Nieśmiało

wtorek, 5 marca 2024

 Z pewną nieśmiałością zaglądam tutaj, 

tak samo jak wiosna nieśmiało zagląda do domu...

Pozdrawiam i witam po przerwie

Anna 



Czytaj dalej »

Życzę Wam bogactwa

niedziela, 1 stycznia 2023

W Biblii czytamy, że...Wszystko ma swój czas  i każda sprawa pod niebem ma swoją porę. Jest czas rodzenia i czas umierania, czas sadzenia i czas wyrywania tego, co zasadzono, czas burzenia i budowania, czas śmiechu i płaczu, czas milczenia i czas mówienia, czas wojny i pokoju... (Kaz.Sal. 31-12) 

             Wczoraj był czas zabawy, dziś dla mnie czas przemyśleń. Zatem czas na życzenia ;)

CZAS jest dużo ważniejszą walutą niż pieniądz, bo miłość wyraża się czasem, a nie pieniądzem. Życzę Wam bogactwa. Dzieci nie będą pamiętać co im kupiliśmy, ale gdzie byliśmy  i co z nimi robiliśmy. Inwestujmy tę walutę dobrze.Te bogactwo nie jest nieskończone. Jedni mają do wydania 50 lat inni 100. Nie wiemy w której grupie będziemy, ale jedno jest pewne, czas jest skończony, dla nas tu na ziemi. Bądźmy dojrzali w wydawaniu, nie traćmy go na byle co.

Wszystko ma swój czas...

Po ciemności, jasność !



A po zimie, wiosna, tego możemy być pewni :)


Pozdrawiam noworocznie,

 a tak ogrodowo, to życzę Wam sił do pracy

i sprzyjającej aury, takiej jakiej ogrodnik może sobie wymarzyć.

Niech Wam bujnie kwitnie, soczyście się zieleni i obficie plonuje.

:)



Czytaj dalej »

Zimowo

wtorek, 28 grudnia 2021

 Czy u WAS też ostatnio takie słoneczne, zimowe poranki ?




Dobrego dnia !

:)

Czytaj dalej »

Koszty & Technika

poniedziałek, 30 października 2017
Przypuszczam, że dzisiejszym postem  wyczerpię już temat dekoracji na frontowym wejściu ;)




Na początek TECHNIKA czyli Jak to jest zrobione ?

Myślę, że pismo obrazkowe choć robione telefonem będzie pomocne ;)
Zdecydowałam się na oklejenie jabłkami styropianowych  połówek kuli.
Można by powbijać wykałaczki, ale chodziło mi o trwałość dekoracji, uszkodzone jabłka szybciej stracą swój ładny wygląd, a ja liczę, że ta dekoracja wytrwa do końca listopada.



Wolne przestrzenie między jabłkami uzupełniłam mchem.
Wybrałam do tej dekoracji jak najmniejsze owoce.
Łatwiej sie je dopasowuje gdy są mniejsze i szybciej przykleja.







Tej ogromnej donicy nie wypełniałam ziemią i nie sadziłąm w niej wrzosów.
Wrzosy ułożyłam w formie wianka w donicy na stelażu zrobionym z winobluszcza.
A szklany wazon ustawiłam na podstawce osadzonej na przemysłowej doniczce odwróconej do góry dnem :)



Teraz...KOSZTY 

1. Ok. 4 kg jabłek odmiany Golden Deliciuos, kupione w Tesco w promocyjnej cenie 1.90 zł za kg :)
2. Wrzosy w ilości 9 szt. do jednej donicy po 3.20 zł za szt.
3. Donice - na stanie ogrodowym ;)
4. Winobluszcz - na stanie ogrodowym ;)
5. 2 wianki - uwite popołudniem z materiału z ogrodu
6. 1 kula styropianowa w dwóch częściach - na stanie  garażowym ;)
7. Szklane wazony - na stanie domowym ;)
8. 3 poparzone palce :(

RADA : Jeśli nakapiesz sobie klejem na gorąco na skórę, pod żadnym pozorem nie ścieraj natychmiast kleju, poczekaj aż wystygnie, zaciśnij zęby, tupaj nogami, ewentualnie wrzeszcz z bólu, ale wytrzymaj, on zastyga naprawdę bardzo szybko, jeśli w odruchu bezwarunkowym zaczniesz ścierać gorący klej ściagniesz go razem ze swoim naskórkiem !!! :( A wtedy rana będzie głęboka i długo będzie się goić. A tak po chwili, odkleisz jeszcze miękki, ale zastygnięty klej, skóra będzie poparzona, ale nie będzie otwartej rany. 


