Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ubrania. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ubrania. Pokaż wszystkie posty

2 marca 2016

Brać czy nie brać? Nigdy więcej trudnych decyzji na zakupach! || Aplikacja Dressizer


Powiedzcie mi, jak często jesteście sami na zakupach i nie umiecie podjąć decyzji? Albo widzicie fajną promocję w necie, ale nie jesteście pewni czy warto? Dzisiaj opowiem Wam o aplikacji, która przychodzi z pomocą w takich sytuacjach :)

Dressizer, bo o tej aplikacji mowa, wygląda trochę jak snapchat - w pierwszym widoku mamy po prostu aparat. Co robimy dalej? Robimy fotę rzeczy, nad którą się zastanawiamy i wysyłamy do swoich znajomych w aplikacji lub do losowych użytkowników. Ich rolą jest odpowiedzenie na proste pytanie - take it or leave it? Po chwili otrzymujemy odpowiedzi i już wiemy, co inni o tym sądzą ^^ Wrzucane przez nas pytania zapisują się w archiwum, więc zawsze możemy do tego wrócić. 

Oczywiście aplikacja działa też w drugą stronę - my możemy doradzać naszym znajomym, jak również losowym użytkownikom - musimy zostać wylosowani, ale podobno autorzy pracują nad tym, aby można było pomagać w trybie live - kiedy tylko będziemy w aplikacji będziemy widzieli aktualne pytania. 

I to w sumie tyle! Aplikacja jest bardzo prosta, chociaż na początku może wydawać się dziwna. Zachęcam do pobrania aplikacji - iOS, Android - i dodania mnie do znajomych. Każdemu kto mnie doda wyślę jakieś próbne zdjęcie, żeby mógł zobaczyć jak to działa. Oczywiście Wy też możecie wysłać próbne fotki do mnie :) 

Ale nie wspomniałam o jeszcze jednej, bardzo fajnej rzeczy dotyczącej Dressizera. Aplikacja nie powstała gdzieś daleko w Dolinie Krzemowej, tylko u nas, w Polsce. A stworzył ją zespół. w którym działa dziewczyna "taka jak my" - aplikacja powstała w odpowiedzi na nasze potrzeby. I myślę, że udała się całkiem nieźle ;)

To jak? Sprawdzicie? ;) 

Grafika z moim ulubionym tekstem pożyczona z profilu Dressizer na facebooku :)



P.S. Nie, nie współpracuję z Dressizerem - po prostu mi się podoba i postanowiłam się z Wami podzielić taką fajną rzeczą ;)




Podoba Ci się u mnie? Możesz polubić stronę bloga na facebooku, zaobserwować go na bloglovin, albo wejść na mój instagram! Zapraszam :)

2 lutego 2015

Ciuszki z Sheinside i rodzynek z Choies :)

Hej kochane!
Czy kupujecie czasem ubrania za granicą? A z Chin? Moi znajomi śmieją się, że prowadzę intensywną wymianę handlową z Chinami :P Zaczęło się od różnych pierdoł, a potem pooooszło i teraz zamawiam tam też ciuchy. Są tanie i całkiem dobrej jakości. Mimo to trzeba uważać i sprawdzać na zdjęciach u innych, jak co wygląda. Dlatego też wrzucam swoje :)

1. Czarna, prosta sukienka. 


Wydaje mi się, że już jej nie ma, bo nie mogę jej znaleźć, ale może jeszcze wróci. Podobne sukienki są tutaj. Jest bardzo fajna, bo ma taki krój, że można ją założyć i do fajnych leginsów na co dzień, i do szpilek na ważniejsze wyjście. Rękaw sięga do łokcia, jest ze sztucznego materiału, ale nie jest to odczuwalne.




 2. Szara sukienka z dekoltem na zakładkę


Tę sukienkę kupiłam po wpisie Ani z aniamaluje. Jest genialna, ale muszę ją przerobić, bo przy moim mniejszym biuście dekolt robi się do pępka. Poza tym jak wyżej: Fajny materiał, sukienka na różne okazje, bo pod spód można spokojnie założyć top i zlikwidować dekolt. Możecie ją dostać tutaj za całe 44 zł ;)

3. Szara narzutka


Ta narzutka póki co jest zakupem, z którego jestem najmniej zadowolona. Myślałam, że będzie miała inny krój i że będzie zakrywać więcej rąk niż do łokcia. Jej też chwilowo nie mogę znaleźć na stronie. Nie wiem, może więcej z niej wyciągnę, jak będzie na to dobra pogoda :)

4. Bluzka dawno dawno temu...


Jest chyba z wiskozy i lekko prześwituje. Ale jest też lejąca i ma bardzo przyjemny krój. Świetnie się ją nosi. Kosztuje 34 zł i jest do kupienia tutaj, a tutaj taka sama, tylko z długim rękawem :)

5. Szal typu koc :P


A ten szal kupiłam w Choies.com. Jest z akrylu, ma frędzle i wymiary 200x60. Z powodzeniem może robić za koc :P Na zdjęciu jest złożony na pół ;) Można było go kupić za 9,9$ tutaj, w tej chwili widzę, że jest wyprzedany. 

