Moja mała twórczość

Serdecznie zapraszam do obejrzenia mojej małej "twórczości". Postaram się pokazać to co robię w wolnych chwilach. Jeśli coś Ci się spodobało - mogę coś podobnego wykonać dla Ciebie. Pisz śmiało na madmad35opole@interia.pl . Na pewno się dogadamy.
Blog poszerzę również o krótkie informacje na temat kosmetyków, które trafiają do mojej kosmetyczki. Pozdrawiam Magda

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą FARMONA. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą FARMONA. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 30 czerwca 2014

PROJEKT DENKO - CZERWIEC 2014

DENKO - CZERWIEC 2014

W tym miesiącu denko skromne, gdyż jednocześnie używam parę produktów, a po drugie po małym przeglądzie oddałam trochę kosmetyków i kolorówki koleżance i nie zrobiłam fotki - niestety. Oto co zostało zużyte w tym miesiącu:


WŁOSY


1. ORIFLAME - NATURE SECRETS - MASKA DO WŁOSÓW FARBOWANYCH Z EKSTRAKTEM Z TRUSKAWEK I OLEJKIEM MIGDAŁOWYM.
Maska fajnie sprawdziła się na moich włosach. Nie obciążała ich. Włosy wyglądały ładnie, puszyste i błyszczące. Bardzo fajna konsystencja, nie za gęsta, dobrze rozprowadzająca się na włosach. zapach cudowny, tylko dla niego warto wypróbować maskę. Produkt niestety mało wydajny - szybko się skończyła.
Możliwe, że kupię ponownie

2. ORIFLAME - HAIRX - WZMACNIAJĄCY SZAMPON DO WŁOSÓW.
Kolejny szampon z serii Hairx, który ostatnio testowałam. Sprawdza się dobrze na moich włosach, nie przesusza ich, nie powoduje przetłuszczania. Wymaga jednak nałożenia na nie odżywki. fajna konsystencja, dobrze myje, ma przyjemny zapach.
Nie zauważyłam jednak, żeby wzmacniał moje włosy jakoś szczególnie. Jak wypadały tak dalej wypadają. Wadę mają też opakowania tego szamponu, po otwarciu ciężko się je zamyka.
Może kiedyś wrócę do niego

3. AVON - ADVANCE TECHNIQUES - SZAMPON OCHRONNO-WZMACNIAJĄCY
Dobry szampon, dobrze myje włosy, nie powoduje ich plątania się. Trochę za bardzo obciąża włosy i jak dokładałam do kompletu odżywkę, trzeba było włosy myć na drugi dzień. Nie zauważyłam też większego wzmocnienia włosów.
Raczej nie wrócę do tego szamponu.

4. AVON - ADVANCE TECHNIQUES - BALSAM OCHRONNO-WZMACNIAJĄCY
Fajna konsystencja miły zapach, ale obciążał moje włosy i raczej już nie wrócę do tego produktu. Po drugie nic nie robił z moimi włosami.

KĄPIEL


1. ORIFLAME - SWEDISH SPA - ODŚWIEŻĄJĄCY ŻEL POD PRYSZNIC
Bardzo fajny żel pod prysznic o przyjemnym odżywiającym, pobudzającym zapachu z nutą mięty. Zawiera delikatne drobinki, które rozpływają się na skórze (zdjęcie poniżej). bardzo fajnie myje, pozostawia skórę nawilżoną, ładnie pachnącą i zapach utrzymuje się na skórze przez jakiś czas. Zawiera w sobie olejek z pestek winogron i drobinki jojoba. Produkt średnio wydajny, jakoś szybko się skoczył, więc patrząc na cenę tego produktu to zakup w regularnej cenie nie bardzo się opłaca. Warto szukać jakiś promocji.
 2. FARMONA - SWEET SECRET - KOKOSOWY OLEJEK DO KĄPIELI
Jeśli ktoś lubi zapach słodki zapach egzotycznych owoców powinien sięgnąć po ten produkt. Olejek wyraźnie pachnie kokosem i bananami. Dodany do kąpieli sprawia, że cudowny zapach jest wyczuwalny w całej łazience. Sam produkt słabo się pieni, więc kąpieli w pianie nie uzyskacie. Pozostawia lekko tłustawą warstwę na skórze, która chroni ją przez wysuszenie. Uwaga - tłusta warstwa pozostaje też w wannie, więc trzeba uważać by nie wywinąć orła, gdy ktoś jej nie domyje :)
Osobiście lubię dużo piany podczas kąpieli, dlatego produkt dodawałam sobie tylko dla zapachu. Jednak starczyła butelka na bardzo długo.
Pewnie sięgnę jeszcze po produkty z tej serii, nie koniecznie będzie to ten olejek.

3. AVON - NATURALS - ŻELPOD PRYSZNIC GRANAT I MANGO
Cudowny zapach tego żelu zachęca do jego używania. Dobrze myje, choć słabo się pieni. Gęstość średnia podobnie jak wydajność. Butelka praktyczna mała - łatwa do zabrania w podróż. Ja na pewno do niego wrócę. Zapomniałam, że miałam też mgiełkę o tym zapachu, też cudowna, a butelkę która powinna znaleźć się w denku skonfiskował syn, by sobie zrobić chłodzącą mgiełkę z kranówki.
Do produktów wrócę na pewno, pięknie pachną i nie uczulają, a to ważne.

4. AVON - SOFT PINK - PŁYN DO KĄPIELI
Płyn do kąpieli o zapachu różowych kwiatów. Bardzo fajnie się pieni, zapach wyczuwalny w butelce, ale w wannie jakoś nie za bardzo. Lubię czuć zapach płynu podczas kąpieli, po to wlewam go do wanny, a nie tylko wąchać w butelce. Osobiście lubię płyny do kąpieli z AVON ale ten chyba nie został moim ulubieńcem. Nie wrócę już do niego.

TWARZ


AVON ANEW CLINICAL - WYPEŁNIACZ ZMARSZCZEK
Produkty z serii Anew od niedawna podbijają moje serce. Ten produkt postanowiłam wypróbować ponieważ słyszałam o nim dużo pozytywnych opinii. Krem zamknięty jest w specjalnym pisaku z miękką końcówką. Poprzez pokręcanie końcówki wydobywamy odpowiednią ilość kremu i umieszczamy bezpośrednio na zmarszczki potem wklepujemy.

Produkt zużyłam w ciągu półtorej miesiąca. Nie zauważyłam by bardzo spłyciły mi się zmarszczki, ale na pewno nie powiększyły się, a te płytkie wygładziły. Nie uczulił mnie ten wypełniacz, ani nie podrażniał oczu.
Bardzo fajnie się nakłada, ma dość gęstą konsystencję i nie ma drażniącego zapachu.
Pewnie jeszcze kiedyś wrócę do tego produktu, przy jakiejś promocji, bo cena nie jest zbyt niska.

