100 lat !!! :)

piątek, 5 maja 2017
Dziś mój ''M'' ma urodziny.
Bukiet warzyw z życzeniami otrzymał mąż od żony-florystki ;)
Wszystkiego dobrego...
Miłego, zdrowego życia...


To...jak do tej pory największy i najcięższy bukiet jaki zrobiłam.
Nie dałam rady go utrzymać...
Pełnoletni, który w ostatnim czasie figuruje jako Maturzysta musiał przejąć ciężar.

BUKIET WARZYW pięcioskładnikowy:
Składniki: marchewka, pietruszka, szparagi, buraki i cytryny
 :)





A to zdjęcie dla skali...
Stół ma 100cm średnicy


PS. Szanowny małżonek to warzywożerca i sokopijca 

;)

Cały bukiet wyjdzie na zdrowie

:) 

No to lecę wznieść toast sokiem z marchewki...

 ;) 
Czytaj dalej »

Friends are...Daisies ;)

czwartek, 18 września 2014

Trafiłam kiedyś na... puszkę w pięknej kolorystyce.
Puszka urzekła mnie swoim kolorem i...ogrodniczym mottem, które znalazłam na niej.

friends are daisies in the garden of life...

Przyjaciele są stokrotkami w ogrodzie życia...
Jakie... piękne proste i prawdziwe.

Wiedziałam...że puszka trafi w ręce ogrodniczki...:)


Z okazji urodzin...:):):)



How it's made ??? ;) 

A jak to jest zrobione ??? ;) 
Prosto...:)

Potrzebne materiały to...puszka, gąbka florystyczna, gałązki rozchodnika, kwiaty gerbera, wstążka, nóż....
i...butelka szampana ;)


Gąbkę przecinamy na pół, potem odciskamy kształt puszki i docinamy...


Następnie przez 1 min namaczamy gąbkę, a puszkę wykładamy folią.
Na folii umieszczamy namoczoną gąbkę...


Wypełniamy miejsce przy miejscu krótkimi gałązkami rozchodnika...


i gerberami, zostawiając trochę miejsca na... butelkę ;)


Wykonanie samej kompozycji trwa krótko...jakieś 30min.
Więcej schodzi na...zdjęcia ;)

Voila !!! 


Pozdrawiam wszystkie moje... Stokrotki ;)

Anna 


Czytaj dalej »

Majowy chłopak...;)

wtorek, 6 maja 2014

Dziś wokół stołu...Urodziny męża...któreś.......;)


Gdy teściowa zobaczyła udekorowany stół...stwierdziła...'' jak na komunii '' :)
Miała rację...Dekoracja  uniwersalna, a mój M...przecież to majowy chłopak ;)


Zieleń...biel...i prawie kulki...w mlecznej czekoladzie.


Wazoniki zrobiłam ze słoiczków po przecierze pomidorowym...;)
owinęłam liśćmi aspidistry,przewiązałam wstążką. 


Pierścienie na serwetki także z aspidistry, pocięłam liście na mniejsze kawałki, uformowałam koło
 i zszywaczem...cyk ;)
Klejem na gorąco przykleiłam chryzantemkę ''margaretkę''
To odmiana wyjątkowo trwała i odporna...nie straszny jej klej na gorąco ;)


Pozdrowienia majowe zostawiam....:):):)

Czytaj dalej »

Zmiana kodu...;)

piątek, 28 lutego 2014
Dziś prywata....przyjaciele naciskają mnie na zdjęcia z imprezy....a mnie czasu brakuje.
Zatem kilka fotek z okrągłego przyjęcia w kolorach pistacji.
Główny bohater wśród dekoracji florystycznych został dobrze przedstawiony w poprzednim poście...
teraz reszta pistacjowego towarzystwa... ;)


Zabrakło czasu na fotografowanie...zrobiłam kilka fotek na szybciocha ;)


Jak widać na zdjęciu...16.45...czyli 15 min przed przybyciem gości...


Namiastka smaku pistacjowego czekała na każdego gościa...;)


Ci co zaglądają do  mnie od początku...
Znają moją słabość do trójki...:):):)
Niestety...trójkę musiałam pożegnać...
Zmiana kodu...4 z przodu...:):):):) nastąpiła jednak bez żalu...
raczej z radością...bo towarzyszyli mi najbliżsi...
Tak się złożyło, że liczba gości na przyjęciu wynosiła 30...

