Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ebook. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ebook. Pokaż wszystkie posty

sobota, 18 stycznia 2014

"Carrie" S. King - ebook

 
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Język oryginału: angielski
Tłumaczenie: Danuta Górska
Format: epub
Rok wydania: 2013



„Carrie” Stephena Kinga była jedną z pierwszych książek tego autora jaką przeczytałam. Chyba właśnie wtedy, wśród tej całej szokującej sytuacji, która dotknęła nastoletnią bohaterkę powieści, zakochałam się w twórczości amerykańskiego autora. „Carrie” została wydana po raz pierwszy w 1974 roku, a w Polsce wydawana była wielokrotnie począwszy od 1990 roku. Najnowsze wydanie, z filmową okładką zostało wydane przez wydawnictwo Prószyński i S-ka z okazji premiery nowej ekranizacji.

Carrie White jest inna niż jej rówieśnicy. Nie chodzi na prywatki, nie interesują się nią chłopcy, stanowi obiekt kpin i docinków. Matka – religijna fanatyczka – za wszelką cenę usiłuje uchronić ją przed grzechem. Pewnego razu Carrie się jednak buntuje i idzie na szkolny bal. Gdy tam pada ofiarą okrutnego żartu, rozpętuje się piekło... dziewczyna jest telekinetką o olbrzymiej mocy, której postanawia użyć, by zemścić się na prześladowcach. Ci, którzy ją dręczyli, gorzko tego pożałują.

sobota, 28 grudnia 2013

"Pożegnanie wolności" S. Blædel - ebook


Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Język oryginału: duński
Tłumaczenie: Iwona Zimnicka
Format: epub
Rok wydania: 2013



Skandynawskie kryminały wciąż cieszą się niesłabnącą popularnością, a z każdym rokiem przybywa książek w rozpoczętych cyklach. Podobnie jest w przypadku duńskiej pisarki, która wydała kilka kryminałów z Louise Rick w roli głównej. Oczywiście u nas te powieści zostały wydane z kilkuletnim opóźnieniem, a zainteresowanie nimi z pewnością spowodowała wspominana wcześniej przeze mnie popularność skandynawskiej literatury w naszym kraju. „Pożegnanie wolności” to czwarta część cyklu. 


Zauważyłam, że Sara Blædel lubi, gdy kryminał wnosi coś więcej do wyobraźni i życia czytelnika niż tylko zwykłą intrygę. Autorka stara się poruszać problemy, które są elementami otaczającej nas rzeczywistości. Tym razem skupiła się na handlu kobietami i prostytucji, w co bardzo często zaangażowane są gangi i różni przestępcy, chcący dorobić się na wolności i życiu innych osób. W tym przypadku niebezpieczeństwo czeka zwłaszcza na łatwowierne kobiety, mamione wizją zachodniego dobrodziejstwa, szybkiego zarobku i zdecydowanego zwiększenia standardu życia. I właśnie w takiej rzeczywistości akcję swojej nowej powieści umiejscowiła Dunka.

niedziela, 17 listopada 2013

"Pokój straceń" J. Deaver - ebook


Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Język oryginału: angielski
Tłumaczenie: Łukasz Praski
Format: epub
Rok wydania: 2013



Pierwszą książkę Jeffery’ego Deavera przeczytałam kilka lat temu, a do tej pory tych przeczytanych książek jest już trochę więcej. Jako, że autor jest dość „płodny” to nie wiem kiedy uda mi się przeczytać wszystkie. Autor stworzył świetną detektywistyczną parę: Lincolna Rhyme i Amelie Sachs, którzy są bohaterami jego dziesięciu książek, w tym także „Pokoju straceń”.

