Pokazywanie postów oznaczonych etykietą religia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą religia. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 13 lutego 2017

IRLANDZKIE ŁĄKI - Susan Anne Mason

MIEĆ ODWAGĘ, BY MARZYĆ.

Autor: Susan Anne Mason
Tytuł: Irlandzkie łąki
Cykl: Mieć odwagę, by marzyć. Tom 1
Tytuł oryginalny: Irish Meadows (Courage to dream)
Tłumaczenie: Anna Pliś
Wydawnictwo: Dreams
Data wydania: 19 września 2016
Stron: 398
ISBN: 978-83-63579-79-1
Moja ocena: 4/6


„Zwierzęta kochają za to, kim się naprawdę jest, nie za bogactwo albo kręgi towarzyskie, w których się bywa” s. 89

Susan Anne Mason jest kanadyjską pisarką specjalizującą się jak to sama opisuje w „romansach okraszonych wiarą”. Lubiła pisać od zawsze. Swoją pierwszą powieść napisała jako nastolatka. W swoich powieściach lubi szczególnie poruszać temat przebaczenia i odkupienia.

Irlandzkie łąki” to jej pierwsza powieść historyczna, dzięki której wygrała konkurs Fiction from the Heartland. Powieść stanowi pierwszą część trylogii pt: Mieć odwagę, by marzyć.

Bohaterkami powieści są Brianna i Colleen O`Leary. Są one córkami irlandzkiego imigranta osiadłego w Stanach Zjednoczonych. Jest on właścicielem stadniny koni na Long Island, zwanej Irlandzkimi Łąkami. Akcja powieści rozgrywa się w roku 1911, gdy akurat zakazano rozgrywania wyścigów konnych. Dla właściciela stadniny specjalizującego się w koniach wyścigowych jest to duży cios. Jedynym rozwiązaniem dla uratowania rodzinnego interesu jest wydanie córek za mąż, za odpowiednich, bogatych mężczyzn. Jednak dziewczyny mają całkiem inne plany.

Brianna jest spokojną, mądrą dziewczyną. Pragnie się dalej kształcić i wcale nie myśli o małżeństwie. Colleen jest jej całkowitym przeciwieństwem. Jest pełna życia, nie skora do nauki, chętna do szaleństw i zabaw. Myśli już o zamążpójściu, ale za męża chce odpowiedniego kandydata, który spełni jej wygórowane wymagania. Dziewczyny mają jeszcze trójkę rodzeństwa. Starszego brata Adama i młodszą siostrę i brata.

Do Irlandzkich Łąk przybywają też dwaj panowie. Pierwszy z nich to Gilbert Whelan. Po śmierci matki wychowywała go rodzina O`Leary, pracował on u nich jako stajenny. Bardzo kocha konie i bardzo dużo wie o ich hodowli. Ukończył właśnie studia z przedsiębiorczości i marzy o własnej stadninie.
Drugi mężczyzna to Rylan Montgomery, daleki krewny rodziny, który przybywa do stanów Zjednoczonych na praktyki seminaryjne. To oni pomieszają plany małżeńskie pana Jamesa O`Leary.
Czy bohaterom powieści uda się zrealizować swoje marzenia?

Irlandzkie łąki to powieść, którą czyta się bardzo szybko. Jest lekka i bardzo przewidywalna. Bohaterzy powieści zostali fajnie opisani. Od razu można pokochać Bree za jej dobroć i skromność. Widać, że dla ukochanego człowieka jest gotowa poświęcić wszystko. Jest też bardzo wytrwała w dążeniu do celu. Colleen początkowo wzbudza antypatię. Taka mała kombinatorka, zazdrosna o siostrę, chce wszystko mieć dla siebie. Jednak gdy poznamy ją bliżej okazuje się wspaniałą kobietą. Ich ojciec też ma niezły charakterek. Dyryguje wszystkimi i układa im życie. Nie znosi odmowy. Dopiero jedno wydarzenie w jego życiu sprawi, że zastanowi się nad sobą i wróci do Boga.

