Pokazywanie postów oznaczonych etykietą haul. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą haul. Pokaż wszystkie posty

17 sierpnia 2016

Kosmetyczne zapasy - stan na sierpień 2016 | Jak sobie poradzić z zapasami kosmetyków?


Kiedy w mojej szafie postało pudełko z kosmetycznymi zapasami, a potem obok niego kolejne, poczułam się jak prawdziwa blogerka :D Nie no, oczywiście żartuję, jednak prawda jest taka, że różnymi zbiegami okoliczności stałam się zbieraczką. Pomogły promocje, pudełka beGlossy i inne okazje. Dzisiaj chcę się Wam przyznać do problemu i przedstawić mój pomysł na jego rozwiązanie :) 

20 maja 2016

Zakupy z Biochemii Urody


Cześć!
Postanowiłam wykorzystać moment przerwy w pisaniu magisterki (muszę to w końcu skończyć! :P), żeby pokazać Wam zawartość paczki, która dzisiaj przyszła do mnie z Biochemii Urody. Zainspirowana książką Sekrety Urody Koreanek postanowiłam kupić kilka rzeczy i zadbać bardziej o swoją skórę. 

1. Pomarańczowy olejek myjący - od niego się zaczęło. Chcę wypróbować dwuetapowe oczyszczanie twarzy, a w drogeriach ciężko znaleźć olejki myjące, zwłaszcza o takim prostym składzie. 

2. Żel hialuronowy - ten produkt już kiedyś miałam i świetnie się sprawdza jako nawilżający dodatek do kremów czy masek do włosów.

3. Hydrolat różany - chcę go używać jako toniku, bo ogórkowy ziaji chyba mnie ostatnio wysusza. Przyda się też do maseczek. 

4. Olej z pestek malin - cały czas bawi mnie perspektywa wyciskania oleju z czegoś tak drobnego :D Ten olej ma naturalny filtr UV i chcę go włączyć do pielęgnacji twarzy latem.

Planuję wdrożyć te produkty w moją pielęgnację twarzy i mam nadzieję, że wpłyną pozytywnie na stan mojej cery. 

Powiedzcie mi, używacie tego typu produktów? Macie jakieś do polecenia? Jestem bardzo ciekawa :)


Podoba Ci się u mnie? Możesz polubić stronę bloga na facebooku, zaobserwować go na bloglovin, albo wejść na mój instagram! Zapraszam :)

20 kwietnia 2016

Promocje: Pierwszy tydzień z Rossmanem i Natura

Cześć! 

Pewnie już trochę rzygacie postami o kosmetycznych promocjach, no ale chyba każdy wie, że jak jest promo w Rossmannie, to cała blogosfera nim żyje :D Dzisiaj chcę pokazać zakupy z pierwszego tygodnia - twarz a także z Natury. O Rossmanie się wszędzie trąbi, ale w Naturze też są teraz niezłe promocje, różne rabaty na różne marki - mniej więcej od 20 do 40 procent. A tam znajdziemy wiele fajnych marek niedostępnych w Rossmannie :)

I chcę jeszcze dodać, że do wczorajszego posta o beGlossy dodałam kod rabatowy -20 zł na dowolny pakiet pudełek :) Zajrzyjcie! 


Zaczniemy od Rossmana. Tak jak pisałam w poście z wishlistą, chciałam zrobić zapas korektorów Wibo. Zdecydowałam się też na polecany przez wszystkich puder Rimmel Stay Matte. Niestety trio z Wibo już nigdzie nie ma :( 


Zakupy zrobiłam przez internet i chyba mogę polecić tę opcję. Zamówienie miałam do odbioru po godzinie! Jedno pudełko jest pogniecione, ale produktowi to nie zaszkodziło. Zastanawiam się tylko czy produkty do tych zamówień są na pewno pakowane z magazynu i czy przy słabej dostępności towaru nie ma ryzyka trafienia na zmacany produkt. Na pewno przy kolejnych tygodniach promocji będę testować dalej tę opcję i dam Wam znać czy dalej się sprawdza :)


