Pokazywanie postów oznaczonych etykietą komplet. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą komplet. Pokaż wszystkie posty

środa, 13 lipca 2016

...jestem...

Jestem.

Jestem, po długiej przerwie w blogowaniu i w tworzeniu, niestety.
Jestem i próbuję reaktywować swoją rękodzielniczą działalność.
Trzymajcie kciuki.

Na początek, jedyne moje biżuteryjne zaległości.
Komplecik poczyniony na potrzeby własne.



Cytrusowe bransoletki, na lipcowe wyzwanie Szuflady.





I dwie pary zwyklaczków z jadeitowych kropelek.





piątek, 6 marca 2015

Jestem, jestem...

Dłuższą chwilkę mnie nie tu było.
W tym czasie jednak sporo się działo i sporo tworzyło, jest więc nadzieja, że Modrak Cafe nie zakurzeje całkiem na wiosnę :).

A dziś jeszcze materiał archiwalny, czyli druga część Szufladowej Wymianki Projektantek, a konkretnie to, co ja wysłałam mojej parce Dorocie.

Otóż do Dorotki poleciała głównie biżuteria 





oraz szydełkowy komin i przydasie.




To co ja otrzymałam od Dorotki możecie zobaczyć tutaj.

A ja spieszę teraz na Wasze blogi. Ponadrabiać inspiracyjne zaległości.


poniedziałek, 30 czerwca 2014

Składaczek.

I znów składaczek :).

I to taki poskładany z reszteczek.
Kilka kuleczek pięknie pomarańczowego jadeitu,
 trzy pastylki czekoladowej lawy i kilka koralików niebieskiego korala.
Taki komplecik w żywych kolorkach.

Na dobry początek tygodnia :).

Na, niestety mokry,  początek wakacji.

wtorek, 17 czerwca 2014

W zamian za kotka.

A rzecz będzie o mojej prywatnej wymiance z koleżanką z Szufladowego DT manitą.

Kobieta ta, jak zapewne wiecie, wyczarowuje przepiękne rzeczy z tkaniny i włóczki.
Szyje też na przykład sympatyczne kotki inspirowane zdjęciem przesłanym przez właściciela.
I ja miała kiedyś kotka, a właściwie kotkę.
Była szczególna, bo cała czarna. Miała niezwykłe pomarańczowe oczy i swój wyraźny charakter.
Przywiązałam się do niej ja i moje chłopaki też, niestety źle zniosła naszą przeprowadzkę, zachorowała i niestety już jej z nami nie ma.

Taka jest historia mojej Lusi, która teraz, za sprawą manity własnie, siedzi sobie na oknie i patrzy na księżyc.
Poprosiłam Anitę o makatkę, a nie kotka zabawkę, bo tą szybko by mi moi chłopcy zagarnęli, a w tej formie, moja kotka będzie trochę bardziej moja :).

Tu macie zbliżenie na Lusię z makatki,
a tu na oryginał :).

W zamian za kotka przygotowałam dla Anity między innymi taki trójkącikowy komplecik.
Fioletowo-pomarańczowo-zielone kolczyki
 i wisiorek.


Fajna była wymianka!

Dziękuję manitko :)!

piątek, 13 czerwca 2014

Co poleciało, a co przyleciało.

Poleciały - kompleciki koralikowych trójkącików, jako druga część nagrody dla zwyciężczyń mojej kolczykowej rozdawajki.


Do KasiN , zgodnie z życzeniem,  komplecik zielono granatowy,
a do Marty i Alicji komplecik czerwono czarny.

Natomiast przyleciała - moja wygrana w rozdawajce u Kasi J.

Trzy kremowe koronki maxi 
i dodatkowo, ponadprogramowa, przepiękna, bawełniana, soczyście czerwona, fantastyczna szydełkowa chusta, którą jestem autentycznie zachwycona!
Jej pięknego, bogatego wzoru nie umiem Wam opisać ani chyba dobrze pokazać.
Dziękuję Kasiu!!!

Do pochwalenia się mam jeszcze jedną wymiankę, ale o tym po niedzieli, bo ja swoją paczuszkę dopiero wczoraj wysłałam :).

Miłego weekendu!

poniedziałek, 9 czerwca 2014

Skromniutki.

Cały tydzień minął od ostatniego posta w Modrak Cafe!

I na dobrą sprawę nie mam na to dobrego usprawiedliwienia.

Poczekajcie, może coś wymyślę...

Bo... upał.
Bo... grypa wirusowa Antka.
Bo... wycieczka Adama.
Bo... trochę zaległych, a obiecanych...
Bo... sandałki trzeba kupić.
Bo... gardło mnie boli!
Bo... góra prasowania i okna wiecznie "hejkami" wystemplowane!
Bo... szydełko mnie wsysło!

Bo... życie!

Znacie to, prawda?

Dopóki jednak coś się tworzy, jest dobrze!

Dziś, skromniutki komplecik z duperduo.

Miłego tygodnia!

PS.
600 - tny post mi własnie stuknął :)!

wtorek, 6 maja 2014

I znowu składaczek.

Taki sobie komplecik.
Naszyjnik z niewielkimi kolczykami.
Z sodalitowych kuleczek.
Kolorystycznie - stonowany, może nawet smutny troszkę,
ale przecież może się doskonale sprawdzić przy jakichś np. nieimprezowych okazjach, prawda?

A dla tych, którym będzie jednak trochę brakowało kolorów w tym poscie, mam jeszcze fotkę innego mojego "dzieła", które ostatnio skomplementował mój własny małżonek :).

Bardzo proszę,
ratatuj!

niedziela, 6 kwietnia 2014

Prosty zielony komplecik i zaproszenie.

Witam w piękny, słoneczny, niedzielny poranek!

Dwie sprawy mam dziś dla Was.

Po pierwsze, prosty zielony komplecik z malachitu poczyniłam ostatnio.
Bransoletka i malutkie kolczyki z zielonych, pasiastych kuleczek.
Zwyklaczki takie sympatyczne :).

A po drugie, serdecznie zapraszam Was na mojego nowego bloga!
Klikamy w logo i wszystko jasne :)!