Jestem domatorką. W pełnym tego słowa znaczeniu. I choć od czasu do czasu lubię podróżować to wyjazd zawsze nieodłącznie łączy się u mnie ze stresem. W przyszłym tygodniu czeka mnie niemal tygodniowy wyjazd i będzie to pierwszy raz kiedy tak długo nie zobaczę się z moim Synkiem. Pewnie czas szybko przeleci, ale ja postanowiłam osłodzić sobie nieco planowany wyjazd... Nie mogłam się bowiem oprzeć tym miętowym kosmetyczkom. Mała rzecz a cieszy. Tak wogóle ostatnio coraz bardziej miętowo wokół mnie...
Pozdrawiam już trochę wiosennie
Katarzyna
A poszewka w kwiaty jest od Kasi z Baśniowego Domu. Jest śliczna. Idealnie zgrała się z moim czajniczkiem. Jedynym w niebieskościach:-) Dziękuję raz jeszcze Kasiu!!