czwartek, 12 stycznia 2023

wierzy

 Jeśli ktoś coś Kalinie mówi, to Kalina wierzy.  Jeśli sprawa się nagle "rypnie", kłamstwo wychodzi na jaw, autor zaczyna bezradnie walczyć z pogrążaniem się w kolejnych kłamstwach, żeby ratować poprzednie, to Kalinie trudno jest potem uwierzyć w cokolwiek, co ten ktoś mówi. 

Ale nigdy Kalina nie znalazła w sobie tyle odwagi, żeby przyznać się, że widzi, słyszy i czuje kłamstwo.

Ciekawe, czy kłamca wie, że Kalina wie i gramy w podwójną grę, czy też nie.

Kiedyś, przed laty, Kalina znała osobę, kłamiącą bezustannie. Kalina w pewnym momencie straciła serce do tej osoby i przestała się z nią kontaktować. Teraz dotarły do Kaliny informacje, że ta osoba czuje się przez Kalinę potraktowana bardzo źle. Czyli kłamać Kalinie - jest dobrze. Zostać porzuconym przez okłamywaną Kalinę - bardzo źle. 

Jednak dobrze, że Kalina poszła swoją drogą. 


paszczy

Kalina nie lubi siedzieć w knajpce z kimś, kto bardzo głośno mówi. Zwłaszcza, jeśli ten ktoś opowiada o rzeczach, o których niekoniecznie wszyscy dookoła muszą słyszeć.

I chyba to brak asertywności Kaliny sprawia, że Kalina nie zapcha paszczy takiego kogoś wielkim kawałkiem szarlotki. Żeby nie krzyczał o swoich intymnych sprawach. W miejscu publicznym.

wtorek, 10 stycznia 2023

chasydzkiej

 Skończyła Kalina czytać "Unorthodox" i aż zęby Kalinę zabolały. 

Bo zgrzytała Kalina zębami nad zniewoleniem, nad ograniczeniami, nad wstecznością. 

Mieszkała Kalina kiedyś podczas wakacji w chasydzkiej dzielnicy, ale do głowy Kalinie nie przyszło, że to właściwie więzienie jest. 

Że tradycja podcina ludziom skrzydła. Że chasydzi chasydom wilkiem. I że potępiają Izrael. Świat za mały jest. Albo właśnie za duży i nie może się pomieścić w głowie Kaliny.

radę

Wczoraj młodsza córka Kaliny poprosiła swoją mamę o radę.
Rada dotyczyła przyjaźni. A dokładnie - szczerości w przyjaźni.
Kalina powiedziała, co sama zrobiła kiedyś w podobnej sytuacji, nie udzielając rad ani instrukcji. Córka chwilę jeszcze poleżała obok Kaliny, wtulając się w jej kolana, i poszła uśmiechnięta do swojego pokoju.
Kalina nigdy nie spyta, co córka ostatecznie zrobiła, bo w tej sprawie nie rada była ważna. I nie było ważne to, co córka postanowi zrobić.
Ważne było to, że Kalina ma córkę, a córka ma Kalinę. I że Kalina ma kolana. I inne, wygodne miejsca na ciele. 
Jutro młodsza córka Kaliny zaczyna pewien etap w swoim życiu. Nowy. Wczoraj, jeszcze przed kolanami, powiedziała, że wcale się go nie boi. 
Nie boi. 
Córka. 
Nowego się nie boi.
Juhu!

kanału

 Lis zaczął pisać. Zaczął znowu. 

Ale mój blog nie chce tego pokazywać. Pisze mi, że nie wykrywa kanału. 

Oznacza to, że Lis nie pisze w kanale, co w gruncie rzeczy jest pozytywną informację. 

Dostałam informację, że mój blog nie będzie wyświetlał mi informacji o nowych wpisach Lisa.

I to już nie jest pozytywna informacja.

Lis nadal tkwi u mnie na liście z ubiegłoroczną datą. 

Taka sytuacja. 


poniedziałek, 9 stycznia 2023

kwiatowo

Praca z dziećmi z niepełnosprawnością intelektualną jest niezwykła.

Niezwykła pod każdym względem.

Człowiek uczy się, co jest w życiu najważniejsze ("mama mnie kocha, bo zrobiła mi znowu kanapkę z serkiem").

Uczy się też hierarchii ważności ("nie będę już dzisiaj pisał, bo mi się palce zmęczyły").

Oraz tego, że w życiu nie ma przeszłości i przyszłości. Jest tylko tu i teraz ("mogłaby pani ze mną zostać tutaj, bo podobają mi się dzisiaj te piłki?").

Poznaje też wagę komplementu ("pani tak ładnie rysuje jelito").

A nawet dowiaduje się prawdy o sobie, takiej jakiej nie dowie się nigdzie indziej ("nie lubię jak pani nosi taką sukienkę, bo mój kot miał kocyk w podobny wzorek ale już zdechł").

No i utwierdza się w tym, że ma niezwykłe talenty ("pani rysuje bakterię zupełnie tak samo jak mój dziadek kupę").

Można też usłyszeć wyznania miłości ("ja kocham Olka z 3b, a on powiedział, że w tym roku nie będzie jeszcze wchodził w związki") oraz deklaracje polityczne ("nie jestem za Dudą, bo jego żona uczy niemieckiego, a ja jestem zwolniony z niemieckiego").

No i oczywiście odpowiada się na pytania natury historycznej ("czy pani ma więcej niż 30 lat?", "czy jak pani była dzieckiem to lubiła pani oglądać seriale na Netflixie?").

Nazwisko Kaliny jest nazwiskiem odmienialnym. Kalina Kwiatowa słyszy zatem na korytarzu "Dzień dobry pani Kalino Kwiatowo".

Dzień dobry.





niedziela, 8 stycznia 2023

zdobywała

Podczas lekcji historii uczniowie powiedzieli, że Stefan Wyszyński napisał hymn Polski, a Irena Sendlerowa była znana z tego, że zdobywała medale olimpijskie, tylko nie byli pewni w jakiej dziedzinie.

I byłoby to nawet śmieszne, gdyby nie to, że takich rzeczy nie uczy się w szkole, tylko one wchodzą dzieciom w łeb przez przesiąkanie od rodziców. Albo od dziadków. Albo po prostu krążą gdzieś w powietrzu, a dziecko zaraża się nimi drogą kropelkową. Albo inną.