- No i co? No i jakie wyniki? - Jasiek wiercił się niemiłosiernie przed monitorem i z emocji przybierał dziwne pozycje.
- No poczekaj, daj mi spokojnie kliknąć - z wrażenia nie mogłam trafić myszką tam , gdzie trzeba...
- Już? Już wiesz? - zniecierpliwienie kota sięgnęło zenitu
- Wiem!!!! Hurrra!!! Jesteśmy na pudle!!!
- Wygraliśmy pudło????- Jasiek zamieniony w słup soli, gapił się na wyniki.
- Jakie pudło? Zdobyliśmy trzecie miejsce, tak się tylko mówi, bo na podium - tłumaczyłam kotu, który prawdopodobnie już miał wizję przesiadywania w kartonie.
- Aaaaa.... - chyba zaczęło docierać- to jak nie pudło, to co? - kocio kompletnie nie ogarniał regulaminu konkursowego.
- Wygraliśmy mysz i kocie języczki - cieszyłam się, choć trochę żałowałam legowiska, z pierwszych dwóch miejsc, które miałam przeznaczyć do schroniska.
- Czyje języczki? Jak to języczki?!? - kocio nastroszył ogon i spojrzał na mnie z niedowierzaniem.
- Oj takie czekoladki, głuptasie- uspokoiłam zwierzaka, który sprawdzał właśnie , czy swój język ma na właściwym miejscu.
- Jesteś pewna, że to czekoladki?
- Jestem, są pyszne, a dla ciebie będzie dłuuuugaśna mysz - uśmiechnęłam się do wciąż zaniepokojonego koteczka.
- Aaa, no jak mysz, to chcę bardzo, a te kocie ...te ...no...te czekoladki to sobie sama jedz. To mówisz, że Sean i Sugar są na pudle? Suuuuuper!
Jasiek na wszelki wypadek jeszcze raz sprawdził, czy jest szczęśliwym posiadaczem własnego języka, a ja rozmyślałam o tym, że dzięki Krysi i takim konkursom, pamięć o żyjących wśród nas, czworonożnych domownikach, przechowa się na długo.
Dziękuję Ci Krysiu za wspaniałą zabawę, a zwycięzcom serdecznie gratuluję:)))
A Wam, KOCHANI, Wszystkim Zewsząd, w imieniu moich Niezapomnianych, Jaśka i swoim dziękuję za wszystkie dowody sympatii w postaci oddanych głosów. Jesteście nadzwyczajni!
A tymczasem laureaci śpią sobie spokojnym snem za Tęczowym Mostem i śnią piękne sny o ludziach, którzy kochają zwierzęta:)))
Jeszcze raz dziękujemy i życzymy Wam wspaniałego weekend'u :)))))