Wiara i oddanie Bogu jest w powieści wątkiem bardzo ważnym. Bohaterzy w myślach powierzają Bogu swoje tajemnice, prośby i błagają o wybaczenie. Modlą się o pozytywny przebieg wydarzeń. Widać, że potrafią się nawrócić i przebaczyć. Odkupić swoje winy. Jest tam też jeden taki moment, który jakiegoś gorliwego katolika może urazić, ale dla mnie jest to po prostu życie, które pisze różne scenariusze i nie jesteśmy w stanie wszystkiego przewidzieć.

Czas spędzony na lekturze Irlandzkich Łąk sprawił mi wiele przyjemności. Pozwolił też na własne przemyślenia odnośnie wiary, miłości i przebaczenia.

Z przyjemnością sięgnę po kontynuację cyklu. Na stronie autorki widziałam, że są jeszcze dwie powieści w serii Mieć odwagę, by marzyć. Zapowiedź drugiego tomu jest już w książce. Nosić on będzie tytuł Szlachetne Serce. Ma nadzieję, że ukaże się ta część już wkrótce.
Cieszę się, że udało mi się poznać nową, ciekawą autorkę o całkiem odmiennym stylu pisania. Polecam serdecznie jej powieść.


czwartek, 11 kwietnia 2013

Zabójcze emocje - Dr Don Colbert


Autor: Dr Don Colbert
Tytuł: Zabójcze emocje
Tytuł oryginalny: Deadly Emotions
Tłumaczenie: Małgorzata Bortnowska
Wydawnictwo: Wydawnictwo M
Rok wydania: 2011
Stron: 299
ISBN: 978-83-7595-294-0
Moja ocena: 5/6



To, co czujemy emocjonalnie, często przekłada się na to, JAK czujemy się fizycznie. […] Choroba to dyskomfort emocjonalny i duchowy, brak harmonii w duszy. Często łączy się z dręczącymi wątpliwościami, bolesnymi wspomnieniami, raniącym stresem, brakiem przebaczenia innym i z nieprzebaczonymi grzechami.” s.9

Dr Don Colbert jest dyplomowanym ekspertem w praktyce rodzinnej. Zdobył również obszerną wiedzę z zakresu medycyny żywieniowej i zapobiegawczej. Pomógł już milionom ludzi odkryć radość dostąpienia Bożego uzdrowienia. Autor bestsellerowej serii książek „Biblia leczy”.
W swojej nowej książce „Zabójcze emocje” autor analizuje zabójczy wpływ negatywnych emocji na nasze ciało umysł i ducha.
Książka została podzielona na dwie części.
Pierwsza część książki doktora Colberta to diagnoza problemu. Jak każdy lekarz zaczyna od tego by dotrzeć do podstawy problemu w celu wyleczenia go.
Druga część to zalecenia. Dają one nadzieję na pozytywną, prozdrowotną postawę, prowadzą do zdrowego i radosnego życia.

Nasze życie jest pełne emocji i niestety większość z nich jest negatywna. Takie „zabójcze emocje” podkopują nasze zdrowie fizyczne i psychiczne oraz często pozostawiają nasze ciało pozbawione energii i siły.
„Coraz to nowe fakty odkrywane przez medycynę potwierdzają co roku, że:
  • Ciało i psychika są ze sobą związane. To, jak czujesz się emocjonalnie, może wpłynąć na twoje zdrowie fizyczne.
  • Pewne emocje uwalniają w ciele hormony, które z kolei mogą doprowadzić do rozwinięcia wielu chorób.
  • Badacze udowodnili naukowo bezpośredni związek emocji z nadciśnieniem, chorobami układu krążenia oraz z chorobami systemu immunologicznego. Badania wskazują także na wysoki stopień korelacji emocji z infekcjami, alergiami i chorobami systemu autoimmunologicznego.
  • Badania dowiodły w szczególności powiązania przygnębienia z wzrastającym ryzykiem wystąpienia raka i chorób serca. Okazało się, że takie emocje jak niepokój i lęk mają bezpośredni wpływ na kołatanie serca, zespół wypadania płatka zastawki mitralnej, zespół jelita drażliwego oraz napięciowe bóle głowy, jak również inne choroby.

