Nadszedł i przeminął ale wspomnienia zostaną na zawsze :-)
Przygotowane podziękowania dla rodziców - oczywiście projekt i wykonanie w pełni moje ;-)
Oraz obiecane jakiś czas temu zdjęcie na modelce ;-)
Edycja:
Na specjalne życzenie ;-)
Jest to blog poświęcony mojemu największemu uzależnieniu czyli robótkom ręcznym oraz całej masie innych rzeczy jak np. moje wycieczki, fotografia i wszystko inne czym chcę się z Wami podzielić.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą frywolitki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą frywolitki. Pokaż wszystkie posty
poniedziałek, 16 czerwca 2014
czwartek, 22 maja 2014
Czarny kwiat - spinka do włosów
Moja palce stęskniły się za frywolitką :-) Dawno nie supłałam a zbliżający się ślub stwarza wiele okazji do stworzenia interesujących dodatków... Takim właśnie dodatkiem jest spinka do włosów dla mojej świadkowej :-)
Kwiat składa się z dwóch warstw. Wzór to moja radosna twórczość. Różowe koraliki, które widać, to malutkie kryształy swarovskiego, dokładnie takie same jak te w mojej biżuterii ślubnej.
Prawdopodobnie po ślubie uda mi się zamieścić zdjęcia biżuterii na modelkach ;-) Kto by pomyślał, że czas tak szybko zleci... Za dwa tygodnie o tej porze pewnie zacznie mnie już dopadać przedślubny stres ale póki co jestem spokojna bo wszystko co zaplanowałam zrobić własnoręcznie udało mi się zrobić :-)
sobota, 14 grudnia 2013
Święta tuż tuż...
Co raz bliżej Święta...;-) Tak więc jak co roku pora pochwalić się Świątecznymi dziergotkami...
Wzory z gazet i z internetu - ciężko jest mi teraz podać dokładne nazwy i źródła wzorów... Ozdoby miały zdobić choinkę w moich własnych 4 kątach ale niestety formalności zajęły trochę więcej czasu niż zakładaliśmy pierwotnie i zamiast przeprowadzki przed Świętami przeprowadzimy się dopiero w połowie stycznia. Tak więc ozdoby ten rok spędzą w kartonie (w wynajmowanej kawalerce nie mam tyle miejsca żeby postawić odpowiednią choinkę), a w przyszłym roku już zawisną na choince. Do tego czasu pewnie dorobię jeszcze więcej ozdób ;-).
Dodatkowo brałam udział w prywatnej wymiance...:-) Niestety moje zabieganie i ostatnio dość częsta skleroza spowodowały, że zapomniałam sfotografować dwóch frywolitkowych kompletów, które zrobiłam... Mam tylko zdjęcia jeszcze nie wykończonych kompletów zrobione telefonem...
Ja natomiast dostałam fantastyczne koszyczki z papierowej wikliny...:-) Będą cudownie wyglądać w mojej nowej łazience...;-)
piątek, 3 maja 2013
Bo ja lubię róż...
Jak zwykle długo się nie odzywałam... Blog kurzem zarasta... Ale dzisiaj posprzątałam i wrzucam coś nowego...:-)
Jakiś czas temu zaczęłam frywolitkową przepaskę we włosy...
Kryształki wykorzystane do produkcji to Swarovski... Trochę czasu mi to zajęło ale efekt przerósł moje oczekiwania... Zwłaszcza w słońcu przepaska mieni się i skrzy...:-) Zdjęcia na modelce - za ponad rok...;-p
Do przepaski powstały również kolczyki...
Oczywiście też Swartovski i srebro...:-)
Mam tydzień urlopu więc miałam więcej czasu na odpoczynek, zatem skończyłam nareszcie szyć sukienkę z wykroju PAPAVERO...:-)
Pierwszy raz wszywałam zamek... Nie obyło się bez prucia ale efekt jak dla mnie jest zadowalający...:-)
wtorek, 6 listopada 2012
Pożegnanie lata...
Czyli kolejna wymianka u Maranciaków... Oczywiście ja jako maniak wymianek nie mogłam się oprzeć tej pokusie i wzięłam w niej udział. Galeria wymiankowa została opublikowana więc mogę się pochwalić, co zrobiłam i co dostałam:-)
Moją wylosowanką była Wredula. A przygotowałam dla niej:
Miałam przy tym świetną zabawę. Chociaż obawiałam się czy zdążę w terminie - wszystko przez nową pracę, inne obowiązki i bardzo małą ilość czasu wolnego... Ale dałam radę:-) Ja natomiast dostałam śliczny haft:
Piękne, haftowane woreczki:
I do tego słodkości + trochę przydasiów...:-) Razem wszystko prezentuje się tak:
Zdjęcia są autorstwa halszki, od której dostałam te cudeńka. Sama zapomniałam sfotografować w momencie, w którym paczka była jeszcze kompletna...;-)
Ostatnio rzadko publikuję nowe prace... Wszystko z braku czasu na ich tworzenie... Na drutach mam sweter - została połowa rękawów i wykończeniówka... Zaczęłam zimową madame... Do tego mam jeszcze w planach kilka tajemniczych projektów ale niestety doba za krótka...:-( Zastanawiałam się nawet czy jest sens dalej prowadzić bloga, skoro nie mam nawet czasu odwiedzać Wasze blogi - za co najmocniej przepraszam, ale za bardzo tęskniłabym za publikowaniem, czytaniem opinii na temat moich prac i po prostu za tym twórczym kopek, który czuję za każdym razem jak chociażby na chwilę uda mi się zaglądnąć na Wasze blogi...;-) Dlatego blog zostaje. Ale bardzo proszę o wyrozumiałość, bo posty będą się pojawiać naprawdę rzadko... Mam tylko nadzieję, że o mnie nie zapomnicie...;-)
piątek, 25 maja 2012
Prezentów Moc...
