Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Innowacje rowerowe. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Innowacje rowerowe. Pokaż wszystkie posty

29.4.10

Napoleon coś knuje

Przesiadł się ze swojego czerwonego składaka na taki wynalazek:
Foto: mavic

A teraz podobno jeszcze został zainspirowany tym filmem reklamowym:


Czekamy z niecierpliwością na owoc inspiracji.

2.1.09

To jedzie nowe

31 grudnia w Arturówku odbywały się starty do tradycyjnego biegu sylwestrowego. Przy okazji zaobserwowano tego oto dzielnego Pioniera, wiozącego dwoje (bliźnięta) dzieci w przyczepce!

Foto: mavik

29.12.08

Inwentaryzacja 2008 - Utrecht (3)

Zostało jeszcze parę pysznych fotografii patsywojt z Utrechtu. Przypominam, że patsy wykonała je podczas pobytu w Holandii w październiku.
Najpierw niech przemówią same rowery:

Jak to ujęła patsy: "Bo rower też powinien być piękny"

Sobota rano, wejście do mięsnego...

Dyfuzja innowacji Utrecht - Łódź? Wzór 1: dodatkowe siodełko dla dziecka na ramie

Wzór 2: jak wozić żonę (na mocnych holenderskich rowerach)



Wzór 3: jak wsiadać chłopakowi na bagażnik, aby nie ciążyć za bardzo podczas ruszania

Dokąd zmierzają ci eleganccy Państwo?

Na ślub tej Pary

1.11.08

Nowinki?

W dzieciństwie wydawało mi się, że jeżeli coś się nazywa "motorower" to ma i pedały, i silnik, i na zmianę można używać tych dwóch napędów. Jakie było moje rozczarowanie, kiedy w miarę spotykania kolejnych komarów i motorynek, przekonywałem się, że tam o jakimkolwiek poruszaniu pedałami nie ma mowy. Teraz na nasze ulice i ścieżki wracają różne pojazdy dla tych, którzy chcą lub muszą się oszczędzać, a jednocześnie nie chcą rezygnować z przyjemności jeżdżenia czymś lekkim. Oto Pan na rowerze elektrycznym - motorowerze, wyprodukowanym w Chinach.

Rower posiada silnik o mocy 250 W, akumulator 36 V 12 Ah; prędkość maksymalna 30 km/h, zasięg 50 km, kąt natarcia 5 stopni (chyba chodzi o nachylenie pod jakie na nim podjedziemy), ładowność 100 kg. Czas ładowania akumulatora od 4 do 8 godzin. A zatem, mało wygodna zabawka dla niechcących się pocić. Tylko dlaczego to akurat "Czerwone Trampki" jedzie na tym rowerze z silnikiem, a nie towarzysząca mu Kobieta, która musi się męczyć na "zwykłym" rowerze?
Jakby ktoś myślał o zakupie czegoś podobnego dla np. któregoś ze swoich rodziców, to nie trzeba się decydować na chińszczyznę. Ten, ten i ten są co najmniej składane w PL.