Jednak nie możemy się od razu załamywać, że stres, emocje nas zniszczą, że wywołają u nas szereg chorób. Osobiście możemy zrobić bardzo wiele by wyłączyć toksyczne emocje, które stanowią przyczynę bolesnych i czasami śmiertelnych chorób. I wcale nie musimy do tego używać leków i środków psychotropowych. Można przeciwdziałać wielu chorobom, przez dbałość o zdrowie emocjonalne. Jak to zrobić dowiecie się czytając „Zabójcze emocje”.

Książka napisana bardzo ciekawie. Można się z niej dowiedzieć m.in. jak stres wpływa na nasz organizm. Niestety jest to zjawisko bardzo popularne i coraz to młodsze osoby wchodzą na szlak nadmiernego stresu. Podczas stresu wydziela się hormon adrenalina. „Ustawiczne uwalnianie hormonów stresu Adrenaliny i kortyzolu – jeżeli się go nie opanuje, może wypalić organizm, podobnie jak kwas przeżera metal.” s.38
Również makabryczną drogą uzależnienia od adrenaliny jest poszukiwanie przyjemności za pomocą zewnętrznego pobudzania. Sporty ekstremalne, zahaczające o ryzyko utraty życia powodują, że nasze ciało postrzega stymulację nowymi bodźcami jako stres, zaś hormony stresu oddziałują na organizm jak każdy narkotyk. W odpowiedzi na nową sytuację wyzwalają euforię. „To hormony przyjemności sprawiają, że interpretujemy wydarzenie jako porywające czy ekscytujące.” s.40 Cała ta pogoń za euforią powoduje, że uzależniamy się od hormonu stresu. W końcu adrenalina wciąga bez reszty i tak jak alkoholik, nałogowiec adrenaliny jest fizycznie i psychicznie uzależniony od regularnych dawek tego hormonu.
Autor przedstawia dwie podstawowe zasady odnoszące się do stresu.
  1. Stres stresowi nie równy.
    Zarówno radość, jak i smutek, przeżywane w skrajnym natężeniu wywołują stres, ale bardziej destrukcyjnie będzie działać intensywny żal. Emocje które nas najbardziej niszczą to wściekłość, brak przebaczenia, depresja, gniew, zamartwianie się, frustracja, lęk, żal i wina.
  2. Musimy się nauczyć jak wyłączać stres.
    Hormonu stresu przybywa w ciele, gdy nie potrafimy wyłączyć reakcji stresowej.
Stres wpływa na wiele chorób naszego organizmu. Przede wszystkim osłabia nasz system odpornościowy, co powoduje, że organizm nie potrafi bronić się przed komórkami rakowymi, bakteriami, wirusami i grzybami. Udowodniono również, że stres wpływa na zwiększenie reakcji alergicznych np. u osób chorujących na łuszczycę. Jeżeli ktoś jest pod ciągłym wpływem stresu, zaciska w nocy szczęki i zgrzyta zębami.
Wierzchołek listy toksycznych emocji zajmują wściekłość, wrogość i gniew. Jedną osobę na pięć – cechuje wrogość na poziomie na tyle wysokim, że jest ona niebezpieczna dla zdrowia. Liczne badania medyczne i naukowe wskazują, że te toksyczne emocje wpływają na choroby serca. Sama wściekłość jest głównie przyczyną bólu, zwłaszcza napięciowych bóli głowy, migren, chronicznych bólów pleców, zespołu jelita drażliwego czy wrzodów żołądka.
Bardzo ciekawym stwierdzeniem autora było powiązanie emocji z konkretnymi reakcjami. Osoby u których nagromadziły się negatywne emocje skarżą się nie tylko na objawy bólowe. Mają one tendencje do następujących postaw:
  • perfekcjonizmu
  • pragnienia kontroli
  • zwątpienie w siebie i pomniejszenie własnych zasług
  • cynizm i krytycyzm