W czerwcu zrobiłam też przegląd moich kosmetyków i te które mnie drażnią, nie spełniają moich oczekiwań trafiają do moich koleżanek lub do kosza, gdy brak na nie chętnych. I tak oddałam:
- AVON - PLANET SPA - Masło do ciała z kolumbijską kawą - pisałam o nim tutaj>>>
nie mogłam znieść jego zapachu
- AVON  - PLANET SPA - Serum na szyję i dekolt z kolumbijską kawą - pisałam o nim tutaj>>>
wg mnie zbędny produkt nic nie dający, brak jakichkolwiek efektów.
- AVON - SOLUTIONS - Modelujący krem do biustu - post czeka na dokończenie, więc wkrótce napiszę o nim więcej, koleżanka chciała go wypróbować, więc jej oddałam trochę do przetestowania. Mi osobiście nie odpowiada zapach.
- DOVE - Hypoalergiczny balsam do ciała - nie lubiłam go, bo był bez żadnego zapachu i dość opornie się wchłaniał. Pochodził z zestawu, który dostałam w grudniu i pisałam o nim tutaj>>>
- ORIFLAME - VERY ME - Krem upiększający typu BB - totalny niewypał jeśli chodzi o dobranie koloru
- ORIFLAME - SKIN DREAM - Krem 5w1 typu BB -  nie sprawdził się na mojej przetłuszczającej się cerze.
- do koleżanek trafiło też sporo kolorówki m.in paletka cieni z BELL Fashion Colour Eyeshadow nr 401 w kolorach ziemi (beznadziejne, bo słabo kryły i szybko znikały z powieki, no ale pewna mała dziewczynka będzie nimi malować lalę), podwójne cienie z Oriflame, kredki do oczu, czarny eyeliner i testery pomadek w różnych kolorach.
Mimo tych porządków nadal brakuje mi miejsca w kosmetyczkach. Więc pewnie wkrótce pożegnam i inne drobiazgi.

Jak podobało się Wam denko czerwca? Coś znacie, stosujecie? Podzielcie się swoją opinią.

czwartek, 24 kwietnia 2014

FARMONA - TUTTI FRUTTI - KREMOWY PEELING MYJĄCY

FARMONA - TUTTI FRUTTI - KREMOWY PEELING MYJĄCY - GRANAT I PITAJA

Bardzo lubię produkty z Farmony. Ostatnio do denka trafił m.in Kremowy peeling myjący Granat i Pitaja z serii Tutti Frutti.

Opis produktu:

Kremowy żel z peelingiem pod prysznic o uwodzicielskim zapachu granatu i meksykańskiej pitai.
Soczysty granat, zakazany owoc z rajskiego ogrodu, to bliskowschodni symbol nieśmiertelności i miłości. Do dziś w Grecji goście weselni rzucają jego ziarna pod nogi młodej parze z życzeniami szczęścia i pomyślności.Peelingujące drobinki jojoba i zmielone łupinki orzeszków macadamia, zanurzone w delikatnym kremowym żelu, usuwają martwy naskórek, idealnie wygadzają ciało.  Żel doskonale oczyszcza skórę, a dzięki zawartym składnikom nawilżającym i odżywczym pozostawia ją świeżą, jedwabiście gładką i miękką.
Skład:

Cena: 11zł/250ml    sklep Farmona

Moja opinia:
Peeling o kremowej konsystencji, dość gęsty, barwa jasno fioletowa. Wewnątrz znajdują się drobinki peelingujące, dość sporych rozmiarów. Cudowny słodki zapach.


Peeling jest bardzo dobrym zdzierakiem. Po jego zastosowaniu skóra jest gładka i miła w dotyku. Do tego zapach przez jakiś czas utrzymuje się na skórze. Produkt bardzo dobrze usuwa wszelkie zanieczyszczenia ze skóry pozostawiając ją czystą i nawilżoną. Jest to jeden z moich ulubionych produktów. Wydajny i skuteczny. Po użyciu tego kremowego peelingu moja skóra nie domagała się nałożenia jakiegoś kremu lub balsamu. Najbardziej urzekł mnie jego zapach. Na pewno do niego jeszcze wrócę.

Moja ocena: 6/6

Myślę, że znacie peelingi z Farmony. Ciekawa jestem jaki jest Wasz ulubiony zapach.

niedziela, 2 marca 2014

DENKO - LUTY 2014

MOJE ZUŻYCIA W LUTYM 2014

 Luty minął bardzo szybko. Zużycie dość spore jak na krótszy miesiąc, ale jak to u mnie bywa mam otwarte parę produktów. Po drugie produkty używa cała rodzina.

WŁOSY

 1. YVES ROCHER - Delikatny szampon z wyciągiem z  hamamelisu.
Szampon używany przez moje dzieci. Bardzo fajnie myje, pieni się, nie podrażnia oczu. Włosy po nim są miękkie i puszyste. Moje dzieci bardzo go lubiły. Ja skorzystałam z niego parę razy. U mnie też fajnie się sprawdził. Tylko włosy były po nim bardzo puszyste, wymagały ujarzmienia. Bardzo fajny delikatny zapach. Będę do niego wracać.
Moja ocena: 5/6

2. AVON - ADVANCE TECHNIQUES 360 Nourishment- MAROKAŃSKI OLEJEK ARGANOWY DO WŁOSÓW
Olejek arganowy jest ostatnio moim ulubionym produktem. Chętnie sięgam po sam czysty składnik lub produkty zawierające ten olejek. Ostatnio miałam możliwość przetestowania Olejek arganowy do włosów z AVON. Produkt o bardzo miłym zapachu. Stosowany w małej ilości ok. 2 pompek idealnie wystarczał na moje włosy. Gdy stosowałam go z szamponami nie zawierającymi olejku arganowego nie obciążał włosów. Pod koniec zaczęłam używać szamponu i balsamu z tej samej kolekcji co olejek i wtedy było już za dużo dobrego. Włosy były bardzo obciążone i wieczorem nie wyglądały korzystnie. Moje włosy same w sobie szybko się przetłuszczają, stąd penie taka reakcja.
Sam olejek jest świetnym i wydajnym produktem. Korzystnie wpływał na jakoś moich włosów, zwłaszcza na ich końcówki. Na pewno wrócę do tego produktu w przyszłości. Teraz używam olejku z innej firmy. Moja ocena: 5/6   więcej tutaj>>>

3.  AUSSIE - MIRACLE MOIST - Szampon z olejkiem z orzechów makadamia.
Po raz pierwszy z produktem spotkałam się w sierpniowym Glossyboxie. Miałam wtedy małą buteleczkę szamponu do przetestowania. Moje włosy go pokochały a zapach zniewolił mój umysł. Wiedziałam, że gdy tylko będzie promocja na ten szampon kupię go. I tak się stało. Trafił do mnie wraz z odżywką z tej samej serii. Dla mnie super produkt. Idealnie się pieni, tworząc fajną gęstą pianę. Wystarczy raz umyć nim włosy. Włosy są po nim odżywione, ładnie się błyszczą i cudownie pachną. Na pewno wrócę do niego, przy kolejnej promocji, bo cena trochę wysoka jak dla mnie. Moja ocena: 6/6

4.  AUSSIE - MIRACLE MOIST - Trzyminutowa odżywka z olejkiem z orzechów makadamia.
Idealne uzupełnienie szamponu z tej samej serii. Po jego użyciu włosy pięknie pachną, są delikatne, miękkie, fajnie się rozczesują i układają. Po dłuższym stosowaniu widziałam różnicę w ich wyglądzie, oczywiście na korzyść. Żaden z produktów nie wywołał uczulenia, ani łupieżu czy świądu. Na pewno do niej wrócę. Moja ocena: 6/6

