Pokazywanie postów oznaczonych etykietą sensus. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą sensus. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 19 lutego 2013

Bądź sobą. Autentyczność jest w cenie.


Autor: Mike Robbins
Tytuł: Bądź sobą. Autentyczność jest w cenie.
Tytuł oryginalny: Be Yourself, Everyone Else is Already Taken: Transform Your Life with the Power of Authenticity
Tłumaczenie: Katarzyna Schmidt
Wydawnictwo: HELION
Rok wydania: 2012
Stron: 224
ISBN: 978-83-246-3643-3
Patronat medialny: Sensus.pl
Moja ocena: 6/6

Żyjemy w kulturze, która cierpi na brak autentyczności. Chcemy, aby nasi przywódcy, współpracownicy, członkowie rodziny, nasi przyjaciele i inni ludzie, z którymi mamy kontakt, mówili prawdę i byli sobą. Co ważne, sami też pragniemy mieć swobodę i możliwość mówienia prawdy, robienia tego, co chcemy, i bycia kimś, kim naprawdę jesteśmy, bez martwienia się zbytnio o to, jakie wrażenie robimy na innych ludziach, co te osoby o nas pomyślą lub co o nas powiedzą.” s. 15

Autentyczność to zgodność z rzeczywistością, coś prawdziwego, wzbudzającego zaufanie, niewątpliwość, coś wiarygodnego. Człowiek autentyczny to taki któremu ufamy, wierzymy w jego słowa i czyny, człowiek, który jest w porządku wobec siebie i innych. Autentyczność jest również stanem, który można u siebie zaobserwować, lub stwierdzić, że nam go brak. Mimo, że chcemy żyć zgodnie z naszymi najgłębszymi przekonaniami i prawdami, zdarza się, że postępujemy wbrew sobie. Starając się dostosować do różnych sytuacji, chcąc być lubianym, naśladować innych, których uznajemy za lepszych lub zyskać względy szefa, stajemy się kimś, kim nie jesteśmy. Przestajemy być autentyczni. Przestajemy być sobą.
Warto sięgnąć po poradnik Mike Robbins „Bądź sobą. Autentyczność jest w cenie.” by przekonać się, że nasze autentyczne „Ja” jest na tyle dobre, że nie musimy udawać nikogo innego.
Dlaczego tak trudno być autentycznym? Po prostu się boimy. „Nie chcemy zmierzyć się z tym, co naszym zdaniem stanowi konsekwencję autentyczności – chodzi o ocenę i reakcję ludzi, nasze wątpliwości i strach, możliwość porażki i odrzucenia oraz inne następstwa – zamykamy się więc i staramy się dopasować.” s.16
Autentyczności nie da się nauczyć z dnia na dzień. To długi proces, który rozwija się przez całe życie. Jest to ideał to którego dążymy, jest czymś, co musimy praktykować w każdym momencie naszego życia. Autentyczność to coś, co musi wypłynąć z głębi Ciebie.

Autor w swojej książce „Bądź sobą. Autentyczność jest w cenie.”, pokazuje nam w jaki sposób pokonać strach i ograniczenia, które powstrzymują nas od bycia szczerym ze samym sobą, stać się bardziej autentycznym względem siebie i względem innych.
„Pomysły, zasady, ćwiczenia i działania zaprezentowane w tej książce uczą Cię technik, dzięki którym będziesz mógł:
  • Zmierzyć się ze swoim strachem i pokonać go
  • W pełni i z wiarą wyrażać samego siebie
  • Bezpośrednio stawiać czoło konfliktom i skutecznie je rozwiązywać
  • Podejmować ryzyko i sięgać po to, czego tak naprawdę chcesz
  • Patrzeć na wszystko z dystansem i z humorem
  • Ufać i przebaczać sobie oraz sławić samego siebie
  • Zyskać więcej wolności, spokoju oraz pewności siebie w związkach z innymi, w pracy i w życiu.” s.17