A oto oni....Kochana ''30''
Zabrakło jeszcze kilka osób...do pełni szczęścia ;)


Ludzie, którzy są dla mnie wyjątkowi...
Z każdym łączy mnie inna płaszczyzna porozumienia...
duchowa jedność...pasje...więzy krwi...
Łączy ich wszystkich jeden mianownik...
Kocham ich...szanuję i podziwiam.

Kochani moi Goście...duzi i mali ;)
dziękuję Wam, że jesteście, że ubogacacie moje życie
i....że wytrzymujecie  ze mną...
choć czasem jestem zła...i upiorna i zatruwam Wam życie...;)


Ściskam Was mocno....

Tym sposobem udało mi się jeszcze w lutym zamknąć temat urodzin....:)
A teraz ''kulam się'' do ogrodu....bo zima chyba jednak już sobie poszła....

Pozdrawiam 


Czytaj dalej »

Piekłam...piekłam...;)

czwartek, 20 lutego 2014
...aż  upiekłam ;)


Oto on...główny bohater wśród dekoracji na moim....okrągłym przyjęciu urodzinowym.
Tort o smaku pistacjowym :):):)



Kopia chyba udana...skoro jeden z gości przymierzał się do zjedzenia go ?! :)


Zabawa w cukiernika zabrała mi prawie pięć godzin...
Reszta dekoracji była dopełnieniem tej...

A tak wyglądał warsztat ''cukiernika'' ;)


Mało apetycznie....;)
Na tych zdjęcia...trochę lepiej...;)
Zdjęcia z warsztatu dość słabe...bo piekę zazwyczaj nocą....
Składniki...styropian, mech, róże, goździki, gipsówka....trochę atłasowej wstążki ;)



Nie zabrakło też...kulek ;)


Dziś...kilka dni po imprezie urodzinowej,
tort dalej zdobi....chyba powitam  nim  i  szampanem WIOSNĘ :):):)


Pozdrawiam i szampańskiego nastroju życzę...;)



Czytaj dalej »

Wyniki i urodzinki...:):):)

niedziela, 1 grudnia 2013


15 listopada minął rok....Mam roczek za sobą...?! :):):)
Blogowanie fajne jest...;)

 Zastanawiałam się zaczynając czy wytrwam...jako nastolatka próbowałam prowadzić pamiętnik, niestety z marnym  skutkiem...gdzieś po domu pałęta się jeszcze klika rozpoczętych wersji. Dlatego ten rok...to jak na mnie to dużo...i to mój mały sukces...wiem miałam jedną dłuższą przerwę...ale odbiłam się...i jestem :)

Dziękuję bardzo za Waszą obecność, Wasz czas...który dziś towarem  deficytowym,
 za sympatię do kulek...;) miłe komentarze, ciepłe powitania po przerwach.



Dziś ogłoszenie wyników Candy....zdążyłam w ostatniej chwili....;)
Losowanie odbyło się przy udziale trzyosobowej komisji... JAM ;)
Zresztą nie będę się rozpisywać...możecie zobaczyć....;)
tylko wybaczcie...brak scenariusza i reżysera...;) pod wpływem chwili...

                                                                          LOSOWANIE :)


Nagroda wędruje do...... Agnieszki z Mierzei Wiślanej. Gratuluję !!! :):):)


Serdecznie Was dziś pozdrawiam i ściskam mocno...równie serdecznie witam także nowych obserwatorów...:):):)
Ktoś mi zrobił dziś niespodziankę i liczba zaokrągliła się do 200...:):):)



No to kulam się dalej..............:):):)

Czytaj dalej »

Mój pierwszy raz...;)

środa, 30 października 2013

Zbliża się rocznica...moja pierwsza rocznica istnienia bloga. 
Z tej okazji zapraszam na Candy...


Wszystko zaczęło się od...Marcinków :):):) Oto prezenty....


