Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Jodi Picoult. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Jodi Picoult. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 26 maja 2015

JUŻ CZAS - Jodi Picoult


Autor: Jodi Picoult
Tytuł: Już czas
Tytuł oryginalny: Leaving Time
Tłumaczenie: Magdalena Moltzan – Małkowska
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Rok wydania: 2014
Stron: 512
ISBN: 978-83-7961-050-1
Ocena: 4,5/6

Afryka rządzi się własnymi, romantycznymi prawami. Patrzysz na zachód słońca i widzisz w tym rękę Boga. Leniwe susy lwicy zapierają ci dech w piersi. Zachwycasz się trójkątem żyrafy pochylonej nad wodopojem. W Afryce skrzydła ptaków mają odcień błękitu, jakiego nie widuje się gdzie indziej. Tam z gorąca topi się powietrze. W Afryce wracasz do korzeni, kołyszesz się w kolebce świata. Nic dziwnego, że w takim otoczeniu wspomnienia nabierają blasku.” s. 259

Jodi Picoult należy do moich ulubionych autorek. Chętnie sięgam do jej powieści, bo autorka zawsze mnie zaskakuje. Po drugie mogę dowiedzieć się wiele ciekawych rzeczy, związanych z tematyką książki. I tym razem autorka zaskoczyła mnie zakończeniem książki. Nigdy bym się takiego nie spodziewała. A co czytałam? „Już czas” najnowszą, wydaną w Polsce powieść Jodi Picoult.

Tym razem również tematyka książki znacznie różni się od tematów poruszanych w znanych mi do tej pory powieściach autorki. Chce ona zwrócić uwagę czytelnika na trudny los słoni na świecie. Z uwagi na rosnące ubóstwo w Afryce i popyt na kość słoniową w Azji, wzrasta skala kłusownictwa, do którego dochodzi w Kenii, Kamerunie, Zimbabwe, Hotswanie, Tanzanii oraz w Sudanie. Kłusownicy są bezwzględni, mordują nie jednego członka stada, ale wycinają w pień wszystkie osobniki. Jeśli nie zaprzestanie się tego procederu, te największe lądowe ssaki, będziemy mogli oglądać tylko w ogrodach zoologicznych i cyrkach. Jednak to nie słoń jest głównych bohaterem powieści, choć cała historia wokół słoni się toczy.

Bohaterką powieści „Już czas” jest trzynastoletnia Jenna Metcalf. Dziewczyna postanawia odnaleźć swoją matkę Alice, która ginie w niespodziewanych okolicznościach. W poszukiwaniach pomagają jej jasnowidz Serenity Jones - kiedyś jedna z najbardziej popularnych kobiet potrafiących rozmawiać z duchami, odnajdująca zaginione osoby, czy zwłoki ludzi. Niestety kariera zawróciła jej w głowie i zaczęła popełniać coraz to więcej błędów. Wycofała się więc z wielkiego show i zaszyła w małej miejscowości, gdzie zajmuje się wróżeniem i przywoływaniem duchów.
Drugą osobą którą dziewczynka zatrudniła do poszukiwań matki jest Virgil Stanhope. Policjant śledczy, który kiedyś prowadził sprawę zaginięcia jej matki. Mężczyzna nie pracuje już w swoim zawodzie, ale ciągle ma wyrzuty sumienia, że nie udało mu się rozwiązać dawnej sprawy wypadku w rezerwacie i dlatego tak chętnie zgadza się pomóc Janny.
Co takiego się wydarzyło, że Janny musi szukać matki?

Wszystko stało się 10 lat wcześniej. Trzyletnia wówczas Janny mieszka wraz ze swoimi rodzicami na terenie rezerwatu dla słoni, który założył jej ojciec Thomas. Jej matka Alice była badaczką słoni, zajmowała się głównie zjawiskiem żałoby wśród słoni po utracie bliskiego członka stada.
W rezerwacie dochodzi do wypadku w wyniku którego śmierć ponosi jedna z pracownic, a ranna Alice trafia do szpitala. Jednak w nocy kobieta opuszcza szpital i ślad po niej ginie. Ojciec Janny nie radzi sobie z całą sytuacją i trafia do szpitala psychiatrycznego. Opiekę nad małą Janny dostaje jej babcia.

