Showing posts with label Sally Hansen. Show all posts
Showing posts with label Sally Hansen. Show all posts

14 March 2011

Let's play with paints! - Nail Delights Stencils

Have you ever used nail art stencils? It's another simple way to decorate your nails in very interesting designs. I've got these from Nail Delights (yeah, I wrote is so many times, but I repeat - the best online nail supplies store) and I was happy to try them. It's pretty stiff piece of foil, you have to stick it onto the nails, paint "in a hole" and then wait about one minute and take it off. Each stencil can be used 2-3 times. And good news - a glue on this foil DOES NOT spoil your base polish ;) One set of stencils costs £1.50 on Nail Delights- it's about $2 - not too much :) You can see and buy it >HERE<. In this nail art I have used Joko FYC - 126 Blueberry Chic as a base and 3 of my Sally Hansen Prisms for splats.
~~~~~~~~~~~~~~
Używałyście kiedyś szablonów do zdobienia pazurków? To kolejny prosty sposób na stworzenie na nich czegoś naprawdę ciekawego. Dostałam te z Nail Delights (tak, pisałam już to wiele razy, ale powtórzę - to najlepszy tego typu sklep jaki znam) i z radością je wypróbowałam. Taki szablonik to dość sztywny kawałek folii, który przykleja się do paznokcia i wypełnia lakierem tę "dziurę", a po około minucie zdejmuje się szablon. Jeden taki kawałeczek może być użyty 2-3 razy. I dobre wieści - klej na tej folii w ogóle nie uszkadza lakieru bazowego :) Każdy zestaw szablonów kosztuje £1.50 on Nail Delights - to ok. 7-8zł - nie tak dużo. Możecie zobaczyć i kupić je >TU<, ale w tajemnicy Wam powiem, że widziałam je też w polskim stacjonarnym sklepie! Wisiały sobie ładnie na stoisku Vipery w galerii handlowej w Toruniu - niestety nie spojrzałam wtedy na cenę... Do tego manicure'u użyłam Joko FYC - 126 Blueberry Chic jako bazy i trzech z moich Prismsów od Sally Hansen do zamalowania kleksików.

04 February 2011

Prisming my life (Nail Art)


Well, now I know - I love duochromes! I wanted to try one of my new Sally Hansen's Prisms so I took Lapis Amethyst and use it over Joko Find your Color - 104 Sea Story - just one coat, and such a great effect! I'm in love! This combination of blue and purple... Just amazing :) I did my best to catch it on a photo... And I also stamped it with Stargazer - Chrome and Bundle Monster plate No. BM21.
~~~~~~~~~~~~
Cóż, teraz już wiem - kocham duochromy! Chciałam wypróbować jeden z moich nowych nabytków z serii Sally Hansen Prisms, więc wzięłam Lapis Amethyst i użyłam go, nakładając na Joko Find your Color - 104 Sea Story - tylko jedna warstwa, a taki świetny efekt! Zakochałam się! To połączenie błękitu i fioletu - po prostu niesamowite :) Starałam się jak najlepiej uchwycić to na zdjęciu... Na koniec zrobiłam wzorek lakierem Stargazer - Chrome i płytką Bundle Monster nr BM21.

01 February 2011

January hauls and swap = Hell Yeah!

Hi! I have a lot of hauls to show today ;) I've got all of them in January. I know, I'm a freak. ;)
Hej, na dziś mam sporo łupów do pokazania, wszystkie ze stycznia ;) Wiem, to choroba ;)

At first my hauls from the great swap what I made with Anita from A Splash of Serendipity. She sent me:
Najpierw łupy ze świetnej wymiany z Anitą z A Splash of Serendipity. Oto, co mi wysłała:
  • Mood Struck - Blue to Neon Blue
  • Claire's Mood - Calm/Wild
  • LA Girls Matte - Matte Alpine Green
  • LA Girls Matte - Matte Turquoise
  • LA Girls Rockstar - Heavy Metal
  • LA Girls Rockstar - Rockstar
  • Sinful Colors - Rise and Shine
  • Sinful Colors - Volcanic
  • Sinful Colors - Irish Green
  • Sinful Colors - Aqua
  • Stamper and scraper :)
All from my wishlist! Love you, Anita! :)
I wszystko z mojej wishlisty! Kocham Cię, Anita! :)

