sobota, 22 stycznia 2022

pisać

W poniedziałek Kalinowy mąż i córka jadą na tygodniowy spacer w góry. Oboje są pocovidowymi umęczeńcami, więc raczej pochodzą po mostkach, ścieżkach i dróżkach niż po pagórkach. 

Kalina zostaje na 6 dni (słownie: sześć długich, zimowych dni) sama w domu i będzie pisać. 

Temat odkładany od kilku lat, materiały zebrane, zapas kawy przygotowany. 

Jest jeszcze druga wersja: Kalina wsiada w samolot i leci na drugi koniec świata, żeby pobyć ze starszą córką podczas jej egzaminów. I odmiana wersji drugiej: Kalina jedzie tam samochodem.

Cokolwiek się stanie, będzie dobrze.

Same dobre wybory przede mną, a i tak smutno mi okropnie...

piątek, 21 stycznia 2022

raczej

Teatralna napisała, że w polskim radio będzie polska muzyka. 

Tako rzecze Suski.

Otóż nie sądzę: to nie będzie polska muzyka, tylko ta część polskiej muzyki, która będzie poprawna politycznie. 

I to będzie nawet zabawne, włączyć sobie w samochodzie radio, w którym będzie można usłyszeć kilkunastu wykonawców przez całą dobę.

Albo smutne będzie. Raczej smutne...

czwartek, 20 stycznia 2022

serce

 Kilka dni temu pytałam o "Atramentowe serce".

Życie pisze scenariusze, jakich się nikt nie spodziewa: na Allegro, na stronach Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy ktoś wystawił tę właśnie książkę i zalicytowałam. I dziś wygrałam. Nie mogę uwierzyć. 

Zapłaciłam dla Orkiestry z radością a Liza będzie zachwycona :-) :-)

Dziękuję Losie, że o mnie myślisz. 


środa, 19 stycznia 2022

dzieje

Gdy mój tata zachorował, wyjaśniłam córkom, co się z nim dzieje. Powiedziałam im wtedy, że nie ma lekarstwa, które mogłoby go wyleczyć i będzie miał tę chorobę do końca życia. 

Dziś znalazłam laurkę, którą moja młodsza córka napisała wówczas dziadkowi (miała 7 lat):

"Kochany dziadku nie martw się że masz chorobę do końca życia".

Tata zachował tę laurkę do końca życia. Razem z chorobą, na którą zmarł.  

Śnią mi się ostatnio mama i babcia w cudownych okolicznościach. I praca - w zdecydowanie mniej cudownych...

poniedziałek, 17 stycznia 2022

atramentowe

Mam w szkole uroczą, wspaniałą uczennicę pochodzącą z Ukrainy, która pochłania polskie książki. Doskonale radzi sobie z językiem polskim. Jest bardzo dojrzałą dziewczynką. Często podsuwam jej do czytania dobre, mądre książki. 

I teraz uwaga:

jeśli masz w domu "Atramentowe serce", które od lat kurzy się na półce i marzysz o tym, żeby uszczęśliwić wspaniałą Lizę - daj znać. 


niedziela, 16 stycznia 2022

entomologów

Pozbyliśmy się wołków zbożowych, które okazały się być należeć do gatunku żywiak chlebowiec (jeśli w domu mieszka dwóch entomologów, żaden robal się nie uchowa bez pozowania pod binokularem...). 
Teraz natomiast walczymy z ziemiórkami. Gdy przeczytałam, że potwory niszczą korzenie roślin doniczkowych - doszło do wypowiedzenia wojny. Broń nadchodzi przesyłką. 
Nie będzie stawonóg psuł mi doniczkowej dżungli! Rzekłam! ;-)