5. NOWINKA - Odżywka do włosów "Piwo i pszenica"
Produkt znalazł w pierwszej wersji PinkJoy. Mam z tą odżywką mieszane uczucia. Jest skuteczna, po jej używaniu widziałam, że włosy są mocniejsze, mają połysk i mniej wypadają. Odżywka jednak bardzo obciążała moje włosy i już wieczorem wyglądały tak sobie. Jednak efekty które zauważyłam przemawiają na jej korzyść. Nie potrafię jednak powiedzieć czy to był wpływ odżywki czy branych wtedy tabletek z Oriflame. Pewnie kiedyś wrócę do tej odżywki i przetestuję ją jeszcze raz. Moja ocena: 4,5/6    więcej tutaj>>>

CIAŁO

 1. ORIFLAME - KREM POD PRYSZNIC LOVE IS IN THE AIR
Bardzo przyjemnie pachnący żel pod prysznic o dość gęstej kremowej konsystencji. Była to edycja limitowana - Walentynkowa. Żel wydajny, fajnie myjący i pozostawiający na skórze na krótko zapach. Pewnie byłby częstszym gościem pod moim prysznicem, ale to wersja limitowana, nie wiem jak długo będzie dostępna. Po drugie mam coraz to nowe żele z Oriflame, które chcę przetestować.
Kupię jak będzie w jakiejś promocji. Moja ocena: 4,5/6

2. YVES ROCHER - ŻEL POD PRYSZNIC I DO KĄPIELI ZŁOTA WANILIA
Miniaturka tego żelu była dostępna w grudniowym Glossyboxie. Ja już wtedy miałam ten żel pod prysznicem. Edycja specjalnie na święta o cudownym waniliowym zapachu i drobinkami złota w butelce. Żel bardzo gęsty i wydajny. Drobinki nie pozostają na skórze, ale zapach tak.
Chętnie zakupię sobie na zapas jedną butelkę, jeśli jeszcze jest w sprzedaży. więcej tutaj>>> . Moja ocena: 6/6

3. FARMONA - TUTTI FRUTTI - PEELING DO CIAŁA FIGI&DAKTYLE
Bardzo fajny zdzierak o cudownym zapachu. Chętnie po niego sięgałam, dość wydajny.  Więcej o nim tutaj>>>>
Szkoda że buteleczka taka mała, ale ja na pewno do niego wrócę. Moja ocena: 5/6

4. FARMONA - TUTTI FRUTTI - KREMOWY PEELING DO CIAŁA GRANAT & PITAJA
Bardzo ładny zapach, dobry zdzierak, choć nie tak mocny jak poprzednik. Troszkę bardziej delikatny, konsystencja bardziej kremowa. Zapach pozostaje na skórze.  Na pewno do niego wrócę w tej lub innej wersji zapachowej. Wkrótce o nim napiszę więcej. Moja ocena: 6/6

5. FARMONA - SWEET SECRET - PIERNIKOWY PEELING  CUKROWY DO CIAŁA
Fajny peeling cukrowy o typowo świątecznym zapachu - pierników. Pozostawia tłustą powłokę na skórze, co nie wszyscy lubią. Mi to nie przeszkadza. Chętnie wrócę do niego, ale w zimie, wtedy mi takie zapachy odpowiadają. Więcej o nim pisałam tutaj>>>  Moja ocena: 5/6

Na fotce brakło jeszcze jednego produktu. Przypomniałam sobie, że odłożyłam puste opakowanie w inne miejsce, dlatego brakło go na zdjęciach.
6. ORGANIQUE -  ODŚWIEŻAJĄCY KREM DO STÓP
Mój ulubieniec. Bogaty w naturalne wyciągi krem do stóp wykazuje działanie antyseptyczne, przeciwpotne i odświeżające. Długotrwale nawilża, wygładza i odżywia skórę, bez uczucia lepkości. Zapobiega pękaniu pięt. U mnie sprawdził się idealnie. Do tego ma bardzo przyjemny zapach. Pod koniec używałam go na zmianę z innym kremem, by starczył na dłużej. Wtedy też zauważyłam, że staje się on coraz bardziej wodnisty, ale to już była jego końcówka. Ja na pewno do niego wrócę. Moja ocena: 6/6

TWARZ
 
 1. BIODERMA - Sensibio H2O - czyli płyn micelarny
Płyn micelarny o którym nie trzeba wiele mówić, bo wszędzie o nim głośno, jest hitem blogerek. U mnie też sprawdził się bardzo dobrze, fajnie zmywa nawet wodoodporny tusz i liner. Trzeba uważać by nie trafił do oka, bo wtedy piecze. Pewnie kiedyś po niego jeszcze sięgnę, jak uda mi się go kupić w jakiejś korzystnej cenie. Ten miałam z październikowego Glossyboxa. Moja ocena: 5,5/6

2.  LIRENE DERMOPROGRAM - PEELING GRUBOZIARNISTY Z WYCIĄGIEM Z CZARNEJ BORÓWKI. GŁĘBOKO OCZYSZCZAJĄCY
  Peeling jest dobrym zdzierakiem. Fajnie czyści skórę twarzy, nadając jej gładkości i usuwając martwy naskórek. Po jego użyciu skóra nie domaga się kremu, więc też ją delikatnie nawilża.
Produkt słabo wydajny. Jakoś wyjątkowo szybko mi się skończył. Kiedyś do niego wrócę, na razie mam zapas peelingów do wykorzystania. Moja ocena: 5/6   więcej tutaj>>>

3. RIVAL de LOOP - PEELINGUJĄCY ŻEL DO MYCIA TWARZY. CERA WRAŻLIWA I SUCHA.
Peeling do którego nie wrócę. Nie sprawdził się przy mojej cerze, ale dla bardzo delikatnej buzi będzie w sam raz. Więcej o nim tutaj>>>  Moja ocena: 3/6

4. ORIFLAME - ECOLLAGEN - SERUM DO TWARZY NA NOC
Produkt z mojej ulubionej serii. Fajnie się sprawdza, na pewno jest skuteczny. Mnie trochę podrażniał, wpływał na moje wrażliwe oczy, dlatego mogłam nakładać go tuż przed snem. Bardzo wydajny. Więcej o nim tutaj>>> Moja ocena: 5/6

POZOSTAŁE

1. ORIFLAME - Woda toaletowa Fairy City Lights
Woda toaletowa o bardzo przyjemnym, słodkim zapachu. Długo utrzymuje się na skórze. Bardzo adekwatnie oddaje moje wrażenia opis ze strony Oriflame: Zamknij oczy i daj się uwieść zachwycającym nutom zapachowym Fairy City Lights! Akordy świeżej zieleni i soczystych dzikich truskawek dopełnione miękkim, kobiecym jaśminem i aromatem karmelizowanego jabłuszka oczarują Twoje zmysły. Na pewno wrócę do niej. Mam jeszcze żel pod prysznic i roll-on z tej serii więc chwilę zapach będzie jeszcze u mnie gościł. Moja ocena: 6/6

2. ORIFLAME - Błyszczyk do ust Oriflame Beauty Powershine
Starsza wersja tego błyszczyka, nie pamiętam już jaki to był kolor (jego nazwa) był to odcień różu. Uwielbiałam ten błyszczyk, stale nosząc go w kieszeni dlatego zdarły się napisy z niego. Fajny pędzelek aplikujący produkt i trwały na ustach, nadający im delikatny połysk, błyszczące drobinki. Mam już nowy z tej serii. Moja ocena: 5/6

Tak wygląda moje denko. Zauważyłam, że wiele produktów nie opisałam jeszcze więc pewnie jakieś recenzje jeszcze z tego denka znajdziecie na moim blogu.