Najnowsza powieść Jodi Picoult różni się od dotychczas napisanych książek. Wiele stron poświęconych jest badaniom Alice na temat życia i zwyczajów słoni. Można dowiedzieć się z nich wiele interesujących faktów, o których nie przeczytacie w zwykłych książkach przyrodniczych. Druga nowość to zjawiska paranormalne.
Nadal jednak styl pisania jest taki sam jak we wszystkich powieściach. Świetnie wykreowani bohaterowie, opis wydarzeń widziany z punktu różnych osób i ta tajemnica do rozwiązania, której finał tak bardzo zaskakuje. A może zaskoczył tylko mnie?

Powieść czyta się dobrze, choć przyznam, że drugą część wręcz pochłonęłam w przeciwieństwie do pierwszej która mi się trochę ciągnęła. Mało było w niej akcji, a więcej raczej opisów sytuacji, badań Alice i wspomnień bohaterki. Zakończenie jednak to już mistrzostwo. Nagle wszystko staje się inne niż do tej pory mi się wydawało.

Bardzo wiele miejsca poświęca autorka w swojej książce relacjom mama – córka. Miłości jaka je łączy. Nie zależnie czy dotyczy ona ludzi czy słoni. Autorka zmusza nas też do zadumy nad stratą bliskiej osoby, przeżywaniem żałoby i smutkiem po odejściu kogoś bliskiego.

Polecam „Już czas” wszystkim fankom i fanom autorki, a osobą które chcą poznać twórczość tej autorki proponuję zacząć od innej powieści. Ta wg mnie należy do najsłabszych, choć nie takich które należy odłożyć na półkę i nigdy nie przeczytać.


Książkę przeczytałam w ramach wyzwań:


czwartek, 19 września 2013

Z INNEJ BAJKI - Jodi Picoult, Samantha van Leer



Autor: Jodi Picoult, Samantha van Leer
Tytuł: Z innej bajki
Tytuł oryginalny: Between the Lines
Tłumaczenie: Magdalena Moltzan-Małkowska
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
ISBN: 978-83-7839-497-6
Stron: 312
Moja ocena: 4/6


„… przestałam mieć wpływ na fabułę. Może kiedyś do mnie należała, ale teraz należy do ciebie. I każdego, kto ją przeczytał. Akt czytania to partnerstwo. Pisarz stawia dom, ale to czytelnik się do niego wprowadza.” s.253


