Pokazywanie postów oznaczonych etykietą podstawki pod kubki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą podstawki pod kubki. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 8 stycznia 2013

Powirusowo...

Witajcie po dniach świątecznych, po wirusach...jestem!Przepraszam, że nie złożyłam Wam jeszcze życzeń noworocznych...I dziękuję za te, które płyną od Was. Wirusy zablokowały nas, a najbardziej mnie w czas sylwestrowo-noworoczny na tyle skutecznie, że jakoś nie mogłam się zebrać...Ale nadrabiam i w Nowym Roku życzę Wam pięknych Spotkań, z Bogiem , z samym sobą, z drugim człowiekiem. Życzę Wam cudownych chwil, które zostaną w Waszych sercach, mało trosk, zdrowia i siły by jakoś ogarniać codzienność i by ogarniać ją godnie...Kochani, pięknego Nowego Roku!

Tak się cieszę, że zapisujecie na Candy!!!Dzięki temu poznałam kilka fantastycznych blogów!Zapraszam wciąż. Witam też nowych Obserwatorów, mam nadzieję, że zostaniecie na dłużej ze mną:)

Ogarniamy się noworocznie i po przygodach wirusowych na razie jesteśmy zdrowi:) Sami wiecie jaki to luksus gdy dzieciaki "działają" normalnie:) Ja sama nie lubię dzielić czasu, rzadko czynię postanowienia noworoczne, w Sylwestra zawsze chce mi się spać...Ale czekam jakoś mocniej w tym roku co przyniesie wiosna, lato...Planów sporo, wydarzeń zapowiada się również niemało...Lubię!To czekanie...Tę cudowną niepewność jak się potoczy życie, co uda nam się zrobić, osiągnąć, kogo spotkać...

Staram się znaleźć jakąś swoją przestrzeń ostatnio...Starsza R.rozgadała nam się na dobre, Młodsza R.zaczęła chodzić a Najstarszy W. zmaga się z mnożeniem, dzieleniem...i z samym sobą...Jest głośno, jest dużo, jest mocno...Ciszy mi trzeba...Cichego BYĆ...By zebrać się, przemyśleć parę spraw...A tymczasem...

Wczoraj spotkała mnie radość Spotkania z Martą, dzielną i piękną Kobietą, Dziewczyną, Żoną, Mamą:) Marcie i Kubie kilka tygodni temu urodziła się Córeńka, Siostra Jasia-Marysia:) Kruszynka maleńka jest dla nas wszystkich Cudem i Darem...Przygotowałam dla Marty, zgodnie z Jej życzeniem, podstawki pod kubki. Sztuk 10, 10x10cm:)







A nasz figowiec zaowocował i obdarował nas dojrzałą, cudną figą:) Dzielny...


Życzę Wam wszystkim pięknego dnia, zapraszając oczywiście na Candy:)


środa, 22 lutego 2012

Obdarowana zostałam. Na spacer wyszłam z dziećmi...Się dzieje...:)

Zostałam obdarowana:) Tym razem (jak to brzmi!"tym razem"...Ale życzliwość i dobre serca to główne co mnie spotkało w przygodzie z blogowaniem, to muszę pisać "tym razem" bo "tych razów"było już wiele...) przez Ewunię :) Jakieś kilka postów temu Ewcia pisała o chlebie...Takim prawdziwym, domowym, na zakwasie...I skomentowałam ten Jej post bo mi zamarzył taki chleb pieczony...I co robi Ewa?Przysyła zakwas pocztą:))) Rewelacja:) Najpierw zawiódł listonosz...Dopiero wieczorem, po sugestii Ewuni, że zakwas czeka na mnie w Urzędzie Pocztowym:))) , zajrzałam do skrzynki i znalazłam awizo:) W końcu odebrałam:))) Oprócz zakwasu w paczuszce było mnóstwo niespodzianek:) Herbatki(wypite;)))) ), galaretka( Syn mój się zajął:))))), karteńka(nie zrobiłam jej zdjęcia, a teraz nie mam już możliwości, to Wam nie pokażę..:( Ale piękna jest)...Resztę cudności za chwilę na zdjęciach:) Zakwasu też nie zobaczycie bo dał już życie Panu Chlebowi...:) A Pana Chleba nie ma bo...no zgadnijcie?;)))) Zjedzony:))) Jakoś nie miałam czasu na zdjęcia(dzieciorki nie dały) a później było za późno...:)
Cudności reszta od Ewuni...




Serduszko jest słodkie a zakładka bardzo mi się przyda...bo nie mam:((( Tzn.teraz już mam:)
Ewuniu, bardzo Ci dziękuję...przede wszystkim za chęci i dobre serduszko...Bardzo mnie ucieszyłaś...Dziękuję Ci...