Tym razem duet Rhyme i Sachs zostaje włączony do śledztwa prowadzonego przez prokurator Nance Laurel. Mają za zadanie wytropić i postawić przed sądem osoby odpowiedzialne za zamach na obywatelu USA - Robercie Moreno. Od samego początku sprawa wygląda na polityczną, zwłaszcza, że Amerykanin od dawna przejawiał negatywny stosunek do własnego rządu i kraju. Nikt jednak nie podejrzewał, że sprawy są aż tak poważne, bo prawdopodobnie winni są wysoko postawieni ludzie. Można sobie wyobrazić, że nie będzie to łatwa przeprawa. 

piątek, 15 listopada 2013

"Skazana" H. Kent - ebook


Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Język oryginału: angielski
Tłumaczenie: Jan Hensel
Format: epub
Rok wydania: 2013



„Skazana”, debiutancka powieść Hannah Kent ma niezwykle niepokojącą okładkę. To ona w głównej mierze intryguje i zachęca do zapoznania się z opisem. Dalej jest jeszcze ciekawiej: XIX wieczna Islandia i przerażający, a jednocześnie wzruszający proces i oczekiwanie na egzekucję. Historia Agnes Magnúsdóttir jest oparta na faktach, przez co jeszcze bardziej zaciekawia i skłania czytelników do zastanowienie się, gdzie jest granica fikcji i rzeczywistości. 

Agnes Magnúsdóttir zostanie zapamiętana jako ostatnia kobieta skazana na śmierć w Islandii. Została oskarżona o zabójstwo dwóch mężczyzn. Jej historia rozeszła się naprawdę szerokim kręgiem, a wiele osób wytykało ją palcami. Hannah Kent podjęła się przedstawienia historii kobiety, która została zraniona, a wyrok sprawił, że dla większości Islandczyków stała się przedmiotem czy bestią, ale już nie była w ich oczach człowiekiem. 


„I wtedy zobaczyłam tłum. Z początku nie zorientowałam się, dlaczego ci ludzie tam stoją, mężczyźni i kobiety, wszyscy nieruchomi i milczący. Była też służba i dzieci z okolicy. Pojęłam, że nie na mnie się gapią. Pojęłam, że ci ludzie nie widzą mnie. Byłam dwoma martwymi mężczyznami. Byłam płonącym domem. Byłam nożem. Byłam krwią.”

czwartek, 12 września 2013

"Zgliszcza" G. Olsen - ebook

 
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Język oryginału: angielski
Tłumaczenie: Jan Hensel
Format: epub
Rok wydania: 2013



„Zgliszcza” to druga książka Gregga Olsena wydana przez wydawnictwo Prószyński i S-ka. Podobnie jak w poprzedniej powieści, akcja wydarzeń toczy się w Stanach Zjednoczonych. Kolejnym podobieństwem jest główna bohaterka – kobieta blisko związana z policją. Poza tymi podobieństwami reszta historii jest zupełnie inna, jednak - jak się na początku wydaje - przez to nie mniej interesująca. 

Emily Kenyon to samotna matka i policjantka, która większość swojego czasu spędza w pracy. Tak jest i tej nocy, gdy na północnym zachodzie USA przechodzi trąba powietrzna. Zgliszcza zniszczonych domów przeszukują całe grupy ludzi, wśród których nie brakuje policjantów. W jednym z miejsc, gdzie stał wcześniej dom czteroosobowej rodziny, odnalezione zostają ciała: mężczyzny, kobiety i małego chłopca. Szczegółowe oględziny zwłok wskazują na morderstwo... Jednocześnie policja odkrywa, że wśród gruzów nie ma starszego syna Martinów, który jakby zapadł się pod ziemię. Niedługo później w nocy znika córka policjantki – Jenna. Czyżby i jej zagrażał morderca?


środa, 10 lipca 2013

"Joyland" S. King - ebook

Recenzja bierze udział w konkursie portalu Zbrodnia w Bibliotece.
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Język oryginału: angielski
Tłumaczenie: Tomasz Wilusz
Format: epub
Rok wydania: 2013



Czy kiedyś wspominałam, że kocham Stephena Kinga? Jeśli nie, to dziś się do tego otwarcie przyznaję. Jego książki czytam od lat, właściwie od czasu, gdy tylko w bibliotece pani przez palce zaczęła patrzeć na to, że wypożyczam książki, które jej zdaniem nie były przeznaczone dla nastolatków. Nie pamiętam czy bałam się tak, jak to nieraz wspominają osoby, które z mają do czynienia z twórczością Kinga, ale wiem, że dreszczyk emocji i uczucie niepokoju z pewnością towarzyszyły i mojej lekturze. Długo, bo ponad rok czekałam na coś nowego tego autora i jest „Joyland” – wbrew tytułowi, nie będzie to sama zabawa.