Obie sukienki mam w rozmiarze M (noszę H&Mowe 38 ;) a pozostałe rzeczy są bezrozmiarowe :)

Takie sklepy często mają dobre wyprzedaże i kody rabatowe, przydatne jeśli robimy większe zakupy. Na przykład teraz Sheinside ma fajną, walentynkową promocję:

Valentine's Day Sale! - do 14 lutego

Robicie zakupy w takich sklepach? Jesteście zadowolone? Moim zdaniem nie ma co się wahać, bo ciuchy są niezłe i sporo tańsze niż w sieciówkach. Radzę tylko dokładnie sprawdzać wymiary i oglądać zdjęcia wrzucane przez użytkowniczki :)


Podoba Ci się u mnie? Możesz polubić stronę bloga na facebooku, zaobserwować go na bloglovin, albo wejść na mój instagram! Zapraszam :)

22 maja 2014

Haul: American Eagle Outfitters -40% na wszystko ;)

Dzisiejsze zakupy nie były planowane. Ale tak jakoś wyszło, że wpadłyśmy z mamą do Galerii Mokotów, zajrzałyśmy do American Eagle i... trochę przepadłam ;) Ale dzięki temu mam całkiem nieźle uzupełnioną szafę na lato, więc raczej było warto :) Zapraszam do oglądania!


Kombinezon, cena regularna ~170 zł

Rozglądałam się za czymś w tym stylu od dłuższego czasu, ale wszystkie były szyte na wysokie osoby. Ja mając te swoje 167 mogłabym w nich chodzić jedynie na wysokich obcasach. A to? Cudeńko. Będzie idealne na wyjścia.





Sukienka, cena regularna ~160 zł

Bardzo prosta, lekka sukienka w świetnym kolorze (mam ostatnio fazę na 'hot pink' :D). Ma dobrą długość i ciekawe wycięte plecy. Te blade nogi będą jutro opalane, obiecuję ;)


Spodnie, cena regularna ~150 zł

To głównie za czymś takim się rozglądałam dzisiaj :) Długie spodnie na upał. Lejący się cienki materiał w ciekawy wzór. O wiele bardziej przyzwoite i uniwersalne niż szorty, mimo to do zniesienia przy dwudziestu paru stopniach ;)



Biustonosz, cena regularna ~60 zł

Biustonosz typu bandeau też był od jakiegoś czasu poszukiwany. Mam kilka bluzek, które wymagają czegoś takiego. Ten jest świetny, bo ma wszyte gąbki :)

Od cen regularnych przy kasie leciało 40% :) Nie wiem do kiedy trwa promocja, ale to dobra okazja, bo American Eagle do najtańszych sklepów świata nie należy, a kolekcja na lato jest śliczna <3


Jak Wam się podobają moje zakupy? :)

8 stycznia 2014

Najlepsze w 2013 - kosmetyczne i nie tylko ;)

Patrzcie patrzcie, druga notka z rzędu :D Dzisiaj będzie o ulubieńcach minionego roku ;)


Na początek kosmetycznie:


Krem BB z under twenty to świetne odkrycie. Nakłada się ultra szybko i ma fajne delikatne krycie. Tusz Maybelline Rocket w wersji wodooodpornej sprawdzał się genialnie przez całe lato i nie tylko. Dzięki zestawowi do brwii z limitowanki Wild Craft od essence wreszcie nauczyłam się malować brwi. Jeśli chodzi o róże, to królowały u mnie ten z limitowanki  me&my ice cream, który dzięki swojej formule nakłada się genialnie szybko, a poza tym ma śliczne wykończenie. Do tego róż happy booster od physicians formula, który sprawdza się za równo jako delikatny róż, jak i jako rozświetlacz. Moim standardowym zestawem do makijażu ust na wszelkie wyjścia był flamaster Revlon Just Bitten 010 Twilight w połączniu z masełkiem tej samej firmy, w kolorze 050 Berry Smoothie.


Gąbeczka do makijażu z DMu to właściwie ulubieniec grudnia, ale jestem w niej tak zakochana, że nie mogła się tu nie znaleźć. Propsy!
Chusteczki Alterry są świetne, jeżeli chodzi o demakijaż w warunkach ekstremalnych, ale przydają się też w domu, kiedy do zebrania jest więcej tapety niż zwykle. Za taką cenę? KWC.