W Naturze zdecydowałam się na kilka produktów do ust. Przede wszystkim nie-matowe szminki z Kobo, na które miałam ochotę już od jakiegoś czasu. Zdecydowałam się na początek na dwa kolory - 406 raspberry shake i 402 watermelon juice. Pierwsze testy zapowiadają długą znajomość ^^ Trzeci produkt to szminka-kredka z My Secret, nr 12 coral lips. Ona była taniutka, około 6 zł, nie jest perfekcyjna, ale będę z nią jeszcze pracować :)

A Wy na co się skusiliście? Może odkładacie zakupy na później? Byliście w Naturze? :)


Podoba Ci się u mnie? Możesz polubić stronę bloga na facebooku, zaobserwować go na bloglovin, albo wejść na mój instagram! Zapraszam :)

31 marca 2016

Duuuuży haul kosmetyczny: Rossman, DOZ, aliexpress i inne :)

Cześć Kochani!

Bardzo dawno nie wrzucałam żadnego haulu - rzadko się zdarza ostatnio, żebym kupowała dużo kosmetyków naraz - raczej skupiam się na uzupełnianiu zapasów :) W ostatnich tygodniach zostałam szczęśliwą posiadaczką całkiem sporej ilości kosmetyków i postanowiłam Wam je pokazać :)


Najpierw Rossman. Trafiliśmy na dużo fajnych promocji - za żadną z tej rzeczy nie zapłaciliśmy pełnej ceny! 

Szampony Alterra zużywamy w zastraszającym tempie. Wybraliśmy aż cztery, bo w parach schodziła dodatkowa złotówka na sztuce. W efekcie jeden szampon kosztował 5 zł :) Maski Alterra dawno nie kupowałam, a też trafiła się w promocji :) Z tyłu schował się peeling - limitowana edycja Isany. Poprzednio mieli fajny peeling z wiórkami kokosowymi, który pachniał jak pinacolada, teraz jest wersja z solą z morza martwego i pudrem bambusowym - też bardzo fajnie się go używa! Na koniec oliwka babydream - zawsze staram się mieć zapas - do włosów i do ciała :)


Teraz zakupy z doz.pl - zawsze biorę tam Jantar do zamówienia :) Olejki - z drzewa herbacianego na wypryski i inne antybakteryjne działania, goździkowy np do ucha, ale goździki i rozmaryn kupiłam głównie dlatego, że w ostatnim numerze Womens Health był przepis na płyn do płukania jamy ustnej z ich użyciem - dam znać czy to w ogóle daje radę ^^ Krem Palmers do biustu kupiłam, bo przy odchudzaniu oczywiście biust leci najpierw - kremu używam, żeby zminimalizować straty na skórze ^^


Le petit marseillais - duży zapas produktów do mycia i mój ulubiony balsam - mleczko do ciała. Swoją drogą wiecie, że mała i duża wersja ma inny skład? Bardzo jestem ciekawa czy jest jakaś różnica w działaniu :) 


I nowości  Le Petit Marseillais - świetne kosmetyki do mycia, które od razu pielęgnują! Już wkrótce przeczytacie o nich bardziej szczegółowo :)


Nowości Avene do ochrony przeciwsłonecznej - koloryzująca 50 na twarz i 30 w olejku. One chyba jeszcze chwile poczekają na testy ;) 


Dwie rzeczy z Chin, kupione na aliexpress - wcierka Andrea polecana przez Aniamaluje i czarna maseczka peel off, polecona chyba przez Karolinę - Stylizację. Jestem bardzo ciekawa ich działania :)



I na koniec nowości Clarena - krem ze śluzem ślimaka i krem z jadem żmiji z Poison Line oraz całkowicie nowy krem O2xylogic z linii O2xy infusion :) Czekają już tylko na to, aż wykończę aktualnie używane kremy :)

Uff! To już wszystko! Czego jesteście najbardziej ciekawi? Piszcie!