Jodi Picoult jest moją ulubioną autorką. Po jej książki sięgam z wielką przyjemnością i zaciekawieniem. Zawsze czymś mnie zaskakuje, poruszając bardzo trudne tematy. Tym razem sięgnęłam po powieść dla młodzieży, którą pisarka napisała wraz ze swoją córką "Z innej bajki".
Bohaterką powieści jest piętnastoletnia Delilah McPhee. Wychowywała się bez ojca, gdyż opuścił ją gdy jeszcze była mała i założył nową rodzinę. W szkole też nie jest lubiana, uważana za dziwaczkę, gdyż czyta dużo książek. Jej jedyną przyjaciółką jest Jules. Dziewczynka zakochana w horrorach, ubierająca się inaczej niż wszyscy.
Pewnego dnia Deliah w bibliotece trafia na bajkę pt. „Z innej bajki” Jessamy Jacobs. Książka bardzo ją wciąga, co początkowo ją samą dziwi, przecież to bajka dla dzieci, a ona dzieckiem już nie jest. Bajka opowiada o księciu Olivierze, który musi uwolnić księżniczkę porwaną przez smoka. Nic nie byłoby w tym trudnego, gdyby nie fakt, że książę jest strasznym tchórzem. Z czytelniczką książki ma wiele wspólnego, gdyż on też wychowywał się bez ojca.
Podczas kolejnego czytania książki Deliah zauważa, że coś się zmieniło na jednym obrazu. Na ostatniej stronie, gdzie jest rysunek ze ślubu Oliwiera i księżniczki pojawia się plansza do gry w szachy. Potem dziewczyna słyszy głosy wydobywające się z bajki. Okazuje się, że książę Olivier chce uciec z bajki, bo ma dość życia w tym świecie. Czy Deliah pomoże Olivierowi w ucieczce?
Książka Jodi Picoult napisana jest prostym językiem, zrozumiałym dla młodego czytelnika. Czyta się ją bardzo szybko, ale nie powiem żeby mnie pochłonęła do reszty, jak inne powieści autorki.
„Z innej bajki” ma ciekawą formę. Z jednej strony czytamy fragment bajki, którą czyta bohaterka, z drugiej poznajemy losy Oliviera i Deliah oraz rodzące się pomiędzy nimi uczucie. Jednocześnie jesteśmy więc w świecie bajkowym w którym żyje książę, oraz w rzeczywistym świecie bohaterki. Tak więc zachowany został podział powieści typowy dla Jodi Picoult, w którym poznajemy historię widzianą oczami bohaterów.
Bohaterka jest typową nastolatką, z własnymi problemami, brakiem zrozumienia przez otoczenie. Zbuntowana i samotna. Brakuje jej przyjaciół i ojca. Chciałaby być jak inne nastolatki, mieć chłopaka, jednak trudno jej stworzyć jakiś związek. Stąd jej ucieczka do świata książek. „… wolę przenosić się w inny świat, a dzieje się to, ilekroć otwieram książkę.” s.33 Nie jedna młoda czytelniczka odnajdzie w niej swoje podobieństwo.
„Mama martwi się o mnie, bo jestem odludkiem. Ale to niezupełnie tak. Moja przyjaciółka Jules rozumie mnie jak nikt. To wina mamy, że nie potrafi wyjrzeć poza agrafki, które Jules nosi w uszach, i jej różowego irokeza.” s. 33
W powieści wiele jest sekretów i tajemniczych zdarzeń. Akcja toczy się wartko, a gdy już wydaje się nam, że bohaterowie znaleźli rozwiązanie swoich problemów, znowu coś zaczyna się psuć i wszystko wraca do początku.
Muszę przyznać, że pomysł na książkę był bardzo dobry. Połączenie bajki z rzeczywistością uświadamia nam jak bardzo te światy są ze sobą powiązane. W powieści wyraźnie granica między tymi światami się zaciera.
Po raz kolejny autorka udowadnia nam, że marzenia się spełniają, jeśli tego bardzo pragniemy, oraz że przyjaciół poznaje się w potrzebie.
Zachwyciło mnie wydanie książki. Po raz pierwszy w powieści autorki pojawiają się piękne ilustracje obrazujące nam bohaterów i to co się z nimi dzieje.
Na pewno Jodi Picolut zaskoczyła swoją książką wielu wiernych czytelników. Dla mnie jest to powieść warta przeczytania, zwłaszcza przez młodych czytelników. Myślę jednak, że sięgną po nią również mamy nastolatków, gdyż czytanie książek dla młodzieży nie jest przecież grzechem, tak jak czytanie bajek przez młodzież.
Polecam.

niedziela, 15 września 2013

Aktualnie czytam - czyli powrót do książek

Po trudnych chwilach w moim życiu wracam do lektury książek. Na początek sięgnęłam po coś lekkiego. Książkę mojej ukochanej pisarki JODI PICOULT, która tym razem występuje w duecie z córką Samanthą Van Leer "Z INNEJ BAJKI"

Opis książki:
Opowieść o pierwszej miłości z baśniowym wątkiem w tle zachwyci czytelnika bez względu na wiek. Jodi Picoult po raz pierwszy w duecie z córką!

Prawdziwe bajki nie są dla ludzi o słabych nerwach. Dzieci są ścigane przez wilki i zjadane przez czarownice; kobiety zapadają w śpiączkę i padają ofiarą niegodziwych członków rodziny. Ale cały ten ból i męczarnie wynagradza im zakończenie: długo i szczęśliwie. Nieważne, że na półrocze dostałaś cztery minus z francuskiego i jako jedyna dziewczyna w szkole nie masz pary na bal semestralny. Długo i szczęśliwie to balsam na rozkołatane serce.

Piętnastoletnia Delilah McPhee ma pecha. Nielubiana przez rówieśników, najchętniej siedziałaby z nosem w książce. Pewnego razu czyta bajkę o Oliverze, księciu spryciarzu – i ku swemu zdziwieniu nie może się od niej oderwać. Któregoś dnia słyszy głos płynący z kartki i dowiaduje się, że książę planuje ucieczkę. Czy Delilah pomoże Oliverowi wydostać się z bajki? A może… sama się w niej znajdzie?