Autentyczność polega na byciu w pełni sobą czyli rozumienie, przyjęcie, uznanie, docenianie i wyrażanie tego, kim jesteś. To bardzo trudne zadanie.
„Osobista autentyczność nie jest powiązana z koniecznością udowadniania czegokolwiek innym ludziom; chodzi w niej o szczere bycie sobą. To, co jest dla nas prawdziwe, jest prawdą o nas i jeśli o tym wiemy i czujemy to w naszym wnętrzu, nie musimy niczego udowadniać – uznajemy tę prawdę i staje się ona żywa.” s.20
Dlaczego warto być autentycznym? Autentyczność może pomóc nam uwolnić się od wielu naszych cierpień i bólu, a to z kolei daje nam swobodę mówienia, robienia, bycia, doświadczania i sięgania po rzeczy, których naprawdę w życiu pragniemy. Dzięki autentyczności uwierzysz w siebie, nabierzesz chęci do realizacji własnych pasji, uwolnisz się od rzeczy które cię ograniczają (obaw, opinii innych ludzi, manipulacji) To wszystko wpłynie na Twoje zdrowie, zmniejszy stres, poprawi kontakty z innymi ludźmi, a przede wszystkim da Ci radość z życia.
Książka „Bądź sobą. Autentyczność jest w cenie.” podzielona została na trzy części. W pierwszej części autor zajmuje się kwestią tego, dlaczego bycie autentycznym jest dla nas trudne. Omawia w niej wpływ rodziny, kultury, nas samych na to, by robić coś co jest dla nas prawdziwe. Skupia się na osobistych i psychologicznych aspektach, które powstrzymują nas przed mówieniem prawdy. Swoje rozważania autor popiera przykładami zaobserwowanymi w społeczeństwie, ale również z własnego życia.
W części drugiej autor prezentuje pięć zasad autentyczności, które stworzył podczas swojej pracy jako mówca, wykładowca prowadzący warsztaty i seminaria i jako osobisty trener. Zasady te mają na celu zaprezentować nowe pomysły, wskazówki i nowy punkt widzenia, które pomogą Ci czuć się bardziej swobodnie. Te pięć zasad to:
  • poznaj siebie
  • przeobraź swój strach
  • wyraź siebie
  • bądź odważny
  • ciesz się z tego, kim jesteś
Praktyczne zastosowanie tych zasad wcale nie jest takie łatwe, ale będzie miało niesamowity wpływ na Ciebie, otaczających Cię ludzi oraz poziom sukcesu i spełnienia, jaki zdołasz osiągnąć w życiu.
Ostatnia część książki poświęcona jest zastosowaniu wiedzy praktycznej w życiu.
Bardzo ciekawym dodatkiem do teorii są interaktywne ćwiczenia, które powinno się wykonywać, czytając książkę. Ćwiczenia należy wykonać w momencie czytania danego fragmentu. Umożliwiają Ci one zapoznać się z przedstawionym materiałem i dostosować go do własnego życia.
Aby praktykować każdą z zasad autentyczności w prawdziwym życia i w relacjach z innymi ludźmi, należy zastosować zaproponowane techniki. Każda technika jest przydatna, łatwa w użyciu i szczegółowo opisana. Dzięki nim pobudzisz się do kreatywnego myślenia i pokarzą możliwości działania.
Podczas lektury książki przyda się Wam pod ręką jakiś notes. Pozwoli to w pełni zaangażować się w wykonywane ćwiczenia i stosowane techniki, zapisać swoje przemyślenia i tworzyć listy zadań.
To naprawdę bardzo fajna i przydatna książka. Dzięki niej będziesz mógł dokonać wyboru jakiego życia pragniesz? Jak chcesz być postrzegany przez innych, jakie pragniesz mieć relacje z innymi?
Poradnik napisany prostym językiem, nie znajdziesz tu trudnych terminów psychologicznych. Podane ćwiczenia są proste, a zarazem dają do myślenia.

Czytała już parę poradników tego typu, ale ten zaliczam do jednych z lepszych.
Ta książka pomoże Ci zmierzyć się z pewnymi osobistymi trudnościami na drodze bycia szczerym i uczciwym i zaprezentuje wiele zasad, które wprowadzane w codzienne życie pozwolą Ci sięgnąć głębiej po kryjącą się w Tobie prawdę.

Swoją refleksję po lekturze zakończę słowami Oscara Wilde
 „Bądź sobą, inni są już zajęci”

Serdecznie polecam.

Za możliwość przeczytania książki dziękuję portalowi Sztukater

Blisko, nie za blisko. Terapeutyczne rozmowy o związkach.


Autor: Paweł Droździak, Renata Mazurowska
Tytuł: Blisko, nie za blisko. Terapeutyczne rozmowy o związkach.
Wydawnictwo: HELION
Rok wydania: 2012
Stron: 254
ISBN: 978-83-246-5189-4
Patronat medialny: Sensus.pl
Moja ocena: 6/6

