Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ciastka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ciastka. Pokaż wszystkie posty
niedziela, 15 marca 2015
Ciasteczka marchewkowo-owsiane
Ostatnio mam lenia na pieczenie. Zjeść coś słodkiego mam ochotę zawsze, ale żeby zrobić - to niekoniecznie. Dlatego ostatnio najczęściej piekę coś "na szybko", sprawdzonego i niewymagającego. A że blog Arabeski bardzo mi się spodobał i są tam ciekawe przepisy, udałam się tam po inspirację weekendową. No i znalazłam! Ciasto marchewkowe jest u mnie bardzo lubiane, prawie tak samo jak ciasteczka owsiane. A tutaj - proszę bardzo! Połączenie jednego i drugiego. Nie mogłam obok tego przepisu przejść obojętnie. Polecam. Zwłaszcza, że dochodzą mnie głosy, że ciastka rewelacyjne. Przepis, z którego korzystałam, znajdziecie tutaj. A ja podaję go z moimi zmianami.
piątek, 20 września 2013
Kokosowe ciasteczka
Inspiracją tych ciasteczek był ajerkoniak. Gdzie ajerkoniak, a gdzie kokos? Ano, tak się złożyło, że blisko siebie. Moja Mama robiła ajerkoniak i zostało jej 6 białek. Stały w lodówce i czekały. Ponieważ nie miałam jakoś głowy na wymyślanie czegoś do przekąszenia, a miałam ochotę na zjedzenie czegoś takiego... postanowiłam spożytkować mamine białka. Przepis praktycznie z głowy, bo cóż tu wymyślać, skoro najprostsze przepisy są najlepsze? Kokosanki są idealne - zwłaszcza dla mnie w trudnym "zębowym" okresie :D Polecam!
niedziela, 26 maja 2013
Pyszne ciastka z ziarnami
Żeby nie było, że zrezygnowałam z kulinarnej strony życia. Piecze się i gotuje cały czas, ale jakoś nie ma kiedy dokonać dokumentacji fotograficznej, a potem zacierają się też wspomnienia smakowe. I koniec końców umykają gdzieś przepisy warte utrwalenia. A zatem - ku pamięci - przepis na błyskawiczne ciasteczka z ziarnami. Są pyszne i warto je zrobić. Przepis mam od koleżanki z pracy.
Polecam!
Polecam!
A wszystkim MAMOM z okazji ich święta - najserdeczniejsze życzenia i moc buziaków :))
sobota, 23 lutego 2013
Muffinki różyczki
Oj, jak dawno nie piekłam muffinek. Może dlatego, gdy dostałam ten ekspresowy przepis od pani z pracy, nie czekałam ani chwili i wzięłam się za pieczenie? Ale żeby nie było monotonnie, wykorzystałam nową formę, którą dostałam :) Gdyby ktoś nie poznał, muffinki są w kształcie różyczek :)
niedziela, 28 sierpnia 2011
Kruche rogaliki
Już wielokrotnie wykorzystywałam ten przepis i naprawdę polecam! Rogaliki robi się bez problemu :)
Składniki:
2 szklanki mąki,
200 g margaryny,
6 łyżek wody,
słoiczek twardej marmolady
Mąkę z tłuszczem posiekać nożem dodając wodę. Włożyć do lodówki na 30 minut. Rozwałkować, wyciąć trójkąty, nałożyć trochę marmolady i formować małe rogaliki. Piec w 180 stopniach ok. 20 minut na złoty kolor.
Składniki:
2 szklanki mąki,
200 g margaryny,
6 łyżek wody,
słoiczek twardej marmolady
Mąkę z tłuszczem posiekać nożem dodając wodę. Włożyć do lodówki na 30 minut. Rozwałkować, wyciąć trójkąty, nałożyć trochę marmolady i formować małe rogaliki. Piec w 180 stopniach ok. 20 minut na złoty kolor.
Przepis mam z tej książeczki
Rożki piwne
Już od dawna szykowałam się do wypróbowania tego przepisu. Byłam ciekawa, jak się sprawdzi piwo i jak w efekcie będą smakowały te ciasteczka. A że nadarzyła się okazja - wycieczka rowerowa - rożki piwne trafiły jako przekąska piknikowa. Wyszły naprawdę smaczne! Nie wiem tylko, dlaczego w przepisie napisano, że piecze się je 60 minut! U mnie było to ok. 20-25 minut (maksymalnie). Polecam!
Składniki:
3 szklanki mąki,
1/2 szklanki piwa,
kostka margaryny,
słoiczek twardej marmolady
Margarynę (dobrze schłodzoną) zetrzeć na tarce o grubych oczkach, wymieszać z przesianą mąką. Wlać piwo, zagnieść ciasto i na 2-3 wstawić do lodówki. Następnie rozwałkować dość cienko i pokroić na kwadraty. Na środek każdego kwadratu położyć łyżeczkę marmolady. Kwadraty sklejać rogami w trójkąty. Piec w 190 stopniach na złoty kolor (radzę kontrolować stopień zarumienienia). Po upieczeniu polukrować.
Przepis mam z tej książki
niedziela, 31 lipca 2011
Makaroniki orzechowo-czekoladowe
Bardzo lubię robić makaroniki. To idealne wyjście, gdy zostaje kilka niewykorzystanych białek. Próbowałam już wiele przepisów na te ciasteczka. U mnie w domu od lat sprawdzają się makaroniki z orzechami i czekoladą. Ponieważ zaginęła gdzieś świetna książka, z której nauczyłam się je piec - postanowiłam zdać się na intuicję i zrobić je z pamięci. Chyba nie wyszło źle, biorąc pod uwagę fakt, że po wczorajszych ciasteczkach zostało wspomnienie...
Składniki na jedną dużą blaszkę makaroników:
3 białka (schłodzone),
50 g startej na drobnych oczkach gorzkiej czekolady,
1/2 szklanki cukru pudru,
70 g zmielonych migdałów,
100 g zmielonych orzechów laskowych
Białka ubić na sztywną pianę. Pod koniec ubijania stopniowo dodawać cukier puder. Kiedy masa jest lśniąca i gładka - dodać pozostałe składniki, delikatnie wymieszać. Za pomocą łyżeczki wykładać na blaszkę (w kilkucentymetrowych odstępach, bo ciasteczka troszkę urosną). Piec w piekarniku nagrzanym do 170-175 stopni przez ok. 20 minut (należy uważać, żeby ciasteczka za bardzo się nie spiekły - ja wyjmuję z pieca, gdy brzegi są ładnie zrumienione).
Składniki na jedną dużą blaszkę makaroników:
3 białka (schłodzone),
50 g startej na drobnych oczkach gorzkiej czekolady,
1/2 szklanki cukru pudru,
70 g zmielonych migdałów,
100 g zmielonych orzechów laskowych
Białka ubić na sztywną pianę. Pod koniec ubijania stopniowo dodawać cukier puder. Kiedy masa jest lśniąca i gładka - dodać pozostałe składniki, delikatnie wymieszać. Za pomocą łyżeczki wykładać na blaszkę (w kilkucentymetrowych odstępach, bo ciasteczka troszkę urosną). Piec w piekarniku nagrzanym do 170-175 stopni przez ok. 20 minut (należy uważać, żeby ciasteczka za bardzo się nie spiekły - ja wyjmuję z pieca, gdy brzegi są ładnie zrumienione).
Subskrybuj:
Posty (Atom)