Między deszczami

środa, 14 października 2020

Można czytać między wierszami. Trzeba dekorować między deszczami.

Dosłownie wstrzeliłam się z tymi dekoracjami pomiędzy nieustające od soboty opady deszczu.

Zakupione chryzantemy i wrzosy czekały już tydzień bym się nimi zajęła, gdybym tego nie zrobiła w sobotę czekałyby zapewne kolejny tydzień bo od soboty pada bez przerwy do dnia dzisiejszego, a jutro ponoć dalej...

Brakuje mi ogromnie słońca dlatego tegoroczne dekoracje w soczystej zieleni i słonecznej nucie. 

Na razie nie wyrzuciłam jeszcze żółtych petunii, nie złapały choroby grzybowej i ciągle mam nadzieję, że zaświeci słonko, a im tylko słońca potrzeba by dalej mogły kwitnać.

Zatem mieszanka lata i jesieni.



Nie  brakuje też kulek ! Różnej wielkości...

Białe kuleczki śnieguliczki, drobne czarne kulki ligustra pospolitego i dynie w dwóch rozmiarach.


Złocienie i Petunie 



Wrzosy z domieszką kuleczek ;)


A w następnym...w temacie ''Jak to jest zrobione ?'' 

Pozdrawiam 

Czytaj dalej »

Różowych okularów - ciąg dalszy

poniedziałek, 29 lipca 2019

Jednoroczne kwiaty w odcieniach różowego dopełniają róż na rabatach w postaci stałych nasadzeń.



Tyle różu jak w tym roku to jeszcze  u mnie nie było ?!



Limonka i róż na krzaczku 
(Tawuła japońska Spiraea japonica 'Golden Princess')
Limonka i róż w koszyczku  ;)
(Petunia Petunia calibrachoa Ice Pink'  Kocanka włochata Helichrysum petiolare 'Golden Leaved' 

Pozdrowienia gorące zostawiam
(34 stopnie w cieniu )




Czytaj dalej »

Poszło sobie...

piątek, 28 września 2018
Lato powiedziało:



A ja, pierwszy raz od niepamiętnych czasów, bez żalu odpowiedziałam również ''Do widzenia''.
Zawsze odczuwałam niedosyt kiedy odchodziła moja ulubiona pora roku.
 Tym razem było inaczej, bez łez ;)






Poszło sobie...


A ja wracam...tu
Przepraszam czytelników z pausę
i puszczam oko do Moniki za tak serdeczną zachętę do powrotu.

;)


Czytaj dalej »

Magia w ogrodzie

piątek, 31 sierpnia 2018
Zdarza mi się słyszeć:
- Masz magiczny ten ogród.
albo
-Normalnie magia !
-Niesamowity ten trawnik - i to naprawdę z siewu ?!
-Magicznie tu macie...
















A prawda jest zupełnie inna. 
Mój ogród faktycznie nie ma nic, ale to zupełnie nic wspólnego z magią,
natomiast z pracą już tak ;)
Nie ma magii w ogrodzie, jest praca w ogrodzie ;)


Na koniec anegdota:
Przyjmowaliśmy kiedyś młode małżeństwo na sesji w ogrodzie. On - jak to zwykle u facetów zauważam był pod ogromnym wrażeniem trawnika. Dziwnie jakoś mężczyzn ''ciągnie'' do trawy, surfinie mogą ścielić się kwieciem na metry- nie zauważy, hortensje uginają się pod kwiatami- nie zauważy, ale T R A W N I K - jeszcze nigdy nie został nie zauważony, często klękają na nim albo przed nim, kto to wie...;) Jedna z moich znajomych wyczaiła, że to chyba podświadoma miłość do piłki nożnej w ten sposób się przejawia - wyjątkowo trafne spostrzeżenie Kasiu ;). Wracając do historii...on ściągnął nawet buty, wylądował jak zwykle na kolanach i podziwiał.  Był naprawdę pod wrażeniem trawnika, widocznie musiał trafić na wyjątkową jego kondycję.    A potem padło zdanie:
- Ale się macie dobrze, że wam chwasty nie rosną !
To była najzabawniejsza rzecz jaką usłyszałam w naszym ogrodzie :):):)


Z pozdrowieniami
mający się dobrze

Anna & Sławomir 

;)
Czytaj dalej »

Calibrachoa 'MiniFamous Double Lemon'

poniedziałek, 20 sierpnia 2018
Double Lemon po raz drugi...