„Z innej bajki” to dwudziesta powieść Jodi Picoult, autorki światowych bestsellerów, a zarazem jej pierwsza książka dla młodzieży. Powstała przy współudziale jej nastoletniej córki Samanthy, według pomysłu tej ostatniej.

Urzekająca powieść. Język tchnie autentyzmem, a humor idzie ramię w ramię z pytaniami o samotność i nadzieję. Staroświeckie ilustracje dodają całości niepowtarzalnego uroku. Opowieść o pierwszej miłości z baśniowym wątkiem w tle zachwyci czytelnika bez względu na wiek, a jej krzepiące przesłanie i optymistyczne zakończenie sprawią, że zechce polecić ją każdemu – i jeszcze nieraz po nią sięgnąć.
„Booklist”

Mądra powieść dla nastolatek o magicznym uczuciu, które rodzi się pomiędzy wyalienowaną dziewczyną i jej fikcyjnym „księciem z bajki”. Nie zabrakło elementów znanych z wcześniej powieści Picoult – pierwszoosobowa narracja głównych bohaterów, urywane zakończenia rozdziałów – a także nawiązań do zjawisk współczesnej popkultury, w rodzaju „Igrzysk śmierci”, Internetu i X-Menów oraz elementów komicznych w postaci konia z kompleksem nadwagi. Gratka dla wszystkich miłośników bajkowych historii miłosnych.
„Publishers Weekly”

Picoult razem z córką tworzą nowy wymiar tradycyjnej powieści dla nastolatek, w którym zacierają się granice między czytelnikiem i bohaterem książki, prawdą i fikcją… niezapomniana podróż w świat zauroczeń i czarów.
„Kirkus Review”

Picoult wraz z córką, Samanthą Van Leer, stworzyły wielowymiarowy wszechświat, gdzie rzeczywistość to rzecz względna.
„VOYA”

Zajmująca powieść… szaleńcza podróż przez świat magii, którą docenią zarówno miłośnicy baśni, jak i młodzieżowych romansów.
Shelf Awareness for Readers

„Z innej bajki” to opowieść o uczuciu dwojga nastolatków, ale przede wszystkim pean na cześć nierozerwalnej więzi między czytelnikiem a zakurzoną, ukochaną książką… zabawna, pełna nieoczekiwanych zwrotów akcji fabuła… fascynująca rzecz o tym, że życie w bajce nie zawsze bywa bajkowe…
„The Washington Post”

Powieść oparta na błyskotliwym zamyśle, który ciężko byłoby zrealizować w praktyce gdyby nie głębokie zrozumienie postaci, fabuły oraz tempa akcji ze strony Picoult… Koncepcyjnie „Z innej bajki” przypomina filmy z serii „Toy Story”… Ucieczka od rzeczywistości jako motyw przewodni, stawiający pytanie o wymiar i granice świata, zachwyci wszystkich czytelników skłonnych dobrowolnie poddać się tyranii wyobraźni.
„Los Angeles Times”

Jodi Picoult jest autorką dwudziestu powieści, w tym bestsellerowych „Bez mojej zgody’, „Krucha jak lód”, „W naszym domu”, „Pół życia”. Jej książki przełożono na 34 języki, zajmują one pierwsze miejsca na listach bestsellerów na całym świecie.
 
Opis pochodzi ze strony wydawcy tutaj>>> 
 
 Jak dotąd przeczytałam ponad połowę i wkrótce możecie spodziewać się recenzji tej książki.

Cytaty które mnie urzekły:

"Czasem kluczem do szczęścia jest oczekiwanie mniej od losu." s. 95

"... bycie nastolatkiem nie różni się tak bardzo od siedzenia w cudzej bajce, możesz mi wierzyć. Zawsze znajdzie się ktoś, kto myśli, że wie lepiej od ciebie." s. 86

"Miarą skarbu jest jego wartość w potrzebie." s.82

"Uczciwość występuje rzadko jak człowiek, który może oddychać pod wodą..." s.80

"Na czym polega prawdziwa miłość? Na znalezieniu bratniej duszy. Kogoś, o kim śnicie po nocach. I myślicie zaraz po obudzeniu." s.79

I trochę przyrody

Polygonia interrogationis

Występuje na kontynencie Amerykańsim. Żyje na obszarach zalesionych i w parkach miejskich. Dorosły motyl ma rozpiętość skrzydeł 4.5-7.6 cm.
 
s. 96 To jego łapał Rapskullio.
 