W pielęgnacji ust królowały dwa produkty: Carmex Jaśminowy  i masełko Nivea karmelowe. Nie mam im nic do zarzucenia i będę używać dalej. 


Szampony Batiste (ogólnie, nie tylko ten konkretny) to superwygodna sprawa. Polecam każdemu, kto posiada włosy, serio :D
A jedwab CHI to silikonowy zabezpieczacz, bez którego już sobie nie radzę. Kosztuję 6 zł, nad czym się zastanawiać?


Jeżeli chodzi o zapachy, to moim ulubionym była mgiełka secret wonderland z bath and body works o prześlicznym, słodko jagodowym zapachu. Utrafiona za grosze na promocji - od tamtej pory się nie rozstajemy.


Najlepsze lakiery tego roku to zdecydowanie essie. I nie chodzi mi tym razem o kolory, ale o samą jakość emalii - nawet jak się spieszę, wiem, że mogę im zaufać. A topcoat good to go to jeden z najlepszych wysuszających topcoatów jakich miałam przyjemność używać.


W kategorii 'Ulubione Dodatki' wygrywają śliczne, kolorowe bransoletki POLY (aparat zjadł kolory, serio), które ślicznie ożywiają stylizację i bransoletka, którą zrobiła dla mnie moja koleżanka - to cudeńko nadaje się i do casualowej stylizacji na uczelnie, i do eleganckiej sukienki na wesele.


Ulubiony ciuch - nie dość, że super wygodny, to jeszcze CAŁA JA :D
No to przechodzimy w kulturę. Książki:


Wanna z kolumnadą to genialny reportaż o polskiej przestrzeni, a właściwie o kompletnej masakrze w polskim ładzie przestrzennym. Dla mnie, jako przyszłego gospodarza przestrzennego była to bardzo kształcąca, aczkolwiek równie dołująca lektura...

Gwiazdozbiór Psa to postapokaliptyczna powieść, ale bez zbędnych wątków Science Fiction. Jest tu coś o samotności, o poszukiwaniu sensu i o relacjach międzyludzkich w rozbitym świecie. Jak dla mnie najlepsza książka, którą przeczytałam w tym roku.

Savages szanuję nawet nie za sam pomysł na fabułę, bo umówmy się, że walki karteli narkotykowych i piękna kobieta między tym wszystkim to dość oklepana hollywoodzka konwencja, ale mega mi się spodobał styl, w jakim napisana jest ta książka. Polecam chociaż zajrzeć!

Filmy: 


Minionki! Obie części! Tak, jestem dzieciakiem :D

Muzyka - i tu zaczynają się schody... 

Można by wymieniać miliony, ale niech będą te kawałki, bo przyszły mi do głowy najszybciej:




I na sam koniec najlepsze wydarzenie z roku.
Ciężko mi wybrać, bo okres od lutego do października obfitował w cudowne dni, ale chyba nadal wygrywa Męskie Granie w Poznaniu :)


I tak chyba trzeba zamknąć podsumowanie zeszłego roku :)
Oby ten był lepszy, trzymajcie kciuki ;)


22 października 2013

5 koszulek, którymi się jaram

W sumie nie wiem czy to post na dzisiaj, czy na niedzielę, ale mam ochotę napisać go teraz, więc będzie teraz :D Przedstawiam Wam koszulki, które mi się podobają i chcę je mieć. Już :D

pantuniestal.pl

spodlady.com





koszulkowo.com



Najbardziej chcę dwie pierwsze. 
Chce :D

A jak Wam się podobają?





24 czerwca 2013

Haul wyprzedażowy z H&Mu :)

W zeszłym tygodniu w H&Mie zaczęły się wyprzedaże. Mi dało się tam dotrzeć dopiero dzisiaj, więc rzeczy były już dość przebrane, ale i tak udało mi się co nie co kupić ^^


Bluzka z działu dziecięcego - 30 zł


Swoją drogą, niech mi ktoś powie, kto wpadł na pomysł zrobienia prześwitujacej (tak, przód prześwituje) bluzki na 13-14 latkę? Serio?

Sukienka 30 zł

Z serii szmatka na jeden sezon, ale pasuje mi do kostiumu ^^



Sweter 60 zł

Myślę, że bardziej do noszenia jako bluzka niż jako sweter



Kardigan, 40 zł
Kupiła go sobie moja mama, ale myślę, że ja go będę nosić częściej :D


Zwykle nie kupuję w H&M, ale ceny na wyprzedażach są na tyle korzystne, że postanowiłam czegoś poszukać :)

A Wy jak?
Kuszą Was wyprzedaże czy omijacie je szerokim łukiem?

