml goracego bulionu warzywnego
- 50 g parmezanu (albo jego wegetarianskiej wersji), drobno startego
- 200 g swiezego zielonego groszku, wyluskanego (okolo 1 kg w strakach)
- 200 g swiezego bobu, wyluskanego (okolo 1 kg w strakach)

Rozgrzac oliwe i 25 g masla w duzym garnku na srednim ogniu. Dodac cebule i smazyc, az sie zeszkli, przez 4-5 minut. Dodac ryz i smazyc kolejne 2 minuty. Zwiekszyc ogien, dodac wino i gotowac, az odparuje, a nastepnie stopniowo wlewac bulion, po jednej chochelce, i gotowac, mieszajac, az caly sie wchlonie przed dodaniem nastepnej porcji. Powinno to zajac okolo 16-20 minut, w zaleznosci od rodzaju ryzu.  
W drugim garnku zagotowac osolona wode, zblanszowac groszek i bob przez 2-3 minuty, odcedzic i odlozyc na bok. Kiedy risotto bedzie gotowe, zdjac z ognia, dodac reszte masla, parmezan, groszek i bob, wymieszac, az maslo i ser sie rozpuszcza, doprawic do smaku i podawac od razu.


risottowithpeasandbroadbeans