Czy coś Was zainteresowało? Coś znacie? Stosujecie?

wtorek, 11 lutego 2014

FARMONA - PIERNIKOWY PEELING DO CIAŁA

FARMONA - SWEET SECRET - PIERNIKOWY PEELING  CUKROWY DO CIAŁA





SWEET SECRET - PIERNIKOWY PEELING DO CIAŁA

Bardzo lubię peelingi i stale goszczą one w mojej łazience. Tym razem postanowiłam wypróbować popularny ostatnio w necie Piernikowy peeling do ciała z Farmony.

Opis produktu:

Wyjątkowy kosmetyk o niezwykle gęstej, aksamitnej konsystencji i wspaniałym, korzennym zapachu został stworzony do mycia i pielęgnacji ciała, dla osób, które dbają o zdrowy wygląd skóry i lubią pozwalać sobie na chwile przyjemności.
Specjalnie opracowana, bogata receptura na bazie ekstraktu z miodu i imbiru doskonale nawilża i wygładza ciało, a kryształki cukru trzcinowego usuwają zanieczyszczenia i martwe komórki naskórka, poprawiając dotlenienie i pobudzając skórę do odnowy.
Regularne stosowanie Piernikowego peelingu do mycia ciała zapewnia uczucie wypielęgnowanej i jedwabiście gładkiej skóry, a wyjątkowo aromatyczny, rozkosznie słodki zapach relaksuje i odpręża, zapewniając dobry nastrój.


Cena: 10,62zł/225ml  tutaj>>>

Moja opinia:

Peeling umieszczony w plastikowym pudełeczku o dużym otworze ułatwiającym nabieranie produktu. Dodatkowo pojemnik zabezpieczony sreberkiem.
Już po otwarciu wydobywa się z opakowania cudowny piernikowy zapach, kojarzący mi się ze świętami Bożego Narodzenia.
Konsystencja peelingu bardzo gęsta, jednak na wilgotnej skórze rozprowadza się bardzo dobrze. Kolor ciemno brązowy.

Peeling ma dość spore drobinki cukru, które fajnie ścierają zbędne martwe komórki z naszej skóry. Produkt wystarczy stosować dwa razy w tygodniu, aby uzyskać dobry efekt.
Po użyciu produktu skóra jest gładka, nawilżona i fajnie napięta. Peeling pobudza naczynia krwionośne, więc poprawia się również koloryt naszej skóry.
Pozostawia on tłustawą warstwę na skórze, co nie wszyscy lubią. Tłustawa warstwa pozostaje również pod prysznicem, dlatego czego pamiętać o tym by wymyć wannę, by inny członek rodziny nie wywinął orła.
Ja lubię taką powłoczkę, która pozostaje na skórze, nie muszę wówczas używać balsamu.
Peeling podobny do tych z Perfekty, jednak powalający jest jego zapach, który dość krótko pozostaje na skórze.
Na pewno wrócę kiedyś do tego peelingu, jeśli w okresie Bożego Narodzenia będzie jeszcze dostępny.

Używałyście tego peelingu? Jaki inny peeling do ciała polecacie?

poniedziałek, 3 lutego 2014

FARMONA - SWEET SECRET - MASŁO DO CIAŁA

MASŁO DO CIAŁA CIEMNA CZEKOLADA Z PISTACJĄ


Bardzo lubię rózne masła do ciała, a jeszcze jeśli w składzie masełka jest czekolada, to chętnie po nie sięgam. Tym razem recenzja próbki masła od FARMONY.
Ostatnio często na blogach pojawiają się recenzje kosmetyków z kolekcji Sweet secret. otrzymałam dwie saszetki masła z tej kolekcji "Czekoladowe masło do ciała. Ciemna czekolada i pistacja.
Oto jakie są moje wrażenia.

Opis produktu:

Wyjątkowy kosmetyk do pielęgnacji ciała o gęstej, aksamitnej konsystencji i kuszącym zapachu został stworzony z myślą o tym, by rozpieszczać zmysły i ciało.
Powstał na bazie ciemnej czekolady i orzechów pistacji, dzięki czemu skutecznie pielęgnuje skórę, a do tego obłędnie pachnie, pozostawiając długotrwały, słodki zapach ciemnej czekolady z ekstrawagancką nutą orzechów pistacji. Regularne stosowanie czekoladowego masła do ciała daje uczucie wypielęgnowanej, jedwabiście gładkiej i pachnącej skóry. Bogata receptura doskonale nawilża i odżywia, opóźniając procesy starzenia się skóry, a także ujędrnia, wygładza i wyszczupla ciało, zapewniając dobry nastrój i uczucie komfortu.

Skład: Aqua, Butyrospermum Parkii, Isopropyl Myristate, Glycerin, Cetearyl Alcohol, Ceteareth-20, Helianthus Annuus Seed Oil, Cyclomethicone, Cera Alba, Parfum, Propylene Glycol, Theobroma Cacao Extract, Glyceryl Stearate, Cetyl Alcohol, Phenoxyethanol, Methylparaben, Butylparaben, Ethylparaben, Propylparaben, Pistachia Vera Seed Extract, Acrylates /C10-C30 Alkyl Acrylate Crosspolymer, Disodium EDTA, Sodium Hydroxide, BHA, Benzyl Benzoate, Limonene, Benzyl Alcohol, CI 19140, CI 14720, CI 42090. (18.02.2010)

Cena: 14zł / 225ml


Moja opinia:
Uwielbiam zapach czekolady i po raz pierwszy spotkałam się z produktem, którego zapachu znieść nie mogłam na swojej skórze. Ale po kolei.
Konsystencja masła gęsta, bardzo dobrze jednak rozprowadza się na skórze. Kolor jasno brązowy, na skórze nie jest widoczny, ale barwnik chyba na niej pozostaje, bo miałam ślady na białych ramiączkach po użyciu tego masełka. Widocznie nie wchłania się całkowicie. Zresztą widać, że farbuje - na pierwszy zdjęciu zabarwienie białego opakowania, przez wydostający się przez rozcięcie krem.
Zapach po otwarciu opakowania - super. Jednak któryś ze składników tego masła reaguje z moją skórą i po nasmarowaniu ciała, zapach zmienia się na bardzo nieprzyjemny. Utrzymuje się na skórze długo, dlatego jak komuś nie odpowiada zapach, to przechodzi męki. Pierwszy raz spotkałam się z taką reakcją.
Skóra po nasmarowaniu miękka i miła w dotyku. I to jest zaleta produktu. Nie wysusza skóry, ale też jakoś znacząco nie nawilża. Trudno to też powiedziec po użyciu dwóch próbek 7ml. Jednak zauważyłam, że masło jest bardzo wydajne. Więc pełne opakowanie starczy na bardzo długo.

