Translate

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Perfecta. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Perfecta. Pokaż wszystkie posty

sobota, 7 kwietnia 2012

To się chyba zwie... kosmetoholizmem? :)

Witajcie kochane! 
Widzę, że zaczyna Was przybywać tutaj coraz więcej - bardzo mi miło z tego powodu :) 

Dzisiaj rano miałam wybrać się do Rossmanna tylko po wysokie lustro chromowane Zenner Ewy Schmitt, ponieważ dzisiaj tj. 7 kwietnia miała być na nie rossmannowa okazja dnia. Lustro kosztuje normalnie 53,49zł, a po 30% obniżce zapłaciłam za nie tylko 37,49zł :) Także się opłacało. W ogóle to od dawna "polowałam" na jakieś fajne lustro do makijażu, potrzebuję jeszcze jakiejś fajnej lampy, żeby skompletować swoją toaletkę. 
No i tak jak wspominałam na początku posta - nie skończyło się tylko na lustrze :P
  
 
Na początku wstąpiłam jeszcze do apteki, po intensywnie regenerującą maseczkę do włosów ciemnych Biovax z L'Biotica. Chciałam wziąć małe opakowanie 250ml za 17,90zł, ale pudełeczko stało obok 2x większego opakowania z zawartością 500ml maseczki za 23,90zł. Wiadomo jaka zapadła decyzja :) Maseczka ma biszkoptowy/kremowy/beżowy kolor? I pachnie pięknie! Niestety w moim opakowaniu znalazł się tylko termocap [czepek innymi słowy:)]. Napisałam "niestety", bo słyszałam, że powinno się znaleźć w pudełeczku jeszcze serum, ale nie będę z tego powodu ubolewać, ponieważ w mojej łazience akurat tego mi nie brakuje :P 
Maskę mam zamiar wypróbować przy następnym myciu włosów :)
 
 
Od jakiegoś czasu czaiłam się na nowość od Garniera, a mianowicie na Krem do ciała z olejkiem z mango z linii "Nawilżająca Pielęgnacja 7 dni". Kremik jest bardzo gęsty, więcej nie powiem bo nie smarowałam się nim jeszcze. Źle, że wieczko pod nakrętką nie było zaklejone jakimś sreberkiem czy złotkiem... Wiadomo, że kobiety w drogeriach je odkręcają przez co do kosmetyku dostają się zbędne zarazki i bakterie. Nie popieram takich kosmetyków, a raczej takich opakowań po prostu ale, że to nowość... więc nie mógł leżeć pół roku na rossmannowskiej półce, także ryzyk-fizyk ;)
Za 300minilitrowy krem zapłaciłam 18,99zł. Wiem, że nie za mało, ale wystarczająco długo czekałam na promocję :P I się nie doczekałam ;) 
 
 
Wychodząc z drogerii moim oczom rzuciły się kremy Isany i Rival de Loop (te rossmannowskie) na półce z przecenami. Napisy "Ohne Parabene" na opakowaniach zadecydowały o tym, że znalazły się one w moim czerwonym koszyczku :P

Pierwszy Isana Med Urea Tagescreme, czyli krem na dzień z mocznikiem 5% za 50ml słoiczek wyniósł mnie 4,99zł :) Jego pierwtona, przekreślona cena to 7,69zł. Jest to krem do  cery suchej i wrażliwej. Ja jestem wrażliwcem na policzkach ze skłonnością do rumieńca, więc na te partie nada się idealnie, szkoda tylko, że nie posiada filtrów SPF, ale póki co mój Nivea Visage do cery mieszanej ma SPF 8, a kiedy słońce zacznie się pokazywać to zainwestuje w krem przeznaczony do ochrony przeciwsłonecznej ;-)

Drugi produkt to krem na noc dla skóry wrażliwej Rival de Loop z koenzymem Q10+Polyliftem, olejkiem z pestek winogron oraz masłem kakaowym. Ma sprawić, że skóra stanie się miękka i sprężysta - zobaczymy  :) Zamiast 14,99zł, zapłaciłam 8,99zł ;-) Krem ma pojemność również 50ml i niestety nie można poczytać sobie o nim na http://wizaz.pl/, ponieważ nie został zgłoszony do KWC [albo jestem jakaś ślepa i nie widzę:P]

  
 Zawartość słoiczków ;)
 

Oprócz tego na głównym zdjęciu z zakupów możecie zobaczyć Brązowy żel stylizujący do brwi z Wibo ;) Zapłaciłam za niego 9,49zł ;) Bardzo fajny, już używałam, polecam, nie rozmazuje się i elegancko rozprowadza po naszych brwiach ;-)

Następny produkt to rossmannowski balsam do ust z ekstraktem z rumianku - Alterra - fajnie nawilża, ale krótkotrwale, trzeba go wiele razy "dawkować", ale mi to nie przeszkadza :) Dla bardziej problemowych ust, może wydać się za słaby. Zapłaciłam 4,99zł  ;)

Eveline Serum intensywnie wyszczuplające + ujędrniające za 11,49zł ;-) I to w dodatku duża tuba. Mój ulubieniec, przyjemnie chłodzi, dlatego mogę znów zacząć go używać :-)

Na zdjęciu są również dwa pudełeczka emulsji do higieny intymnej Lactacyd Femina z pompką. Tak się złożyło, że na 6 kwietnia była okazja dnia i kosztowała 8,99zł zamiast 12,99zł. Także pobrałam sobie 2 kupony i tak oto mam zapasy :) Chociaż moim zdaniem fioletowa jest lepsza.  Nie używałam jej co prawda dzisiaj, bo nie miałam czasu, ale kiedyś miałam okazję wypróbować pomarańczową siostrę, jak byłam u kuzynki w Norwegii i trochę mnie podrażniła, zobaczymy :)

