Pokazywanie postów oznaczonych etykietą rozwój. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą rozwój. Pokaż wszystkie posty

5 listopada 2015

5 kroków do "odspamowania" sobie życia

Żyjemy w takich śmiesznych czasach, w których dostęp do informacji stał się przekleństwem. Z jednej strony super, że mamy tak łatwy dostęp do praktycznie całej wiedzy ludzkości, ale z drugiej strony - zalewa nas taka fala zbędnych informacji, że czasami ciężko się w tym odnaleźć. 

Co możemy zrobić? Przede wszystkim pozbyć się ze swojego życia śmieci - spamu, który zalewa nas codziennie.

genejacobi.tumblr.com


1. Wypisz się ze zbędnych newsletterów.

Na pewno kiedyś zapisaliście się do newslettera jakiegoś sklepu tylko po to, żeby dostać zniżkę. Potem takich newsletterów zbierze się sto pięćdziesiąt, a maile z nich się wyrzuca. Następnym razem, zanim klikniecie ikonkę kosza, wejdźcie w tego maila i kliknijcie "odsubskrybuj".

2. Wyłącz powiadomienia mailowe

To samo co z newsletterami - na pewno wywalasz je do śmieci. Po co Ci powiadomienie o nowym wydarzeniu na fejsbuku, skoro co chwilę na niego wchodzisz? Po co Ci przegląd najciekawszych postów miesiąca na Pintereście, skoro go cały czas śledzisz? Zostaw tylko te maile, które naprawdę czytasz.

3. Zastosuj "inbox zero"

Maile przeczytane, nieważne i te, na które już odpowiedziałeś - wywalaj. Nie zostawiaj też miliona maili do odpowiedzenia później. Kładź się spać z pustą skrzynką.

4. Wyłącz zbędne powiadomienia w telefonie

Naładowały Ci się życia w Candy Crashu? W H&M jest nowa promocja? Twój Pou wymaga nakarmienia? Wyłącz to. Zostaw tylko te powiadomienia, których naprawdę potrzebujesz. 

5. "Odlub" strony, które przestały Cię interesować

Strony na Facebooku często zmieniają treści, albo od początku mają je bzdurne. Ileś fanpage'y na pewno polubiliście tylko po to, żeby wziąć udział w jakimś konkursie. Później na tablicy robi się jakaś informacyjna sieczka, a to co ważne, ginie między tabunami śmiesznych kotów. Zwłaszcza przy coraz dziwniejszych politykach Facebooka co do priorytetu postów. Ja sukcesywnie wywalam zbyt spamujące i nieistotne dla mnie strony z mojego feeda. Inna sprawa - przy fanpage'ach, które naprawdę chcecie czytać, warto odklinkąć opcję "obserwuj", inaczej połowa postów się Wam nie wyświetli. 

Myślę, że warto wykonać chociaż część z tych czynności i uwolnić się od nadmiaru zbędnych informacji. Koniecznie dajcie znać czy macie jakieś swoje patenty tego typu :) 


Podoba Ci się u mnie? Możesz polubić stronę bloga na facebooku, zaobserwować go na bloglovin, albo wejść na mój instagram! Zapraszam :)

21 lutego 2015

3 kreatywne zabawki, na które mam ochotę

weheartit.com

Kiedy byłam mała, chodziłam do szkoły, w której stawiano kreatywność na pierwszym miejscu. Poza samą plastyką mieliśmy prace ręczne, gdzie robiliśmy na drutach, szydełku, szyliśmy itp. Mieliśmy też warsztaty, gdzie robiliśmy różne rzeczy z drewna, rzeźby z gipsu, witraże. Chodziłam na chór, grałam na flecie altowym, brałam udział w przedstawieniach (wszyscy braliśmy!) i tak dalej. Ale kiedy po gimnazjum poszłam do liceum, to wszystko się jakoś urwało. W szkole jakoś nie było już na to czasu, poza pojedynczymi wydarzeniami teatralno-muzycznymi, a po szkole już nie chciało siadać do rysowania. 

Wydaje mi się, że całkiem sporo straciłam, nie dbając o to, żeby cały czas zajmować czymś kreatywnym. Zwłaszcza, że w żadnej z tych rzeczy nigdy nie byłam wybitnie dobra! Znacie to uczucie, kiedy nie zabieracie się za coś, bo wiecie, że nie zrobicie tego tak dobrze, jak inni to robią? No właśnie. Tak naprawdę jedyna czynność, w której wyżywam się kreatywnie to zdobienia paznokci, a i tak głównie się wściekam, że moje prace nie są aż tak dobre, jak większości dziewczyn w internecie. 

Ale co mnie skłoniło do takich nagłych przemyśleń nad swoją kreatywnością? Na kolejnych dziwnych zajęciach na studiach, prowadząca zadała nam jako pracę dodatkową napisanie bajki z morałem. O zrównoważonym rozwoju :D Kurde, robiłam kiedyś takie rzeczy! Pisałam opowiadania, wiersze i inne pierdoły, naprawdę nie tak tragiczne! Usiadłam, napisałam. I dawno nie byłam z czegoś tak zadowolona. Przede wszystkim dlatego, że pobudziłam mój mózg do zupełnie innej aktywności, niż ta, z którą miał do czynienia na co dzień ;)

Ale wracając do meritum, po tym przydługim wstępie! Rynek bardzo ładnie wychodzi na przeciw naszym potrzebom i oferuje coraz więcej fajnych, kreatywnych zabaw dla dorosłych. Oto trzy przykłady, które chcę wypróbować:

1. Zniszcz ten dziennik



Wszyscy słyszeli już o tym dzienniku, prawda? Kreatywna destrukcja. Coś wspaniałego! Myślę, że dla mnie byłoby to jeszcze ciekawsze przeżycie, bo zostało mi w dzieciństwie skutecznie wpojone, że książek nie wolno niszczyć! 

2. Kolorowanka dla dorosłych



Można je kupić w książce, takiej jak ta wyżej, albo po prostu wydrukować z internetu. Super odstresowująca czynność, przy której nie trzeba wiele myśleć :P Polecam też te sarkastyczne kolorowanki :3

3. Amigurumi


Dziubanie na szydełku to bardziej trening cierpliwości niż kreatywności, ale to też tworzenie. Zabawa w szydełkowanie małych zabaweczek wydaje mi się czymś absolutnie świetnym! Muszę kupić włóczkę i mam zamiar wydziergać królika :)

Obie "książki" można kupić w merlinie po 19 zł, natomiast sówka pochodzi ze strony amigurumipatterns.net ;)


Bardzo chcę wcielić więcej kreatywnych aktywności w życie. Śmiem postawić hipotezę, że tego typu aktywności są ważniejsze dla naszego zdrowia psychicznego i rozwoju niż aktywność fizyczna. Także kończę już ten post i idę pracować nad szalikiem, który dziubię na drutach już drugi rok :P





Podoba Ci się u mnie? Możesz polubić stronę bloga na facebooku, zaobserwować go na bloglovin, albo wejść na mój instagram! Zapraszam :)
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...