Tytułowy Joyland to wesołe miasteczko, w którym podczas letniego sezonu mogą znaleźć pracę duże grupy studentów, chcących sobie dorobić na czesne. Wśród takich osób znajduje się Dev, który wyjechał w celu zarobienia pieniędzy, a przeżył prawdziwą szkołę życia. 21-latek przeżywa swój pierwszy zawód miłosny, poznaje przyjaciół oraz wpada na trop morderstwa sprzed lat, które miało miejsce w Strasznym Dworze, jednej z atrakcji wesołego miasteczka. Brzmi banalnie? Przekonacie się, że tak nie będzie.

„Kiedy mowa jest o przeszłości, każdy pisze fikcję.”

Kingowi można przyznać jedno – nie musi straszyć dosadnie, by wciąż robić wrażenie. W „Joylandzie” strach, który przedstawia jest zupełnie innego rodzaju. Autor gra na uczuciach i zrobił wszystko bym przyzwyczaiła się do bohaterów, tak bardzo, że gdy odwróciłam ostatnią stronę miałam nadzieję na więcej. Z jednej strony zastanawiałam się nad kryminalnym wątkiem, dałam się prowadzić różnymi tropami w poszukiwaniu mordercy, a z drugiej śledziłam ten ważniejszy motyw przemiany młodzieńca w mężczyznę, którym pod koniec opowiadanej historii stał się Devin. Tym razem u Kinga jest bardziej nostalgicznie i poważnie, bo w końcu cała historia przedstawiona jest z perspektywy dorosłego mężczyzny, który po czterdziestu latach wspomina prawdopodobniej najważniejsze lato swojego życia.

Stephen King pokazał jak powinno się pisać wspaniałe historie. Przyznaję, może i jest pisarzem nierównym, ale jego ostatnie książki są bardziej dojrzałe i po prostu lepsze. Przemycają wartości, a to moim zdaniem zawsze powinno być wyznacznikiem dobrej literatury. W „Joylandzie” nie znajdziecie zbyt wiele z horroru, ale nie zarażajcie się tym. Mistrz z pewnością Wam to wynagrodzi. 

Warto zauważyć, że King po raz kolejny sięga do przeszłości i świetnie odzwierciedla lato z 1973 roku. Skupia się na życiu studentów, sezonowej pracy i atmosferze wesołego miasteczka, która jest bardzo wiarygodnie przedstawiona. Wpływa na to przede wszystkim język, swoisty żargon zarówno młodzieżowy, jak i kuglarski, ale też styl, w jakim King przedstawia bohaterów i ich historie. Wszystko to sprawia, że wydarzenia z „Joylandu” stają się jeszcze bardziej rzeczywiste i interesujące. 

King sprzedaję zabawę, chcesz trochę?
 

sobota, 22 czerwca 2013

"Tylko jedno życie" S. Blædel - ebook

Recenzja bierze udział w konkursie portalu Zbrodnia w Bibliotece
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Język oryginału: duński
Tłumaczenie: Iwona Zimnicka
Format: epub
Rok wydania: 2013



Ostatnio mam szczęście trafiać na książki, których autorzy oprócz klasycznego wątku kryminalnego poruszają dodatkowo tematy związane z rasizmem czy tak, jak w tym przypadku z różnicami kulturowymi i wyznaniowymi. Oczywiście nie jest to nic nowego, niektórzy mogliby nawet stwierdzić, że to raczej kwestia mody i przyciągnięcia czytelników. Na początku ja też tak o tym myślałam, ale autorka obroniła się, konstruując wątki tak, by nie odczuwało się przesady, a kryminał pozostał kryminałem. 