Autor swoje medyczne diagnozy wspomaga fragmentami z Biblii oraz ciekawymi ćwiczeniami, które możemy sami wykonać.
Dwie najpotężniejsze odtrutki na toksyczne emocje to:
  • porozumieć się z własnym sercem
  • nauczyć się żyć w miłości, która płynie z serca
„Gdy serce jest spokojne lub pełne miłości, przekazuje harmonię całemu ciału” s. 194
Zacznijmy więc codziennie praktykować postawę wdzięczności i dziękczynienia. Prawcie komplementy swoim żonom, mężom, dzieciom, współpracownikom i przyjaciołom. Zamiast wytykać im błędy zacznijcie dostrzegać ich mocne strony. Większość ludzi pragnie uznania i doceniania za wykonaną pracę. Ważny jest też odpowiedni relaks.
Ciekawym dodatkiem do książki jest skala stresu, która pozwoli nam określić poziom stresu w naszym życiu; test gniewu, który pozwala ocenić stopień naszego rozdrażnienia w różnych sytuacjach oraz skala samooceny depresji.

Nie wszystkie choroby wywołane są chorobą duszy i ciała, ale duży ich odsetek – tak. Musimy poznać prawdę, byśmy mogli poradzić sobie z emocjami, które nam szkodzą – a czasami niszczą nas jako ludzi. Warto więc przeczytać książkę Dr Don Colberta. Polecam 

Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu M

 

czwartek, 21 lutego 2013

Sztuka pozytywnego myślenia - Klaus W. Schneider


Autor: Klaus W. Schneider
Tytuł oryginalny: Stell dir vor, es geht Wer positiv denkt, hat mehr vom Leben
Tłumaczenie: Andrzej Porębski
Wydawnictwo: WAM
Wydanie: II
Rok wydania: 2012
Stron: 184
ISBN: 978-83-7767-136-8
Moja ocena: 4/6


„... motywowanie samego siebie, czyli celowe zastosowanie myślenia pozytywnego, jest metodą, która wymaga energii psychicznej i czasu, choćby dlatego może być wykorzystana do realizacji wybranych pojedynczych celów.”

Nasze życie ciągle gotuje nam różne niespodzianki. Nie zawsze są one pozytywne. Czy naprawdę da się żyć bez stresu i radzić sobie w każdej sytuacji? Na to pytanie znajdziecie odpowiedź w książce Klausa W. Schneidera pod tytułem „Sztuka pozytywnego myślenia”.