Podoba Ci się u mnie? Możesz polubić stronę bloga na facebooku, zaobserwować go na bloglovin, albo wejść na mój instagram! Zapraszam :)

22 lutego 2016

Organizery z Biedronki - Haul :)


Od dziś w Biedronkach znów można dostać kultowe już w blogosferze organizery na kosmetyki i biżuterię. Okazja jest niezła, bo każdy z nich kosztuje tylko 9,99. Raczej ciężko dostać tego typu produkty w podobnej cenie. Dlatego z samego rana przeszłam się do Biedronki po kilka organizerów - moja szafka w nowej łazience wymagała poważnej interwencji. 


Zdecydowałam się na 4 organizery. Pierwszy z nich, taki z miejscem na szminki i kilka większych rzeczy, już mam. Ale jest na tyle wygodny, że postanowiłam kupić taki kolejny. 


Drugi - na pędzle, tusze itp. - bardzo fajny i przydatny. Ten najniższy pojemnik mógłby być odrobinę wyższy, ale w takim rozmiarze nadaje się na to, żeby położyć na nim np. gąbeczkę do makijażu.


Pudełeczko z pokrywką, dedykowane na waciki itp. Myślę, że ta część z dziurką będzie też spoko na gumki do włosów :) Fajnie, że ma pokrywkę, bo schowane tam rzeczy, nie będą się kurzyć. 


Na koniec został organizer już typowo na biżuterię - i z niego jestem najmniej zadowolona... Jest za niski i naszyjniki i tak leżą. Te dziurki na kolczyki są niewygodne i mogłoby ich być trochę więcej... Sprawdzi się raczej na bransoletki i pierścionki. 


Także jeżeli szukacie sprzętu, który pomoże Wam uporządkować swoją toaletkę, to lećcie do Biedronki :) A ja wkrótce pokażę Wam jak wykorzystałam te organizery w mojej łazience :)

Podoba Ci się u mnie? Możesz polubić stronę bloga na facebooku, zaobserwować go na bloglovin, albo wejść na mój instagram! Zapraszam :)

27 grudnia 2015

Co dostałam na święta? || Christmas haul 2015

Cześć! Jak Wam minęły święta? Mam nadzieje, że wszyscy wypoczęliście :) Dla mnie te kilka dni było bardzo miłe, a relaks przyda się przed małym przeprowadzkowo-naukowym zapierdzielem, który mnie czeka w najbliższych dniach :)


Dzisiaj chciałabym pokazać Wam, co dostałam w prezencie od Świętego Mikołaja ;) Jakiś czas temu pokazałam listę i myślę, że fajnie będzie teraz pokazać czy Mikołaj uznał, że byłam grzeczna w tym roku. Oczywiście nie chodzi o przechwalanie się! Sama uwielbiam takie posty i filmy na youtubue (obejrzałam dzisiaj wszystkie z moich subskrypcji :P) i dlatego też chcę się do nich dołączyć :)


W poście z wishlistą pisałam, że mam zdecydowanie za dużo książek i nie powinnam o nie prosić. Ale Mikołaj chyba uznał, że jeszcze kilka mi nie zaszkodzi :) Dostałam poradnik Red Lipstick Monster i reportaż Springera, tak jak chciałam, a do tego dwie powieści i jedną książkę urbanistyczną. Czy któraś z Was czytała pierwszą część tej "pod gwiazdami rio"? Bo zastanawiam się czy mogę spokojnie ją pominąć czy jednak przeczytać obie :) 


Druga część już typowo urodowa: dostałam przepięknie pachnące perfumy Flower by Kenzo - odkąd je dostałam nie mogę przestać się wąchać, coś cudownego! A z makijażowych rzeczy wpadła w moje ręce paletka Zoevy Rose Golden. Ma przepiękne odcienie idealnie pasujące do mojej niebieskiej tęczówki. Z cieniami cudnie się pracuje i mają bardzo dobrą trwałość. Chyba wkrótce napiszę Wam o niej więcej :) 

Dziękuję Święty Mikołaju za te wszystkie piękne rzeczy!