Sara Blædel w tym roku powróciła z kolejną książką, której główną bohaterką – podobnie jak w dwóch poprzednich kryminałach – jest Louise Rick. Duńska pisarka także tym razem postanowiła zaprezentować czytelnikom okrutne przestępstwa, którym czoła musi stawiać Wydział Zabójstw kopenhaskiej komendy policji. W „Tylko jedno życie” akcja toczy się poza granicami Kopenhagi, a oddelegowana do sprawy zostaje oczywiście Louise, jej szef swoją decyzję uzasadnia tym, że miała ona wcześniej do czynienia z podobnymi sprawami. 

Autorka przywołuje wszystkich znanych już czytelnikowi bohaterów, dalej prowadzi wątki prywatne obu przyjaciółek: Louise i Camilli – jak czytelnicy pamiętają, obie rozstały się z dotychczasowymi partnerami i starają się jakoś żyć dalej. W tym temacie jedną z nich czeka także niespodzianka, z którą sama będzie musiała zdecydować co zrobi. W każdym razie będzie to tylko element, bo oczywiście najważniejsze jest śledztwo. Obie, i policjantka i dziennikarka w indywidualny sposób podejdą do tematu honorowych zabójstw w muzułmańskich społecznościach, które wypłyną na powierzchnię w tej sprawie. 

Autorka bardzo ciekawie pokazała problem z brakiem zrozumienia inności kulturowej i religijnej, z jaką muszą zmierzyć się Duńczycy, będący sąsiadami, kolegami z pracy czy szkoły Muzułmanów, którzy wyjechali ze swojego kraju w poszukiwaniu pracy i lepszego życia. Osoby te prezentują bardzo różne emocje, ale widać przede wszystkim złość i bezsilność oraz niekomfortowość. Przecież te sprawy dotyczą także ich, bo są jedną społecznością, mieszkańcami tego samego miasteczka. Sara Blædel nie ocenia, a ukazuje jedynie wszystkie strony takiej sytuacji. 

Podobnie jak poprzednie kryminały Dunki, także i ten jest świetną lekturą na letnie dni. Fabuła jest wciągająca, i chociaż ja trochę przed finałem domyśliłam się rozwiązania, to nie jest to z pewnością jej minusem. Czekam na kolejną książkę autorki.

sobota, 15 czerwca 2013

"Palownik" G. Funaro - ebook

Recenzja bierze udział w konkursie portalu Zbrodnia w Bibliotece.  
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Język oryginału: angielski
Tłumaczenie: Janusz Ochab
Format: epub
Rok wydania: 2013



„Palownik” zapowiadał się nie tyle strasznie, ile makabrycznie. Zresztą moje przypuszczenia zostały dość szybko potwierdzone, a pierwsze spotkanie z tytułowym mordercą na pewno nie należało do tych z gatunku „łatwych i przyjemnych”. Autor nie żałował czytelnika, w końcu ten raczej wiedział, na co się pisze. Spodziewałam się także, że będzie w niej więcej kryminału, ale to co otrzymałam też było całkiem niezłe. Największą niemiłą niespodzianką okazało się to, że „Palownik” to druga część serii o agencie specjalnym Samie Markhamie, bo pierwszej niestety nie czytałam, a nawet o niej nie słyszałam.

Sam Markham jest ciekawym bohaterem - inteligentnym, doświadczonym i ciągle poszukującym odpowiedzi na dręczące go pytania. Ma własną metodę rozpracowywania sprawców, trudną do pojęcia przez jego współpracowników. Jednak skuteczną, czego dowiodły rozwiązane wcześniej przez niego sprawy. Tytułowy Palownik jest jednak zagadką, trudnym przypadkiem, który ciężko zrozumieć, a co dopiero całkowicie rozpracować, by móc ostatecznie wskazać jego działanie od A do Z. Problemy Markhama są za to źródłem emocji dla czytelnika, który wie więcej niż FBI, ale jednocześnie wciąż nie wie wszystkiego. 

