W ostatnim tygodniu także w miarę możliwości pozbierałam od znajomych książki (bo trzymanie niektórych pozycji od poprzedniej zimy to jednak przesada).
i efekt (aparat nie bardzo chciał dziś współpracować):
Miałam ochotę także przedstawić jakiś nowy stosik, ale nowe książki w lubelskim mieszkaniu, a aparat w domu u rodziców został. Więc może na tygodniu coś przedstawię.
W każdym razie odkryłam świetny antykwariat, gdzie znalazłam kilka poszukiwanych od dawna pozycji, no i ceny kuszą. :)