Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wibo. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wibo. Pokaż wszystkie posty

4 maja 2016

Ostatni tydzień promocji na macane produkty: -49% na usta i paznokcie w Rossmanie


Cześć!

Zaczął się ostatni tydzień Rossmanowego szaleństwa. I nie wiem czy to nie będzie mój ostatni raz z tą promocją, bo już nie mam siły się denerwować na wszechobecne otwieranie, mazanie i macanie. 

Skusiłam się na cztery rzeczy, zdecydowanie mniej niż miałam na liście. To co chciałam było albo aktualnie niedostępne, albo nie sposób było znaleźć nieużywane opakowanie. 

Kupiłam:

Bourjois Rouge Edition Velvet w kolorze 06 pink pong - śliczny róż, a te pomadki mają genialną formułę. Udało się dostać nówkę z szuflady, także się cieszę :P 

Wibo million dollar lips nr 02 - i w sumie jestem totalną blondynką, bo oba te produkty praktycznie nie różnią się kolorem i formułą xD 

Lakier Rimmel by Rita Ora 170 Sweet Retreat i żółciutko-pomarańczowy Miss Sporty. 

Tylko tyle czy aż tyle - nie wiem. Póki co potrzebuję przerwy od zakupów kosmetycznych ^^

Jakie są Wasze doświadczenia z tego tygodnia? Jesteście zadowolone z zakupów? 



Podoba Ci się u mnie? Możesz polubić stronę bloga na facebooku, zaobserwować go na bloglovin, albo wejść na mój instagram! Zapraszam :)

27 kwietnia 2016

Drugi tydzień promocji w Rossmanie: Oczy


Wszyscy zainteresowani na pewno wiedzą, że wczoraj zaczął się kolejny tydzień Rossmannowej promocji. Tym razem ze zniżką 49% możemy kupić produkty do makijażu oczu. Ja zdecydowałam się tylko na rzeczy z listy: tusze maybelline rocket w wersji wodoodpornej oraz Rimmel volume colourist. Do tego eyeliner wibo, wersja wodoodporna. 

Znów zdecydowałam się na zakupy online no i niestety potwierdziło się moje przypuszczenie, że w ten sposób nie da się ominąć produktów otwartych - tusz Rimmela był cały upaćkany na szyjce, ewidentnie ktoś w nim intensywnie machał. Rozpakowałam paczkę w drogerii i od razu poprosiłam o wymianę produktu - wzięłam najmniej zmacany, bo całkowitej nówki nie uświadczyłam... Kiedy ludzie się wreszcie nauczą odróżniać tester od pełnowartościowego produktu? 

A jak Wasze łupy w tym tygodniu? Udało się wszystko kupić? :)


Podoba Ci się u mnie? Możesz polubić stronę bloga na facebooku, zaobserwować go na bloglovin, albo wejść na mój instagram! Zapraszam :)

20 kwietnia 2016

Promocje: Pierwszy tydzień z Rossmanem i Natura

Cześć! 

Pewnie już trochę rzygacie postami o kosmetycznych promocjach, no ale chyba każdy wie, że jak jest promo w Rossmannie, to cała blogosfera nim żyje :D Dzisiaj chcę pokazać zakupy z pierwszego tygodnia - twarz a także z Natury. O Rossmanie się wszędzie trąbi, ale w Naturze też są teraz niezłe promocje, różne rabaty na różne marki - mniej więcej od 20 do 40 procent. A tam znajdziemy wiele fajnych marek niedostępnych w Rossmannie :)

I chcę jeszcze dodać, że do wczorajszego posta o beGlossy dodałam kod rabatowy -20 zł na dowolny pakiet pudełek :) Zajrzyjcie! 


