- Halo, mamo! Co porabiasz?
- Jestem ubrana wyjściowo i siedzę na krześle.
- A dlaczego?
 |
| depositphotos |
- Bo Małgosia ma po mnie przyjechać, ale nie pamiętam, czy to dzisiaj, czy jutro, więc na wszelki wypadek przygotowałam się już dzisiaj. Jeśli nie przyjedzie do 17.30 to się rozbiorę i jutro się znowu przygotuję.
-Halo, Małgosiu! Czy jedziesz po mamę dzisiaj, czy jutro?
- Dzisiaj. Będę u niej za godzinę.
- A czy mogłabyś tak zupełnie przypadkowo zadzwonić do niej i jej powiedzieć, że jedziesz? Bo jej się pokiełbasiło kiedy do Was jedzie, siedzi biedna i czeka, a nie wie, czy się doczeka.
- Już dzwonię!
- Halo, Kalinko! Tu mama! Wiesz, że wszystko się wyjaśniło? Właśnie zadzwoniła Małgosia, że już po mnie jedzie i będzie za godzinkę. Zupełnie jakby wiedziała, że ja nie jestem pewna, czy to dziś! Ona to ma intuicję!