Największym prezentem jest jednak to, że mogłam te święta spędzić z tymi, których kocham :) Taki czas był mi naprawdę bardzo potrzebny :) 

A Wy byliście grzeczni w tym roku?



Podoba Ci się u mnie? Możesz polubić stronę bloga na facebooku, zaobserwować go na bloglovin, albo wejść na mój instagram! Zapraszam :)

27 lipca 2015

DM Haul || Co kupić w Drogerii DM ?


Drogerie DM stały się punktem obowiązkowym podróży wszystkich kosmetykoholiczek. Jestem w 100% pewna, że gdyby te drogerie weszły do Polski, to szybko wygryzły by rossmana z rynku. Dlaczego? Produkty są tanie, a mają bardzo dobre składy. W dodatku przepięknie pachną. W zeszłym roku w Berlinie kupiłam mnóstwo świetnych rzeczy (niektóre z nich jeszcze wykańczam :P). Dzisiaj chcę Wam pokazać co w tym roku przywiozła mi mama ze swojej wycieczki do Niemiec i przy okazji opowiem Wam co warto kupić w drogerii DM, a co można sobie spokojnie odpuścić ;)


Te zakupy były robione bardzo na szybko, bez konkretnej listy, wysłałam mamie tylko smska z wytycznymi czego może poszukać, ale później telefon jej się wyładował i i tak kupowała z pamięci :P


Żele do golenia: one są u nich bardzo tanie, a są w świetnych zapachach! Ten jagodowy już miałyśmy, jestem meeega ciekawa grejpfrutowego. 


Dla mnie są te w sprayu, mamy są te w kulce. Dezodoranty Balea znowu są super tanie (mniej niż 1 euro z tego co pamiętam) a nie mają parabenów i aluminium (ma je tylko ta wersja active, która ma niby zapewniać dłuższą świeżość). Mimo tak lekkiego składu działają bardzo dobrze!


Żele mama wzięła w sumie przypadkiem (mamy zapas żeli do końca życia w tym momencie :P). Ten po lewej mnie zaciekawił, bo jest z brokatem :v Poleciałam z nim od razu pod prysznic. Pachnie przepięknie malinkami, ale shimmer nie zostaje na skórze ;)


Jajeczko ebelin - must have. Krem z filtrem i pilniczek w pudełku to kompletnie randomowe zakupy :D

Także tak. Co moim zdaniem warto kupić?

  • Dezodoranty i żele do golenia balea - niska cena, dobre składy, śliczne zapachy
  • Masła do ciała balea - super składy, duże opakowanie, niska cena, genialny zapach
  • Jajeczko ebelin - tanie i wygodne
  • Konturówki do ust p2
  • Limitki essence - za granicą są często inne niż u nas. Można upolować fajne rzeczy.
  • Olejki alverde - jak już się Wam znudzą Alterry
  • Żele pod prysznic - jeśli potrzebujecie. Nie są drogie i fajnie pachną. 
Co można sobie odpuścić?

  • Odżywki do włosów - te, które kupiłam rok temu nie robiły niczego specjalnego
  • Krem do włosów Alverde - jak wyżej, mam rok i nie jestem w stanie tego zużyć
  • Malinowy krem do rąk - wszyscy o nim gadają, a on wcale nie jest fajny :/ Zapach szybko się nudzi, krem jest słaby a wielką butlę ciężko zużyć...
Mam nadzieję, że ten post trochę Wam pomoże w wakacyjnych wyborach zakupowych ;) A sama bardzo chętnie się dowiem, co Wy lubicie kupować z DMu, jeśli macie do niego dostęp :) Piszcie!



