|
Tak mi dobrze bez uczuć, tak produktywnie. Pozwoliłem wczoraj bezmyślnie na muzykę, wlałem ją w siebie jak alkoholik po długiej abstynencji i smakowała tak dobrze, odleciałem zbyt wysoko aby dziś być trzeźwy, bez uczuć. Zbyt wysoko wrażliwy na takie przyjemności, na życie. Chciałbym już tylko robić swoje, krocząc powoli do wiecznego odpoczynku od odczuwania.
|