Ja nie sięgnę po pełnowymiarowy produkt.

Moja ocena: 2/6

sobota, 1 lutego 2014

DENKO - STYCZEŃ 2014

PROJEKT DENKO - STYCZEŃ 2014

 Minął miesiąc i przyszła kolej na produkty, które zużyłam w tym miesiącu. Nie wszystko było używane tylko w tym miesiącu, czasami korzystałam z tych produktów znacznie dłużej. W denku, znajdują się zawsze produkty, które skończyłam używać w danym miesiącu. Tym razem trochę się nazbierało. Oto denko stycznia.

WŁOSY





1. PLANETA ORGANICA - Gęsta tajska maska do włosów: blask i siła
Pisałam o niej tutaj>>> 
Fajna maska do włosów o bardzo egzotycznym zapachu, długo utrzymuje się na włosach. Poprawiła jakość moich włosów, nie wypadały tak bardzo, trochę je obciążała. Produkt wart przetestowania.
Kiedyś do niej wrócę - mam jeszcze w planach inne maski do przetestowania. Moja ocena: 5/6

2. PLANETA ORGANICA - SZAMPON I BALSAM DO WŁOSÓW OBJĘTOŚĆ I SIŁA TYBETAŃSKICH ZIÓŁ
 Pisałam o nich tutaj>>>
Kolejne kosmetyki po które kiedyś sięgnę. Egzotyczny zapach pozostający długo na włosach, skuteczny szampon ale łącznie z odżywką. Nie wpłynęły niekorzystnie na moje włosy. Produkty warte przetestowania. Moja ocena: 5/6

3. ORIFLAME - NATURE SECRETS SZAMPON DO WŁOSÓW PRZETŁUSZCZAJĄCYCH SIĘ Z POKRZYWKĄ I CYTRYNĄ.
 Pisałam o nich tutaj>>>
Szampon ten stale wraca do mojej łazienki, lubią go moje włosy. Na pewno kupię ponownie. Moja ocena: 5,5/6

4. BingoSpa - Czekoladowy szampon z odżywką
 Pisałam o nim tutaj>>>
Ładnie pachnie czekoladą, zapach taki uwielbiam. Jednak dla mnie trochę za bardzo obciążał włosy i nie spełnił moich oczekiwań. Za to dzieci go kochały. Jeśli kupię to dla nich.
Moja ocena: 4/6

5. KĄPIEL AGAFII - SPECJALNY SZAMPON I BALSAM - AKTYWATOR WZROSTU WŁOSÓW 
Wkrótce o nich napiszę więcej, nie wyrobiłam się już z recenzją w styczniu. Produkt wart uwagi, trochę obciąża włosy i trzeba używać ich razem, sam szampon strasznie wysusza włosy. Fajny zapach, pozostaje na włosach. Fatalne opakowanie, szybko końcówka oderwała się od reszty, najlepiej przelać od razu do innych butelek. Nie wiem czy powrócę do nich, nie zauważyłam jakiegoś większego wzrostu moich włosów. Moja ocena: 3,5/6

6. RADICAL - Próbka szamponu do włosów przetłuszczających się.
Trudno coś powiedzieć o jego działaniu po małej saszetce, ale chyba kupię pełny produkt, bo moje włosy po nim się nie przetłuściły na drugi dzień.

CIAŁO


 1. ORIFLAME - Krem do rąk i paznokci
Fajny krem o miłym zapachu, dobrze się rozprowadzał na dłoniach, szybko wchłaniał. Dość długo czuło się jego działanie. Nie zauważyłam wpływu kremu na paznokcie.
Może kupię ponownie, ale w dalekiej przyszłości, mam spory zapas kremów do rąk. Moja ocena: 4/6

2. ORIFLAME - HAPPY RELAXING - krem do rąk z eterycznym olejkiem pomarańczowym.
Krem o bardzo ładnym zapachu, dobrze się rozprowadza, dość długo wchłania, pozostawia lekką powłokę na dłoniach. Skóra po jego użyciu jest wygładzona, jednak szybko domaga się następnej porcji kremu. Raczej nie kupię ponownie. Moja ocena: 3/6

3. MARIZA -  Energetyzujący żel pod prysznic - Grejpfrut
Bardzo przyjemnie pachnący żel, fajnie się pieni i super myje. Pozostawia na ciele przyjemny odświeżający zapach. Nie ma jakiś tam specjalnych właściwości, ale nie uczulił i nie podrażniał. Idealny do porannej kąpieli na pobudzenie. Kupię ponownie.
Moja ocena: 5/6

4. BINGOSPA Sól do kąpieli MLECZNA KĄPIEL Z ZIELONĄ HERBATĄ do wanien  
z hydromasażem (jacuzzi)
Bardzo fajna i wydajna sól do kąpieli dla osób, które nie lubią piany w wannie. Przyjemnie pachnie i super nawilża skórę. Pisałam o niej tutaj>>> 
Rzadko korzystam z wanny wolę prysznic, ale dla relaksu produkt idealny. W przyszłości kupię ponownie. Moja ocena: 5/6

5. ORGANIQUE - HOT&SPICY PŁYN DO KĄPIELI
Otrzymałam go w październikowym ShinyBoxie, ale dopiero teraz po niego sięgnęłam. Bardzo fajnie się pieni dając nam wspaniałą aromatyczną kąpiel. Cudowny zapach i dla niego warto zainwestować w ten produkt. Wkrótce o nim napiszę więcej. Kupię ponownie.
Moja ocena: 5/6

6. FARMONA - Czekoladowe masło do ciała - ciemna czekolada i pistacja. Próbka
Produkt w opakowaniu pachnie cudownie jednak w kontakcie z moją skórą zapach się zmienia, nie odpowiada mi on. Do tego pozostawia lekko brązową powłokę, która zabrudziła ramiączka od stanika. Nie kupię pełnego produktu.

7. ZIAJA - INTIMA - KREMOWY PŁYN DO HIGIENY INTYMNEJ Z KWASEM ASKORBINOWYM PRZECIW PODRAŻNIENIOM
Pisałam o nim tutaj>>>

Bardzo fajny płyn do higieny intymnej, nie podrażnia, nie powoduje uczuleń, zapobiega powstawaniu stanów zapalnych. Dla mnie super. Będę do niego wracać. Moja ocena: 5,5/6

TWARZ

1. MARION - Maseczka oczyszczająca typu PEEL OFF z ekstraktem z ananasa i brzoskwiń.
To drugie opakowanie, polubiłam ją. Pisałam o niej tutaj>>>
Kupię ponownie. Moja ocena: 4,5/6

2. OLAY TOTAL EFFECTS 7w1 SERUM I KREM W JEDNYM
Mój ulubieniec ostatnich miesięcy. Pisałam o nim tutaj>>> 
Idealnie mi przypasował, nie uczulił mnie nie podrażnił, twarz po nim nie przetłuszczała mi się tak bardzo. Kupię ponownie.  Moja ocena: 5,5/6

3. ORGANIC THERAPY - Peeling z organicznym ekstraktem grejpfruta i diamentowym proszkiem.
Kolejny mój ulubieniec. Pisałam o nim tutaj>>> 
Fajnie oczyszcza skórę, nie wzmaga wydzielania sebum. Kupię ponownie.
Moja ocena: 6/6

4. AVON - krem przeciwzmarszczkowy ANEW. Próbka
Odpowiadał mi ten krem, bo nie podrażniał mi oczu i nie wzmagał tłuszczenia się skóry. Kiedyś kupię. Mam zapas kremów jak na razie i chcę je wykorzystać.