Podoba Ci się u mnie? Możesz polubić stronę bloga na facebooku, zaobserwować go na bloglovin, albo wejść na mój instagram! Zapraszam :)

7 maja 2015

-49% w Rossmanie - moje zakupy z trzeciego tygodnia promocji

Która jest bez winy, niech pierwsza rzuca! Nie udało mi się jeszcze ani razu przejść obok tej promocji obojętnie, chociaż w tym roku i tak było lepiej, bo miliony wydałam dopiero w trzecim tygodniu, w drugim nie kupiłam nic, a w pierwszym tylko dwie rzeczy :P Jesteście ciekawe co mnie urzekło z lakierów i produktów do ust? Zapraszam :)



Kupiłam odżywkę eveline, bo poprzednia mi się już skończyła. Wzięłam też dwa kolorki lakierów sally hansen, bo wcześniej ich nie testowałam! Wybrałam 420 pacific blue i 405 coral reef.


W drugiej kolejności postawiłam na lakiery rimmela, które bardzo polubiłam. Kolorki od lewej: 855 too cool to tango i dwa z nowej kolekcji Rity Ory: 408 peachella i 300 glastonberry


W końcu, po jakichś 4 latach odkąd o niej usłyszałam, zdecydowałam się na kultową szminkę airy fairy od rimella. Ale żeby nie zostawać przy nudnych nudziakach wzięłam też masełko z revlonu w pięknym, soczystym kolorze sorbet - myślę, że będzie idealny na lato ;)

I przy szminkach się wkurzyłam. Z Revlonami było ok, bo wszystkie były pozaklejane. Ale chciałam wziąć te kredki rimmela, które wszyscy tak teraz zachwalają. I nie wzięłam. Bo każda jedna była wymazana, pobrudzona i ewidentnie użyta. Ja nie wiem kiedy ludzie się nauczą, że produkt zmacany nadaje się już tylko do wyrzucenia... 

No ale nie będę marudzić, bo ze swoich zakupów jestem bardzo zadowolona!

A co Wy kupiłyście? Bo nie wierzę, że nic :P


Podoba Ci się u mnie? Możesz polubić stronę bloga na facebooku, zaobserwować go na bloglovin, albo wejść na mój instagram! Zapraszam :)

2 lutego 2015

Ciuszki z Sheinside i rodzynek z Choies :)

Hej kochane!
Czy kupujecie czasem ubrania za granicą? A z Chin? Moi znajomi śmieją się, że prowadzę intensywną wymianę handlową z Chinami :P Zaczęło się od różnych pierdoł, a potem pooooszło i teraz zamawiam tam też ciuchy. Są tanie i całkiem dobrej jakości. Mimo to trzeba uważać i sprawdzać na zdjęciach u innych, jak co wygląda. Dlatego też wrzucam swoje :)

1. Czarna, prosta sukienka. 


Wydaje mi się, że już jej nie ma, bo nie mogę jej znaleźć, ale może jeszcze wróci. Podobne sukienki są tutaj. Jest bardzo fajna, bo ma taki krój, że można ją założyć i do fajnych leginsów na co dzień, i do szpilek na ważniejsze wyjście. Rękaw sięga do łokcia, jest ze sztucznego materiału, ale nie jest to odczuwalne.




 2. Szara sukienka z dekoltem na zakładkę


Tę sukienkę kupiłam po wpisie Ani z aniamaluje. Jest genialna, ale muszę ją przerobić, bo przy moim mniejszym biuście dekolt robi się do pępka. Poza tym jak wyżej: Fajny materiał, sukienka na różne okazje, bo pod spód można spokojnie założyć top i zlikwidować dekolt. Możecie ją dostać tutaj za całe 44 zł ;)

3. Szara narzutka


Ta narzutka póki co jest zakupem, z którego jestem najmniej zadowolona. Myślałam, że będzie miała inny krój i że będzie zakrywać więcej rąk niż do łokcia. Jej też chwilowo nie mogę znaleźć na stronie. Nie wiem, może więcej z niej wyciągnę, jak będzie na to dobra pogoda :)

4. Bluzka dawno dawno temu...


Jest chyba z wiskozy i lekko prześwituje. Ale jest też lejąca i ma bardzo przyjemny krój. Świetnie się ją nosi. Kosztuje 34 zł i jest do kupienia tutaj, a tutaj taka sama, tylko z długim rękawem :)

5. Szal typu koc :P


A ten szal kupiłam w Choies.com. Jest z akrylu, ma frędzle i wymiary 200x60. Z powodzeniem może robić za koc :P Na zdjęciu jest złożony na pół ;) Można było go kupić za 9,9$ tutaj, w tej chwili widzę, że jest wyprzedany. 