Autor „Palownika” bardziej niż na typowy kryminał postawił na mocno rozbudowaną powieść, w której  skupia się na mordercy. To o nim dowiadujemy się najwięcej, zwłaszcza, że długo prowadzona narracja dwutorowa, w pewnym momencie przeradza się w rzekę wspomnień przestępcy, którą zostajemy wręcz zalani. Palownik jest postacią przerażającą, co jest bardzo widoczne w całym kryminale. Mocnym atutem książki jest także sięgnięcie po rzadko wykorzystywane elementy z zakresu mitologii, astronomii czy historii, co z pewnością wymagało od autora sporej pracy.

Z racji tego, że opisy w „Palowniku” są dość drastyczne i makabryczne, to raczej nie jest to lektura dla wszystkich, którzy co jakiś czas lubią sięgnąć po kryminał. Nie jest to też moje „Top 10”, ale warto przeczytać, chociażby ze względu na zalety, które wcześniej wymieniłam.
 

sobota, 25 maja 2013

"Brzoskwinie dla księdza proboszcza" J. Harris - ebook


Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Język oryginału: angielski
Tłumaczenie: Anna Bańkowska
Format: epub
Rok wydania: 2013



„Brzoskwinie dla księdza proboszcza” to trzecia, po „Czekoladzie” i „Rubinowych czółenkach” książka Joanne Harris, w której głównymi bohaterkami są: Vianne i Anouk. Trzeci raz mogłam powrócić do ich świata, relacji, magii i czekolady. Coś czego odrobinę zabrakło w drugiej książce powraca w trzeciej. Z drugiej jednak strony myślę, że zabieg, który zastosowała autorka był umyślny. Harris chciała za wszelką cenę pokazać tę „inność”, która zakradła się do życia bohaterek, gdy paradoksalnie chciały być jak taki same, jak otaczający ich ludzie. „Brzoskwinie...” to powrót do Lansquenet, miasteczka, do którego miały już nigdy nie wracać.

Wydaje się, że życie w Paryżu i związek z Roux pochłoną Vianne całkowicie. Mają swoją ostoję, łódź i szczęśliwą rodzinę. Jednak pewnego dnia przychodzi list z przeszłości, od dawno zmarłej Armande Voizin. Zawarta w nim prośba o przyjazd do miasteczka wydaje się być przepowiednią zza grobu. Vianne nie pozostaje obojętna na ten list, kiełkuje w niej pewność, że nic nie dzieje się przypadkiem. Pewnego dnia wyrusza w podróż, ze strachem, bo spotka się z upiorami z przeszłości, a z drugiej strony radością, by zobaczyć dawno niewidzianych przyjaciół i spróbować pokonać ten irracjonalny lęk. 

Czytelnikom, którzy znają poprzednie losy Vianne, z pewnością udzielą się emocje, które będą jej towarzyszyć w podróży i zaraz po przyjeździe do miasteczka. Z drugiej strony na pewno będą oczekiwać, jak najszybszego tempa akcji i spotkania z proboszczem Reynaudem. Zaciekawi ich tajemnicza dama w czerni, która przemyka skrajem miasteczka i nie odpowiada na powitania. W końcu czytelnicy zastanowią się także, co się stało z „wodnymi szczurami” i czy jeszcze ktoś pozostał w domach nad rzeką. Na wszystkie te wątpliwości będzie odpowiedź w „Brzoskwiniach dla proboszcza”.

Joanne Harris także i tym razem przywołuje temat nietolerancji. Vianne staje się naocznym świadkiem tego, co jeszcze parę lat wcześniej dotyczyło jej samej. Kobieta w czerni jest muzułmanką, co sprawia, że mieszkańcy katolickiej części miasteczka traktują ją z pogardą, obojętnością, a czasem nawet strachem. Co dziwniejsze, także jej współwyznawcy nie chcą o niej rozmawiać. Kobieta staje się celem ataków, a jej dom zostaje podpalony. Vianne dowiaduje się, że mieszkańcy Lansquenet podejrzewają o to proboszcza. Autorka daje dzięki temu swoim czytelnikom do myślenia: jak wiele jeszcze musi się wydarzyć, by ludzie zrozumieli, że wyznawcy różnych religii mogą mieszkać obok siebie, przyjaźnić się i nie tworzyć niepotrzebnych barier między sobą. Jednocześnie Harris wplata te refleksje w piękną, magiczną i pachnącą brzoskwiniami historię, która jest czymś więcej niż zwykłym czytadłem. Zauważalne są także rozważania nad sytuacją kobiet w różnych kulturach, w tym przypadku przedstawione za pomocą dość mocnego akcentu. Kolejny raz zostanie także świetnie nakreślony obraz małej grupy społecznej, w której żyje się zupełnie inaczej niż w dużym mieście. 