MAKIJAŻ

1. L`OREAL - Maskara do rzęs pogrubiająca.
Moja ulubiona maskara na wyjścia. Biała część zawierała substancję pogrubiającą rzęsy. Czerwona część to tusz. Po pomalowaniu rzęsy były gęste i dłuższe. Tusz wodoodporny, czasami trudny do usunięcia. Kupię ponownie w przyszłości. Moja ocena: 6/6

2. ORIFLAME - Baza pod makijaż
Produkt przeciętny, pod niektóre podkłady się nie nadawał powodując ich rolowanie się, nie matował skóry. Nie kupię ponownie. Moja ocena: 2/6

3. MAYBELLINE - Krem BB
Fajny produkt, ale nie do końca spełnił moje oczekiwania. Nie nadawał się do szybko przetłuszczającej się cery. Kolor za to idealnie dopasowany. Nie kupię ponownie. Moja ocena: 3/6

4. ORIFLAME - Balsam do ust - TherapySpa
Super balsam, fajnie odżywia usta, idealnie je nawilżając, zapobiega ich pękaniu. Nadaje się nawet na mróz. Kupiłam już nowe tym razem z barwnikiem. Pisałam o nich w styczniowych nowościach z Oriflame. Moja ocena: 6/6

5. NEICHA - SERUM NA POROST RZĘS
Pisałam o nim wstępnie tutaj>>>
Wkrótce napiszę więcej podsumowując jego używanie. Teraz tylko nadmienię, że nie zauważyłam znacznej zmiany w wyglądzie rzęs, oczekiwałam innego efektu. Raczej nie kupię ponownie.

6. Płatki higieniczne Carea
Takie sobie, żadna rewelacja.

Tak wygląda moje denko> Coś używaliście? Może czymś Was zainteresowałam? Macie inne doświadczenia z opisanymi produktami?
Komentujcie, miło się czyta Wasze komentarze, dzięki temu trafiam też na Wasze blogi.

Miłego weekendu

środa, 29 stycznia 2014

FARMONA - TUTTI FRUTTI - PEELING DO CIAŁA

FARMONA - TUTTI FRUTTI - PEELING DO CIAŁA FIGI&DAKTYLE

 
Uwielbiam peelingi i często trafiają rózne nowości do mojej łazienki. Tym razem gości u mnie peeling z firmy Farmona z mojej ulubionej serii Tutti Frutti. Zapach Figi i daktyle.

Opis produktu:

Peeling do ciała o kuszącym zapachu figi i egzotycznych daktyli.
POZNAJ TAJEMNICZĄ MOC PRZYCIĄGAJĄCĄ PŁEĆ PRZECIWNĄ! Kuszący zapach fig i daktyli to chemia miłości – dodaje pewności siebie i wydobywa naturalny urok osobisty, któremu nikt się nie oprze. Peelingujące drobinki zanurzone w delikatnym żelu doskonale usuwają zanieczyszczenia i martwe komórki naskórka. Ciało pozostaje idealnie oczyszczone i wygładzone, a skóra miękka i delikatna w dotyku.

Cena: 5zł/120ml tutaj>>>

Skład:


Moja opinia:
Produkt znajduje się w małej, poręcznej, plastikowej butelce. Jest ona przeźroczysta więc widać wyraźnie ile nam jeszcze produktu zostało. Barwa piękna - ciemno czerwona, zapach cudowny - chciałoby się ten peeling wąchać cały czas. konsystencja dość gęsta, wyraźnie widać poszczególne drobinki peelingujące.
Po nałożeniu na wilgotną skórę peeling bardzo fajnie się po niej rozprowadza a potem delikatnie pieni. Jest to dość mocny "zdzierak", wyraźnie czuć, że peelinguje nam skórę. Po jego użyciu ciało jest gładkie, miłe w dotyku i ma przyjemny zapach. zapach nie jest aż tak bardzo trwały, ale jeszcze jakiś czas go czuć, pozostaje też ten zapach w łazience.
Produkt ma dobrą wydajność, ale trzeba się liczyć, że ta mała buteleczka szybko się skończy, nawet jeśli używamy produktu raz czy dwa razy w tygodniu.
Bardzo polubiłam ten produkt i będę do niegi wracać. Na razie chcę poznać inne zapachy z serii Tutti Frutti firmy Farmona.

Jakie zapachy z tej kolekcji Was urzekły?


* Opis produktu pochodzi z opakowania i strony producenta.

sobota, 11 stycznia 2014

Nowości kosmetyczne w moim domu.

STYCZEŃ 2014 cz.1

Postanowiłam pokazać Wam jakie NOWOŚCI kosmetyczne pojawiły się w moim domu w tym miesiącu.
Oto przesyłka z firmy FARMONA gdzie mogłam zrobić sobie zakupy z dość sporą zniżką oraz mały zakup w Rossmanie.

FARMONA
Korzystając z zakładki NOWOŚCI (i nie tylko:) ) na stronie producenta wybrałam sobie parę interesujących mnie produktów. Oto co wpadło mi do koszyka:

1. TUTTI FRUTTI - Jeżyna & Malina Peeling cukrowy do ciała

Cukrowy peeling do ciała o wyjątkowych właściwościach pielęgnacyjnych oraz rześkim zapachu jeżyny i słodyczy aksamitnej maliny.

Uwielbiam produkty z tej serii dlatego z wielką przyjemnością przetestuję ten produkt zwłaszcza, że zapach zapowiada się super. Pojemność spora 300g.

2. TUTTI FRUTTI - Figi & Daktyle Peeling do ciała

 Peeling do ciała o kuszącym zapachu fig i egzotycznych daktyli.

Zapach super. Nie mogłam się powstrzymać i już go otworzyłam. Bardzo fajny ścierak. Za jakiś czas o nim napiszę więcej. Pojemność: 120ml.

3. TUTTI FRUTTI - Granat & Pitaja kremowy peeling myjący do ciała

Kremowy żel z peelingiem pod prysznic o uwodzicielskim zapachu granatu i meksykańskiej pitai.

Pojemność 250ml 

4. SWEET SECRET - Piernikowy peeling cukrowy do mycia ciała

Na wielu blogach widziałam opisy różnych produktów z tej serii postanowiłam też je wypróbować. Wybrałam zapach piernika, bo uwielbiam te ciasteczka i zawsze kojarzą mi się ze świętami.

Pojemność: 225ml

5. SWEET SECRET - Kokosowy olejek do kąpieli

Wyjątkowy kosmetyk do mycia i pielęgnacji ciała o przyjemnej konsystencji i egzotycznym zapachu dojrzałych kokosów i bananów.

