wtorek, 2 sierpnia 2016

dolekowych

- To, co firmy farmaceutyczne umieszczają na ulotkach dolekowych, zaczyna wyglądać jak żart. Chroniąc się przed ewentualną odpowiedzialnością, firmy podają jako prawdopodobne działanie niepożądane, które zaczynają ocierać się o absurd. Na ulotce leku stosowanego na migrenę jest napisane, że może wywoływać migrenę. Z ulotki leku, stosowanego w leczeniu młodzieńczego trądziku, młody człowiek z trądzikiem dowie się, że lek ten wywołuje trądzik. Nie rozumiem tylko, dlaczego nie podają, że czytanie ulotki może wywołać rozdrażnienie.
- Ale kto czyta ulotki od lekarstw!?
- Ja.
- I tyle drzew wycinają z Amazonii, żebyś ty jedna na świecie analizowała te bzdury!? Nie licząc prawników przygotowujących pozwy, naturalnie.

farbowałam

- Zafascynowałam się farbowaniem tkanin. Pierwsza koszulka którą farbowałam, wiążąc na niej supły sznurkiem, wyszła zjawiskowo. W związku z tym następna tura farbowania objęła wszystko, co wpadło mi w ręce.
- To jakie rzeczy teraz nosisz?
- Granatowe i fioletowe.
- Ty w fioletowym?!
- Nie: ja w fioletowym, tylko skąd mogłam wiedzieć, że granatowy barwnik na niektórych tkaninach stanie się fioletowy?!
- Myślę, że takie rzeczy się wie, gdy już ma się za sobą farbowanie tysiąca tkanin.
- Zostało 995...

poniedziałek, 1 sierpnia 2016

uprzedzeń

sekretslimaka.com
- Jestem pełna uprzedzeń. Oj, jaka pełna uprzedzeń...
- A czym dopełniłaś tej pełności?
- Byłam u lekarza. Właściwie u lekarki. Młodej, ładnej. Nawet bardzo młodej i bardzo ładnej. I wszystko było dobrze do momentu, gdy zobaczyłam, że pani ma kolczyki z misiami, a na łańcuszku powieszonego innego, większego misia. Już nie mogłam oczu oderwać od tych misiów.
- Wiesz, jeden miś wiosny nie czyni. To nie oznacza, że ona jest złym lekarzem.
- Jeden - zgoda - nie czyni. Ale trzy!?

niedziela, 31 lipca 2016

domykaliśmy

- Kiedyś mieliśmy mały samochód i potrafiliśmy się do niego spakować, jadąc na wakacje. Z czasem samochód robił się coraz większy, a my zawsze z trudem domykaliśmy bagażnik, pakując rzeczy na wakacje. Teraz to samo. Układamy, wciskamy, rozkładamy gdzie się da, kombinujemy, wkładamy skarpetki w każdy najmniejszy otwór, preferujemy miękkie torby zamiast walizek, śpiwory wprasowujemy pod siedzenia, poduszki rozkładamy sprawiedliwie we wnętrzu, a i tak za pierwszym razem klapy od bagażnika nie da się domknąć...
- A pierwsza potrzeba rzecz i tak jest na spodzie...
- Ostatnio były to peleryny przeciwdeszczowe, które sprytnie umieściłam w kole zapasowym...