Autor książki wychodząc od przesłanek medycznych, udowadnia, że to nie sprawy, a myśli są zaczynem sukcesu, szczęścia i zdrowia.
Myśli w bardzo dużym stopniu wpływają na nasze samopoczucie, sukces lub porażkę oraz na naszą kondycję zdrowotną.
„Kto myśli lub wierzy, że jest szczęśliwy, ten jest szczęśliwy, nawet jeśli – obiektywnie rzecz biorąc – żyje w bardzo złych warunkach i ma wszelkie podstawy ku temu, by być niezadowolonym.” s.9
Wszystko w życiu ma dwie strony, dlatego każde wydarzenie można postrzegać pozytywnie lub negatywnie. Każdy człowiek ma zawsze wolny wybór, i dlatego trudno zrozumieć dlaczego większość ludzi decyduje się za każdym razem na negatywną alternatywę. Nasze myślenie decyduje o sukcesie i o porażce. Właściwe myślenie prowadzi nas do właściwych zachowań, a kto wszystko robi dobrze, nieodparcie odnosi także sukcesy. Myśli mają potężny wpływ na wszystkie obszary naszego ciała. Na pewno każdy z nas doświadczył tego wielokrotnie, gdy na przykład myślimy o pachnącym świeżym serniczku, czy nie leci nam ślinka z buzi, albo gdy marzymy o tym by poleżeć na słoneczku, nad morzem, czy nasze myśli automatycznie się nie rozluźniają. Taki jest właśnie wpływ naszego pozytywnego myślenia na nasz organizm.
Autor bardzo trafnie opisuje wszystkie siły, które sterują naszym „wewnętrznym komputerem”- podświadomością. Oto niektóre z nich:
  • ucz swoje dziecko, aby nigdy nie myślało o sobie źle
  • każda myśl to rzeczywistość - to siła
  • to, co nas spotyka, jest następstwem długo pielęgnowanego nastroju
  • kiedy nosimy w duchu idealny obraz samego siebie, wyzwalamy przez to siły, które nas faktycznie takimi czynią
  • marzyciele dokonują o wiele więcej, niż świat przypuszcza
  • kto wyczekuje nieszczęścia, ten prosi się o nie i z pewnością go doświadczy.
Klaus W. Schneider podkreśla, że poprzez słowa, mówienie i naukę pobudzamy innego człowieka do myślenia, myśli nasycone emocjami oddziałują wielokrotnie silniej, a najpotężniejszą siłą jest wiara. Swoje spostrzeżenia popiera różnego rodzaju przypowieściami, przykładami z życia, cytatami. Dzięki nim udowadnia nam wpływ naszego pozytywnego nastawienia na stan naszego zdrowia.
Bardzo ciekawie opisana została psychosomatyka strachu. Fizyczne następstwa strachu znajdują swoje odbicie także w powiedzeniach, ukazując ich rozmiar i dotknięte organy np.:
  • układ trawienia: „ze strachu robić w portki”, „ze strachu nie można nic przełknąć”
  • aparat ruchowy: „zesztywnieć z przerażenia”
  • układ krążenia: „być bladym ze strachu”, „serce zamarło ze strach”
Osobiście nasunęło mi się jeszcze jedno powiedzenie „strach ma wielkie oczy”
Długotrwały lęk lub postawa lękowa to jedna z najczęstszych chorób naszych czasów. Wiele osób przeżywa różnego rodzaju fobie, depresje, lęki czy po prostu odczuwa lęk przed samym życiem.
Autor podkreśla w swojej książce również to jak ważna w naszym życiu jest wiara. „Modlenie się i wierzenie wyzwalają potężne siły w życiu na tym świecie. Modlitwa i wiara to wspaniałe sposoby stwarzania obrazów celowych o wyższej lub najwyższej sile realizacyjnej.” s.29
Co się stanie, gdy wszystko będziemy widzieć w czarnych barwach? Klaus W. Schneider przytacza ekstremalne przypadki w wyniku których negatywne myśli doprowadzają człowieka do śmierci. Dzięki temu chce nam udowodnić, że „pozytywne myśli” są bardzo skuteczne i każdy z nas może ich używać do czynienia „cudów”
Wszystkie opisane w tej książce zależności pomiędzy pozytywnym myśleniem a szczęściem życiowym lub życiowym sukcesie działają nie od przypadku do przypadku, ale opierają się na jasnych prawidłowościach.
Warto sięgnąć po tego typu poradnik, by dowiedzieć się, jak bardzo nasze życie uwarunkowane jest od naszego nastawienia na nie. Książka napisana prostym zrozumiałym językiem wzbogacona przykładami z życia codziennego jest łatwa w odbiorze. Polecam serdecznie

Za możliwość przeczytania książki dziękuję portalowi Sztukater

środa, 20 lutego 2013

Komunikacja wychowawcza - Ks. Marek Dziewiecki


Autor: Ks. Marek Dziewiecki
Wydawnictwo: SALWATOR
Rok wydania: 2013, Kraków
Wydanie: II
Stron: 272
ISBN: 978-83-7580-321-1
Moja ocena: 4/6


Komunikacja wychowawcza, która jest podstawowym narzędziem formowania dzieci i młodzieży, nie dokonuje się w pustce egzystencjalnej czy społecznej. Przeciwnie, jest ona bezpośrednio powiązana z osobistą i rodzinną sytuacją danego dziecka czy nastolatka, z dominującą kulturą, mentalnością, obyczajowością i modą, a także z sytuacją społeczną, polityczną i ekonomiczną. Wszystkie te uwarunkowania i czynniki wpływają bowiem w największym stopniu właśnie na tych, którzy są jeszcze w wieku rozwojowym, kształtując (lub deformując) ich sposoby rozumienia siebie i świata, ich wrażliwość emocjonalną i moralną, ich więzi i wartości, ich zdolność kontaktowania się i rozmawiania z drugim człowiekiem i samym sobą.” s.11