Na zdjęciu jest jeszcze żel Palmolive z nowej kolekcji aromatycznej Indyjska morwa i kwiat lotosu, kupiłam za 5,99zł, super pachnie pod prysznicem ;) 

I żel do golenia z Joanny (haha, moja firma :D), jak dla mnie lepszy nawet od Gillette, a cena to 10,99zł ;-)

No i wstawiam jeszcze zdjęcie peelingu z Perfecty ;-) 
 
 
Jest cudowny, kupujcie dziewczyny ;)
 
 
Nie wiem czy będę miała czas w Wielkanoc do Was napisać, tak więc teraz chciałabym złożyć Wam życzenia Wielkanocne :)
  
 
Życzę Wam z całego serca zdrowych,
radosnych i spokojnych Świąt Wielkiej Nocy,
smacznego jajka, mokrego dyngusa,
a także odpoczynku w rodzinnym gronie.
Niech każda z Was wykorzysta ten czas jak najlepiej! :)
 



środa, 4 kwietnia 2012

Kwietniowe zakupy, czyli kosmetykomania :P

Hej :)
Co słychać? :)
 Za miesiąc... matura z polskiego !!!!!

Dzisiaj pokażę Wam kosmetyki, która kupiłam ;)


 Papiloty z Rossmanna (14,99zł) 

Nawilżający krem matujący na dzień SPF8 Piękno i Perfekcja z Nivea (9,99zł)

Maseczki z Rival de Loop Rossmann  (1,39zł każda) - jedno opakowanie składa się z dwóch, połączonych ze sobą saszetek :P 2x8ml
- Peel-of peelingująca z ekstraktem z aloesu i rumianku... i chyba mnóstwa alkoholu! Wczoraj ją sobie zrobiłam w celach oczyszczających i już po nałożeniu oczy miałam tak zaczerwienione, ale to jeszcze nic... strasznie mi łzawiły i bolały niemiłosiernie, piekły, musiałam sobie zrobić okład z zimnych ogórków. A co do działania... oczyszcza, ale jakim kosztem..
- Nawilżająca z olejkiem z awokado i migdałowym 
- Rozświetlająca z zawartością tlenku glinu, bisabololu, prowitaminy B5 i ekstraktu z ogórka
- Oliwkowa z oliwą z oliwek i ekstraktem kwiatu lotosu
- Mleczno-miodowa z olejkiem z orzeszków makadamii i migdałowym
- Napinająca z koenzymem Q10 i witaminą E, wyciągiem z tropikalnych migdałów i kwiatów czarnego bzu
W pojedynczych postach będę dodawać recenzje maseczek, które użyłam :)

Woda micelarna do demakijażu twarzy i oczu Bourjois (11,99zł)

 Zalotka do rzęs z Rossmanna (9,99zł)

Podkład w żelu Rimmel Match Perfection (23,99zł) - i mój odcień to 200, czyli sand beige
Nowość z Maybelline - wydłużający tusz do rzęs Illegal Length (25,49zł) - ma długą szczoteczkę, nie rozmazuje się, nie śmierdzi, nie odbija na górnej powiece, mógłby bardziej pogrubiać, ale nie takie jego zadanie :) z zalotką całkiem spoko sobie radzi, polecam :)

Grzebień, a tzw. przeze mnie szpikulec z Rossmanna (3,99zł)

Pędzelek do cieni do powiek Eco Tools z Rossmanna (16,99zł) - ŚWIETNY


Kosmetyki, którym nie zdążyłam zrobić zdjęcia: 

Cukrowy peeling do ciała z Dax Cosmetics Perfecta SPA czekolada + olejek kokosowy - PACHNIE NIEZIEMSKO! Do tego ma ponoć ujędrniać (15,99zł) - jutro albo w czwartek zrobię Wam jego recenzję :)
(na wizażu jest błąd, ponieważ na opakowaniu wyraźnie jest napisane "czekolada+olejek kokosowy")

Puder z Rimmela Stay Matte odcień 004 sandstorm (23,99zł) 

Pędzel do pudru  Eco Tools z Rossmanna (26,99zł)

Serum intensywnie regenerujące (w saszetce 10ml) dla zmęczonej cery usuwające oznaki zmęczenia Dac Cosmetics Perfecta Cera Zmęczona

I to chyba tyle :P

Zamówiłam sobie jeszcze szampon u fryzjerki z Intercosmo (tej renomowanej włoskiej firmy, wielka szkoda, że mają tak słabo rozwinięty marketing w Polsce, ale na szczęście dzięki pośrednictwu salonów Gabriel Professional można nabyć je w miarę rozsądnej cenie... duży szampon, który starcza mi na 6-7miesięcy  (900ml) to koszt ok 120zł, gdy na ebayu kosztuje on 200-250zł?) 
Szamponu  ma za zadanie nawilżać farbowane na brązowo włosy. Pachnie... czekoladą! (Tak zarekomendowała mi go fryzjerka). Dzieci jednej z fryzjerek salonu, do którego chodzę, podobno prawie że wyjadały go podczas kąpieli :P
I ponieważ wczoraj wróciłam do zimnego jasnego brązu (w takim najlepiej się czuję, miesiąc temu była mahoń z kasztanem) Marta nałożyła mi taką srebrną odżywkę z Intercosmo, którą pozwoliłam sobie zamówić :) 
Ale wszystko w swoim czasie, dodam post z fotami i opisami jak do mnie dotrą :)

Pozdrawiam Was bardzo serdecznie i do napisania w tym tygodniu! ;)

PS Jak Wam idą przygotowania do świąt? :)