Zaczniemy od Rossmana. Tak jak pisałam w poście z wishlistą, chciałam zrobić zapas korektorów Wibo. Zdecydowałam się też na polecany przez wszystkich puder Rimmel Stay Matte. Niestety trio z Wibo już nigdzie nie ma :( 


Zakupy zrobiłam przez internet i chyba mogę polecić tę opcję. Zamówienie miałam do odbioru po godzinie! Jedno pudełko jest pogniecione, ale produktowi to nie zaszkodziło. Zastanawiam się tylko czy produkty do tych zamówień są na pewno pakowane z magazynu i czy przy słabej dostępności towaru nie ma ryzyka trafienia na zmacany produkt. Na pewno przy kolejnych tygodniach promocji będę testować dalej tę opcję i dam Wam znać czy dalej się sprawdza :)


W Naturze zdecydowałam się na kilka produktów do ust. Przede wszystkim nie-matowe szminki z Kobo, na które miałam ochotę już od jakiegoś czasu. Zdecydowałam się na początek na dwa kolory - 406 raspberry shake i 402 watermelon juice. Pierwsze testy zapowiadają długą znajomość ^^ Trzeci produkt to szminka-kredka z My Secret, nr 12 coral lips. Ona była taniutka, około 6 zł, nie jest perfekcyjna, ale będę z nią jeszcze pracować :)

A Wy na co się skusiliście? Może odkładacie zakupy na później? Byliście w Naturze? :)


Podoba Ci się u mnie? Możesz polubić stronę bloga na facebooku, zaobserwować go na bloglovin, albo wejść na mój instagram! Zapraszam :)

6 kwietnia 2016

Kosmetyczni ulubieńcy marca 2016

W tym roku szczególnie przeraża mnie to, jak szybko mijają kolejne miesiące. Nieuchronnie zbliża się moment, w którym wypadałoby się obronić :D Bardzo nie chciałabym odkładać tego na wrzesień, a praca nie bardzo chce się pisać sama - zupełnie nie wiem czemu! :P No nic, ale nie ma co marudzić, trzeba się po prostu wziąć do roboty.

W tym miesiącu nie mam wielu ulubieńców, a w dodatku jest to sama kolorówka. Pielęgnacyjnie będzie zdecydowanie bardziej w kwietniu :)


Wśród moich ulubieńców znalazł się tusz do rzęs, dwa produkty do ust i dwa do brwi, a w całości jak widzicie przeważa marka essence, do której ostatnio powróciłam.


Jeżeli śledzicie mojego bloga, to wiecie, że bardzo lubię tusze maybelline. Przetestowałam już wiele rodzajów i rzadko kiedy się zawodzę. Po Great Lash jakoś nigdy nie sięgnęłam - taki mały, niepozorny... Aż trafiłam go w Biedronce za 8 zł. I przy kolejnej okazji kupiłam kolejne opakowanie :) Myślę, że nie będę się specjalnie rozpisywać i poświęcę mu wkrótce osobny post :)


Szminkę w płynie w kolorze 06 make a statement mam już od jakiegoś czasu, tutaj możecie obejrzeć swatche i poczytać dokładniejszą recenzję. Niedawno kupiłam sobie kredkę w kolorze 05 soft berry - kolor mi się spodobał, skojarzył mi się ze słynnymi ustami a'la Kylie Jenner :P Powiem Wam, że połączenie tych produktów wygląda genialnie i żałuję, że nie wpadłam na to kilka miesięcy wcześniej, bo byłoby idealne na mijającą porę roku :) Kredka jest miękka, ładnie się rozprowadza, razem trzymają się całkiem nieźle :) 


Ostatnio postanowiłam jakoś bardziej "ogarnąć" swoje brwi. Przede wszystkim zapuściłam to, co uparcie wyskubywałam, zyskując po pół centymetra na brwi. Od razu to jakoś lepiej wygląda. Nowy kształt brwi wymaga jednak wypełniania luk i utrwalania. Wcześniej korzystałam z cieni z limitki essence, ale kredki eyebrow designer używa się o wiele wygodniej. Kolor 04 blonde bardzo dobrze mi pasuje. Skuwka ma też malutki grzebyczek, który pozwala ułożyć brwi i lekko rozetrzeć kredkę :) 

Lubiłam barwiony żel do brwi z wibo za jego trwałość, ale pigment był dla mnie odrobinę za ciemny. Tym razem udało mi się kupić przeźroczysty żel, który sprawdza się równie dobrze, nie ma jednak problemu z niepasującym kolorem :) 

No i to tyle kosmetycznych ulubieńców na dzisiaj! Uciekam udawać, że czytam książki do magisterki. No dobra, może faktycznie coś dzisiaj przeczytam. Trzymajcie za mnie kciuki :P