Now my own purchases... And two gifts from Sabbatha ;)
A teraz kilka moich własnych zakupów... I dwa prezenty od Sabbathy ;)
  • Catherine Arley holo - 667
  • Catherine Arley holo - 674
  • Catherine Arley holo - 803
  • Catherine Arley holo - 672
  • Catherine Arley holo - 677
  • Vipera Jumpy - 144 (from Sabb ;*)
  • China Glaze - DV8
  • China Glaze - LOL
  • IsaDora crack - 802 White Art
  • NfuOh Aqua Base (from Sabb ;*)
  • Essence TE I love Berlin - 02 I'm a Berliner
 Here you have my purchases and not-purchases. Colour Alike's are sent me to review, and Sally Hansen's Prisms I have bought myself. They are just delicious!
A tu macie moje własne zakupy i nie-zakupy. Colour Alike'i dostałam do recenzji, a Prismsy Sally Hansen kupiłam sama - są przeboskie!
  • 12 Coffee Macchiato
  • 13 Vanilla Shake
  • 14 Shimmering abricot
  • 15 Lollipop Pink
  • 16 Cool Rose
  • 17 Seashell pink
  • Sally Hansen Prisms - Amber Ruby
  • Sally Hansen Prisms - Lapis Amethyst
  • Sally Hansen Prisms - Lavender Pearl
  • Sally Hansen Prisms - Garnet Lapis


 And for last - products what were sent to me for review. I was lucky in January and a lot of them still wait for review and swatches. The first photo - Nail Delights. The second - Nail Rock. The third - Rebel Nails.
I na koniec - produkty, które dostałam do recenzji. Poszczęściło mi się w styczniu, więc większość z nich nadal czeka na zdjęcia i recenzję. Pierwsze - Nail Delights. Drugie - Nail Rock. Trzecie - Rebel Nails.

SOME SWATCH WISHES?
JAKIEŚ ŻYCZENIA SWATCHY?

26 December 2010

Another Christmas Mani (Nail Art)

I'm sorry, I know that photo is really bad, but I had no chance to take a better one. Anyway, I like this manicure, much more than last one. It's more joyful, what do you think? Base is here Sally Hansen Hard as Nails Xtreme Wear - Groovy Green, golden stripes are made with China Glaze - Jingle Bells, holly leaves with Essence MultiDimension - 53 All Access and Bundle Monster plate No. BM14 and holly fruits with UMA - she-devil. BTW, I had to cut my nails ;(
~~~~~~~~~~~~~~
Przepraszam, wiem, że zdjęcie jest kiepskie, ale wyjątkowo nie miałam możliwości zrobienia lepszego. W każdym razie ten mani podoba mi się dużo bardziej niż poprzedni. Jest jakiś weselszy, prawda? Baza to Sally Hansen Hard as Nails Xtreme Wear - Groovy Green, złote pasy są zrobione lakierem China Glaze - Jingle Bells, liście ostrokrzewu - Essence MultiDimension - 53 All Access i płytką Bundle Monster nr BM14, a owoce ostrokrzewu - UMA - she-devil. BTW, musiałam ściąć pazurki ;(

28 October 2010

Swap with Carolina - thank you!

Some time ago Carolina from Colores de Carol and me decided to make a swap. And today my package arrived! I'm in shock, how many wonderful goodies she has sent to me! I love all this stuff, really, can't find the right words! (Sorry for bad photos, I'm still learning how to use my new camera ;)) The list is below.
~~~~~~~~
Jakiś czas temu Carolina z Colores de Carol i ja umówiłyśmy się na wymianę, a dziś moja paczuszka dotarła! Jestem w szoku, ile cudownych rzeczy Carolina mi wysłała! (Wybaczcie kiepskie zdjęcia, ale nadal uczę się używać nowego aparatu... ;)). Oto, co dostałam:
  • Sinful Colors Secret Admirer
  • Sinful Colors Happy Ending
  • Sinful Colors San Francisco 
  • Sinful Colors Daddy's Girl
  • Sinful Colors I love you
  • Sinful Colors Scandal
  • Sinful Colors Mint Apple
  • China Glaze Sexy in the City
  • China Glaze Spontaneous
  • China Glaze Light as Air
  • China Glaze Grape Pop
  • Wet&Wild Caribbean Frost
  • Wet&Wild Bijou Blue
  • Wet&Wild Blazed
  • Wet&Wild Hallucinate
  • Sally Hansen Blue it
  • Sally Hansen Hot Magenta
  • Pure Ice Strapless
  • Nina Pro Bossa Nova

