Im więcej świątecznych wianków tworzy się w Latte House'owej pracowni tym coraz bardziej cieszę się na Boże Narodzenie. Za oknem szaro-buro, nie za bardzo chce się wychodzić z domu. A wianuszki to taki powiew radości, czasem biegam z nimi po całym domu i próbuję jak wyglądają, gdzie pasują, czy kolorystycznie dobrze się prezentują.
W ubiegłym tygodniu w pracowni królowała czerwień, w tym-biel. Mroźna, zimowa, skrząca się srebrnym brokatem kojarzy się z mrozem, który maluje białe obrazy na oknach, albo z soplami lodu odbijającymi promyki ostrego zimowego słońca.
Chyba mi już tęskno do takiej prawdziwej zimy i atmosfery świąt. Tak jak już pisałam-w tym roku wyjątkowo wcześnie.
Wianuszki można kupić w sklepiku tutaj (klik).
Można je również zamówić bezpośrednio: lattehouse2012@gmail.com
Zapraszam!!
Można je również zamówić bezpośrednio: lattehouse2012@gmail.com
Zapraszam!!
A na koniec chciałam się pochwalić, że Latte House'owe wianki zagościły też w Absurdaliowym sklepiku (klik) Marysi na ulicy Grodzkiej 42 w Krakowie. jak będziecie w pobliżu zajrzyjcie koniecznie. Marysia sprzedaje same cuda hand made.
Pozdrawiam sobotnio
Katarzyna
Pozdrawiam sobotnio
Katarzyna
Wianuszki w pracowni i...
u Marysi w Absurdaliach:-)