W związku z wykonywanym zawodem często sięgam po książki związane z wychowaniem i dydaktyką. Tym razem w moje ręce trafiła książka Ks. Marka Dziewieckiego „Komunikacja wychowawcza”. Nie jest to moje pierwsze spotkanie z publikacjami księdza. Miałam okazję czytać m.in. „Problemy z seksualnością”.
Ks. Marek Dziewiecki obecnie jest adiunktem w Uniwersytecie Kardynała Stefana Wyszyńskiego. Aby pomagać młodym ludziom, prowadzi w Radomiu telefon zaufania - "Linia Braterskich Serc", a od dwudziestu już lat spotyka się z młodzieżą w szkołach na terenie całego kraju. W czasie takich spotkań rozmawia o tym, jak wygrać życie i być szczęśliwym. Ks. Marek jest autorem ponad czterdziestu książek, dotyczących tematyki wychowania, dorastania do małżeństwa i rodziny, komunikacji międzyludzkiej, a także profilaktyki i terapii uzależnień. Idąc z duchem czasu ksiądz Marek Dziewiecki odbywa z młodzieżą spotkania także za pośrednictwem internetowych czatów i nośników informacji cyfrowej. W Internecie można znaleźć kilkaset jego tekstów.

Komunikacja wychowawcza” podejmuje trudne i wieloaspektowe zagadnienia, jakimi jest komunikacja wychowawcza. Tego typu komunikacja jest podstawowym narzędziem wychowania młodego człowieka. Proces wychowania odbywa się poprzez obserwację zachowań oraz poprzez rozmowę. Dzięki rozmowie młody człowiek ma okazję odkrywać własną tajemnice oraz dorastać do życia w miłości i prawdzie, czyli do życia w prawdziwej miłości. „... mądra i skuteczna komunikacja wychowawcza jest sztuką i wymaga geniuszu pedagogicznego” . Wiele aspektów tej trudnej sztuki można uporządkować i nauczyć się, aby ułatwić ludziom dorosłym podejmowanie rozmów wychowawczych z młodym pokoleniem w sposób bardziej kompetentny, odpowiedzialny i owocny. Podstawowym celem komunikacji wychowawczej jest odpowiedzialne wspieranie wychowanka w jego pracy nad sobą.

Obecnie żyjemy w społeczeństwie, które jest zdominowane przez kulturę ponowoczesności, zwanej również kulturą postmodernizmu. Takie społeczeństwo charakteryzują błyskawiczne zmiany w podstawowych strefach ludzkiego życia. Wszystko co jeszcze kiedyś uznawane było za nowe, szybko zastępowane jest przez coś bardziej nowoczesnego. Zmiany te nie tyczą się już tylko techniki, ale również zmian obyczajowych i społecznych. Nowoczesne wychowanie opiera się na modzie, nowych trendach i skrajnym relatywizmie. Skrajny relatywizm prowadzi do sytuacji w których człowiek nie panuje nad samym sobą, ani nad dziełem własnych rąk.
Kolejną cechą ponowoczesności są zmiany sposobu funkcjonowania struktur społecznych. Zmiany te dotyczą rozumowania pojęcia rodziny, szkoły, pracy, instytucji społecznych. Skutkiem tego procesu jest radykalna zmiana w sposobie życia poszczególnych ludzi oraz w sposobie budowania więzi międzyludzkich. Symptomatyczną cechą społeczeństwa ponowoczesnego jest ambiwalentna postawa wobec rozumu i myślenia. Z jednej mamy szybki rozwój nauki i techniki, a z drugiej widzimy jak wielu ludzi rezygnuje ze zdolności racjonalnego myślenia w odniesieniu do własnego życia i postępowania. Ponowoczesność prowadzi do kryzysu człowieka i promuje zachowania zaburzone. W konsekwencji oszukujemy samych siebie, nawet gdy grozi nam z tego powodu śmierć (narkomania, alkoholizm, AIDS). Przeceniamy możliwości człowieka, ignorujemy wewnętrzne słabości i zewnętrzne zagrożenia.
Inną cechą ponowoczesności jest indyferentyzm religijny czyli obojętność wobec Boga i religii. W konsekwencji dla człowieka obojętnego religijnie Bóg umarł w tym sensie, że przestał być dla niego podstawową wartością życiową, źródłem prawdy i miłości.
W obecnym kontekście kulturowym bardziej niż kiedykolwiek potrzebujemy zatem właściwego wzorca komunikacji wychowawczej. Wzorcem tym jest komunikacja wychowawcza, którą proponuje nam Ewangelia. Warto więc sięgnąć po taką książkę jak „Komunikacja wychowawcza” niż powielać określone wzorce zachowania, sposoby myślenia, przeżywania i działania proponowane przez media. „Media podsuwają określone bodźce, obrazy, zainteresowania. Promują określone postacie, autorytety, postawy. Naświetlają jedne aspekty życia, a skrzętnie pomijają milczeniem inne.” s.31

