Tym razem kameralnie ale również przyjemnie.
| z Asią |
| i resztą załogi |
Dziergałyśmy ciut mniej publicznie niż to pierwotnie zakładałyśmy, a to ze względu na niesprzyjającą aurę.
Deszcz nie zachęcał do upubliczniania się i zmusił do ukrycia w Róża i Zen.