A zasady...proste ;) Proszę pod tym postem wyrazić chęć udziału w zabawie...i umieścić podlinkowany banerek informacyjny u siebie na blogu....jeśli się bloga prowadzi......;)
Zabawa dla wszystkich...zrzeszonych i niezrzeszonych ;)
 będzie trwała do 1 grudnia 2013.

A tak wygląda  tulipan i liść w naturze....;)
Początek sezonu....



Oczywiście można je wetknąć wprost do gruntu na rabatę...
U mnie jednak mieszkają w doniczkach....;)


Z czasem...podrosły...;)
Mam je już drugi sezon...zostawiam je nawet na zimę...nie chowam, oczywiście prezenty są nowe...;)

Końcówką sezonu wyglądają tak...



Zaczęłam Marcinkami...to i kończę.....;)



Zapraszam do zabawy....:)

Czytaj dalej »

Tort :):):)

środa, 25 września 2013
Dziś Julia kończy 6 lat !!! :):):)
 W prezencie od cioci....




tort...
śmietanowy...malinowy


Malinki...zdobyczne...prosto z ogrodu, ale nie mojego...
tylko wujka...( pozdrowienia ;) )
Między moją posesją a posesją brata nie ma płotu....to już wiecie,
ale miedzy bratem, a wujkiem też nie ma płotu.
Kiedyś...gdy nie było jeszcze domu mojego brata...nasze warzywniki były bardzo blisko siebie....co sprzyjało wymianie handlowej...;)
teraz....dostęp do łupów trochę ograniczony...;)


Biszkopt piekę według prostego przepisu...lubię proste ;)
Na jedno jajko...łyżka cukru, łyżka mąki.
Dekoracja tortu...też prosta 


Pozwolicie...że...
Dziś zamiast lecieć w kulki...
lecę do Julki :):):)




Dodatek....;) dla zainteresowanych.
Tort składa się z 3 warstw biszkoptu.Upiekłam jeden biszkopt z sześciu jajek, drugi z czterech.Ten z sześciu został przecięty na pół. Wielkość tortownicy, blaszki średnia. Mam jeszcze większe i mniejsze tortownice...więc średnia, około 25 cm. Na samym dole znalazł się biszkopt czterojajeczny.Ubijam jajka z cukrem (na jedno jajko jedna łyżka cukru...) potem dodaje powoli mąkę...zawsze tą samą...Poznańską, pszenną typ 500...nie dodaje proszku do pieczenia.Na jedno jajko...jedna kopiasta łyżka mąki.Piekę w 180 stopniach na termoobiegu. Piekarnik oczywiście wcześniej nagrzany...jak biszkopt zaczyna  się złocić...brązowić...zazwyczaj po 20 min, sprawdzam wykałaczką drewnianą czy się nie klei...jak nie klei... to na stół...do góry nogami ;) oczywiście tu...mój syn poprawi mnie...że nie do góry nogami...ale do góry dnem...;)
Jak przestygnie...przecinamy...potem na paterę...na sam dół ten najgrubszy...
Ciąg dalszy odbywa się już na paterze...nie byłabym wstanie na koniec go przenieść...
Tort jest śmietanowy...krem ze śmietany z dodatkiem malin...ale w całości...tak zatopione w chmurce ze śmietanki.
Ważne!!!Biszkopt jest nasączony...porządnie nasączony sokiem brzoskwiniowym z odrobiną alkoholu...odrobinką...słowo daję...
Tort...jak widzicie wykończony też śmietaną, oczywiście, że to kremówka... z dodatkiem usztywniacza do śmietany,  Fixa  dr.oetkera. Czasem dodaje żelatyny...jak tort będzie trochę oczekiwał na gości...to żelatyna, jak wiem, że szybko zniknie wtedy...fix ;)
Poszły dwie butelki śmietany po pół litra....no tak nie do końca...trochę zostało...pół litra na pewno zabraknie...
Uważam , że wyszedł za wysoki....wolę niższe...ale spokojnie się go kroiło...
A...jeszcze kokos....biorę do dłoni i obsypuję....pod paterę pokładam talerzyk....na koniec zbieram z patery papierem kuchennym nadmiar kokosu. Pucuję paterę i...efekt jak u góry...;) Przepraszam...chaotycznie....;)
Czytaj dalej »