Hej!
Dziś wyczekiwana recenzja tuszu do rzęs od Rimmel.
Powiem Wam szczerze, że ten tusz mnie nie zachwycił... Ale po kolei.
Tusz do rzęs ScandalEyes Show Off
Maskara ma za zadania bardzo pogrubić, rozdzielić, wydłużyć i podkręcić rzęsy.
Opis producenta:
Nowa maskara ScandalEyes Show Off.
Czas, aby wszyscy skupili na Tobie swój wzrok! Znajdź się w centrum uwagi z nową maskarą ScandalEyes Show Off marki Rimmel, dzięki której Twoje rzęsy będą zabójczo podkreślone - jak na pokazach mody!
Skandaliczne pogrubienie, podniesienie i wydłużenie od Rimmel. Dla rzęs, które nie idą na kompromis!
Z perfekcyjnymi rzęsami wprost z wybiegów mody, stanowisz niekwestionowaną konkurencję dla supermodelek! Pierwsza kulista szczoteczka i inteligentna formuła sprawią, że Twoje rzęsy zostaną zmysłowo pogrubione, nieskazitelnie rozdzielone i uwodzicielsko podkręcone.
Co jest sekretną bronią marki Rimmel? Zupełnie nowy, innowacyjny aplikator działający jak magiczna różdżka! Zaokrąglona końcówka oraz gęste silikonowe włoski odpowiadają za pogrubianie oraz podkręcanie rzęs. To czysta magia! Malując rzęsy płaską stroną szczoteczki zyskujesz sensacyjnie pogrubione rzęs jednocześnie podkreślając każdą z nich bez pozostawiania grudek. Dzięki okrągłej stronie szczoteczki rzęsy są oszałamiająco podkręcone.
Co więcej, ten wielozadaniowy tusz do rzęs posiada nową formułę z włóknami, które nie tylko fenomenalnie pogrubiają, ale i wydłużają rzęsy! Przygotuj się do wielkiego show wraz z pierwszą maskarą, która łączy przełomową szczoteczkę z okrągłym zakończeniem oraz formułę z włóknami wydłużającą rzęsy. Zrób show jednym spojrzeniem!
W tym sezonie nie rób po prostu słodkich oczu, postaw na skandaliczny look!
Moja opinia:
Przy pierwszej warstwie rzęsy są w dalszym ciągu niewidoczne, przy drugiej zaczyna coś się dziać, ale... Nawet nie chodzi o spełnienie obietnic producenta związanych z pogrubieniem czy podkręceniem rzęs. Wg mnie całą "robotę" robi tu konsystencja, która niestety mi nie odpowiada. Gołym okiem widać na rzęsach grudki chociaż producent zapewnia, że "malując płaską stroną szczoteczki zyskujesz sensacyjne pogrubienie rzęs jednocześnie podkreślając każdą z nich bez pozostawienia
grudek". Swoją drogą, z której strony szczoteczka jest płaska?
 |
| bez kreski |
Przy trzeciej warstwie mam już pajęcze nóżki, dlatego zawsze zatrzymuję się przy drugiej, choć pogrubienie rzęs nie jest aż tak widoczne. Rzęsy są zaznaczone, ale dość delikatnie.
Przybliżenie na rzęsy:
 |
| Dolne zdjęcie to efekt testów tuszu kilka dni temu |
Podsumowując: No nie wiem... Tzn. sama bym tego tuszu nie kupiła, aczkolwiek skoro go mam to już będę używać. Czy polecam? Trudno polecić tusz o nowej dla użytkownika konsystencji, bo zapewniam, że jest inna od pozostałych. Najlepiej przejść się do sklepu i pomacać tester.