Hej moje kochane!
Jak Wam mija tydzień? Mi na słodkim lenistwie
- bo mam ferie zimowe -
oraz na siłowni ;-)
Ostatnio będąc w rossmannie, zrobiłam "drobne" zakupy!
Jestem w trakcie testowania
i na razie wszystko jest na plus ;)
Moją uwagę przykuł cukrowy peeling firmy Hean "Slim No Limit"
Ma piękny limonkowy świeży zapach oraz świetnie oczyszcza i wygładza skórę!
Kosztuje 8,99 zł
Następnymi kosmetykami, które znalazły się w rossmannowym koszyczku były dwa sera firmy Eveline
Super skoncentrowane serum modelujące pośladki `Total Push Up`
oraz
Super skoncentrowane serum do biustu 'Total Push Up'
Moją uwagę przykuła również cena cudownego (moim zdaniem), wypróbowanego niegdyś przeze mnie, niesprawiedliwie i dosyć nisko ocenianego na wizażu Serum Antycellulitowego Nivea Body - Goodbye Cellulite (20,90zł, a kiedyś ok 40 zł!)
Żelu miałam przyjemność używać kilka lat temu, kiedy to Nivea wysyłała je za darmo na testowanie, dostałam wtedy 2 opakowania i byłam pod wrażeniem, ale trzeba pamiętać o regularności jego stosowania - czyli codziennym wcieraniu go rano i wieczorem bez konieczności masażu ;-)
Naprawdę! Maszerujcie do rossmannia i wypróbujcie go jak najszybciej, Dziewczyny, jeżeli jeszcze nie miałyście okazji, 20,90 zł to nie tak dużo w porównaniu do tego co robi! Moja skóra jest po nim satynowo miękka oraz wygładzona, ma równy koloryt! Używam na brzuch, ramiona i uda, a Sera z Eveline, no to jedno do biustu i dekoltu, a drugie na pośladki (udało mi się je w tym tygodniu wyłapać na promocji!)
Zdjęcia kosmetyków zostały zrobione przeze mnie dzisiaj, więc poinformuj mnie, jeśli zechcesz je skopiować, a jak już to zrobisz, to podaj chociaż źródło strony, dziękuję ;-)
Pozdrawiam Was serdecznie! ;)