„... bez bliskości nie można żyć, a nawet nie można przeżyć

Potrzeba bycia w bliskiej relacji z drugą osobą jest silną potrzebą pierwotną. Każdy pragnie bliskości, bo inaczej jest samotny w wielkim Wszechświecie. Mimo, że to pragnienie jest tak duże, boimy się odrzucić własną maskę, odkryć się przed obcym człowiekiem. Stąd tworząc różne relacje między ludźmi nie jesteśmy w stanie uniknąć błędów. Aby poznać istotę relacji międzyludzkich, dowiedzieć się dlaczego bliskość jest taka ważna, co się stanie gdy jest jej za mało, a jakie skutki ma jej nadmiar, warto sięgnąć po książkę „Blisko, nie za blisko. Terapeutyczne rozmowy o związkach”. Bardzo ciekawie napisany poradnik w formie rozmowy dwóch osób. Renata Mazurowska - dziennikarka, redaktorka zajmująca się edukacją, psychologią i zdrowiem, zadaje trudne pytania panu Pawłowi Droździakowi - psychologowi, psychoterapeucie i mediatorowi rodzinnemu. Pracuje on z osobami mającymi trudności w kontrolowaniu zachowań impulsywnych. Prowadzi psychoterapię osób uwikłanych w związki, w których występuje element uzależnienia emocjonalnego. Jest współautorem książki „Zawsze bezpieczna - psychologiczne aspekty samoobrony kobiet”, wielu artykułów o tematyce psychologicznej. Jest również ekspertem w programach radiowych i telewizyjnych.

Coraz więcej ludzi jest samotnych. Mają oni znakomitą pracę, robią karierę, mają znajomych czasami nawet rodzinę, ale nie potrafią nawiązać odpowiednich relacji. Nie potrafią zobowiązać się do czegoś lub wobec kogoś. Gdy partner nie spełnia ich oczekiwań – chcą go zmienić, dzieci to dla nich tylko kłopot. Osoby takie odczuwają lęk przed bliskością. Obawiają się, że bliska relacja ich ogranicza, coś zabiera.
Są również osoby absolutnie zależne od relacji. Całkowicie uzależnieni emocjonalnie od swoich partnerów. Ich wybuchy agresji wobec bliskich, a nawet przemocy to forma obrony przed wyimaginowanym porzuceniem.
Te problemy w życiu dorosłym mają swoje źródło jeszcze w dzieciństwie. Mamy coraz więcej problemów z regulowaniem bliskości. Zbyt szybko dzieci odsuwane są od matek. Oddając je pod opiekę nianiek czy żłobka, zaburzamy ich naturalną relację matka-dziecko. Potrzebę bliskości. Potem dochodzi pogoń za karierą, późne powroty do domu i brak kontaktu z dzieckiem. Nieumiejętność rozmowy z nim, ograniczającym się do pytania „Co tam w szkole?”. Coraz częściej dzieci wychowują się w rozbitych rodzinach, nie mają wzorca prawidłowych więzi rodzinnych. To wszystko powoduje, że w życiu dorosłym podejmujemy wiele impulsywnych działań, by obronić się przed wyimaginowanym opuszczeniem.
Człowiek z zaburzonymi wzorcami więzi ma permanentne poczucie bycia opuszczonym, a jednocześnie, kiedy jest w bliskiej relacji, uważa, że jest zalewany, zdominowany, zawłaszczony. A nawet, że ta druga osoba jest sprawcą przemocy wobec niego.” s.11
Bliskość z drugim człowiekiem jest często zastępowana zakupoholizmem, alkoholem czy perwersyjnymi zachowaniami. „Rekompensujemy sobie pustkę lanserstwem, gadżetami, oryginalnym hobby lub w pracy – na przykład bliskością z korporacją.” s.12
Ludzie z potrzeby bliskości garną się więc do różnych organizacji, korporacji a nawet sekt. „Relacja jest potrzebna, żeby człowiek się nie rozpadł.” s.12
Najbardziej dotkliwą karą dla człowieka jest obojętność, ignorowanie go, pomijanie, traktowanie jak powietrze. Dlatego ignorowane dzieci często psocą. Z takich dzieci, na które nie zwracano uwagi wyrastają często nękacze. Ostatnio nasila się zjawisko stalkingu czyli długotrwałe narzucanie komuś swojej obecności. Nieprzyjmowanie zerwania do wiadomości i zatruwanie komuś życia, choć ten ktoś nie chce mieć nic wspólnego z nękaczem. Nękacz nachodzi wciąż swoją ofiarę, bo wywołuje w niej potrzebne mu emocje.
Bliskość realizuje się na różnych poziomach u różnych osób, czasami w sposób daleki od powszechnie rozumianej bliskości. Potrzeba bliskości jest silniejsza od potrzeby fizycznego bezpieczeństwa. Bliskość jest nam niezbędna.
W swojej książce „Blisko, nie za blisko.” w kilkunastu rozdziałach autorzy poruszają wiele tematów związanych z relacjami między ludźmi. Nie skupiają się tylko na relacjach między kobietą i mężczyzną jakby mógł sugerować tytuł. Omawiają relacje występujące m.in. między matką i córką; ojcem i córką. W relacjach damsko męskich autorzy omawiają wiele relacji, które są relacjami toksycznymi. Omawiają życie kobiet z tyranami, którzy niszczą je psychicznie i fizycznie, a one to tolerują, nie potrafią ich opuścić; żyją w związkach, gdyż w ich rodzinach nie toleruje się rozwodów; pozwalają sobie na to by ich mężczyźni spotykali się z innymi kobietami, a nawet same biorą udział w takich trójkątach. Możemy przeczytać również o tym dlaczego mężczyźni w średnim wieku wiążą się z dużo młodszymi partnerkami, oraz przeciwnie dlaczego kobiety wiążą się z duża starszymi mężczyznami.
Bardzo ciekawy jest rozdział o negocjacjach w związku. Dowiemy się z niego o czym mówimy w czasie kłótni i co naprawdę kryje się za słowami jakie wypowiadamy. Konflikty między partnerami są nieuniknione, problem jest w tym jak je wyrażać. Gdy się o coś spieramy, to komunikujemy, że coś jest nie tak, że z czegoś jesteśmy niezadowoleni. Jeśli partner zechce nas wysłuchać, to dojdziemy do porozumienia i nasz związek ma szansę się dalej rozwijać. Często jednak partner nas nie słyszy, bo my chcemy by on się domyślił o co nam chodzi. „... rzucając talerzami, też dajemy sygnał, że coś jest nie tak. Partner ma odgadnąć, o co chodzi. To bardzo pierwotna potrzeba” s. 71
Niektórym osobą po prostu przedstawienie konkretu sprawia trudność. Nie mówią w czym rzecz, ponieważ mogą odczuwać to jako upokorzenie. „Złoszczenie się jest bezpieczniejsze. Bo wprost komunikować, czego chciałbym, to jak otwarcie przyznać się do potrzeb. A więc do zależności. Tego nikt nie chce. Dlatego lepiej złościć się o cokolwiek i przez to dawać sygnał, w który ktoś ma się wczytać. Wtedy zawsze wygrywam.” s.72
Gdy partner się domyśli o co chodzi jesteśmy górą, bo dostaliśmy to co chcieliśmy, choć nie musieliśmy o to prosić. Jeżeli zaś partner się nie domyśli, wówczas przyjmujemy postawę osoby, której nikt nie rozumie. Czujemy się skrzywdzeni. Zyskujemy w ten sposób przewagę moralną i dzięki temu również wygrywamy. Dlatego tak ważne jest jak ze sobą rozmawiamy, jakiego używamy języka, jakim tonem głosu się odzywamy, czy do tego jeszcze używamy gestów lub innych objawów agresji.
Warto przyjrzeć się temu, jak formułujemy prośby, jakimi słowami wyrażamy krytyczne uwagi. Niektórzy ludzie nie rozumieją formy w jakiej się do nich zwracamy, coś co dla nas może być normą dla partnerów, może być nie do przyjęcia. Widzą tylko treść naszych komunikatów.

