Pokazywanie postów oznaczonych etykietą original source. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą original source. Pokaż wszystkie posty

sobota, 11 lutego 2012

Zużycia kosmetyczne czyli projekt denko part III

Czeeść!
Przez te ferie taaaak się rozleniwiłam, że nie wiem jak dam radę w przyszłym tygodniu wysiedzieć na zajęciach :)

Chciałabym Wam pokazać moje zużycia kosmetyczne- nie z ostatniego miesiąca, tylko po prostu to, co udało mi się zużyć od ostatniego posta o tym samym tytule :)
Jak widzicie, nie było tego zbyt dużo.



      1) Odżywka Herbal Essences
Baaardzo lubię odżywke HE, ta ma piękny zapach i fajnie wygładza włosy.

2) Płyn do kąpieli Original Source
Niech Was nie zmyli niebieski kolor :D Przelałam do tej butelki inny żel pod prysznic, który pierwotnie występuje w butelce litrowej (J&J). Płyn Original Source pięknie pachniał i tworzył pianę, która bardzo długo się utrzymywała, pomimo użycia innych środków do kąpieli.

3) Płyn do higieny intymnej Ziaja
Płyn jak płyn ;) niedrogi o dużej pojemności, jestem za.

4) Ziaja Med- kremowa baza myjąca
Produkt, który bardzo mało się pienił, ale bardzo dobrze mył skórę. Nie powodował uczucia ściągnięcia, nie wysuszał skóry. Bardzo fajny produkt. Poniżej zdjęcie opisu oraz składu.



5) Max Factor Smooth Effect
Bardzo przyjemny dośc lekki podkład, który był idealnie dopasowany do mojego koloru skóry.

6) Avon Care żel 3w1
Chyba jedyny produkt z Avonu, z którego jestem bardzo zadowolona i który bardzo polubiłam! Kupiłam ten żel w promocji, nie pamiętam za 4,90 lub 5,90 i mile się zaskoczyłam. Zeł tak jakby nawilża buźkę podczas mycia, a po myciu buzia jest wyraźnie odświeżona. Naprawdę fajny produkt.



7) Odżywczy krem na dzień Nivea
Nie posiadam już od tego kremu opakowania, ale pamiętam, że miał w składzie olej migdałowy. Lekki przyjemny krem, który stosowałam pod makijaż.

8)  Krem Herbiplant z olejem awokado
Dość tłusty krem, który niedawno skończyłam. Mam wrażenie, że na moją bardzo przesuszoną skórę był przez pewien okres za słaby, jednak nakładałam troszkę grubszą warstwę kremu i było w porządku.

9) Rimmel Stay Matte
Recenzja tutaj- klik!, do kosza.

10) Tonik Loreal triple active
Recenzja tutaj- klik! Byłam zmuszona go wylać, gdyż termin ważności dobiegał końca, a na mojej twarzy powodował jeszcze większą suszę.


Zużycia niezbyt duże, ale ważne, że są :D

środa, 28 grudnia 2011

Nowości kosmetyczne

Cześć!


Dziś przychodzę do Was z postem, w którym pokażę Wam moje ostatnie zakupy. Jako, że bardzo ładnie idzie mi zużywanie produktów do włosów, postanowiłam dokupić sobie kilka nowych kosmetyków. Ostatnio szczególną uwagę zwracam na składy, szukam kosmetyków raczej organicznych, a bardziej 'chemiczne' kupuję tylko ze względu na to, że je znam, bo wcześniej je sprawdziłam (np. Wax z Beauty Formulas). Nie kupuję odżywek pod wpływem chwili :)
Oczywiście oprócz produktów do włosów pojawiły się inne kosmetyki do pielęgnacji ciała :)




Nowość od  Timotei 13,99zł (promo)



Produkty nie zawierają silikonów, siarczanów i barwników. Uwzględniają wrażliwość skóry i są biodegradowalne. Naturalne składniki produktów dbają o włosy przy każdym myciu, jednocześnie wygładzając i delikatnie unosząc je od nasady głowy. Dodatkowo pięknie pachną!
(źródło: http://ibeauty.pl/artykuly,2,37,2472,nowosci-kosmetyczne-timotei-organic-delight)


Dla zainteresowanych wklejam skład odżywki do suchych lub zniszczonych włosów:






Olej ze słodkich migdałów do olejowania włosów oraz do nakładania na twarz




Krem do stylizacji włosów Vatika z kaktusem




Krem kupiłam w drogerii niesieciowej, mocno się zdziwiłam gdy go tam zobaczyłam :) zapłaciłam za niego 18,90zł


Skład :)




Znany olejek Alterra Migdały i Papaja, około 14zł




Skład:






Balsam do ciała Eveline z 5% Urea, 11,99zł



Serum do pośladków Eveline, około 11zł ze zniżką




Samoopalacz do twarzy z Dax Cosmetics (skusiłam się ze względu na promocję i chęć wypróbowania)



Lakier holograficzny z Eveline (cudo!!) 3,99



Pędzel Ecotools (świetny! jestem nim oczarowana) 45zł all



Płyn do kąpieli Original Source- super się pieni, a piana nie 'rozmywa się' nawet po użyciu innych środków podczas kąpieli np. żelu pod prysznic. 



Mam nadzieję, że o niczym nie zapomniałam, ale tak jak mówię- ograniczam kupowanie kosmetyków więc niewiele ich mogę Wam pokazać. Kupuję tylko to, co potrzebne :)


Miałyście może któryś z powyższych produktów? Jak je oceniacie?


Pozdrawiam serdecznie,

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...