Publikacja „Komunikacja wychowawcza” składa się z pięciu rozdziałów. W pierwszym znajdziecie aktualne uwarunkowania kulturowe i społeczne wychowania w ogóle, a komunikacji wychowawczej w szczególe. Autor przyjrzy się szczegółowo niektórym mitom i ideologicznym utopią np. Mit o spontanicznym rozwoju i samorealizacji, mit o wychowaniu bez stresu, mit o wychowaniu bez porażek, mit o neutralności światopoglądowej w wychowaniu, mit o wolności, demokracji i tolerancji jako najwyższych wartościach w wychowaniu.
Rozdział drugi poświęcony jest dialogowi. Dowiemy się z niego jak rozumieć wychowanka, jakie są zasady optymalnej komunikacji wychowawczej, jakie znaczenie ma empatia i asertywność w dialogu wychowawczym oraz jako dobierać język, tematykę i argumenty w rozmowie z dziećmi (młodzieżą). Trzeci i czwarty rozdział przedstawia cele i formy komunikacji wychowawczej. Dowiemy się tutaj między innymi o tym jak wprowadzić wychowanka w więzi miłości. Jak rozmawiać z nimi o macierzyństwie, dorastaniu, pierwszych miłościach i porażkach w tej kwestii oraz o własnej seksualności. Przeczytamy o tym jak w sposób kompetentny i skuteczny prowadzić komunikację wychowawczą. Autor przytoczy tutaj bardzo ciekawy przykład komunikacji wychowawczej, która opowiada o spotkaniu, jest to książka „Mały Książę”. Szczerze przyznam, że dzięki lekturze tej części książki na nowo odkryłam znaczenie Małego Księcia i zwróciłam uwagę na przesłania, których do tej pory nie zauważałam. W tym rozdziale znajdziecie również wiele opowiadań pedagogicznych o różnej tematyce np. o dyscyplinie, dysleksji, transfuzji czy kalectwie. Takie opowiadania mogą być wspaniałym wyjście do podjęcia z dzieckiem rozmów na trudne tematy. Ksiądz Marek przytacza nam również kilka publikacji z poradników, które przedstawiają szczegółowe i wyczerpujące analizy „instrukcji obsługi” dotyczących różnych dziedzin życia. Ostatni piąty rozdział, przedstawia cechy, umiejętności i postawy wychowawcy, które umożliwiają podejmowanie rozmów wychowawczych ze współczesnym pokoleniem, by coraz dojrzalej rozumieli siebie i świat w którym żyją.
Komunikacja wychowawcza” to ciekawa lektura, która powinna znaleźć się w biblioteczce każdego rodzica. Nigdy nie wiesz z jakim problemem przyjdzie do Ciebie Twoje dziecko, po drugie nauczy nas jak rozmawiać z dziećmi, by ukształtować ich zachowania na przyszłość.
Rozmowy wychowawcze z dziećmi i młodzieżą polegają bowiem nie tylko na komunikowaniu prawdy, ale także na komunikowaniu miłości. Istotą komunikacji wychowawczej jest fascynowanie wychowanka perspektywą życia w miłości i prawdzie, w wolności i świętości, w radości i wdzięczności, w serdecznej przyjaźni z Bogiem, z człowiekiem i samym sobą” s.261

Niniejsza książka adresowana jest do rodziców i nauczycieli, psychologów, pedagogów, księży i katechetów, liderów grup młodzieżowych i pracowników socjalnych, a także wszystkich innych osób, które pragną doskonalić swoje umiejętności z zakresu dialogu wychowawczego z dziećmi i młodzieżą. Polecam.

Za możliwość przeczytania książki dziękuję portalowi Sztukater.