czwartek, 15 lipca 2021
oblewała
środa, 14 lipca 2021
boku
wtorek, 13 lipca 2021
sprawy
Kalina chce uporządkować sprawy.
Zaczęła od przypomnienia sobie podstawowych reguł: kto? co? kim? czym? jak? gdzie? i dlaczego?
Sprzątnęła wszystkie szafki w kuchni, szafę z odzieżą, większą część mieszkania mamy oraz trawnik w ogródku. W przerwach ustaliła, jak bardzo potrzebuje czasu dla siebie, gdzie znajduje się spokój w jej ciele i jak się do niego dokopać. Przypomniała też sobie, jak bardzo brakuje jej pisania i postanowiła wrócić do rozgrzebanego tekstu o czerwcu 1956.
Naszykowała rzeczy do szycia, przemyślała, jak mogłaby dopasować kupioną w lumpeksie wełnianą góralską kamizelkę z pięknymi haftami, zrobiła obiad i porozmawiała z córkami.
Dzień jak co dzień, ale jednak niedziela we wtorek.
poniedziałek, 12 lipca 2021
dolnych
Będę obcinać gałęzie, żeby zrobić miejsce w ogródku. Iglaki, które posadziła mama, tworzą coś na kształt nieprzebytego lasu. Będę piłować, ciąć i wpuszczać światło.
Mam nadzieję, że obcinanie dolnych gałęzi nie osłabi drzew i nie będą przez to mniej stabilne.
niedziela, 11 lipca 2021
siebie
Rezygnuję z siebie. Nie mam potrzeb. Nie mam lęków.
Nie chce mi się pić, gdy osób jest więcej niż szklanek.
Nie chce mi się jeść, gdy ktoś chce zjeść moją porcję.
Nie jestem zmęczona, gdy ktoś potrzebuje.
Gdy mówię, że potrzebuję, nie dostaję, bo na liście priorytetów nie umieszczono mojego imienia.
Wiem, że ludzie mają prawo powiedzieć, że nie chcą czegoś robić. Gdy mówię, że nie chcę, jestem stawiana w centrum ataków.
Życie odbiera mi prawo do robienia tak, jak chcę. Życie odbiera mi prawo do nierobienia tak, jak nie chcę.