Obie sukienki mam w rozmiarze M (noszę H&Mowe 38 ;) a pozostałe rzeczy są bezrozmiarowe :)

Takie sklepy często mają dobre wyprzedaże i kody rabatowe, przydatne jeśli robimy większe zakupy. Na przykład teraz Sheinside ma fajną, walentynkową promocję:

Valentine's Day Sale! - do 14 lutego

Robicie zakupy w takich sklepach? Jesteście zadowolone? Moim zdaniem nie ma co się wahać, bo ciuchy są niezłe i sporo tańsze niż w sieciówkach. Radzę tylko dokładnie sprawdzać wymiary i oglądać zdjęcia wrzucane przez użytkowniczki :)


Podoba Ci się u mnie? Możesz polubić stronę bloga na facebooku, zaobserwować go na bloglovin, albo wejść na mój instagram! Zapraszam :)

24 stycznia 2015

Mini haul z Minti i Disqus na blogu

Zanim wrócę do nauki (swoją drogą stanowczo brakuje mi jednej doby, między poniedziałkiem a  wtorkiem, co to za pomysł, żeby robić zaliczenia ciurkiem cztery dni pod rząd?) chcę Wam na szybko pokazać małe zakupy z Minti i poinformować o malutkiej zmianie na blogu.

Postanowiłam założyć tutaj system komentowania Disqus. Dlaczego? Bo sama czytając i komentując inne blogi zauważyłam, że jest to dla mnie bardzo wygodne. Przede wszystkim dlatego, że dostaję powiadomienie na maila o odpowiedzi na mój komentarz. Nie muszę co chwilę zaglądać na danego bloga i sprawdzać czy już otrzymałam odpowiedź na moje pytanie, albo czy autorka odniosła się jakoś do mojej wypowiedzi. Ci, którzy Disqusa znają na pewno się ze mną zgodzą i docenią tę zmianę, a ci którzy jeszcze nie mieli do czynienia z tą aplikacją na pewno szybko się do niej przekonają. Proszę się nie bać, tylko komentować! :) Ja sama też postaram się częściej odnosić się do Waszych komentarzy :)

A teraz szybko o małej paczuszce z Minti. Znacie ten sklep? Jest on na naszym rynku już chyba ze dwa lata i ma bardzo szeroki asortyment ciekawych kosmetyków. 


Minti od samego początku działalności bardzo dbało o opakowania swoich produktów. Mi co prawda bardziej podobały się kolorowe bibułki używane przez nich wcześniej, ale papierowa torebka też jest fajnym, oryginalnym rozwiązaniem. Zawsze to ciekawiej niż sama folia bąbelkowa, prawda?


Zamówiłam dwa suche szampony Batiste - jeden barwiony, do włosów średnich i ciemnych i jedną miniaturkę. Ten barwiony kupuję dlatego, że nie odznacza się taką siwizną na włosach, jak pozostałe. Ja mam włosy w kolorze ciemnego blondu (niektórzy próbują mi wmówić, że jestem szatynką, ale ja im nie wierzę) i ten szampon bardzo fajnie na nich wygląda. Miniaturka przyda mi się na te dni, kiedy nocuję poza domem.


Top coaty to był powód całych zakupów. Na początku chciałam wziąć po prostu duże Seche Vite, ale zdecydowałam się na dwie miniaturki, dołączając do Seche top Poshe. Miniaturki mają po 3.6 ml i myślę, że idealnie wystarczą, żeby przekonać się, który z tych topów warto kupić w większej wersji. I nie zglucieją w połowie butelki!


