piątek, 20 października 2023

coachingowe

Kalina przez lata pracowała w korporacjach. To, co człowiek przechodzi w korporacjach, jest złe. 

Na przykład coachingi. 

Kalina ma alergię na pytania "jak ty się z tym czujesz?", "czy udało ci się zrealizować założone cele?", "co mogłoby ci pomóc w pracy?". 

Kalina ma odruch wymiotny, gdy ktoś siada przed Kaliną, otwiera notes albo laptop i zadaje kolejne pytanie coachingowe. 

Nie. Kalina jest za duża na coachów, mentorów, mówiących zdaniami żywcem ze szkolenia "coaching w weekend".

Po odejściu z korporacji Kalina odżyła. Żadnych coachingów, żadnego zadawania głupich, sztucznych pytań, Szczere rozmowy. Dojrzali, mądrzy ludzie. Żadnego "jak się Kalina z tym czuje".

Aż do teraz. Kalina znowu wpadła w objęcia coacha. Otwarty laptop. "Gdzie wolisz usiąść?", a zaraz potem "jak się z tym czujesz?".

Nosz kurde nie. Nie czuje się Kalina. 

Rozważa Kalina rozmowę z coachem na temat swojego podejścia do coachingu, do jego zasad, do schematów, które wałkowała Kalina przez większość swojego zawodowego życia.

Jeśli okaże się, że bez coachingu nie może Kalina współpracować, może dojść do rozstania zawodowego.

Bo żyje się raz. A bez coachingu to nawet dwa razy. 

 

baterię

Kalina jest osobą ekstrawertyczną - tak mówią inni. 
Ale są rzeczy, których Kalina nie cierpi robić. Należą do niech zakupy w normalnych sklepach. Nie cierpi Kalina chodzenia miedzy półkami, wybierania, a już przymierzanie przytłacza Kalinę okrutnie.
I dlatego Kalina jest miłośniczką zakupów przez internet. 
No kocha Kalina tak kupować. 
Nie dlatego, żeby lubiła Kalina kupować, ale dlatego, że jeśli już musi, woli z domu...
Problem pojawia się, gdy Kalina potrzebuje jakiegoś drobiazgu i musi czekać, żeby dołożyć go do innych zakupów. 
No bo ciężko jest na sercu za jedną baterię płacić 1 zł, a za jej przesyłkę prawie 10...

czwartek, 19 października 2023

kaszlem

 Po kilku(-nastu) dniach chodzenia z kaszlem i katarem Kalina zdecydowała, że czas do łóżka. 

I po decyzji Kalina zapadła w sen na prawie 24 godziny. Po obudzeniu porozmawiała z panem doktorem (2 minuty!) i dostała dwa dni zwolnienia.

Dwa dni spania i czytania na zmianę to idealny sposób spędzania jesieni.