Znacie któryś z tych produktów? Piszcie co sądzicie :)


Podoba Ci się u mnie? Możesz polubić stronę bloga na facebooku, zaobserwować go na bloglovin, albo wejść na mój instagram! Zapraszam :)

4 marca 2016

Ulubieńcy kosmetyczni - styczeń & luty 2016


Wiecie co to jest prawo Murphiego? No na pewno wiecie. Tak więc jak wczoraj postanowiłam, że zdjęcia na bloga porobię dzisiaj. A dzisiaj co? Zero światła. Dlatego zrobiłam tylko jedno. Spróbowałam je jakoś powyciągać, żebyście coś widzieli, dlatego wybaczcie niedociągnięcia :)

Ale wróćmy do tematu dzisiejszego posta, czyli kosmetycznych ulubieńców początku roku :)

Oliwka Babydream - hit włosomaniaczek. Ja ostatnio używam jej nie na włosy, a na ciało. Świetnie pomaga walczyć z zimowym przesuszeniem. Wkrótce opiszę jak dokładnie :)

Odżywka Isana Oil Care - kosztuje jakieś śmieszne pieniądze - 4-5 zł, a skład ma świetny. I działanie na włosy też! Jeśli jeszcze nie znacie, spróbujcie :) 

Pianka do golenia Balea o zapachu różowego grejpfruta - uwielbiam ich pianki. Pięknie pachną, działają tak jak powinny. Tym bardziej mi smutno, że zapas mi się kończy.

Paletka Zoeva Rose Golden - ostatnio praktycznie nie ma makijażu, w którym bym jej nie użyła. Świetne kolory - sami zobaczcie w podlinkowanym poście ze swatchami :)

Korektor Wibo Deluxe Brightener - pięknie rozświetla okolice oczu. Nie jest  drogi, a produktu w pędzelku bardzo wygodnie się używa.

Szczoteczka curaprox ultra soft - odkąd pamiętam mam problem z krwawiącymi dziąsłami. Odkąd używam tej szczoteczki problem praktycznie zniknął. I mam wrażenie, że domywa dużo lepiej niż zwykła. 

To tyle z tej kategorii, a już wkrótce ulubieńcy niekosmetyczni ;) 

Znacie te produkty? Co słychać w Waszych ulubieńcach? :)



Podoba Ci się u mnie? Możesz polubić stronę bloga na facebooku, zaobserwować go na bloglovin, albo wejść na mój instagram! Zapraszam :)

5 lutego 2015

Top 5 na co dzień

Cześć!
Dzisiaj chcę Wam opowiedzieć o pięciu produktach, bez których nie wyobrażam sobie codziennego makijażu. Kilka z nich kupiłam ponownie, tak je lubię. A więc do rzeczy :)



1. Lirene krem BB - uwielbiam jego konsystencję, krycie i delikatny zapach. Rozsmarowuje go na twarzy palcami i tak naprawdę mogłabym go nie przypudrowywać. Uwielbiam! 

2. Paletka korektorów 4w1 Wibo - bardzo tani i bardzo i pasujący kosmetyk. Używam najjaśniejszego koloru pod oczy i ciemniejszego na niedoskonałości. Pozostałe są raczej nieużywane. Jestem bardzo zadowolona z tej czwórki, to już moja druga. 

3. Paletka do brwi essence Wild Craft - paletka była w jednej z serii limitowanych i to już dość dawno temu. I nie wiem co zrobię, jak mi się skończy! Używam jaśniejszego cienia do wypełnienia brwi oraz białego do rozświetlenia łuku brwiowego. 

4. Balsam do ust eos - już pomijając cały przeuroczy design - to są najlepsze balsamy jakie miałam. Ładnie pachną, dobrze smakują, ale przede wszystkim działają. 

