
- To, co firmy farmaceutyczne umieszczają na ulotkach dolekowych, zaczyna wyglądać jak żart. Chroniąc się przed ewentualną odpowiedzialnością, firmy podają jako prawdopodobne działanie niepożądane, które zaczynają ocierać się o absurd. Na ulotce leku stosowanego na migrenę jest napisane, że może wywoływać migrenę. Z ulotki leku, stosowanego w leczeniu młodzieńczego trądziku, młody człowiek z trądzikiem dowie się, że lek ten wywołuje trądzik. Nie rozumiem tylko, dlaczego nie podają, że czytanie ulotki może wywołać rozdrażnienie.
- Ale kto czyta ulotki od lekarstw!?
- Ja.
- I tyle drzew wycinają z Amazonii, żebyś ty jedna na świecie analizowała te bzdury!? Nie licząc prawników przygotowujących pozwy, naturalnie.