Pozdrawia

Anna z zagojonymi już palcami 

;) 






                
Czytaj dalej »

Bukszpany w jesień ubrane ;)

wtorek, 13 października 2015

Dziś mały przerywnik od cyklu jesiennych prezentów.
Bukszpany w jesień ubrane ;)


O tej porze roku zieleń traci swoją intensywność.
A ja...ja wpadam w panikę jak widzę, że zieleń gaśnie...
Szukam pocieszenia...
Na przekór szukam soczystej zieleni...
Znalazłam ją w szyszkach chmielu :):):)
Taka jasna, limonkowa zieleń jesienią :)
Cudowne te szyszki...przepadam za nimi :)





Do twarzy bukszpanom w tych girlandach ;)


Sama chętnie bym się owinęła takimi szyszkami ;)
Taka dekoracja jest krótkotrwała, choć końcówki pędu chmielu wetknęłam do ziemi w donicy,
nie przetrwają długo.
Na wianku zaschną i po jakimś czasie  przybiorą typowo jesienny kolor zieleni :(

Zielone pozdrowienia zostawiam
:)


Czytaj dalej »

Testuję...;)

piątek, 28 sierpnia 2015

W ogrodzie dominuje surfinia w kolorze limonki, ale innym nie mówię NIE.
Testuję sobie w tym sezonie jasną petunię w żółtym odcieniu i w bieli.
Oto kandydatki do tronu w przyszłym sezonie ;)



Czy pobiją dotychczasową królową ?! Zobaczymy...
Kandydatki wystąpiły ''saute'' ;)
Widzicie je niewystylizowane, ale w swojej naturalnej krasie (czyt. nie skubię przekwitniętych kwiatostanów, gdybym to robiła musiałabym zrezygnować ze snu...;))
W tle dotychczasowa..Jaśnie Panująca ;)

Zbliżenia


Niestety nie znam ich odmian.
Żółta  pasuje mi idealnie  do tej trzmieliny i dotrzymuje jej towarzystwa.


 ''Białą'' dostałam w prezencie  (puszczam oko do Kasi ;))
Pięknie komponuje się z szarością  stołu.

Z pozdrowieniami
Anna

Czytaj dalej »

Wiosną...Zaświergoleni część II ;)

czwartek, 30 kwietnia 2015
Od frontu wita królik.Witał... ;)
Od ogrodu wiosnę i gości wita sympatyczna, zakochana para ;)


On i ona...;)



Oto ich dorobek ;)


A to ich cztery kąty ;)


I szersza perspektywa na ich włości ;)


Pozdrawiam wszystkich zakochanych
i singli...
Zostawiam słowa piosenki...

Już wiosna podrosła i bzami tchnie
Kaziu, Kaziu, Kaziu zakochaj się
bez rosy po nocy i listek schnie
Kaziu, zakochaj się
Zawsze sam wciąż bez dam, jak to pojąć mam
Uroczej Iwonce N. odebrałeś sen
Jak pąki Iwonki jagody dwie
Kaziu, zakochaj się
Już lato swym kwiatom motylki śle
Kaziu, Kaziu, Kaziu zakochaj się
Spójrz drżące na łące sylwetki dwie
Kaziu, no gdzie Ty gdzie
Zawsze sam wciąż bez dam, jak to pojąć mam
W prześlicznej Małgosi F. wrze dla Ciebie krew
Małgosię na oślep brać każdy chce,
Kaziu, zakochaj się
Już jesień łzy niesie Teresie B.
Kaziu, Kaziu, Kaziu z Teresą źle
Już zima się ima wzorków na szkle
Kaziu, zakochaj się
No a ja, czyżbym ja, była taka zła
I wdzięk mam i własny dach,
Domek cały w bzach
Do twarzy mi marzyć przed domkiem we bzie
Kaziu, Ty kochasz mnie