5. Płyn micelarny Garnier 3w1 - myślę, że o jego jakości świadczy to, że byłam w pięciu sklepach, zanim w końcu nie zastałam pustej półki. Kosztuje kilkanaście złotych, a jest idealnym zastępnikiem dość drogiej biodermy. Zmywa wszystko co potrzeba, bez większych problemów, nie szczypie w oczy, nie podrażnia skóry. Czego chcieć więcej? :)

Te produkty towarzyszą mi codziennie (chyba, że nie wychodzę w domu - wtedy tylko eos :P) i z całego serca je wszystkim polecam :)

Podoba Ci się u mnie? Możesz polubić stronę bloga na facebooku, zaobserwować go na bloglovin, albo wejść na mój instagram! Zapraszam :)

28 kwietnia 2014

Haul: naoczna kolorówka z rossmana

Hej ;)
W zeszłym tygodniu rossmanowych promocji kupiłam tylko paletkę korektorów z wibo, dlatego też nie wrzucałam haulu tutaj. Dzisiaj przy oczach już trochę bardziej poszalałam, mimo, że miałam nic nie kupować :P

Najpierw to, co względnie planowałam:


O cieniach maybelline color tattoo nasłuchałam się tyle, że postanowiłam wreszcie spróbować. Wzięłam dwa względnie uniwersalne kolory: srebrny 50 Eternal Silver i jasnobrązowy 35 on and on bronze. 
Cena w promocji: 12,24 - zachęca ;)

Ten ogrom kredek i linerów to już produkty, które bez większego namysłu wrzucałam do koszyka. Żaden z nich nie kosztował więcej niż 5 zł, dlatego za bardzo się nie przejmowałam sprawdzaniem swatchy czy recenzji:


Lovely eye brightener nr 1 cena: 3,92
Miss sporty kohl kajal eye pencil 017 sky cena: 4,89
Miss sporty mini-me eye liner 020 Grizzly cena: 4,58


Lovely eyeliner matte nr 1 cena: 3,56
Wibo stalowy eyeliner cena: 4,06
Lovely turquoise wave cena: 3,56

Na koniec swatche:




Póki co widzę tylko, że z turkusowym eyelinerem może być ciężko się dogadać - jest praktycznie półprzeźroczysty... 

Nie kupowałam tym razem żadnych tuszy, bo zaopatrzyłam się w nie niedawno na promocji w superpharm ;)

A Wy co kupiłyście póki co w rossmanie? 
Ja na pewno najbardziej popłynę za tydzień na szminkach i lakierach ;)

9 grudnia 2013

Różowy piasek od Wibo

Co robi blogerka jak dostanie kartę prezentową do rossmana? :>
Zgadłyście, kupuje lakiery :D

Oto pierwszy z nich - prześliczny piasek z Wibo, numerek bodajże 2. 
Dla mnie wygląda jak świąteczna bombka, a z drugiej strony będzie też perfekcyjny na lato!


Na serdecznym palcu mam dodatkowo matowy top z brokatem, taki eksperyment ^^






I jak tu się nie zakochać..?

6 września 2013

Ulubieńcy Sierpnia!

Obiecałam, że tym razem nie będą w połowie miesiąca? No.


Kosmetycznie:
O korektorach i kremie już przy kilku okazjach pisałam. Bardzo fajny, lekki zestaw, którym możemy wszystko zamaskować bez efektu maski. Towarzyszyły mi dzielnie przez cały miesiąc, jeśli tylko robiłam makijaż.
Szminka Maybelline Color Whisper natomiast jest nowością tej marki, która urzekła mnie jeszcze zanim weszła do Polski. Produkty do ust, które dają fajny kolor, ale nie wymagają użycia lusterka i nie wysuszają ust są moimi ulubionymi. Na pewno będę kupować więcej kolorów!

Filmy:

Nie obejrzałam zbyt wielu filmów, żadnych nowości (a Gatsby mnie niestety nie powalił), za to wreszczie obejrzałam Fight Club. I jaram się w opór.

Seriale:

Shameless!


Dawno nie oglądałam tak dobrego serialu! 
Genialnie wykreowani bohaterowie, świetny scenariusz, zabawne, ale nie głupie. Pochłonęłam trzy sezony i czekam na czwarty. Polecam!

Książkowo:

Z książkami w tym miesiącu było słabo, bo przeczytałam tylko jedną, która do ulubieńców się nie nadaje. No cóż :D

Muzycznie:








Pinezkowo:


:)

Randomowo:



Męskie Granie, wycieczka do Poznania, cały ten pakiet! Było absolutnie idealnie, koncert świetny pod każdym realizatorskim względem, atmosfera genialna. 
A to, że udało nam się trafić na koncert, na który Ostry zabrał synka, to już po prostu zwycięstwo życia :D


A jak tam Wasi ulubieńcy?


