piątek, 14 lipca 2017

wolności

calando (mój jest ładniejszy!)
- Kupiłam sobie kombinezon do spania. Granatowy. W białe serduszka. Zapinany na guziki. Stałam się szczęśliwym człowiekiem. Łażenie po domu w obwisłym, porozciąganym kombinezonie w serduszka stało się dla mnie synonimem wolności ducha i ciała.
- Zawsze się śmiałaś z takich kombinezonów! Mówiłaś nawet, że są okropne!
- I nadal tak uważam! Są okropne! Ale kto powiedział, że wolność musi przyjść do człowieka w garniturze?!

niedziela, 9 lipca 2017

intuicję

- Halo, mamo! Co porabiasz?
- Jestem ubrana wyjściowo i siedzę na krześle.
- A dlaczego?
depositphotos
- Bo Małgosia ma po mnie przyjechać, ale nie pamiętam, czy to dzisiaj, czy jutro, więc na wszelki wypadek przygotowałam się już dzisiaj. Jeśli nie przyjedzie do 17.30 to się rozbiorę i jutro się znowu przygotuję.

-Halo, Małgosiu! Czy jedziesz po mamę dzisiaj, czy jutro?
- Dzisiaj. Będę u niej za godzinę.
- A czy mogłabyś tak zupełnie przypadkowo zadzwonić do niej i jej powiedzieć, że jedziesz? Bo jej się pokiełbasiło kiedy do Was jedzie, siedzi biedna i czeka, a nie wie, czy się doczeka.
- Już dzwonię!

- Halo, Kalinko! Tu mama! Wiesz, że wszystko się wyjaśniło? Właśnie zadzwoniła Małgosia, że już po mnie jedzie i będzie za godzinkę. Zupełnie jakby wiedziała, że ja nie jestem pewna, czy to dziś! Ona to ma intuicję!