Rzadko robię zdjęcia w naszej kuchni - jest niestety bardzo ciemna i nie wychodzą najlepiej.
Ale dzisiaj mnie jakoś tak naszło na parę kuchennych migawek. Bo ostatnio bardzo lubię sobie w niej przesiadywać. Czasu mi brakuje dosłownie na wszystko, ale jeżeli uda mi się wygospodarować krótką chwilkę w ciągu dnia to siadam właśnie tutaj, zapalam sobie lampionik i na chwilkę zamykam oczy...
Taka mała chwila wytchnienia w codziennej gonitwie:-)
Bo tak naprawdę dopadło mnie już chyba jakieś zimowe przesilenie. Pomimo tego, że prawdziwej zimy mieliśmy jak na lekarstwo to bardzo mi się już tęskni za wiosną i zielenią za oknem. Bez czapek, szalików i zachlapanych śniegiem butów w przedpokoju...
Ech, jeszcze troszkę!
Herbatka z pomarańczowym cukrem i delicje-duet doskonały:-)
Mały konik to nagroda pocieszenia w konkursie zorganizowanym przez Renatkę z okazji otwarcia jej sklepiku. Dużego dokupiłam dla towarzystwa:-) Są śliczne. Dziękuję Reniu!!
Ostatnio dostałam od Ani wyróżnienie za które bardzo dziękuję:
Starym zwyczajem nie nominuję blogów, bo uważam, że wszystkie zasługują na nominację, a jedynie odpowiem na pytania Ani:
- Co lub kto mnie inspiruje? Otaczający świat
- Nocny Marek czy Ranny Ptaszek? Nocny Marek
- Słodkie czy słone? Słooodkieee
- Na przeprosiny: Buziak
- Mój sposób na niego: Niech zostanie tajemnicą!
- Wkurza mnie: Głupota
- Moje wielkie marzenie: Podróż do Włoch
- Historia mojego bloga (5 zdań): Będzie jedno-patrz Archiwum bloga na pasku bocznym:-) :-)
- Gdybym miała złotą rybkę poprosiłabym o: Patrz pkt. nr. 7
- Na wagary poszłabym: Oj dawne czasy :-)
- Ulubiony blog: Nie mam konkretnego, jest ich wiele
Pozdrawiam
Katarzyna