sobota, 11 kwietnia 2020

okazji

Zapominam o oddychaniu. 
W stresie, gdy coś mnie boli, gdy jest mi źle. 

Mam nadzieję, że nie będzie takich okazji.

wtorek, 7 kwietnia 2020

teoretykiem

Kalina jest najlepszym teoretykiem na świecie.
Kalina doskonale wie, jak cżłowiek powinien radzić sobie z atakami. 
Z agresją. 
Wszystko to Kalina wie. 
A nawet jeszcze więcej. 
Niestety wiedza Kaliny w żaden sposób nie przekłąda sie na praktykę, gdy obiektem ataków jest Kalina.

mięśniami

Wysunięty dysk - to brzmi lepiej niż dyskopatia.
Kaliny dysk postanowił sprawdzić, co dzieje się poza kręgosłupem. 
Na szczęście ćwiczeniami i masażami Kalina i jej mąż wsunęli dysk na miejsce. 
Teraz tylko trzeba jeszcze rozwiązać problem z mięśniami, które niewiarygodnie usztywniły się w momencie wysunięcia dysku - próbowały chronić Kalinę przed bólem. 
Kalina kładzie sie na podłodze i jęczy, a mąż Kaliny delikatnie masuje kamienie, które nagle pojawiły się pod skórą Kaliny.
To kolejny rozdział kwarantanny.
Nie ma nudy, panie. Nie ma...



niedziela, 5 kwietnia 2020

elastyczność

        Mama Kaliny traci elastyczność.

- Mamo, na kartce masz wszystko napisane - mówi Kalina do telefonu, stojąc pod balkonem mamy.

           Mama stoi na balkonie, trzyma w rękach kartkę i patrzy na papier zaskoczona.

- Tu nic nie ma, Kalinko. Pusta kartka - odpowiada do słuchawki.

        Kalina nie wie, jakimi słowami powiedzieć mamie, że kartkę trzeba odwrócić na drugą stronę. 

         Kalina nie wie, skąd wziąć cierpliwość, żeby teraz rozmawiać z mamą. Cierpliwość jest towarem deficytowym w czasach, gdy Kalina ze strachem wchodzi do budynku, w którym mama mieszka, żeby zostawić jej na progu obiad w słoiku i owoce. Kalina wie, że jedna z sąsiadek mamy nie zachowuje żadnych warunków odosobnienia. Jeździ teraz po lekarzach, chodzi do banku, załatwia sprawy w urzędach, chodzi codziennie na zakupy. Kalina zabroniła mamie wychodzić za próg. Śmieci w worku mama kładzie na wycieraczce - ktoś z sąsiadów zabiera je, gdy wychodzi z budynku. Kalina wie, że wirus zakłada koronę cierniową na głowy osób w wieku mamy.

        Mama codziennie pyta Kalinę, czy może jednak nic się nie stanie, gdy pójdzie na spacer. Może się nie stanie - myśli Kalina. Może.

- Mamo, czy potrzebujesz karmę dla kota? - pyta Kalina, zamawiając zakupy w sklepie internetowym.
- Kalinko, kocią karmę mam. Zupełnie nie potrzebuję.
Następnego dnia mama dzwoni:
- Kalinko, czy mogłabyć zamówić mi kocią karmę? Biedna kotka nie ma co jeść.

        W życiu bezkwarantannowym takie sytuacje były ciężkie. Teraz to spadające na Kalinę głazy. 

          Ludzie szyją maseczki, przekazują je potrzebującym. Czy ktoś wysyła potrzebującym świeżo uszytą cierpliwość?