Jak to jest zrobione ?

piątek, 16 października 2020

Dziś w temacie How it's made ? 

Dla stabilizacji do każdego kalosza, na spód, włożyłam mała kostkę brukową, jeśli tego nie zrobicie zbyt ciężka góra kompozycji będzie przeważać i kaloszki będą miały tendencję do przewracania się na wietrze. Następnie uzupełniłam  keramzytem do wymaganego poziomu by umieścić tam wrzosa w doniczce wraz z osłonką, co by przy podlewaniu nie zalewać buta.

Powstała szczelina została wypełniona niewielkim fragmentem mokrej gąbki florystycznej do kwiatów żywych.





 Teraz już tylko parę liści bluszcza, parę gałązek cyprysika, śnieguliczki i ligustra.


Gotowe !





Podobnie postąpiłam tutaj...


W doniczce mam 2 wrzosy, powstałe szczeliny wypełnione gąbką z materiałem roślinnym.

Kompozycje w takiej formie, przy takiej aurze jaką ostatnio mamy będą wyjątkowo trwałe, przypuszczam, że postoją do grudnia.

Pozdrawiam

:)

Czytaj dalej »

Między deszczami

środa, 14 października 2020

Można czytać między wierszami. Trzeba dekorować między deszczami.

Dosłownie wstrzeliłam się z tymi dekoracjami pomiędzy nieustające od soboty opady deszczu.

Zakupione chryzantemy i wrzosy czekały już tydzień bym się nimi zajęła, gdybym tego nie zrobiła w sobotę czekałyby zapewne kolejny tydzień bo od soboty pada bez przerwy do dnia dzisiejszego, a jutro ponoć dalej...

Brakuje mi ogromnie słońca dlatego tegoroczne dekoracje w soczystej zieleni i słonecznej nucie. 

Na razie nie wyrzuciłam jeszcze żółtych petunii, nie złapały choroby grzybowej i ciągle mam nadzieję, że zaświeci słonko, a im tylko słońca potrzeba by dalej mogły kwitnać.

Zatem mieszanka lata i jesieni.



Nie  brakuje też kulek ! Różnej wielkości...

Białe kuleczki śnieguliczki, drobne czarne kulki ligustra pospolitego i dynie w dwóch rozmiarach.


Złocienie i Petunie 



Wrzosy z domieszką kuleczek ;)


A w następnym...w temacie ''Jak to jest zrobione ?'' 

Pozdrawiam 

Czytaj dalej »

Lato przyszło...

czwartek, 2 lipca 2020


Wiosną zakochałam się w pachnącej surfinii o pełnych kwiatach.
Moje lato miało być ''pełne'' i ''różowe'' ;).
Pełne różu, nie wody.


Lato przyszło w kaloszach i zostało w... kaloszach.
Zmieniło tylko rozmiar z 36 na 45 ?! :(




Pełne różu, nie wody.
Jest puste...


To nie jest sprzyjająca aura dla uprawy surfinii. Te które wiszą w skrzynkach pod oknami znoszą takie warunki w miarę dobrze, dom je trochę osłania, ale wszystkie które mam w donicach, wolnostojące na otwartej przestrzeni TAKIE ulewy znoszą fatalnie. Leje, leje i leje...
To nie deszczowe lato to wyjątkowa anomalia. Przed ulewami albo podczas ulew chowam pod zadaszenie na schodach bo raczej nic by z nich nie zostało.


Na plaży przydałby się kajak ;) 
Mamy małą Chorwację ;) 
To nie jedyne miejsce w którym można u nas popływać ;)

Na pocieszenie...nie trzeba podlewać trawnika ani warzywnika.
Kiedyś latałam z konewką teraz latam z doniczkami...
tam i z powrotem...


Pozdrawiam

PS. Mam zaległe komentarze do opublikowania i odpowiedzi na pytania, już się za to biorę.


Czytaj dalej »

Różowe, nie, nie okulary

środa, 6 listopada 2019
Różowe kalosze ;)











A kalosze w eleganckiej, białej stylizacji jesiennej można zobaczyć


Pozdrawiam
Czytaj dalej »

Wiosenne kalosze

czwartek, 28 marca 2019
W taką pogodę to tylko kalosze.
Proszę...

;)


Szafirek Muscari
Mech  Bryophyta
Jagodzina Vaccinium myrtillus




Z pozdrowieniami
Anna 
co zieloną wiosnę w głowie ma.

;)

Czytaj dalej »

Zapraszam

poniedziałek, 10 grudnia 2018

Działam.
 Ze swoimi przygotowaniami do świąt jestem raczej nie w zimowym,
ale ciemnym lesie, bardzo ciemnym...;)


Dziś zapraszam do przedogródka Pani Hani i Pana Filipa.
Miałam przyjemność zaprojektować tutaj ogród wraz z brukiem, 
maczałam też palce w elewacji, płocie  i jak zobaczycie na ostatnim zdjęciu także w...oświetleniu.
Nasadzenia i trawnik są tegoroczne i dziś ogrodu Wam nie pokażę, 
ale zapraszam do przedogródka na aranżację świąteczno zimową.









Jak kaloszki...to i oczywiście  łopata ;)

Na koniec ekpresowa metamorfoza,
 gdy pojawiłam się tutaj pierwszy raz majowym popołudniem
to wyglądało to tak...


a dziś tak...


Pozdrawiam

Widok ''Metalowych Kropelek'' może działać drażniąco ;), 
ale proszę się nie martwić,
 bedą dostepne po świętach, zbieram zamówienia,
 zainteresowanych proszę o kontakt mailowy, a łopata dostępna... 


:)
Czytaj dalej »

Krasna zima

piątek, 8 grudnia 2017
W tym sezonie mam ciągoty w stronę czerwieni ;)
A zimie do twarzy w tym kolorze ;)
Zapraszam na obrazki zimowe zarejestrowane podczas  pierwszego ataku zimy ;)
Nieźle wtedy sypnęło...
Zostawiam...ku pamięci :)

Krasna zima








Krasne pozdrowienia zostawiam

;)

Anna




Czytaj dalej »