Piszcie! :)

6 stycznia 2013

Ulubieńcy 2012 - urodowi, modowi i randomowi :)

Tak tak, wiem, że miałam więcej pisać po świętach ^^
Musicie mi jednak wybaczyć i dać się trochę pozbierać. Jak już ogarnę swoje życie to zajmę się blogiem na całego :) 

Dzisiaj chcę Wam przedstawić swoich zeszłorocznych ulubieńców. Pomogę sobie TAGiem przygotowanym przez Macbarbie07 (KLIK)

URODA:

1. Produkt do twarzy:


Transparentny sypki puder dr Haushka to mój all time favourite, jeśli chodzi o pudry. Od kilku lat nie używam innego. Ładnie matuje i ma naturalny skład.

2. Produkt do policzków


Róż catrice apricot smoothie królował u mnie w tym roku. Daje śliczny, lekko brzoskwiniowy kolor. 

3. Produkt do ust:


Błyszczyka essence stay with me w kolorze candy bar używałam nawet wtedy, kiedy było za gorąco na jakikolwiek makijaż. Świetny kolor, bardzo fajnie ożywia twarz :)

4. Produkt do oczu:


Cienie MIYO! Stosunek cena/jakość ustawia je póki co na pierwszym miejscu w mojej kolekcji cieni do powiek. Mogłyby się tylko odrobinę mniej osypywać.

5. Pielęgnacja twarzy:


Dobrze wszystkim znana czerwona Bioderma. Najlepszy produkt do demakijażu jaki miałam. Zmywa wszystko, ma naturalny skład, jest wydajna.

6. Produkt do włosów:


Spray Gliss Kur z olejkami. Jest super wydajny, nie obciąża włosów, a ładnie je chroni i ułatwia rozczesywanie.

7. Produkt do paznokci:


Same rozumiecie, że nie da się wybrać jednego lakieru za cały rok. Zdecydowałam się więc umieścić tu tę odżywkę :) Mi bardzo pomogła, teraz zaczynam ją stosować znowu, żeby podratować połamane paznokcie. 
Mimo związanych z nią kontrowersji uważam, że to dobry produkt, jeżeli rozsądnie się go używa.

8. Zapach/produkt do ciała:


Mgiełki z bath&body works! 
Śliczne zapachy, całkiem niezła trwałość jak na mgiełkę, eleganckie opakowania. Polecam!

MODA:

9. Ulubiony dodatek:


Sztyfty serduszka. W uszach mam teraz fioletowe ^^ Trochę potraciły kolory od słońca w wakacje, ale i tak są śliczne ^^

10. Ciuch:


Sweter z Pimkie. Jest super wygodny, cieplutki i noszę go ostatnio na okrągło. 

11. Para butów:


Te szare tenisówki!
Latałam w nich przez wszystkie ciepłe dni, niestety się rozleciały, ale mam nadzieję, że w tym roku uda mi się kupić kolejne ^^ 

RANDOMOWE:

12. Ulubiony serial/film:


Zdecydowanie najlepszy film, który widziałam w tym roku. 
Jeżeli jeszcze nie miałyście okazji, koniecznie obejrzyjcie. 
Naprawdę sikałam przy nim ze śmiechu :D

13. Ulubiona książka:



W 2012 przeczytałam 31 książek. To jak je oceniłam możecie zobaczyć TU.
Jednak książka "Zabić Drozda" poruszyła mnie chyba najbardziej. 
Opis życia małego miasteczka na południu Stanów Zjednoczonych z perspektywy kilkuletniej dziewczynki. 
Polecam!

14. Jedzenie:


Sałatki z Salad Story, a zwłaszcza young halsa <3 Najlepsze, co można zjeść na mieście, jeżeli chcemy się najeść, a nie zapchać sztuczną bułą. 

15. Picie: 

wiadomości24.pl

Domowa lemoniada "izotoniczna":
Woda gazowana, pół cytryny, łyżeczka miodu i szczypta soli. 
Och Boże jakie to jest smaczne! 
Koniecznie spróbujcie :)

16. Ulubiona piosenka:



Wiem, że moja miłość do Letniego Chamskiego Podrywu tylko obrazuje jak prymitywne jest moje poczucie humoru, ale nic mi tak nie poprawia humoru jak ta piosenka :)

I to tyle!

Naprawdę nie mogę uwierzyć, że minął już kolejny rok...

Jak Wasi ulubieńcy pokrywają się z moimi?

Jeżeli jeszcze nie napisałyście takiego posta, to zachęcam, może właśnie w formie takiego tagu? :)












Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...