Etykiety

2000 (1) 2009 (1) 2010 (3) 2011 (2) 2012 (12) BIAŁE (2) BYLINY (2) DALIE (1) KOMPOZYCJE (8) KRZEWY (2) KWITNACE (4) KWITNĄCE (4) NAWOŻENIE (1) NISKIE (1) OBRAZKI (12) OCHRONA ROŚLIN (1) OGRODOWE ARANŻACJE (9) ROZE (2) RÓŻANECZNIKI (1) STAROCIE (8) WIOSNA (1) ZIOŁA (2)
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą STAROCIE. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą STAROCIE. Pokaż wszystkie posty

piątek, 23 czerwca 2017

BLIŻEJ DOMU

Tak, bliżej domu i częściej chciałabym być. Ale z powodów wyjazdów pewne zmiany w ogrodzie zachodzą bardzo powoli. I moja bytność na blogu jest niezbyt częsta. Już dwa lata nic nie publikowałam. Zatem dzisiaj dzisiaj kilka ujęć z nowej części ogrodu, bliżej domu w miejscu gdzie dawniej stał stary zrujnowany dom. Zdjęcia wykonane w pierwszych dniach czerwca. A w tym czasie z powodu długotrwałych chłodów niewiele kwitło w ogrodzie.

 Moja ulubiona ściana ceglana w otoczeniu paproci, które świetnie sobie radzą na słońcu. 

Zejście do ogrodu od strony kuchni.

Tak było: po lewej widać fragment ściany starego domu.

Tak było: tutaj też resztki muru, miało to swój urok ale ......

Tak było: frontowa ściana tutaj jeszcze się trzyma. 

 Nowa rabata z innego ujęcia.

I jeszcze inne ujęcie

I z pewnej odległości, rabata z różami przesadzonymi jesienią w miejsce nasłonecznione. Róże nadal po zimie mizerne. 


No i jeszcze tyle przestrzeni po lewej do zagospodarowania.
I z trochę innej strony obrazki.
Bergenie jak nigdy z powodu zimna prawie nie kwitły.


Hortensje bukietowe z kocimiętką, wszystko jeszcze młode.

I trochę starsza część ogrodu.

Rododendrony w towarzystwie piwonii wczesnej, 

A w oddali wydać dziadka, który buduje domek dla wnuków. 
Pozdrawiam cierpliwych sympatyków mojego ogrodu,

czwartek, 16 sierpnia 2012

LUŹNE OBRAZKI

Lubię sierpień bo to dobry miesiąc by czynić przemeblowanie w ogrodzie. Troszkę porządkuję rabaty i nie są one atrakcyjne by je pokazywać. Jednak kilka zdjęć ogrodowych jest OK. 

 To jedna z nowych rabat zainspirowana Ogrodowiskiem. Bukszpanowe kulki z własnego "chowu".  Jeden delikwent jeszcze nie golony, nie ma decyzji czy kulka czy też stożek.


 Języczka okazała w swej krasie.

 Efekt zeszłorocznych zmian na rabacie przy kuchni.

W hortensjach bukietowych jestem zakochana.

 Jeżówka i zatrwian w duecie.



No i pomidorki z beczki. 

Pozdrawiam tych co lubią tu zaglądać. 

środa, 6 czerwca 2012

POMIDORKI

Mam bardzo duży ogród ale nie mam szklarni (jeszcze). Kiedyś miałam foliak ale przyroda skutecznie każdorazowo niszczyła folię a coroczna wymiana folii stała się kłopotliwa i kosztowna. Na szklarnię ciągle czekam ale jest jeszcze daleko w kolejce. Tak to jest przy dużej nieruchomości.
W tym roku zainspirowana wpisem w komentarzu na innym blogu posadziłam sobie pomidorki w glinianych garach i w beczce. Gary nie mają dna ale to nawet dobrze.




 Dolne wyszczerbienia zamaskowałam kamieniami.




Czy pomidorki będą owocowały okaże się z czasem, na razie kwitną.

piątek, 25 maja 2012

PRZY KUCHNI

Miejsce przy kuchni jesienią zeszłego roku otrzymało kolorystykę biało-szaro-niebieską by nawiązać do wnętrza kuchni. 




Moje upodobanie do staroci przeniosło się na ogród jakiś czas temu gdy okazało się, że trafiam na przedmioty nadające się właśnie do ogrodu. Powoli zbieractwo ewaluowało w kierunku starych naczyń cynowych. Słowo "naczynia" troszkę mocno przesadzone bo wśród przedmiotów cynowych znajdują się konewki, wanna, wanienki, miski różnego rodzaju, i inne takie tam. 


Większość naczyń nadaje się do obsadzenia roślinnością, ozdobną i użyteczną. W największym "naczyniu" czyli w wannie cynowej znalazły swoje miejsce zioła,chciałam je mieć je pod ręką, czyli zaraz za drzwiami kuchni. Wcześniej wanna służyła do trzymania wody w pobliżu rabat warzywnych ale po zimie okazało się, że przecieka.



Sąsiedztwo starego domu bardzo mnie cieszy bo mogłam wykorzystać fragmenty muru do zaaranżowania dekoracji przykuchennej. Kolorystyka biało szaro niebieska i trochę bladego różu dla nawiązania z kolorem cegły, przynajmniej w bardzo bliskim sąsiedztwie kuchni



:-))

środa, 20 lipca 2011

STAROCIE W OGRODZIE




Elementami przewodnimi poniższego posta są starocie czyli "śmieci" przeznaczone przez wielu do wyrzucenia, zbierane przeze mnie namiętnie i ustawiane w ogrodzie. Stare, zmurszałe, zardzewiałe, nadtłuczone, nadgryzione zębem czasu. Im brzydsze tym piękniejsze.
Na pierwszy rzut stary dom, którego niedługo nie będzie. Wart wielokrotnego uwieczniania.

Dom, stary, poniemiecki zniszczony przez ludzi, bo byli niedbalscy i leniwi.



Stare, drewniane koło od wozu i żabka nadgryziona zębem czasu.

Fragment burty od przyczepki.

Stojak na miskę, konewka i misa od urządzenia do zlewania mleka.


Cudnej urody lampa naftowa i nowszej generacji cynowa donica.

Nosiwoda wymagająca renowacji.

Zmurszała dzieża, w której kiedyś miesiło się ciasto na chleb.



Stare dziurawe kalosze w roli głównej, niestety ukradzione sprzed domu przed domokrążców sprzedających piły łańcuchowe.