Cześć!
Będzie króciutko, bo to jedynie zużycia :-)
Najgorsze chyba co znalazłam w swojej kosmetyczce to puder blossoms- jest stary jak świat, a jednak ciągle było mi go żal wyrzucić- nie wiem czemu.
Tradycyjnie- jeśli coś Was interesuje, proszę o pytanie po postem, będę odpowiadać.
Pozdrawiam :-)
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą floslek. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą floslek. Pokaż wszystkie posty
czwartek, 31 grudnia 2015
Ostatnie zużycia tego roku
Etykiety:
batiste,
bielenda,
catrice,
essence,
floslek,
hipp,
isana,
kallos,
long4lashes,
matrix,
natur vital,
palmolive,
pantene,
perfecta,
rexona,
rimmel,
scandic line,
stara mydlarnia,
uriage,
zużycia
środa, 28 października 2015
Mój ulubieniec! FLOSLEK peeling enzymatyczny z papainą, seria do skóry z problemami naczyniowymi
Cześć!
Miałam kilka peelingów enzymatycznych jednak ten wygrywa! Pod względem działania, ceny i pojemności nie ma sobie równych :-)
Peeling kupujemy w ofoliowanym, kartonowym opakowaniu. Dzięki temu mamy pewność, że nikt nie majstrował przy tubce. Tubka jest niezwykle miękka i z całą pewnością uda mi się ten kosmetyk zużyć do ostatniej kropli.
Peeling ma przyjemną, kremową konsystencję, świetnie rozprowadza się na twarzy, wystarczy naprawdę odrobina, by pokryć nim całą twarz. Na początku używałam tego peelingu tak, jak jest napisane na opakowaniu- zostawiałam go na twarzy na 8-12 minut, ale jak już poznałam kosmetyk pozwalałam sobie na dłuższe seanse :D maksymalnie 20minut, ale najczęściej 15. Na początku czuć delikatne mrowienie, czasami bywa to nawet przyjemne :-)
Peeling zmywam letnią/ciepłą wodą. Po zmyciu czuć, że peeling działał, ponieważ skóra jest niesamowicie gładka, ma wyrównany koloryt, odstających suchych skórek brak, nawet pojedyncze grudki na twarzy są jakby mniej widoczne, wygładzone. Skóra ma równomierny koloryt, wygląda naprawdę świeżo!
Jak skończę tubę na pewno kupię kolejną! To mój ulubieniec i jednocześnie must have w kosmetyczce. Innego peelingu enzymatycznego nie zamierzam szukać :-)
A Wy macie jakieś ulubione peelingi? Przyznam, że używam jeszcze peelingu drobnoziarnistego, ale o nim napiszę innym razem bo jest również
r-e-w-e-l-a-c-y-j-n-y
niedziela, 17 listopada 2013
Floslek Tonik Nawilżający Rosa Mosqueta
Cześć!
Dziś będzie krótko o toniku, który jako jedyny, bardzo polubiłam.
Powiecie, że jestem nienormalna, bo kupiłam tonik 50+ :-) Na składach dobrze się nie znam, ale ten wydawał mi się wyjątkowo przyjazny, dlatego też wzięłam na spróbowanie.
Toniku używam codziennie na zakończenie demakijażu- fajnie odświeża cerę, buzia się po nim nie lepi, a do tego pięknie pachnie różami. Ciężko powiedzieć, czy nawilża, bo od tego mam kremy, ale nie wysusza, nie ma uczucia ściągnięcia skóry.
Tak jak pisałam, jest to pierwszy tonik który tak polubiłam, kiedyś miałam jakiś z Loreala, ale właśnie strasznie mnie podrażnił i wysuszył.
Może któraś z Was zna się na składach i podpowie mi, czy on faktycznie nie jest zły?
Z ciepłymi uściskami,
:)
Dziś będzie krótko o toniku, który jako jedyny, bardzo polubiłam.
Powiecie, że jestem nienormalna, bo kupiłam tonik 50+ :-) Na składach dobrze się nie znam, ale ten wydawał mi się wyjątkowo przyjazny, dlatego też wzięłam na spróbowanie.
Toniku używam codziennie na zakończenie demakijażu- fajnie odświeża cerę, buzia się po nim nie lepi, a do tego pięknie pachnie różami. Ciężko powiedzieć, czy nawilża, bo od tego mam kremy, ale nie wysusza, nie ma uczucia ściągnięcia skóry.
Tak jak pisałam, jest to pierwszy tonik który tak polubiłam, kiedyś miałam jakiś z Loreala, ale właśnie strasznie mnie podrażnił i wysuszył.
Może któraś z Was zna się na składach i podpowie mi, czy on faktycznie nie jest zły?
Z ciepłymi uściskami,
:)
Subskrybuj:
Posty (Atom)