Piękny, prawda?

 Zapraszam wkrótce na recenzję książki.

Pozdrawiam i życzę miłej niedzieli

niedziela, 24 marca 2013

Przemiana - Jodi Picoult


Autor: Jodi Picoult
Tytuł: Przemiana
Tytuł oryginalny: Change of Heart
Tłumaczenie: Katarzyna Kasterka
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Rok wydania: 2010
ISBN: 978-83-7648-312-2
Stron: 544
Moja ocena: 5/6


Kwitnący chwast może dodać człowiekowi otuchy. Wartość ludzkiego życia nie należy mierzyć charakterem miejsca, w którym tkwimy, ale sumą detali, które nas tam doprowadziły. Wszyscy bez wyjątku popełniamy błędy.”

Jodi Picoult to jedna z moich ulubionych pisarek amerykańskich. W swoich książkach podejmuje ważne i kontrowersyjne tematy (od molestowania seksualnego dzieci i przemocy w rodzinie po eutanazję), by tworzyć z nich wzruszające powieści obyczajowe i dramaty psychologiczne, od których trudno się oderwać. Jej książki przykuwają uwagę i zmuszają do myślenia o tym, co dobre, a co złe.
Podobnie jest z
Przemianą, powieścią tej autorki, która w styczniu 2010 roku ukazała się na naszym rynku wydawniczym.
Fabuła książki nie różni się znacząco od tych, które proponowała swoim czytelnikom w innych książkach. Akcja Przemiany osnuta jest wokół dyskusji na temat kary śmierci.
June wiedzie szczęśliwe życie z Kurtem – drugim mężem z zawodu policjantem i Elizabeth, córką z pierwszego małżeństwa. Jest w siódmym miesiącu ciąży, gdy zatrudnia w swoim domu cieślę – Shaya, by wykończył pokój dla drugiej córeczki. Jednak radość nie trwa wiecznie, pewnego dnia gdy June wraca akurat z badań USG z nowym zdjęciem swojej nienarodzonej pociechy zastaje przed swoim domem mnóstwo radiowozów. Okazuje się, że Shay Bourne zabił jej męża i dziecko.
Następnie obserwujemy proces Shaya, obrady Ławy Przysięgłych. Pada wyrok – KARA ŚMIERCI.
Dalsza część książki przenosi nas kilka lat później. Druga córka June jest ciężko chora na serce i nie ma żadnej gwarancji, że znajdzie się dawca,dzięki któremu będzie można ją ocalić. Bourne przebywa w tym czasie w celi śmierci, czekając na egzekucję. Ogląda program telewizyjny o córce June i decyduje się oddać jej swoje serce po wykonaniu na nim wyroku. Chce w ten sposób odkupić swoje winy. Aby mogło dojść do przeszczepu serca, trzeba zmienić sposób wykonania kary śmierci. Czy uda się wygrać nowy proces? Czy matka przyjmie taki dar od MORDERCY jej córki i męża? Czy Shay to nowy MESJASZ? Przeczytajcie, przekonajcie się sami.

Jak od każdej książki Jodi Picoult i od Przemiany trudno mi było się oderwać. Trzyma ona w napięciu do ostatnich stron. W powieści pojawia się wątek miłosny, ale najwięcej jednak uwagi, autorka poświęca sposobom wymierzania kary śmierci, ich słuszności oraz wierze.
Znajdziecie tam liczne cytaty z Ewangelii i stwierdzenia dotyczące Mesjasza.
Autorka jak zwykle zmusza nas do przemyśleń, tym razem są one związane z tym w co wierzymy. Czy nasza wiara jest stała i na jakich opiera się filarach? Czy my sami żyjemy zgodnie z Bożymi przykazaniami i nie mamy sobie nic do zarzucenia?
W „Przemianie” znajdziemy wiele typowych schematów dla autorki. Historia jest opowiedziana z punktu widzenie wielu bohaterów; mamy tutaj także proces sądowy i znowu pojawia się jakaś poważna choroba. Ponownie matka staje przed poważnym wyborem i zaskakujące zakończenie.

