U nas w Krakowie od niemal tygodnia paskudna pogoda. Szaro, ponuro i deszczowo. Jednym słowem smutno i nostalgicznie. Najchętniej nie wychodziło by się z domu.
Dlatego nie chowam jeszcze świątecznych dekoracji, bombek i lampioników tworzących ciepły i radosny nastrój.
Dlatego nie chowam jeszcze świątecznych dekoracji, bombek i lampioników tworzących ciepły i radosny nastrój.
I czekam jeszcze na puszysty śnieg za oknem, a promyków słońca szukam gdzie się da.
Katarzyna