Pojemność:500ml

6. SENSITIVE eco style - Peeling – Żel pod prysznic


Wyjątkowo delikatny żel pod prysznic z peelingiem przeznaczony jest do mycia i codziennej pielęgnacji każdego rodzaju skóry, również wrażliwej.
Algi atlantyckie – przywracają skórze jędrność i sprężystość.
BioSlim Complex – wyszczupla i wygładza, poprawiając kondycję i wygląd skóry.
Inutec – naturalny prebiotyk, łagodzi i koi podrażnienia oraz chroni przed szkodliwym działaniem czynników zewnętrznych.


Pojemność: 250ml

7. HERBAL CARE - Krem normalizująco-matujący na dzień i na noc

Krem zawiera skuteczne dla skóry, naturalne składniki aktywne, które zapewniają doskonałą pielęgnację oraz poprawiają jej kondycję i wygląd. Specjalnie opracowana, bogata receptura redukuje niedoskonałości, matuje tłuste partie skóry, a także poprawia koloryt skóry i odświeża, pozostawiając delikatną i aksamitnie gładką. Dodatkowo delikatna konsystencja i przyjemny zapach zwiększają komfort stosowania.

Pojemność: 50ml

8. Próbki produktów z FARMONA kremy do twarzy, balsamy do ciała i masełka oraz szampon.

LIRENE

1. LIRENE DERMOPROGRAM - Głęboko oczyszczający peeling gruboziarnisty

Peeling przeznaczony dla cery normalnej, tłustej lub mieszanej z widocznie rozszerzonymi porami, która wymaga odświeżenia, dogłębnego oczyszczenia porów oraz złuszczenia martwego naskórka. Wygładza skórę, zmniejszając widoczność porów i przywraca jej świeży, matowy wygląd. 

Pachnie super, a jak się sprawdzi napiszę wkrótce.
  

Cena: 11,99zł/75ml w Rossmanie

Jak się Wam podobają nowości stycznia w moim domu. Coś już mieliście? Jak się sprawdziły u Was te produkty? 

środa, 18 grudnia 2013

SHINYBOX - GRUDZIEŃ 2013

GRUDNIOWY SHINYBOX
Już pewnie widzieliście grudniowy Shinybox, bo jego zdjęcia ukazały się już na wielu blogach. Dzisiaj chciałam Wam pokazać co ja znalazłam w swoim pudełeczku. Przepraszam, że dopiero dzisiaj, ale przedświąteczne zmagania, mnóstwo pracy w domu i zakładzie pracy sprawiły, że mam małe opóźnienie w postach na moim blogu.

Ale przejdźmy do tematu. Już opakowanie zewnętrzne pokazuje nam, że jest to świąteczna wersja boxa.



Dalej również jest śliczne pudełeczko, zaprojektowane z gustem i w kolorystyce typowo świąteczne, przynajmniej w moim domu.

Odkrywamy pudełeczko dalej i mamy kartkę z informacjami co w tym boxie znajdziemy i kupony promocyjne oraz gratisy.



Kolor bibułki też w czerwonym kolorze


Na wierzchu gratis

A kosmetyki wewnątrz wygladają tak:

Teraz przyglądamy się dokładniej.

1. FARMONA - RYTUALNE MASŁO DO CIAŁA
Bardzo lubię produkty tej firmy, a balsamy, masła czy kremy do ciała są u mnie na porządku dziennym. Zapach tego produktu bardzo orzeźwiający - cytrynowy. Ponieważ mam maly zapas tego typu produktów to ten zostawiam sobie na wiosnę i lato.
Aksamitne rytualne masło do ciała o gęstej konsystencji i energizującym zapachu, dzięki bogactwu naturalnych składników aktywnych intensywnie i głęboko odżywia skórę poprawiając jej kondycję i wygląd. Bogaty w kofeinę ekstrakt z zielonej herbaty i guarana wspomaga spalanie zbędnej tkanki tłuszczowej oraz poprawia jędrność i sprężystość skóry, a masło Karite, przywraca jej aksamitną gładkość i miękkość. Dodatkowo orzeźwiająco świeży zapach zielonej herbaty z limonką dodaje energii i witalności, wyraźnie poprawiając nastrój.
Cena:  14zł/200ml  - produkt pełnowymiarowy



2. ANATOMICALS - WITAMINOWY KREM DO RĄK
Kremów do rąk u mnie nigdy nie za dużo, a ten szczególnie mi się spodobał z opisu.
Witaminowy krem do rąk Anatomicals zapewnia doskonałą ochronę przed wszystkimi szkodliwymi wpływami środowiska na Twoje dłonie.
Dzięki zawartości masła Shea, olejku z migdałów i witamy E doskonale nawilży i odżywi skórę dłoni otulając je niewidoczną warstwą ochronną.
Cena: 12zł/100ml - produkt pełnowymiarowy

3. MARION - BIBUŁKI MATUJĄCE Z PUDREM


Kolejny produkt który używam codziennie to bibułki matujące, aktualnie mam z ORIFLAME, a te otrzymane w boxie różnią się od innych tym, że mają dodatek pudru.
Bibułki matujące z pudrem w kolorze jasnego brązu, wchłaniają nadmiar sebum i potu z twarzy. Błyskawicznie odświeżają twarz, pozostawiając na niej cienką warstwę pudru, który matowi skórę na długi czas oraz opóźnia ponowne jej błyszczenie. Bibułki nie niszczą makijażu, przywracają świeżość i błyskawicznie matują. Idealnie nadają się do poprawek makijażu w ciągu dnia.
Jestem ich bardzo ciekawa.

Cena: 12zł/50 szt - produkt pełnowymiarowy

4. ORGANIQUE - TONIK

Produkt przeznaczony do wszystkich rodzajów cery. Bardzo lubię produkty tej firmy, zawsze kojarzą mi się z dobrą jakością i skutecznością. Jeśli chodzi o toniki to mało ich używam, częściej sięgam po płyn micelarny lub żel do mycia twarzy. W boxach znalazły się inne produkty tej firmy np. peeling enzymatyczny lub żel do mycia twarzy.
Oczywiście tonik wypróbuję z przyjemnością bo nie miałam nigdy Toniku z tej firmy, ale będzie on musiał poczekać na swoją kolej.

Cena: 73zł/200ml - produkt pełnowymiarowy

5. L`OREAL - BŁYSZCZYK DO UST GLAM SHINE

Kolejny produkt często używany przeze mnie, ale też znajdujący się w moich zapasach w dość sporych ilościach. Akurat tej firmy błyszczyków jeszcze nie miałam, raczej pomadki czy tusze do rzęs.
Idealnie nabłyszcza usta dzięki migoczącym drobinkom masy perłowej. Usta nabierają zniewalającego uroku, przyciągają spojrzenia głębokim kolorem i olśniewającym blaskiem. Zawiera witaminę E i olejki roślinne. Aplikator w kształcie serca zapewnia nałożenie optymalnej ilości błyszczyka i gwarantuje jednolite pokrycie ust.
Otrzymałam kolor nr 187 i choć w buteleczce wygląda na pomarańcz, to w rzeczywistości na ustach daje tylko delikatny połysk. będzie fany do podkreślenia pomadki.