Przede wszystkim, na samym początku wszystkim mamom z okazji ich święta życzę wielu uśmiechów każdego dnia i radości z dzieci:-). Z tej oto okazji przygotowałam dla swojej mamy taki drobiazg...
I karteczkę
A jeżeli mowa już o prezentach to mam kilka zaległych do pokazania... Jakiś czas temu dostałam wspaniałą serwetkę od Lacrimy Jest przepiękna i niezwykle delikatna...:-) Przepraszam za brzydkie zdjęcie ale robione telefonem na szybko...
Następnie od Ali z blogu Bagatelki otrzymałam cały worek cudowności...
Szczękę zbierałam z podłogi bo miał być tylko jeden wisior i drobiazgi a dostałam całą masę drobiazgów i worek wisiorów... I teraz przed wyjściem pół godziny zastanawiam się, który wybrać...;-) A mój tata siedział przyglądał się i pojąć nie mógł "jak to jest zrobione"...:-D Aż w końcu wyraził podziw dla talentu Ali i stwierdził, że mam ogromne szczęście, że takie cuda do mnie trafiły ale ja o tym doskonale wiem...;-)
Ponadto maranciakowa złota rybka przyniosła mi same śliczności...
Cudnie pachnące i bajecznie wyglądające mydełko - już znalazło sobie miejsce w szufladzie;-)
Damę na miotle - bardzo spodobało jej się miejsce przy storczyku i zagląda przez okno wprawiając w zazdrość przechodniów...;-)
Kubek wprawiający mnie w świetny nastrój za każdym razem jak na niego spojrzę - chyba zacznę stosować zalecaną terapię...;-)
A w kubeczku...
Już zrobiłam z nich girlandę na okno i fruwają teraz przy szybie ciesząc moje oczy i oczy sąsiadów...;-)
Czuję się jakby była gwiazdka albo urodziny przyszły dwa tygodnie przed czasem...:-D Tyle wspaniałych prezentów... Bardzo dziękuję moim cudownym ofiarodawczyniom:-* Sprawiłyście mi ogromną radość a cuda przez Was stworzone wywołują ogromny uśmiech na mojej twarzy:-)
EDYCJA: Właśnie zobaczyłam informację, że paczuszka dotarła na miejsce więc pokażę, co ja zrobiłam bawiąc się w "Złotą Rybkę"...;-) Niestety zamiast 3 życzeń spełniłam tylko dwa... Chusta to oczywiście GAIL (aka Nightsongs). Pojęcia nie mam, co to za włóczka... Ale fajnie się blokowała więc chyba coś z domieszką naturalnych albo naturalne...
I karteczkę
A jeżeli mowa już o prezentach to mam kilka zaległych do pokazania... Jakiś czas temu dostałam wspaniałą serwetkę od Lacrimy Jest przepiękna i niezwykle delikatna...:-) Przepraszam za brzydkie zdjęcie ale robione telefonem na szybko...
Następnie od Ali z blogu Bagatelki otrzymałam cały worek cudowności...
Szczękę zbierałam z podłogi bo miał być tylko jeden wisior i drobiazgi a dostałam całą masę drobiazgów i worek wisiorów... I teraz przed wyjściem pół godziny zastanawiam się, który wybrać...;-) A mój tata siedział przyglądał się i pojąć nie mógł "jak to jest zrobione"...:-D Aż w końcu wyraził podziw dla talentu Ali i stwierdził, że mam ogromne szczęście, że takie cuda do mnie trafiły ale ja o tym doskonale wiem...;-)
Ponadto maranciakowa złota rybka przyniosła mi same śliczności...
Cudnie pachnące i bajecznie wyglądające mydełko - już znalazło sobie miejsce w szufladzie;-)
Damę na miotle - bardzo spodobało jej się miejsce przy storczyku i zagląda przez okno wprawiając w zazdrość przechodniów...;-)
Kubek wprawiający mnie w świetny nastrój za każdym razem jak na niego spojrzę - chyba zacznę stosować zalecaną terapię...;-)
A w kubeczku...
Już zrobiłam z nich girlandę na okno i fruwają teraz przy szybie ciesząc moje oczy i oczy sąsiadów...;-)
Czuję się jakby była gwiazdka albo urodziny przyszły dwa tygodnie przed czasem...:-D Tyle wspaniałych prezentów... Bardzo dziękuję moim cudownym ofiarodawczyniom:-* Sprawiłyście mi ogromną radość a cuda przez Was stworzone wywołują ogromny uśmiech na mojej twarzy:-)
EDYCJA: Właśnie zobaczyłam informację, że paczuszka dotarła na miejsce więc pokażę, co ja zrobiłam bawiąc się w "Złotą Rybkę"...;-) Niestety zamiast 3 życzeń spełniłam tylko dwa... Chusta to oczywiście GAIL (aka Nightsongs). Pojęcia nie mam, co to za włóczka... Ale fajnie się blokowała więc chyba coś z domieszką naturalnych albo naturalne...
Subskrybuj:
Posty (Atom)