Nie uważam, że jest to najlepsza książka tej autorki. Dla mnie trochę sam opis Sheya i robienie z niego prawie, że Boga był drażniący i cała historia wydała mi się trochę z cyklu „Niedowiary”. Bardziej podobała mi się powieść Bez mojej zgody czy Krucha jak lód. Jednak warto ją przeczytać. POLECAM

Książka przeczytana w ramach wyzwania:

sobota, 23 marca 2013

Krucha jak lód - Jodi Picoult

-->
Autor: Jodi Picoult
Tytuł: Krucha jak lód
Tytuł oryginalny: Handle with care
Tłumaczenie: Juszkiewicz Michał
Wydawnictwo: Prószyński s S-ka
Rok wydania: 2010
ISBN: 978-83-7648-396-2
Stron: 616
Moja ocena: 6/6

„Rodzina nigdy nie jest taka, jakiej pragniemy. Wszyscy marzymy o tym, co niemożliwe: idealnym dziecku, kochającym mężu, o matce, która kiedyś nie chciała nas zatrzymać. Żyjemy w dużych domkach dla lalek, kompletnie nieświadomi tego, że w każdej chwili może pojawić się wielka dłoń i zmienić wszystko, co nas otacza, wszystko, do czego jesteśmy tak przywiązani. „

Kolejna powieść Jodi Picoult, która wywarła na mnie duże wrażenie. Wiem, że książki tej autorki mogę czytać w ciemno, zawsze mnie zachwycą i zaskoczą tematyką. Tym razem autorka porusza bardzo trudny temat - choroby dziecka na rzadką chorobę – wrodzoną łamliwość kości (Osteogenesis imperfecta). Łamliwość kości polega na zaburzeniach w prawidłowej budowie kolagenu – głównego składnika tkanki łącznej. Objawami choroby jest bardzo duża kruchość kości. Złamania te powstają w wyniku upadku, ale również samoistnie nawet podczas snu.
Na tak poważną chorobę cierpi Willow. Była wyczekiwanym dzieckiem swoich rodziców. Gdy dowiedzieli się, że ma na ona przyjść na świat, nie przyjmowali do siebie słów lekarzy o poważnej chorobie płodu. Założyli, że dadzą sobie z tym problemem radę.
Tak na świat przychodzi Willow dotknięta genetyczną chorobą, nieuleczalną i dającą wile cierpienia dziecku. Już sam fakt, że w wieku 5 lat dziewczynka ma na swoim koncie ponad sześćdziesiąt złamań, mówi o tym jak poważna jest to choroba.
"Wciąż coś się łamie, coś pęka. Pękają szyby, napięte liny, naciągnięte struny. Pękają pąki na drzewach. Można złamać przepis, szyfr i słowo. Przełamać pierwsze lody. Można łamać sobie język i głowę. Słyszy się złamane głosy, widzi złamane barwy. Pękają okowy, ale także ludzie, kiedy złamać ich opór."
Sean i Charlotte wydają bardzo dużo pieniędzy na leczenie i rehabilitacje córki. Gdy zaczyna brakować pieniędzy prawnik podpowiada im rozwiązanie problemu. Podają do sądu lekarza prowadzącego ciążę Charlotte. Zarzucają mu, że w osiemnastym miesiącu ciąży mógł wykryć chorobę dziecka, co umożliwiłoby im aborcję. Jednak informacja o genetycznej chorobie została im przekazana dziewięć tygodni później. Cała sprawę komplikuje fakt, że tym lekarzem jest najlepsza przyjaciółka matki Willow – Piper.
"…czasami, żeby zrobić dla kogoś coś dobrego, trzeba postąpić wbrew samemu sobie."
Wkrótce rozpoczyna się głośny proces nazywany przez media "procesem o niedobre urodzenie". Na jaw wychodzi wiele faktów, jednak najgorsze w tym wszystkim jest to, że matka musi publicznie powiedzieć światu i rozumiejącej wszystko córce, że nie chciała jej urodzić.
Proces przewraca całe życie rodzinne do góry nogami. Rodzice zapominają o starszej córce, która zaczyna chorować na bulimię i parę razy się samookaleczała.
Jak zakończy się cała historia musicie przeczytać sami.
„Krucha jak lód” zmusza czytelnika do zastanowienia się nad tym jak wiele można poświęcić dla drugiej osoby w imię miłości?
Książka napisana w tradycyjnym stylu autorki. Sytuacja przedstawiona jest z punktu widzenia wielu osób.
Wiele emocji we mnie wywołała Charlotte. Czasami bardzo mnie denerwowała. Czułam, że gdyby dowiedziała się wcześniej o chorobie jej dziecka, nie poddałaby się aborcji. Teraz zaś raniła wrażliwą córkę, zaniedbywała drugą i męża by zyskać pieniądze na dalsze leczenie Willow. Mała bohaterka za to mnie bardzo wzruszała. To niezwykle dojrzała dziewczynka jak na swój wiek. Świadczy o tym, przede wszystkim, to, że nie przejmuje się swoją chorobą, nie martwi się cierpieniem podkreślając, że wielu rówieśników ma gorzej niż ona. Bardzo mi się to podobało i wzruszało czasami do łez.
A samo zakończenie... takiego się nie spodziewałam.
„Krucha jak lód” to piękna powieść o bezgranicznej miłości i poświęceniu. O tym ile kosztuje nas psychicznie i fizycznie opieka nad osobą niepełnosprawną i chorą. O czym czasami zapominamy.
Jak zawsze autorka do napisania powieści jest świetnie przygotowana teoretycznie. Przekazała nam wiele informacji na temat OI, przybliżyła chorobę na którą choruje 1 dziecko na 30 000 urodzeń. Rzadko, ale nigdy nie wiadomo, czy w swoim życiu na tak chorą osobę nie trafimy.

