Za oknem mocne słońce, lekki wiaterek rozwiewa firanki, jest pięknie, cieplutko...
A ja jakby na przekór wszystkiemu otaczam się szarościami. Potrzebuję czasem spokoju, wyciszenia, odpoczynku. Zawsze u mnie na lato w salonie gościły kolory, a teraz na pierwszym miejscu króluje szarość, ocynkowane donice i lampiony, szare narzuty, tace i poduchy. Taki ciut skandynawsko-loftowy klimat.
I nie ukrywam, ze jest mi z tym całkiem dobrze.
Pozdrawiam weekendowo
Katarzyna
Tę śliczną poszewkę wygrałam u Ali. Dziękuję Kochana za szczęśliwą rękę w losowaniu!