Od siebie dodam, że warto czytać powieści Joanne Harris w odpowiedniej kolejności, nawet pomimo tego, że są trochę nierówne, to jednak opuszczenie którejkolwiek z nich nie daje pełnego obrazu życia Vianne. Cieszę się, że miałam okazję zanurzyć się w tej magii, która jest specyficzna dla twórczości angielskiej autorki.
 

wtorek, 16 kwietnia 2013

"Trujący ogród" V. McDermid - ebook

 
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Język oryginału: angielski
Tłumaczenie: Katarzyna Kasterka
Format: epub
Rok wydania: 2013



Słyszałam wcześniej o szkockiej autorce Val McDermid oraz jej twórczości, ale nie miałam okazji przeczytać do tej pory żadnego z jej kryminałów. „Trujący ogród” to już piąty tom serii, w której głównymi bohaterami są: Tony Hill i Carol Jordan. Z pewnością jeśli chodzi o wątek osobisty każdego z bohaterów, warto znać poprzednie tomy, jednak ich nieznajomość nie sprawia, że lektura jest mniej ciekawa czy bardziej zawiła. Dla mnie interesujący był przede wszystkim główny wątek intrygi: śmierć piłkarza z angielskiej Premiership. 

Robbie Bishop jest świetnym piłkarzem, na co dzień broniącym barw klubu Victoria Bradfield. Jego kariera rozwija się w bardzo dużym tempie, a kibice i włodarze drużyny pokładają w nim duże nadzieje. Wszystko zostaje jednak przekreślone w jednej chwili – mężczyzna umiera. Przyczyną śmierci jest zatrucie rzadką trucizną. Do akcji wkracza Carol Jordan, a wspiera ją nieodłączny Tony Hill – specjalista od profilowania. Sprawa nie jest łatwa, a dodatkowo presję na policji wywiera opinia publiczna, żądna ujęcia mordercy swojego ulubieńca. Na nieszczęście śledczych, to nie ostatnie otrucie, z którym będą musieli się zmierzyć.

Carol Jordan i Tony Hill są dziwnym duetem, a przede wszystkim nie wyczuwa się ich siły przebicia. Ich przeszłość wydaje się być mocno zakręcona, a uczucia niejasne – dwójka indywidualistów, a do tego pracoholików. Fabuła „Trującego ogrodu” zahacza o wiele tematów, m.in.: nietypowe trucizny, terroryzm, stereotypy czy piłka nożna. Każdy znajdzie coś dla siebie, chociaż dla mnie może było ich zbyt wiele. Wyglądało to tak, jakby autorka nie mogła zdecydować się na temat przewodni. Jednak po jakimś czasie można przyzwyczaić się do tej mieszanki i dużej ilości bohaterów.  
Val McDermid zadbała także o to, by tło powieści było jak najbardziej rozbudowane. Nie szczędzi szczegółów, zarówno tych związanych z pracą policyjną, jak i bezpośrednio dotyczącą poszczególnych spraw. Można poznać kilka ciekawostek. 

Jak na pierwsze spotkanie oceniam je dość dobrze, chociaż z pewnością „Trujący ogród” nie zostanie zaliczony do moich ulubionych kryminałów. Zbyt wiele w nim chaotyczności i wielowątkowości, chociaż dla niektórych może to być zaleta. Na plus za to wątek futbolowy, który był dość ciekawie poprowadzony.
 
Related Posts with Thumbnails