26 czerwca 2013

Niezbędnik makijażowy na upał

Latem, kiedy przyjdzie fala upałów NIE DA się funkcjonować w makijażu, który robimy sobie na co dzień.
Wszystko zaraz spływa, rozmazuje się i generalnie jest nie najlepiej. 

Ja generalnie nie mam problemu z tym, żeby wyjść z domu bez makijażu, ale no cóż, czasem trzeba ^^ 

Tak wygląda mój zestaw makijażowy tego sezonu:


1. Zaczynam od kremu z filtrem. Aktualnie używam Kolastyny dla dzieci SPF 30.
2. Później w miarę potrzeby bawię się korektorami z paletki Wibo 4in1
3. Całość matuję nieśmiertelnym pudrem transparentnym Dr. Hauschka
4. I na koniec wodoodporny tusz Maybelline Rocket, żeby na rzęsach nie było łyso :)

I w większości przypadków na tym kończę, chyba, że upał nie jest aż tak duży, a ja mam ochotę na coś więtec - wtedy dochodzi jeszcze:

5. Wypełnienie brwi - paletka essence Wild Craft
6. I trochę lekkiego koloru na policzki, tutaj akurat róż Jojo od KKcenterHK

I to tak naprawdę tyle! 

Oczywiście to jest zestaw na co dzień, przy większych wyjściach bawię się bardziej ;)

A jak to wygląda u Was?
Zmieniacie coś w makijażu latem?

2 kwietnia 2013

Paznokciowy wtorek #2 Lakiery na wiosnę :)


Ja wiem, że to to co jest za oknem, to stanowczo nie jest wiosna. Strasznie mi z tego powodu przykro.
Nie wiem jak Wy, ale ja przyjęłam taktykę polegającą na tym, że wmawiam sobie, że PRZECIEŻ jest już wiosna i jakoś idzie :D 

Z tej okazji przegląd lakierów w wiosennych kolorach:










Teraz tylko czekać, aż te kolory zaczną pasować do kolorów na świecie :)

7 marca 2013

Oleśkowy lakier - mi się podoba!

Po pojawieniu się informacji o linii blogerskich lakierów przez blogosferę najpierw przeszła fala zachwytów, a później fala narzekań - że nie taka konsystencja, nie takie kolory, słaba trwałość. 

Ja oczywiście jak na lakieroholiczkę przystało musiałam sama je przetestować - w końcu 6 zł nie majątek, najwyżej się nie polubimy. 


To, co mnie najpierw zaskoczyło, to kolor. Przykro mi, ale 'peach' tutaj nie uświadczymy. Lakier jest ewidentnie różowy :D Ale szczerze mówiąc mi się podoba, nie mam jeszcze takiego odcienia, a bardzo ładnie prezentuje się na paznokciach - nie jest nachalny, ot idealny odcień na co dzień :)


Jeżeli chodzi o konsystencję, to moim zdaniem zachowuje się jak większość lakierów w tego typu kolorach - smuży przy pierwszej warstwie, przy drugiej nadal jest trochę prześwitów, po trzeciej cieniutkiej jest już bardzo spoko. 


Trwałość:
aktualnie noszę go trzeci dzień i nie ma nawet jednego odprysku, a ostatnio musiałam poprawiać manicure codziennie. 


Wysychanie:
no różowo nie jest, ale nie ma też tragedii. 
Lakier schnie na tyle żeby można było coś robić dość szybko, później trzeba tylko uważać, żeby mu specjalnie nie zrobić krzywdy. Ja mam do tego wybitny talent, jak widać na załączonym obrazku :D

Podsumowując:
Jak na lakier za takie pieniądze (bodajże 5,99 w rossmanie) to jest bardzo dobrze! Ja generalnie nie wymagam od produktów z tej półki cenowej wybitnych właściwości, dlatego się nie zawiodłam ani trochę ^^
Ciekawam jak się sprawują pozostałe lakiery z tej kolekcji :)

A teraz spadam uczyć się do poprawki, bo jak będę miała zapłacić 100 zł za warunek to włączę reklamy na blogu, a tego chyba nikt nie chce :D

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...