W książce znalazłam też wiele ciekawych przepisów na ciasta. Mama Willow jest cukiernikiem. Kilka razy autorka opisuje ją jak piecze słodkości.

Polecam powieść „Krucha jak lód”.

Książka przeczytana w ramach wyzwań:

środa, 9 stycznia 2013

Pół życia - Jodi Picoult

-->
Autor: Jodi Picoult
Tytuł: Pół życia
Tytuł oryginalny: Lone wolf
Tłumaczenie: Magdalena Moltzan-Małkowska
ISBN: 978-83-7839-382-5
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Rok wydania: 2012
Stron: 464
Moja ocena: 5,5/6




Jodi Picoult należy do moich ulubionych autorek książek. Za każdym razem, gdy ukazuje się na naszym rynku wydawniczym kolejna jej powieść, zastanawiam się czym tym razem mnie zaskoczy, a może tym razem napisała książkę, która mnie nie urzeknie? Jak na razie nigdy się nie zawiodłam i wciąż wypatruję nowych tytułów tej autorki w zapowiedziach wydawniczych. W jej twórczości najbardziej podoba mi się to, że Jodi Picoult rzetelnie przygotowuje się do napisania swojej powieści. Czyta na dany temat, swoją wiedzę konsultuje ze specjalistami, lekarzami, prawnikami itd. Oprócz świetnych pomysłów w jej książkach znajdziecie więc wiele ciekawych informacji.
Tak też jest i w jej najnowszej powieści „Pół życia”.
Tym razem wzorcem dla jednego z bohaterów powieści Luke Warrena jest autentyczna postać - Shaun Ellis, który spędził dwa lata w lasach Dakoty Północnej, dołączając do watahy żyjących na wolności wilków. Jest autorem książki „Żyjący z wilkami”. (Nie uległ on jednak wypadkowi, więc reszta to już fikcja)
Luke mieszka wraz ze swoją siedemnastoletnią córką Carą. Jest badaczem wilków. Poznał je tak dokładnie obserwując ich zachowania w parku rozrywki w którym pracował. Zwierzęta te przesłoniły mu cały świat. Mieszkał z nimi, jadł i rywalizował o pokarm oraz zajmowany teren. Nawet potrafił idealnie naśladować ich odgłosy. Nie wystarczyło mu bytowanie z wilkami na zamkniętym terenie. Postanowił zamieszkać z nimi na wolności, dołączyć do dzikiej watahy wilków w Kanadzie. Udało mu się, ale po powrocie z leśnego życia, nie potrafił już żyć tak jak dawniej. Jego małżeństwo z Georgią rozpadło się, a osiemnastoletni syn Edward opuścił rodzinę i wyjechał do Tajlandii. Po rozwodzie Georgia założyła nową rodzinę. Poślubiła prawnika Joe i ma z nim dwójkę dzieci – bliźniaków. Cara początkowo mieszka z matką, jednak gdy urodziły się bliźniaki czuje się niepotrzebna i postanawia zamieszkać z ojcem. Nastolatka bardzo dobrze czuje się ze swoim tatą, świetnie się rozumieją i wspólnie spędzają czas z wilkami czy na biwakach. Cara jest przekonana, że świetnie zna swojego ojca i że nie ma on przed nią żadnych tajemnic. Pewnego dnia Cara oszukuje ojca mówiąc, że wraz z przyjaciółką będą się uczyć. W rzeczywistości jedzie na imprezę, jednak gdy sytuacja zaczyna się wymykać spod kontroli, alkohol leje się strumieniami a towarzystwo jest coraz bardziej agresywne, dzwoni do ojca by zabrał ją z imprezy. Ojciec przyjeżdża po Carę, ale nie jest zadowolony z występku córki. W drodze powrotnej dochodzi do wypadku. Przed jadącym samochodem wyskakuje jeleń i Luke chcąc uniknąć potrącenia zwierzęcia uderza w drzewo. Cara trafia do szpitala z poważnie połamaną ręką i wymaga natychmiastowej operacji. Luke ma uszkodzony pień mózgu i nie reaguje na bodźce zewnętrzne. Jego szanse na powrót do zdrowia są minimalne. Jest jak roślinka, a jego czynności życiowe podtrzymuje maszyna.
Powiadomiony o wypadku Edward wraca do domu. Teraz on i Cara stają przed dylematem, co zrobić? Czy nadal podtrzymywać ojca przy życiu licząc na cud? Czy odłączyć go od respiratora, a jego narządy przekazać do przeszczepu?
Ich zdanie jest odmienne. Cara za wszelką cenę chce dalej utrzymać przy życiu swojego ojca. Nic dziwnego to on dla niej jest całym światem. „Jest on słońcem w układzie słonecznym jej wszechświata” s. 429. Często tak bywa, że dziecko po rozwodzie rodziców, łączy silna więź z jednym rodziców. Edward jedyny pełnoletni krewny Luke Warrena. Jako jedyny też, dawno temu, 15-letni wówczas chłopiec rozmawiał z ojcem na temat ewentualnego postępowania w podobnej sytuacji. Niestety od sześciu lat nie utrzymywał on z nim kontaktu.
Ta różnica zdań zaprowadzi ich na salę sądową. W trakcie rozprawy na jaw wyjdzie jeszcze wiele tajemnic rodziny i przyczyna konfliktu między ojcem a synem. Jak zakończy się cała konfliktowa sytuacja, przeczytajcie koniecznie.