Tym razem na ławeczce na wystawie północnej.



Słoneczne pozdrowienia zostawiam
i
dobrego tygodnia życzę

:)
Czytaj dalej »

Łączka na stole

czwartek, 9 sierpnia 2018

W tamtym roku w ogrodzie na stole przez cały sezon cieszyła oko i nos wspominana niedawno Priscilla ;). W tym sezonie jej miejsce zastąpiła odmiana o delikatniejszych i mniejszych kwiatach. Nie pachnie tak cudownie jak jej poprzedniczka, ale zabiera niewiele miejsca, co jest niewapliwie jej wielkim atutem. Niestety kupiłam ją jako ''no name'' Sprzedawca nie potrafił mi udzielić informacji o tej odmianie. Jedno jest pewne, jest to kuzynka petunii ogrodowej - Millon Bells  Calibrachoa.


Dla mnie to nowość !
Nie miałam okazji wcześniej jej spotkać. 
Drobnokwiatowa, kaskadowa piękność urzekła mnie i do koszyczka powędrowały 3 sztuki ;)
Mnóstwo małych kwiatuszków kojarzy mi się z łąką, dlatego nazwałam ją sobie ''łączka'' ;)
A może ktoś z Was zna nazwę tej odmiany ?

Macham z łączki 

;)

PS. Madie, z komentarzy poniżej naprowadziła mnie na trop i znam już  pełną nazwę tej odmiany

Calibrachoa 'MiniFamous Double Lemon'



Czytaj dalej »

...i jeszcze

wtorek, 7 sierpnia 2018
...i jeszcze trochę koloru 

;)




Czytaj dalej »

Kolory lata

sobota, 4 sierpnia 2018
Kolory tegorocznego lata zamknęłam w tym wianku.
To lawendowy, waniliowy, limonkowy i jagodowy. Hmmm...smaczne te kolory ;)





Wianek powstał na zamówienie, jedna z moich  klientek - sympatyczna Pani Kasia 
sukcesywnie kolekcjonuje moje Suity,
jest już szczęśliwą posiadaczką wersji zimowej, wiosennej oraz letniej.
Cieszy mnie to ogromnie, że wianek znalazł takie uznanie w jej oczach,
 że chce go oglądać na okrągło ;)



Zatem przyjrzyjmy się mu bliżej ;)

Słomiane kapelusiki, koszyczki, sznurki, hortensje, lawenda, antonówki ;|)








Oczywiście kulki, nie ma lata bez tych kulek ;)



W tym roku prócz mojej sztandarowej limonkowej odmiany, zdecydowałam się jeszcze na waniliową petunię oraz lawendową Priscillę, którą jedną sadzonkę przetestowałam sobie w zeszłym roku,
 więcej o niej pod linkiem o tu...KLIK


Priscilla świetnie podkreśla barwę kwiatostanów hosty Francee







Obie odmiany charakteryzuje średni wzrost,
 z nich raczej nie uzyskany dywaników pod oknami ;).
ale w pewnych miejscach moja ulubiona odmiana jest po prostu zbyt duża, potrzebuję czegoś delikatniejszego i obie ''panny'' sprawdzają się doskonale.

Pozdrawiam i odrobinę chłodu na niedzielę życzę 

;)

PS. Zdjęcia pochodzą z początku lipca, teraz po kwiatach host nie ma już śladu...
Za to petunie ładnie podrosły.

Czytaj dalej »