A teraz ostania część zamówienia dla April . Uff...Skończyłam:))) Bardzo było mi miło pracować przy tym zamówieniu:) Ale denerwowałam się strasznie...Bardzo chcę by April była zadowolona...Ona sama jest świetna w tym co robi...Więc zrobiłam wszystko by stanąć na wysokości zadania...
Reszta podkładek pod gorące naczynia, tym razem w stylu nowoczesnym, prostym, bez romantyzmu:))



I szkatułka...Najwięcej chyba mnie kosztowała emocji...Mąż mój stwierdził, że szkatułka wygląda jak bardzo stara staruszka:)))) Swoją drogą czy staruszka może nie być stara?:)))) 




Na spacer wyszłam wczoraj:) I co? No i nic oprócz tego, że mnie plecy bolą dziś:) Był ze mną Syn mój jedyny, duży już to i wózka nie potrzebuje:))) I była brygada RR(zwana także brygadą Kryzys w cięższych chwilach;) ). Dla nie wtajemniczonych: moje Córeńki są maleńkie obie...i nie są bliźniaczkami:))) Różnica wieku między nimi to: jeden rok, jeden miesiąc i dwa dni:) Mamy wózek rok po roku, zwany tramwajem 43 bis...Więc stanowimy dla przechodniów swoistą atrakcję...Chyba się zacznę malować na te spacery bo wszyscy się patrzą...I czemu?;))) Mieszkamy w bloku, na parterze...Więc W. się ubrał do wyjścia, zniosłam wózek, ubrałam starszą R., starsza R. czekała z wielkim Bratem swoim na korytarzu. W tym czasie ja ubierałam młodszą R., zaniosłam ją do wózka, który stał na korytarzu razem z R.i W., wróciłam by samej się uszykować...Butów prawie zapomniałam bo brygada RR już darła się na całą klatkę...:))) Zamknęłam drzwi(chyba...), wyłączyłam gaz(również chyba...ale skoro wróciłam i zastałam mieszkanie całe i dziś piszę do was to chyba jednak NA PEWNO...)...I wyszliśmy...:)))) Hurra!!!Nie przewidziałam tylko nie odśnieżonych chodników ale to już temat siłowni i innych sportów ekstremalnych...:))) 
I takie to zwyczajne życie matki polki siłaczki:))) 

Życzę Wam oczekiwania!Radosnego oczekiwania na wiosnę...I nadziei...A nadzieja ma kolor zielony...
W ramach PSu zapraszam do pewnej zdolnej Duszyczki:) Fajne prace, nowy blog, zajrzyjcie:

Serdeczności.j.




sobota, 7 maja 2011

Zaległości...

Witajcie ciepło i wiosennie...
Troszkę zaległości chciałam Wam przedstawić. A ponieważ czas ostatnio niełatwy, weny na pisanie również brak więc od razu zdjęcia.

Obrazki Chłopczyk i Dziewczynka


Wieszaczki
Lawendowy:


oraz dla Chłopczyka, do kompletu z TYM


Różany piórnik:



Szkatułki
czekoladowa:

oraz mała z bratkami:


I na koniec:
Podstawki pod kubki "cztery pory roku":) 


i komplet kawowy:)


Wszystko jak zawsze można znaleźć TUTAJ . Zapraszam serdecznie.julia



niedziela, 30 stycznia 2011

ukończone...

Uff.Udało mi się ukończyć to co zaplanowałam:) Pomiędzy lulaniem Maleńkiej R., czytaniem bajek i zabawą z troszkę większym W., rozmowami z całkiem dużym K. oraz gotowaniem, uczeniem się do strrrasznie trudnego  egzaminu (który w rzeczywistości okazał się całkiem całkiem łatwym do zdania), Matka Polka Studentka tworzyła:) Poniżej troszkę zdjęć.

Lawendowy zegar...



 Lawendowa zakładka do książki...



Lawendowy zapiśnik z tablicą...


Lawendowy zapiśnik...




Wieszaczek...



Herbaciarka...



Szkatułka na...co się podoba...





 Kolczyki...
Perełki...




Perełki i niebieskie Swarovski plus masa perłowa...



Miś Leszek prezentuje kolczyki misiowe...



Tym razem modelką jest pierwsza lalka mojej maleńkiej R....



Pasiakowe...



I starsze prace...
Szafeczka na klucze...



Wieszaczek...



Podstawki pod kubki...









PS.Wygrałam candy:))) Ale o tym w kolejnym poście, kiedy dotrą do mnie te cudeńka:)