„Pół życia” to kolejna wspaniała powieść autorki, która jak zwykle podejmuje trudne i kontrowersyjne tematy. Przedstawia je widziane oczami różnych osób. Lektura tej książki jak zwykle wzbudziła we mnie wiele emocji. Starałam się wczuć w to, co czują bohaterowie. Opowiedzieć się po którejś ze stron i muszę się przyznać, że miałam bardzo poważny z tym problem. Osobiście nie wiem jak bym postąpiłam, mam głęboką nadzieję, że nigdy w takiej sytuacji się nie znajdę. Bardzo podoba mi się sposób kreowania bohaterów przez Jodi Picoult. Możemy dokładnie ich poznać – psychikę, motywy postępowania i przemyślenia. Wręcz czujemy jak walczą z własnymi myślami i emocjami.
Dzięki lekturze najnowszej powieści autorki, mogłam też bardzo dokładnie poznać wilki, ich zwyczaje i sposób życia. Takich ciekawostek nie znajdziecie w wielu książkach przyrodniczych. Aż trudno uwierzyć jak wiele mamy wspólnego z tymi zwierzętami i ile od nich samych możemy się nauczyć np. że członkowie stada potrzebują siebie nawzajem, a przetrwanie czasem idzie w parze z ofiarą. „Rdzenni Amerykanie wiedzą, że wilk jest odzwierciedleniem człowieka. Pokazuje nam naszą siłę i nasze słabości.” s. 417
Pamiętajmy więc, że rodzina jest najważniejsza. „... w prawdziwej rodzinie nie chodzi o to, aby zawsze robić jak trzeba, tylko dać drugą szansę bliskim, jeśli nawalili.” s.391

Serdecznie polecam lekturę „Pół życia” Jodi Picoult, myślę, że spodoba się ona nie tylko miłośnikom powieści autorki.

wilk wschodni (Kanada)

Wilk wyjący na szczycie ośnieżonego wzniesienia (Dakota, USA)