....z Kabaretu starszych panów
:)

Zaświergolona ;)

Czytaj dalej »

Wiosną...Próba streszczenia ostatniego miesiąca, część I ;)

poniedziałek, 27 kwietnia 2015
Sezon w ogrodzie rozpoczęłam  z wielkim opóźnieniem.
Wszyscy mieli już dawno aerację trawników i pierwsze nawożenie za sobą,
kiedy my ruszaliśmy z naszym. Na nasze szczęście Pani Wiosna się nieco ociągała i kiedy zakwitła forsycja ruszyliśmy do boju. Trawniki po zimie wyglądały dobrze. Po aeracji już nie ;).
W miejscach zacienionych mech rozpanoszył się na dobre i trzeba było się go pozbyć.
Widoki po aeracji nie zachęcające...
Jak co roku przed świętami na schody trafił królik...


i stoi tam to dziś :)
Do towarzystwa tym razem nie dostał tulipanów czy hortensji. Było zbyt zimno.
Został natomiast bukszpan, ale nie formie stożków tylko...;)


I mimo, że kompozycja sprzed świąt to zdjęcia nadal aktualne.Stokrotki tylko kwitną obficiej,
a ciemierniki zzieleniały, ale nie ze złości ;) Ta odmiana tak ma, biel dość szybko zamienia na zieleń.
To ciemiernik biały-Helleborus niger.


Stokrotki dostały ''domki''  i coś mi się zdaje, że postoją w nich dość długo.Są solidne.


Wykorzystałam do zrobienia pudełek tekturę,
 której u mnie w ostatnim czasie było dość dużo pod ręką
 i mech wydrapany z trawnika...;)


Mech przykleiłam na gorąco. Lepszy byłby klej na zimno, ale nie miałam czasu.
Klej na zimno jednak dłużej schnie.
Obklejone pudełko wyłożyłam w środku kawałkiem wykładziny podłogowej, zabezpiecza to tekturę przed nasiąknięciem wodą podczas podlewania.






Pozdrowienia na okrągło zostawiam...;)
Niektórym mówię...dobranoc
Innym...dzień dobry ;)

Anna




Czytaj dalej »

Nie dogodzisz babie...;)

czwartek, 29 stycznia 2015
Hmmm....Czy taki widok podoba mi się ???
Sama nie wiem...


Chyba, trochę za dużo...;)


Wszystko dostało czapę...i to grubą.




Wszystko śpi...


Wszystko białe...
Za białe ?


Tak na marginesie...Nie wiedziałam, że mam jeże w ogrodzie.
I to w dużej ilości...;)



Co wolę ???
Zastanawiam się...;)
To...Czy to...???


Chyba jednak wolę...przyprószony ;)

Rankiem w sobotę zaczął padać śnieg...
Popołudniem było już idealnie.
Zdjęcia robiłam dopiero  w poniedziałek.
Mało już było widać ogrodu...;)
Kiedy było idealnie, nie mogłam robić zdjęć, 
bo byłam zajęta garnkami, przygotowywałam niedzielny obiad na 13 osób.

Nie dogodzisz babie...;)
Za dużo, za mało...
Za późno, za wcześnie...
Za mokry, za suchy...
Za  krótko, za długo...
itd...;)

Na pożegnanie...gość, którego już znacie.
Bałwan-ogrodnik.
A jak to ogrodnik to znaczy, że nie usiedzi w ogrodzie na miejscu,
tylko się krząta.
Zawędrował w to miejsce...


Tym razem Wam nie pomacha bo macha chorym bratanicom :(
Jak ostatnio go widzieliście był nieco krąglejszy.
Chudnie w oczach !!!
Też bym tak chciała ;)
Tak szybko, a nie tak wolno...;)

Uśmiech zostawiam
:)
Czytaj dalej »