No to tyle. Mam nadzieję, że szybko przekonacie się do Disqusa i że ja będę sobie z nim dobrze radzić. Powiedzcie mi, jaki top coat najbardziej polecacie? Potrzebuję taki, który będzie szybkoschnący i nie będzie rozmazywał wzorków. Czy któryś z tych, które kupiłam znacie? Piszcie!





Podoba Ci się u mnie? Możesz polubić stronę bloga na facebooku, zaobserwować go na bloglovin, albo wejść na mój instagram! Zapraszam :)

5 grudnia 2014

Święty Mikołaj mnie chyba trochę lubi...

W tym roku po raz kolejny wzięłam udział w Blogowych Mikołajkach organizowanych przez Just Beauty :) Jest to superowska inicjatywa! Już w zeszły piątek zapukał do mnie listonosz z taką piękną śnieżynkową paczuchą:


Rozpakowywania było bardzo dużo:



I dopiero na sam koniec okazało się, od kogo jest paczka!


Dziękuję Kasiu za taką świetną paczuchę!


Mikołaj nie przetrwał trasy, ale smakował bardzo dobrze :D Peeling pachnie przepięknie jagódkami - uwielbiam ten zapach! Lakiery są prześliczne, cienie bardzo fajne i praktyczne a olejek właśnie siedzi na włosach :) 

Dziękuję bardzo i życzę wszystkim fajnych mikołajkowych prezentów w tym roku :)

8 listopada 2014

Haul: Wishlista prawie w komplecie :)

Pamiętacie jeszcze wishlistę, którą stworzyłam we wrześniu, z założeniem, że zrealizuję ją do gwiazdki włącznie? Tak się złożyło, że w okolicy były moje urodziny i praktycznie połowę tych rzeczy kupiłam przy tej okazji. Później stopniowo dochodziły kolejne i w tym momencie brakuje mi już tylko kilku rzeczy :) 


Lilou było właśnie jednym z prezentów urodzinowych, stąd taka a nie inna data ;) Puzelek sponsoruje fundację DKMS (swoją drogą polecam zarejestrowanie się jako dawca, to zawsze zwiększa szanse na znalezienie 'bliźniaka genetycznego' dla osoby potrzebującej przeszczepu), a poza tym jest bardzo ładny :) 


Zwierzaczkowy pierścionek zamówiłam z Buy in Coins, kosztował tam jakieś 30 centów :P Jest superfajny, tylko już odłazi miejscami złota farba :3


Na lakiery Colour Alike trafiła się promocja i bardzo się cieszę, że z niej skorzystałam, bo są to naprawdę świetne lakiery! 


Pierwsza płytka B. wyszła w dzień moich urodzin, jak mogłam jej nie wziąć? :D I czekam na kolejne, bo jest ona naprawdę warta swojej ceny, widać, że B. włożyła w nią dużo pracy i serca :) 


Wkłady do instaxa póki co kupiłam po prostu w Euro RTV AGD, bo ze wszystkich marketów (i allegro) tam wychodziły najtaniej. Nadal jest to drożej niż na ebayu, ale chciałam mieć je na szybko, żeby móc się nabawić nową zabawką ;) Ponoć można dostać je taniej na giełdzie fotograficznej, ale tam mnie jeszcze nie było :P


Komin z wishlisty został przeceniony o 25 zł. I był to świeeeetny zakup na obecne warunki pogodowe. No dobra, może nie na dzisiejsze, bo dzisiaj leje, ale fajnie chroni przed jesiennym wiatrem, bezproblemowo działa i jako komin i jako kaptur.


Nie kupiłam Mary-Lou Manizer, póki co zadowolę się tymi dwoma rozświetlaczami z essence. Cytując mój ukochany serial: close enough! :P

Nie mam jeszcze pędzli z Glam Shopu ani organizera, trzewiczki chyba sobie jednak odpuszczę ;) Lakier essie? Czekam na promocje.
Jestem zadowolona z siebie - zrobiłam listę i ją dzielnie realizuje, a nie płaczę, że chciałabym coś mieć a kupuje inne pierdoły ;)

Lubicie robić takie listy? Jak Wam idzie ich realizowanie?
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...