19 July 2010

Zestawienie granatów - Rimmel, Sally Hansen, Kron





Obiecałam Wam zestawienie i porównanie tych lakierów, więc oto ono. W rolach głównych występują:
  1. Kron Liliput - 30 Viola
  2. Rimmel LycraPRO - Blue Vogue
  3. Sally Hansen Hard as Nails Xtreme Wear - Dyn-o-mite
  4. Sally Hansen Hard as Nails Xtreme Wear - Chic Cobalt
Wybaczcie, że drugie zdjęcie z flashem jest kiepskiej jakości, ale tylko tak udało mi się ująć drobinki w tych lakierach. Moim zdecydowanym faworytem jest Viola, nr 1. To lakier dość taniej niemieckiej firmy, niestety niedostępny w Polsce - pamiątka z wakacji. Jego kolor jest identyczny z kolorem pancerzyka pewnego żuczka, którego łatwo można spotkać w lesie, kojarzycie? :) Wprost uwielbiam ten lakier... Bardzo do niego podobny okazał się Dyn-o-mite, nr 3. Oba są ciemnymi, niemal czarnymi granatami, zawierającymi niebieskie drobinki, dające owy żuczkowaty efekt. Ich ciemniejszą i bardziej "spokojną" wersją jest Blue Vogue, nr 2. Ten kolor jest zbliżony do czerni, też zawiera granatowe drobinki, jednak jak widać na drugim zdjęciu, nie mieni się już tak bardzo jak dwa poprzednie. Nr 4, czyli Chic cobalt, jak widać nie pasuje do pozostałych, nie przypomina żadnego z nich. Można powiedzieć, że jest to fioletowy lakier z mnóstwem miniaturowych granatowych drobinek, które nadają mu zupełnie inny kolor.

16 June 2010

Sally Hansen Hard as Nails Xtreme Wear - Dyn-o-mite

I ostatni już od Sally. Poprzedni mnie wczoraj strasznie zszokował - po gorącej kąpieli okazało się, że zszedł z paznokci całymi płatami, w jednym kawałku. Może to wina odżywki, którą zastosowałam tuż przed pomalowaniem. W każdym razie tutaj możecie zobaczyć ostatni mój odcień z tej serii, Dyn-o-mite. To ciemny granat mieniący się na niebiesko i troszeczkę na fioletowo. Ciekawie wygląda na paznokciach, choć bez słoneczka wygląda niemal jak czarny. Na zdjęciach w mocnym świetle dziennym, dwie warstwy. Maluje się całkiem przyjemnie, choć trudno o nieupaćkanie sobie całych palców - nie jest rzadki, ale jakoś się hmm przelewa? Niestety nie wygładza paznokcia, widać wszelkie nierówności płytki, nawet te naturalne podłużne - co można też zauważyć na zdjęciach. Jest sporo ciemniejszy od Chic Cobalt, choć wyglądają podobnie - może kiedyś użyję ich obu, co drugi paznokieć, bo lubię tego typu wariacje ;)
Seria Sally Hansen zakończona, następny w kolejce czeka Avon :)

15 June 2010

Sally Hansen Hard as Nails Xtreme Wear - Jungle Orchid

Kolej na trzeci lakier od Sally Hansen. Tym razem pomalowałam paznokcie kolorem Jungle Orchid. Miałam nadzieję, że będzie kryjący, jednak wydaje się to niewykonalne, żeby uzyskać przy tym lakierze całkowite krycie. Daje jednak przyjemny, delikatny efekt, mi osobiście kojarzący się z różowym lukrem. Ogólnie nie przepadam za różowościami, co wie każdy, kto mnie choć trochę zna, ale ten kolorek coś w sobie ma. Daje perłowy efekt, mieniący się na zielono, żeby nie było zbyt słodko - i pewnie właśnie to mi się w nim najbardziej podoba. Nakłada się bardzo łatwo, bez jakiegokolwiek brudzenia skórek dookoła (pierwszy chyba raz nie musiałam czyścić ich po pomalowaniu paznokci), szybko schnie, ma odpowiednią konsystencję i długi, wygodny pędzelek. Na zdjęciach po 3 warstwy w świetle dziennym. Pryskane tylko sprayem wysuszającym, on jednak nie daje żadnych wizualnych efektów, niemniej polecam, bo swoje zadanie spełnia genialnie - paznokcie są niemal od razu suche. Ja używam spray'u z Avonu z Nail Experts.
Zachęcam do obserwowania bloga :)

