Równo dwa lata temu niespodziewanie odszedł Pirat. Nie spodziewałam się, że jego odejście nas wszystkich zaboli. I to zarówno ludzi, jak i inne zwierzęta. Całka przez miesiąc po nim płakała i szukała go. I jej oczy już się nie świecą. A przy Piracie się świeciły...
Jest to blog o zwierzętach, które przewinęły się przez moje życie. Niektóre mieszkają lub mieszkały w moim domu, inne spotkałam podczas spacerów, podróży... Czasami polecę książkę o zwierzętach. Większość zdjęć jest mojego autorstwa (jeśli będzie inaczej - podam źródło), dlatego nie zgadzam się na ich kopiowanie, udostępnianie na innych stronach internetowych.
Obserwatorzy
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Pirat. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Pirat. Pokaż wszystkie posty
poniedziałek, 3 października 2016
poniedziałek, 5 października 2015
Kogo lubisz bardziej?
Kotem mego życia jest Zosia.
Straciłam już wiele kotów. Dwudziestoletnią Frytkę. Kilkumiesięczną Franię. Roczną Maję.
Nagle odeszła Melania.
przykro. Ale takie jest życie. Jakoś to było.
Nikt się nie spodziewał, że śmierć Pirata wywoła wstrząs.
Całka bardzo to przeżyła.
I w domu pustka powstała.
3 października minął rok.
Szkoda, że go już nie ma.
Nagle odeszła Melania.
przykro. Ale takie jest życie. Jakoś to było.
Nikt się nie spodziewał, że śmierć Pirata wywoła wstrząs.
Całka bardzo to przeżyła.
I w domu pustka powstała.
3 października minął rok.
Szkoda, że go już nie ma.
poniedziałek, 29 września 2014
Trawka
Czy wasze koty lubią jeść trawę? Moje za nią przepadają. Na balkonie stoją dwie doniczki z trawą. Zosia i Franek chętnie na balkon zaglądają.
Biało-czarnej Melci już nie ma :(
Zresztą nie tylko koty, ale i psy jadały trawę. I Kajtkowi się zdarza.
Ech, Franuś znowu był u lekarza. Co mu sierść na nóżce odrośnie to znowu ma goloną i zastrzyk ze sterydów. A przy następnym zastrzyku będzie miał badanie krwi. Trzeba sprawdzić, czy mu wątroba nie nawala. I z Frodusiem trzeba się wybrać na badanie. Widać, że coś go boli. W okolicy klatki piersiowej. Przy dotykaniu, braniu na ręce. Mam nadzieję, że to nic poważnego.
Biało-czarnej Melci już nie ma :(
Ech, Franuś znowu był u lekarza. Co mu sierść na nóżce odrośnie to znowu ma goloną i zastrzyk ze sterydów. A przy następnym zastrzyku będzie miał badanie krwi. Trzeba sprawdzić, czy mu wątroba nie nawala. I z Frodusiem trzeba się wybrać na badanie. Widać, że coś go boli. W okolicy klatki piersiowej. Przy dotykaniu, braniu na ręce. Mam nadzieję, że to nic poważnego.
Biedny Franuś.
niedziela, 17 marca 2013
Pirat
Pirat nie ma oczka.
Kiedyś był bezdomny. On i Biszkopt (o Biszkopcie jeszcze napiszę). Pewnego dnia Biszkopt został pobity. Między innymi zostało uszkodzone jego oko. Zaopiekowała się nim jedna pani.
Następnego dnia w czasie spaceru ja i mama zauważyliśmy, że coś nie tak jest z naszym podopiecznym - burym kotkiem. Udało nam się zanieść go do weterynarza. Niestety, oczka nie udało się uratować...
Trudno jest wypuszczać na wolność niepełnosprawnego kota.
Internet wtedy dopiero pojawił się w moim domu, nie znałam się jeszcze na kocich adopcjach.
No i kotek został.
Z racji posiadania tylko jednego oka i swoją buntowniczą naturę (początki udomowienia były trudne) został Piratem.
Pirat obecnie zmienił swój charakter, jest wielkim miziakiem. No, nie dogaduje się z Rudą ;)
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)