Showing posts with label Magic Visage. Show all posts
Showing posts with label Magic Visage. Show all posts

29 June 2010

My chcemy grać w zielone...

Jak pewnie zauważyłyście, nie wytrzymam długo z jednym kolorem na paznokciach. Tym bardziej z jednym jednolitym kolorem ;) Dlatego krótko po pomalowaniu nowym lakierem, stosuję tego typu udziwnienia. Tak tak, wiem, że 'kropeczki' wyszły mi bardzo profesjonalnie ;) Mniejsza z nimi. Za bazę robi tutaj lakier z ostatniego swatcha, czyli Essence Crazy about Colour - 03 Crazy me. Na żywo jest bardziej zielony, więc to połączenie wygląda lepiej niż na zdjęciach. Na nim porobiłam linie i kropeczki srebrnym linerem Magic Visage. Miałam na tym poprzestać, ale wzrok mój padł na lakier, który wczoraj został mi dostarczony razem z tymi na loterię - Golden Rose z proteinami, nr 275. Nałożyłam więc jedną jego warstwę na połowę paznokcia, nad srebrną linią. Efekt jest bardzo soczysty i taki... hmm... radosny? Choć na zdjęciach nie do końca to widać, przez zniekształcenie odcienia lakieru Essence. Mam nadzieję, że mimo to i tak Wam się spodoba ;)

21 June 2010

Cieniowane coś z otchłani laptopa

Jako, że w ostatnim czasie pokazywałam dwa lakiery Avon Nailwear - Decadence i Amethyst - uznaję to za dobrą okazję do wrzucenia także tego, co znalazłam jakiś czas temu w jakimś starym folderze z wzorkami sprzed około dwóch lat. Nie jest to jak widać zbyt skomplikowany wzorek, jeśli w ogóle można go tak nazwać, ale testowałam wtedy pewną metodę zdobienia paznokci, mianowicie cieniowanie. Paznokcie pomalowane Decadence doprawiłam odrobiną Amethystu. Serduszka zrobiłam linerem Magic Visage, ale już pisałam, że jego też raczej nie polecam, poszukiwania idealnego linera trwają. Kiedyś przy odrobinie czasu, chęci i zapału, pokażę krok po kroku, jak wygląda takie cieniowanie, choć pewnie większość z Was wie. Zdaję sobie jednak sprawę, że tego bloga czyta też jakaś część osób, które nie są takimi maniaczkami jak my i może je to zainteresuje ;)

11 June 2010

Lekko marynarski efekt nudy

A oto, co dzisiaj powstało z owego kobaltu w efekcie mojej nudy. Najpierw porobiłam kreseczki linerem Magic Visage (taniutki, ale kiepskawy, więc niewypał, szukam dalej tanich linerów ;)). Jego wadą jest to, że jest strasznie gęsty (od początku) i powstają gluty, więc niektóre linie wychodziły straszne. Nie lubię też cieniutkich, najbardziej podobają mi się właśnie takie, jakie mam tutaj - na palcu wskazującym wyszły właśnie takie gluty, dlatego go strategicznie schowałam ^^ Po linerze zastosowałam lakier z Avonu, Star o perłowo-białej barwie, pokażę go w wersji solo za jakiś czas, to jeden z moich ulubionych. Efekt końcowy wyszedł trochę w marynarskim stylu, wykonanie na pewno nie jest doskonałe, wręcz przeciwnie. Samego wzorku skomplikowanym też bym nie nazwała, ale coś w sobie ma. Zobaczymy, czy jak dorobię się lepszego linera, będzie szło mi lepiej ;)
Related Posts with Thumbnails