Książka zawiera wiele ciekawych rad. Napisana prostym, zrozumiałym językiem, sprawia, że autorzy są w stanie dotrzeć do każdego czytelnika. Również forma jej napisania – rozmowa z drugim człowiekiem, sprzyja łatwości odbioru tej pozycji. Każdy z nas lubi przysłuchiwać się rozmową innych ludzi, łatwo wówczas znaleźć mu odpowiedź na własne problemy. Jeśli nawet są one tak poważne, że nie znajdziemy w tej książce odpowiedzi na nie, może zachęci nas ona do kontaktu z poradnią lub choćby z autorami książki.
Myślę, że każdy czytelnik znajdzie w tej książce coś ciekawego. Nie trzeba mieć problemów z komunikowaniem się z drugą osobą by przeczytać „Blisko, nie za blisko. Terapeutyczne rozmowy o związkach.” Lektura tej pozycji pozwoli nam inaczej spojrzeć na problemy otaczającego nas świata. Inaczej spojrzeć na innych ludzi. Znajdziemy w niej z pewnością jakieś odniesienia do własnego życia. Przecież wszyscy nie jesteśmy idealni, czasami warto przemyśleć swoje zachowania, coś zmienić, by nasze relacje z innymi ludźmi się poprawiły. Warto nauczyć się samego siebie i kształtować swoje poczucie tożsamości.
Zachęcam do lektury, to bardzo wartościowa książka.

Za możliwość przeczytania książki dziękuję portalowi Sztukater