Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zima. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zima. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 15 stycznia 2017

Nuda

Taki trochę nudny dla mnie ten styczeń, niewiele się dzieje. Tylko pogoda prawdziwie zimowa.
W Krakowie w ostatnich dniach bywało nawet 15 stopni mrozu i całe zwały śniegu. Jak za dawnych czasów:-)

A w domku nic nowego. Kawa i herbata w ciągłym użyciu plus poduchy, pledy, ciepłe skarpety i cała masa tego typu umilaczy na zimowe dni.

Pozdrawiam niedzielnie

Katarzyna





















niedziela, 17 stycznia 2016

Zimowo

Nie przepadam za styczniem. A w tym roku jest on taki jakiś wyjątkowo nijaki i smutny. Po świątecznym, błyszczącym i radosnym grudniu już prawie ani śladu (z jednym wyjątkiem - nasza choinka nadal dumnie stoi i trzyma się jak żadna dotąd, aż żal się będzie z nią żegnać).
 
Na zewnątrz szaro-buro, śniegu jak na lekarstwo, w przedpokoju cały czas piętrzą się stosy czapek, szalików, kurtek i mokrych butów...
 
Ech, marzy mi się już wiosna...
 
A póki co - ciepła herbatka, futrzaki na krzesłach i lampiony na ocieplenie szarych dni.
 
Mój biały domek od Walther&Co wędruje ostatnio po całym mieszkaniu. Jest uroczy:-)
 
Pozdrawiam zimowo

Katarzyna



























sobota, 14 lutego 2015

Zimowe PasteLove

Jeszcze kilka dni temu w Krakowie leżało całkiem sporo białego puchu, a dzisiaj świeciło mocne słońce i po śniegu ani śladu.

Zaczyna powolutku pachnieć wiosną :-)
 
Muszę jednak przyznać że nie przepadam za taką "przejściową" pogodą, której efektem jest niestety pasmo infekcji, które od dłuższego czasu nas niestety nie opuszcza. Dlatego coraz mocniej zaczynam myśleć o wiosennych, pełnych słońca dniach.
 
W domku też pojawia się coraz więcej pasteli. Moje ulubione pudrowe i pastelowe kolorki poprawiają mi humor :-)
 
Pozdrawiam pastelovo
 
Katarzyna

 





















A ten piękny biały wazonik o "pomiętej" fakturze przyleciał do mnie od Sylwii . Jest uroczy i ma całą masę zastosowań. Teraz zamieszkały w nim moje drewniane mikro-klamerki.
Dziękuję Sylwuś!!!






A tak było w Krakowie jeszcze kilka dni temu :-)










wtorek, 6 stycznia 2015

Styczniowo

Nie przepadam za styczniem. W konkurencji z pięknym świątecznym, błyszczącym bombkami 
i pachnącym choinką grudniem przegrywa on z kretesem. Jest taki jakiś smutny i szary.
Z trudem wraca się do rzeczywistości.

Po choince już ani śladu, ale część ozdób pozostaje w domku tradycyjnie do lutego. Zresztą są tak urocze, że moim zdaniem pasują jako zimowe, a nie tylko świąteczne dekoracje.
 
Za oknem prawdziwa zima z mrozem, śniegiem, a nawet pięknym ostrym słońcem jak dzisiaj, a w domu ciepłe pledy, swetrowe poduchy, kawka w gwiazdkowej filiżance i już jest lepiej:-)

Pozdrawiam zimowo

Katarzyna