Cena: 35zł/6ml - produkt pełnowymiarowy


W ramach subskrypcji otrzymałam produkt dodatkowy jest to KREM ZE ŚLUZEM ŚLIMAKA  firmy SYIS


Szczerze przyznam, że ten produkt spodobał mi się najbardziej, już od dawna chciałam sobie kupić jakiś krem na bazie śluzu ze ślimaka. Będę wreszcie  miała okazję go przetestować i spradzić czy opinie o tym produkcie są tak wspaniałe, czy to tylko mit.
Krem ze śluzem ślimaka z gatunku Helix Aspersa, to dzienno - nocny krem o działaniu odżywczym, nawilżającym, regenerującym oraz ochronnym do każdego rodzaju cery. Systematyczne stosowane preparatu pozwala odzyskać naturalną elastyczność i gładkość skóry.
Cena:40zł/30ml

No i jeszcze mały zestaw próbek z firmy FARMONA

Krem ochronny na zimę

Ekskluzywny biokrem nawilżająco-regenerujący na noc

Czekoladowe masło do ciała - ciemna czekolada i pistacja


dostałam też ładnie zapakowany zestaw próbek z firmy DR.TAFFI

Osobiście bardzo mi się pudełeczko podoba. Może nie wszystko wykorzystam na bieżąco, ale "mały" zapas zawsze może być. Wartość produktów to 186zł, nie licząc próbek.

A Wam co się podoba szczególnie? Co chciałybyście/chcielibyście przetestować?

środa, 21 sierpnia 2013

Tutti frutti - Kremowy peeling myjący

FARMONA - Tutti frutti Kremowy peeling myjący. Karmel & cynamon

Uwielbiam peelingi i często je kupuję. Ostatnio skusiłam się na peeling z FARMONY o cudownym zapach karmelu i cynamonu.

Opis produktu:
Kremowy żel z peelingiem ma o wspaniałym zapachu rozgrzanego karmelu i cynamonu. W swoim składzie zawiera białe trufle, jeden z najdroższych afrodyzjaków znany już w starożytności. Pobudza zmysły, podnosi atrakcyjność fizyczną i pożądanie.
W składzie żelu znajdziemy peelingujące drobinki jojoba i zmielone łupinki orzechów macadamia.
Żel doskonale oczyszcza skórę, nawilża i odżywia ją. Pozostawia skórę świeżą, jedwabiście gładką i miękką.

Cena: ok 11zł/250ml

Moja pierwsza opinia:
Peeling umieszczono w fajnej szerokiej plastikowej buteleczce, jest ona przeźroczysta dlatego fajnie widać ile produktu nam zostało. Zamknięcie szerokie, łatwo wydobywa się z nie produkt i można postawić butelkę na "głowie" by spłynął cały produkt.
Żel o cudownym zapachu, kojarzy mi się ze świętami i pierniczkami. Konsystencja dość gęsta, a zawarte drobinki peelingujące dość duże, co daje świetny efekt ścierający. Dobrze usuwa martwy naskórek, delikatnie rozgrzewając skórę.
Po zastosowaniu peelingu skóra jest miękka, gładka i fajnie nawilżona. Żel nie pozostawia tłustej powłoki na skórze. Zapach utrzymuje się na ciele przez jakiś czas.
Skład:
Dla mnie to bardzo fajny ścierak, polecam go zwłaszcza na jesienne słoty, gdy będziemy pragnęli rozgrzania pod prysznicem.

Moja pierwsza ocena: 6/6

Zobaczymy jak się sprawdzi przy dłuższym stosowaniu. Ja na pewno będę testować inne produkty z serii Tutti Frutti, bo tym pierwszym produktem jestem zachwycona. A Wy jakie produkty z tej serii polecacie?

środa, 7 sierpnia 2013

Dzisiejsze zakupy w Rossmannie i paczuszka

Witajcie
Dzisiaj pokarzę Wam co kupiłam sobie w Rossmannie, oprócz oczywiście higienicznych produktów. Jak zwykle do koszyka trafia coś, co wcześniej było nie planowane.
I tak:
1. RIVAL DE LOOP 4w1 ROLL-ON POD OCZY, z kofeiną i wyciągiem z kasztanowca, 15 ml
Redukuje cienie pod oczami, nawilża, schładza. Do skóry od tonacji jasnej do średniej.
Zapowiadane efekty: Okolice oczu sprawiają wrażenie wypoczętych, świeżych i pełnych blasku.
Tak wygląda w środku.
Jestem bardzo ciekawa tego produktu, mam nadzieję, że zastąpi on korektor pod oczy.

2. FARMONA Kremowy peeling myjący Tutti Frutti Karmel&Cynamon
Kremowy żel z peelingiem pod prysznic o przytulnym zapachu rozgrzanego karmelu i świeżo zmielonego cynamonu. Zawarte w olejku białe trufle to najcenniejszy i najdroższy afrodyzjak znany już w starożytności – znak Wenus, rzymskiej bogini miłości. Pobudza zmysły, podnosi atrakcyjność fizyczną i budzi pożądanie.Peelingujące drobinki jojoba i zmielone łupinki orzeszków macadamia, zanurzone w delikatnym kremowym żelu, usuwają martwy naskórek, idealnie wygadzają ciało. Żel doskonale oczyszcza skórę, a dzięki zawartym składnikom nawilżającym i odżywczym pozostawia ja świeżą, jedwabiście gładką i miękką.
3. ISANA - dwie odżywki do włosów. 
Isana Hair odżywka intensywna pielęgnacja dla włosów o natychmiastowym działaniu. Preparat zawiera olejek z pestek moreli i pantenol. Przeznaczony do włosów suchych i zniszczonych.
Isana odżywka natychmiastowa jedwab. Preparat zawiera olejek z pestek winogron. Produkt przeznaczony do matowych i łamliwych włosów.
Miniaturki te trafią do wyjazdowej kosmetyczki.
4. Lakiery do paznokci. Planowałam zakup jednego, ale skuszona dzisiaj przez jedną z blogerek do koszyka trafił jeszcze jeden lakier do paznokci i od niego zacznę.
RIMMEL Salon PRO z Lycra. Kolor 705 Regge Splash. Bardzo fajny delikatny kolor, prawdopodobnie bardzo trwały. Zobaczymy.
WIBO Extreme Nails obiecałam sobie, że kupię jeszcze inny odcień. Wczoraj pokazywałam Wam róż, a dzisiejszy nabytek to delikatny pomarańcz. Jest to nr 5. Już nie mogę się doczekać jak wygląda na paznokciach. Podobają mi się jeszcze błękity, na pewno przy jakiejś okazji trafią do koszyka, dzisiaj nie było wyboru w Rossmannie kolorystycznej, bo akurat jest promocja na te lakiery, ale będę polować dalej.

To moje szaleństwa zakupowe w Rossmannie. Poszalałam też ostatnio w Lawendowej szafie, akurat była promocja na szampony i balsamy do włosów z serii Planeta Organica. Już dawno mnie kusił zakup produktów z tej firmy. Dzisiaj przyszła paczuszka.

I tak mamy tutaj:
Szampon do włosów Tybetański ziołowy - objętość i siła - orzech mydlany, olej z drzewa sandałowego, 9 wysokogórskich ziół.
Balsam do włosów Tybetański ziołowy - objętość i siła - biały imbir, 9 wysokogórskich ziół.
Maska do włosów Tajska - blask i siła, olej jojoba, ylan-ylang, królewski lotos.

Tak prezentują się dzisiejsze nowości kosmetyczne.


Życzę miłego dnia !!!