piątek, 19 maja 2023

kradniesz

Mój mąż ma silną alergię. Otóż dostaje palpitacji, gdy opowiadam, jak funkcjonuje polska szkoła.

Prawdę mówiąc, jest mi dość przykro, gdy przerywa mi za każdym razem komentarzami w stylu "nie mogę tego słuchać", "rzuć tę pracę" albo nawet "w normalnej firmie zrobiono by z tym natychmiast porządek".

Otóż porządek mój mąż zrobiłby przede wszystkim z nauczycielami. A ja niestety nie mam kontrargumentów, bo na co dzień widzę nauczycieli, których podstawowym celem pobytu w szkole jest przetrwać dzień. Dostają pieniądze za nic, co mój mąż uważa za rodzaj kradzieży - jeśli przychodzisz do pracy i bezustannie udajesz, że coś robisz, to znaczy, że niesłusznie pobierasz pieniądze, ergo kradniesz.

Moja przyjaciółka, nauczycielka, planuje spektakularne odejście z pracy, ponieważ nie może pogodzić się z tym, że jest utożsamiana ze złą, polską szkołą. A ja ją rozumiem. 


środa, 17 maja 2023

graficznej

Margot pokazała na swoim blogu w graficznej wersji słowo "biophilia", a ja znalazłam nazwę dla tego co robię. Co myślę. Co przekazuję w szkole. 

Nowe a stare.

niedziela, 14 maja 2023

trzydniowej

 Miałyśmy z przyjaciółką dwie matki i dwóch ojców. Oczywiście każda po jednym zestawie. 

Bycia córkami starzejących się rodziców uczyłyśmy się razem. 

Kolejno wykruszali się nasi rodzice i został nam już tylko ojciec przyjaciółki. Zmarł wczoraj.

Napisała do mnie wczoraj rano: umiera.

Po południu było po zawodach.

Zawiozłam jej dzisiaj obiad i gratis 9-kilometrowy spacer.

Zjadła, pogadałyśmy na spacerze. Teraz czekam na instrukcje, kiedy będzie mnie potrzebować w najbliższych dniach. Pogrzeb w sobotę.

- Będzie ci lżej - powiedziałam do niej, gdy się żegnałyśmy.

- Wiem. 

- Twój ojciec był dość uprzejmy, że zmarł po trzydniowej chorobie, a nie zaległ na pół roku.

- A wiesz, faktycznie. Chociaż na koniec się wykazał. Fajny był z niego w sumie gość. Przynajmniej na końcu.

ule

Od wczoraj w ogrodzie Kaliny stoją dwa ule. 

Każdy jest inny, ale oba - piękne.

Podobno jest szansa, że zamieszkają w nich pszczoły. To by dopiero była atrakcja :-)