13 June 2010

Sally Hansen Hard as Nails Xtreme Wear - Groovy Green

Kolejny lakier od Sally wylądował na moich paznokciach i myślę, że się z Groovy Green zaprzyjaźnimy. Kolor w rzeczywistości jest dużo żywszy niż na zdjęcia, to ostatnie, robione z flashem, najlepiej oddaje odcień, choć też nie tak, jak trzeba. Na zdjęciach mam 2 warstwy, ale chyba dołożę jeszcze jedną, bo miejscami są prześwity. Niemniej, lakier nakłada się bardzo przyjemnie i łatwo, jest gęstszy niż Chic Cobalt, ale i tak dość rzadki. Zawiera mnóstwo drobnego, zielonego brokatu, co daje naprawdę ciekawy efekt. Pędzelek bardzo wygodny, długi i dość cienki, lakier zasycha niemal od razu, ale nie tak, by przeszkadzało to w aplikacji na paznokcie. Bardzo żałuję, że nie potrafię uchwycić na zdjęciach właściwego koloru lakieru, bo jest naprawdę piękny i nasycony. 
A wracając do poprzedniego lakieru - Chic Cobalt - mile mnie on zaskoczył. Trzymał się bez zarzutów, zmyłam go dlatego, że mi się znudził, ale nie było jakichkolwiek śladów "używania". A przy samym zmywaniu zszedł wyjątkowo łatwo, nie brudząc palców dookoła. Jestem naprawdę zadowolona z tych lakierów SH jak na razie ;)
Następny na paznokciach wyląduje odcień Jungle Orchid.

11 June 2010

Lekko marynarski efekt nudy

A oto, co dzisiaj powstało z owego kobaltu w efekcie mojej nudy. Najpierw porobiłam kreseczki linerem Magic Visage (taniutki, ale kiepskawy, więc niewypał, szukam dalej tanich linerów ;)). Jego wadą jest to, że jest strasznie gęsty (od początku) i powstają gluty, więc niektóre linie wychodziły straszne. Nie lubię też cieniutkich, najbardziej podobają mi się właśnie takie, jakie mam tutaj - na palcu wskazującym wyszły właśnie takie gluty, dlatego go strategicznie schowałam ^^ Po linerze zastosowałam lakier z Avonu, Star o perłowo-białej barwie, pokażę go w wersji solo za jakiś czas, to jeden z moich ulubionych. Efekt końcowy wyszedł trochę w marynarskim stylu, wykonanie na pewno nie jest doskonałe, wręcz przeciwnie. Samego wzorku skomplikowanym też bym nie nazwała, ale coś w sobie ma. Zobaczymy, czy jak dorobię się lepszego linera, będzie szło mi lepiej ;)

10 June 2010

Sally Hansen Hard as Nails Xtreme Wear - Chic Cobalt

Chic Cobalt to pierwszy mój testowany lakier od Sally Hansen i muszę przyznać, że spodziewałam się czegoś lepszego. Wczoraj już przy malowaniu pazurków kręciłam nosem, mimo pięknego koloru - otóż żeby ten kolor uzyskać, musiałam nakładać 4-5 warstw! Fakt, że nakłada się łatwo i szybko schnie, z tego akurat jestem zadowolona, jednak ta wodnista konsystencja jest dla mnie dużym minusem - po prostu bardzo słabo kryje, a przy nakładaniu grubszych warstw nie chce wyschnąć. Metodą jest więc nakładanie wielu, ale cieniutkich. Pędzelek jest cieniutki, praktyczny, ale i długi, przez co cały czas spływa z niego nadmiar lakieru - ma to i plusy, i minusy. Na jednym paznokciu zrobiło mi się kilka bąbelków, ale nie robi smug. Dociekliwa osoba pewnie i tak wypatrzy na tych fotkach prześwity - mimo tych 4 czy 5 warstw - nie jestem już pewna, ile ich musiałam nakładać ;) Co się zaś tyczy samego koloru, został on dobrze uchwycony na zdjęciach - mieni się na niebiesko, ale bez bezpośredniego oświetlenia jest ciemnogranatowy z fioletowymi przebłyskami. Mam kilka podobnych kolorków, więc spróbuję kiedyś zrobić porównanie. 
Jeszcze jedno - wybaczcie stan moich paznokci, od lutego doprowadzam je do porządku po żelach - bardzo żałuję, że je zrobiłam...
Który z SH chcecie kolejny? ^^

4 x Sally Hansen Hard as Nails Xtreme Wear

Na początek przedstawiam moje ostatnie zakupy. A jednocześnie najbardziej "wysokopółkowe", choć za każdy lakier zapłaciłam 4zł ;) Na chwilę obecną mam na pazurkach kolor Chic Cobalt, ale o nim rozpiszę się, gdy zobaczycie go na pazurkach. Pozostałe jedynie testowałam na razie na dłoni - taki mój głupi zwyczaj ;) Na razie mogę powiedzieć, że są dobre, choć właściwej, drogeryjnej ceny bym za nie zapłaciła. Pojemność, jak wszystkie z serii Xtreme Wear, to 11,8ml. Trwałość -  jak dotychczas bez najmniejszej ryski, ale malowałam wczoraj rano. Kolory - identyczne jak w buteleczce. Zobaczycie same, bo zamierzam je po kolei pokazywać na pazurkach.
Related Posts with Thumbnails